Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Patrick Modiano
‹Ulica Ciemnych Sklepików›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUlica Ciemnych Sklepików
Tytuł oryginalnyRue des Boutiques obscures
Data wydania10 grudnia 2014
Autor
PrzekładEligia Bąkowska
Wydawca Czytelnik
ISBN978-83-07-03352-5
Format160s. 123×125mm
Cena24,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Człowiek-puzzle
[Patrick Modiano „Ulica Ciemnych Sklepików” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Ulicy ciemnych sklepików” pojawiają się charakterystyczne dla twórczości Patricka Modiano pytania o tożsamość, pamięć i czas. A główny bohater jest przez pisarza skazany na utratę każdego z tych trzech aspektów.

Jacek Jaciubek

Człowiek-puzzle
[Patrick Modiano „Ulica Ciemnych Sklepików” - recenzja]

W „Ulicy ciemnych sklepików” pojawiają się charakterystyczne dla twórczości Patricka Modiano pytania o tożsamość, pamięć i czas. A główny bohater jest przez pisarza skazany na utratę każdego z tych trzech aspektów.

Patrick Modiano
‹Ulica Ciemnych Sklepików›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUlica Ciemnych Sklepików
Tytuł oryginalnyRue des Boutiques obscures
Data wydania10 grudnia 2014
Autor
PrzekładEligia Bąkowska
Wydawca Czytelnik
ISBN978-83-07-03352-5
Format160s. 123×125mm
Cena24,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Główny bohater książki porusza się niczym kot od jednego kłębka do drugiego. Prowadzą go nici dawno przez niego zapomnianych historii, ale każdy trop zamiast wyjaśnienia przynosi jeszcze więcej pytań. Pojawia się kolejna nić, więc Guy Roland idzie jej tropem i dochodzi do kolejnego kłębka, wcale nie mając jednak wrażenia zbliżania się do prawdy. Historie, które z mozołem odkrywa, zdają się być częściami życia innych ludzi, lecz nie jego. Nie wracają do niego wspomnienia ani emocje z zapomnianych czasów. Nikt nie rozpoznaje jego osoby.
Iście policyjna robota, do której zresztą Roland nawykł, bo ostatnie lata pracy spędził w biurze detektywistycznym, przynosi więcej pytań niż odpowiedzi. Fragmenty ogromnej układanki zdają się do siebie nie pasować, tworzą dziwne, nieznajome wzory. W pewnym momencie następuje jednak przełom: ktoś wreszcie poznaje Rolanda, zwraca się do niego imieniem i nazwiskiem, co wcale nie oznacza, że rozwiązuje on ostatecznie swe tajemnice (zresztą nie ma nawet pewności co do nazwiska, bo bohater nazywany jest różnie). Wciąż mnożą się pytania, a my, w zasadzie od samego początku, możemy być pewni: happy endu nie będzie. Za progiem kolejnej tajemnicy nie czekają szampan i fanfary. Znalezienie odpowiedzi nie przyniesie radości, szczęścia, wprowadzi raczej jeszcze większy zamęt.
Autor „Ulicy ciemnych sklepików” stawia zasadnicze pytanie o istotę naszej tożsamości. Bohater jest tu postawiony w niezwykłym czasie i miejscu: w punkcie zero linii czasu, która rozciąga się w przeszłość i przyszłość. Musi wybrać, co jest dla niego istotniejsze i nie ma z tym żadnego problemu. Jednoznacznie opowiada się za przeszłością i przeżywa ten miniony czas na nowo, ale jakby po raz pierwszy, bo przecież nic z niego nie pamięta. Można by nawet stwierdzić, że żyje w dwóch kierunkach jednocześnie, bo jakakolwiek przyszłość jest dla niego nierozerwalnie związana z tym, co minione, co już się wydarzyło. Skazany jest przy tym na wieczną niepewność, polegać może wyłącznie na świadectwach innych ludzi, którzy rzekomo go znają, gdzieś go spotkali, rozmawiali z nim.
Modiano nie daje czytelnikowi łatwych odpowiedzi. Zamiast tego mnoży znaki zapytania, tropy, każąc wraz z bohaterem układać własne życie na podobieństwo skomplikowanych, wieloznacznych puzzli, co zresztą trafnie oddaje okładka polskiego wydania. O ile jednak widzimy na niej jak z rozsypanych fragmentów układa się w miarę kompletna postać mężczyzny, o tyle autor nie pozostawia nam wielkich nadziei – niczego nie dowiemy się na pewno.
koniec
6 czerwca 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Uciec, ale dokąd?
Marcin Knyszyński

27 II 2021

Wydawnictwo IX zebrało pięć starszych opowiadań Dawida Kaina, dołożyło dwa zupełnie nowe i wydało „Wszystkie grzechy korporacji Somnium”. Skromna, mała książeczka – ale niech nie zwiodą was jej niepozorne gabaryty. Wszystkie dotychczas czytane przeze mnie powieści autora („Oczy pełne szumu”, „Fobia” i „Ostatni prorok”) dotykały podobnego zagadnienia – kłopotu zwanego „istnieniem”. Tak, dokładnie – coś, co jest absolutnie podstawowe, niezbywalne i konieczne (choć tu można się spierać na szczycie (...)

więcej »

PRL w kryminale: Zielarz, przemytnik i arabski kochanek
Sebastian Chosiński

26 II 2021

Na początku lat 80. XX wieku aktywność literacka Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego zaczęła wyhamowywać. Raz, że pisarz był już w wieku, w którym większość mężczyzn w Polsce Ludowej znajdowała się na emeryturze. Dwa, że wraz ze zmieniającą się sytuacją polityczną malała popularność „powieści milicyjnych”. Drukowany na łamach prasy „Czwarty klucz” był jedynym premierowym tekstem pisarza, jaki ukazał się w gorącym 1981 roku.

więcej »

O świecie, którego już nie ma
Sebastian Chosiński

25 II 2021

Był starszym bratem laureata literackiej Nagrody Nobla za 1978 rok. Isaak Bashevis Singer uważał zresztą Izraela Joszuę za swego mentora. Są krytycy, którzy uważają, że talentem starszy z Singerów przewyższał tego, który później zdobył światowy rozgłos. Niestety, zmarł, mając zaledwie pięćdziesiąt lat. Ale i tak pozostawił kilka dzieł, które można uznać za prozatorskie arcydzieła. Wydany po raz pierwszy w języku polskim przed paroma tygodniami zbiór opowiadań „Perły” był jego książkowym (...)

więcej »

Polecamy

Imperium wcale się nie rozpadło

Na rubieżach rzeczywistości:

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Nieprawdopodobne, a jednak prawdziwe
— Jacek Jaciubek

Zabójczy ziemniak
— Jacek Jaciubek

Szpiega wynajmę
— Jacek Jaciubek

Suchość w ustach
— Jacek Jaciubek

Wszystkie odcienie szarości
— Jacek Jaciubek

Królestwo za kafelek
— Jacek Jaciubek

Historia wiary znaczona krwią
— Jacek Jaciubek

Poprzez góry, poprzez lasy
— Jacek Jaciubek

Misja na Marsa
— Jacek Jaciubek

Dzieci ulicy
— Jacek Jaciubek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.