Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Jaume Cabré
‹Cień eunucha›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
100,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCień eunucha
Tytuł oryginalnyL’ombra de l’eunuc
Data wydania18 maja 2016
Autor
PrzekładAnna Sawicka
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-65282-60-6
Format496s. 140×230mm; oprawa twarda
Cena44,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Bez wprawy i bez rutyny
[Jaume Cabré „Cień eunucha” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Powieść ukazuje się u nas w momencie wielkiej popularności katalońskiego autora w Polsce. „Cień eunucha”, przepięknie zawieszony między muzyką a metafizyką, jest uniwersalnym obrazem kondycji ludzkiej.

Joanna Kapica-Curzytek

Bez wprawy i bez rutyny
[Jaume Cabré „Cień eunucha” - recenzja]

Powieść ukazuje się u nas w momencie wielkiej popularności katalońskiego autora w Polsce. „Cień eunucha”, przepięknie zawieszony między muzyką a metafizyką, jest uniwersalnym obrazem kondycji ludzkiej.

Jaume Cabré
‹Cień eunucha›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
100,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCień eunucha
Tytuł oryginalnyL’ombra de l’eunuc
Data wydania18 maja 2016
Autor
PrzekładAnna Sawicka
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-65282-60-6
Format496s. 140×230mm; oprawa twarda
Cena44,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Premiera książki miała miejsce dwadzieścia lat temu. Powieść została kilkakrotnie wyróżniona, między innymi nagrodą miasta Barcelony. Jaume Cabré należy obecnie do grona czołowych pisarzy europejskich. Tworzy literaturę z intelektualnymi aspiracjami, ale przystępną i niehermetyczną. Docenili to także polscy czytelnicy.
Dla tych, którzy nie czytali jeszcze żadnego dzieła Jaume Cabré, „Cień eunucha” będzie bardzo dobrym wprowadzeniem w jego twórczość. Powieść zawiera bowiem najbardziej charakterystyczne elementy literackiego świata wyobraźni tego pisarza. Miejscem akcji jest restauracja o oryginalnej, nietypowej architekturze, dawniej rezydencja rodziny głównego bohatera. Podobnie jak w „Głosach Pamano”, ważny dla narracji powieści dom wygląda zupełnie inaczej niż kiedyś i jest milczącym świadkiem poczynań postaci na przestrzeni lat. Przeszłość to nie czas, ale miejsce, co nabiera tu szczególnego znaczenia.
Można dostrzec także kolejne powiązania powieści z innymi utworami Cabré. Autor zabiera nas do fikcyjnej miejscowości Feixes, która pojawiła się wcześniej w (niepublikowanym po polsku) cyklu trzech minipowieści. Bohaterem jest ród Rigau – to nazwisko pojawia się także w „Cieniu eunucha”. Choć nie na pierwszym planie, jest on dla opowiedzianej tu historii jednym z kluczowych elementów wpływających na postrzeganie przedstawionych faktów.
Głównym bohaterem „Cienia eunucha” jest Miquel Gensana Giró, urodzony – tak samo jak autor – trzydziestego kwietnia 1947 roku. To członek ubożejącej stopniowo w XX wieku rodziny fabrykantów o imponującym drzewie genealogicznym, sięgającym dwustu lat wstecz. Zamiast odziedziczenia majątku i stabilnej kariery, bohatera czeka trudna wędrówka w poszukiwaniu własnego miejsca w życiu i uporczywa walka z niespełnieniem. Historia jego życia to dzieje urodzonego po wojnie pokolenia Katalończyków, którym podczas dyktatury Franco odebrano prawo do samostanowienia.
Tak jak w innych książkach katalońskiego pisarza (np. w „Wyznaję”), również tutaj poczesne miejsce zajmuje muzyka. Forma powieści oparta jest na strukturze koncertu skrzypcowego Albana Berga, kompozytora austriackