Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Henry James
‹Amerykanin›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAmerykanin
Tytuł oryginalnyThe American
Data wydania4 lutego 2016
Autor
PrzekładDanuta Gembicka, Jan Stanisław Zaus
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-8069-251-0
Format632s. 130×201mm; oprawa twarda
Cena45,—
Gatunekmainstream, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

To tylko zwyczajny kupiec
[Henry James „Amerykanin” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zetknięcie się i konfrontacja dwóch światów: Ameryki i Europy, to stały motyw twórczości Henry’ego Jamesa. Nie inaczej jest w powieści „Amerykanin”, portretującej dziewiętnastowieczny świat wielkich interesów i arystokracji.

Joanna Kapica-Curzytek

To tylko zwyczajny kupiec
[Henry James „Amerykanin” - recenzja]

Zetknięcie się i konfrontacja dwóch światów: Ameryki i Europy, to stały motyw twórczości Henry’ego Jamesa. Nie inaczej jest w powieści „Amerykanin”, portretującej dziewiętnastowieczny świat wielkich interesów i arystokracji.

Henry James
‹Amerykanin›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAmerykanin
Tytuł oryginalnyThe American
Data wydania4 lutego 2016
Autor
PrzekładDanuta Gembicka, Jan Stanisław Zaus
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-8069-251-0
Format632s. 130×201mm; oprawa twarda
Cena45,—
Gatunekmainstream, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Amerykanin” powstał we wczesnej fazie twórczości Henry’ego Jamesa, jednego z najwybitniejszych pisarzy anglojęzycznych. Można dostrzec tutaj rozwijający się krystaliczny, elegancki język narracji i kształtującą się u autora umiejętność szkicowania portretów postaci subtelną, ale wyrazistą kreską, pozwalającą wydobyć całe bogactwo psychologicznej głębi. „Amerykanin” wydaje się miejscami może jeszcze trochę zbyt rozwlekły i przegadany, ale już widać najważniejsze, niepowtarzalne cechy niedoścignionego stylu Jamesa. Sam pisarz powtarzał, że dobre powieści ukazują „życie w ruchu” – i te kryteria rzeczywiście „Amerykanin” spełnia.
Młody amerykański biznesmen i kupiec Christopher Newman przyjeżdża z Ameryki do Europy, chcąc znaleźć tu inny świat niż w ojczyźnie. Chce odpocząć od intensywnego życia człowieka interesów. Niczym współczesny pracownik korporacji – „rzuca wszystko” i robi sobie przerwę. Europa bardzo mu się podoba, choć chwilami jest wobec tego nowego dla siebie świata bardzo naiwny i łatwowierny. W Paryżu nawiązuje kontakty i dołącza do „śmietanki towarzyskiej”. Z czasem przychodzi mu do głowy myśl, że może warto rozejrzeć się za kandydatką na żonę.
Newman oświadcza się zatem, jak wszystko na to wskazuje, idealnej kandydatce: Claire de Cintré, młodziutkiej wdowie pochodzącej z arystokratycznej rodziny z koneksjami i znakomitym pochodzeniem. I tu można dostrzec motyw, do którego nawiązuje „Lalka” Prusa, napisana dziesięć lat po „Amerykaninie”. Newman, jak nasz Wokulski dostaje kosza, bowiem to tylko zwyczajny kupiec, dla którego w tak znakomitym rodzie nie ma miejsca. Okazuje się, że podobieństw „Lalki” do „Amerykanina” jest nawet więcej – proszę zwrócić uwagę na zakończenia obu powieści.
Im bliżej finału, tym bardziej sprawy się komplikują i zagęszczają. Przełomem okazuje się przedwczesna śmierć przyjaciela Newmana, który na łożu śmierci wyjawia mu tragiczną tajemnicę, w pewnym sensie dotyczącą także osoby naszego amerykańskiego bohatera. Od tego momentu Newman nie może zaznać spokoju. Trudno mu uciec przed tymi sprawami, naznaczonymi w dodatku piętnem rzeczy ostatecznych, doświadczanych w obliczu śmierci. James portretuje tu w piękny sposób człowieka świadomego nieodwracalności swojego losu, który musi pogodzić się z tym, że jego życie układa się inaczej niż plany i marzenia.
Akcja powieści nie jest szczególnie rozbudowana – autor prowadzi ją (przynajmniej w pierwszej połowie książki) logicznie i prosto. Ta oszczędność, w rezultacie zaskakująco efektowna, jest cechą wielkiego stylu Jamesa, który na wzór Szekspira skupiał się na psychologii postaci, konfrontowanej z przeciwieństwami losu i sytuacjami granicznymi. Porównanie do genialnego twórcy ze Stratford-upon-Avon, zamieszczone na okładce książki, wydaje się jak najbardziej uzasadnione. Literackich tropów na pewno tu nie brakuje – w twórczości Jamesa pobrzmiewają echa Balzaka (barwne sceny realistyczne) czy Maupassanta (pesymistyczne spojrzenie na społeczeństwo). Nie można też zapominać, że „Amerykanin” to powieść romantyczna, w której znajdziemy akcenty gotyckie (scena w ruinach między Newmanem a panią Bread).
Powieści Henry’ego Jamesa wspaniale wydobywają „duszę Europy”. Jest to oczywiście świat Starego Kontynentu, którego już dzisiaj nie ma: z własną wysoką kulturą (co symbolizuje pierwsza scena książki) i niepowtarzalną obyczajowością. Ale dzieła takie jak „Amerykanin” przynoszą nam jednak przede wszystkim wiedzę o naturze człowieka, podaną w wysoce artystycznej, subtelnej formie. Czego dowiadujemy się o ludziach – o sobie? Że za najpiękniejszą nawet fasadą mogą kryć się największe ludzkie niegodziwości. I nie zmienią tego żadne pieniądze ani arystokratyczne tytuły. Że na dobrych ludzi czyha wiele pułapek. A w perspektywie historycznej – warto spojrzeć, jak trudny był wtedy los kobiet: uzależnione od rodowego nazwiska, nie miały prawa decydować o sobie. Jakakolwiek taka próba na własną rękę wiązałaby się ze splamieniem honoru rodziny. Kobiety płaciły za to wysoką cenę, czego przykładem jest postać Madame Nioche.
Styl Henry’ego Jamesa jest nader trudny do tłumaczenia. Wymaga słuchu niemal absolutnego. Na ogół tłumacze podołali temu wyzwaniu, choć muszą koniecznie zmienić ten fragment: „przyjąć (…) mowy pochwalne ze szczyptą soli”. Ten angielski idiom w oryginale oznacza: przyjąć coś z przymrużeniem oka, nie brać czegoś do w pełni poważnie. W żadnym wypadku nie wolno jednak tłumaczyć dosłownie – tego się nie robi takiemu styliście jak James! Jest to oczywiście niedopatrzenie, które nie powinno psuć nam literackiej uczty, jaką jest za każdym razem spotkanie z prozą Henry’ego Jamesa, najbardziej europejskiego ze wszystkich pisarzy amerykańskich.
koniec
10 czerwca 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Gwiazdy i piwo
Marcin Mroziuk

16 X 2021

W „Wędrując po niebie z Janem Heweliuszem” Anna Czerwińska-Rydel nie tylko w przystępny sposób przybliża młodym czytelnikom postać gdańskiego uczonego, ale również pozwala im poznać podstawowe informacje z zakresu astronomii. Lekturę dzieciom uprzyjemniają też znakomite ilustracje Asi Gwis.

więcej »

PRL w kryminale: Skradziony samochód z niespodziewanym bagażem
Sebastian Chosiński

15 X 2021

Kradzieże samochodów stały się prawdziwą plagą w Polsce dopiero w latach 90. XX wieku, ale już dekadę wcześniej nie brakowało – zwłaszcza w dużych miastach – zorganizowanych grup, które polowały na wybrane marki. Ten właśnie proceder Danuta Frey(-Majewska) traktuje jako punkt wyjścia fabuły „Fiata z placu Teatralnego” – kolejnej jej mikropowieści wydanej w serii „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

Cudzego nie znacie: Krew ojców
Miłosz Cybowski

14 X 2021

„Ceremony of Ashes” Jaysona Roberta Ducharme’ego to krótka nowela o zemście. Taka, w której brak szczęśliwych zbiegów okoliczności i happy endu.

więcej »

Polecamy

Zawsze szach, nigdy mat

Stulecie Stanisława Lema:

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

W stronę komedii
— Joanna Kapica-Curzytek

Europa, której nie było?
— Joanna Kapica-Curzytek

Dama w czasach popkultury
— Daniel Markiewicz

Esensja czyta: Sierpień 2014
— Miłosz Cybowski, Konrad Wągrowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jacek Jaciubek, Daniel Markiewicz

Powieść dla nieprzystosowanych
— Daniel Markiewicz

Henry James w pigułce
— Joanna Kapica-Curzytek

Czego nie wiedział czytelnik
— Daniel Markiewicz

Esensja czyta: Kwiecień 2012
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Daniel Markiewicz

(Nie) lękajcie się
— Daniel Markiewicz

Małe rysy małżeńskie
— Daniel Markiewicz

Tegoż autora

Naprawdę długo mieliśmy szczęście
— Joanna Kapica-Curzytek

Kwestia sposobu postrzegania
— Joanna Kapica-Curzytek

Niczym w zwierciadle
— Joanna Kapica-Curzytek

Przebić szklany sufit
— Joanna Kapica-Curzytek

Aby wysiłek przyniósł owoce
— Joanna Kapica-Curzytek

Ciesz się każdą chwilą
— Joanna Kapica-Curzytek

Pozostają tylko wspomnienia
— Joanna Kapica-Curzytek

Co nas nie zabije, to nas wzmocni
— Joanna Kapica-Curzytek

Gdy z łańcucha zrywajom się wsyskie okropności…
— Joanna Kapica-Curzytek

Klucz do bocznych drzwi
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.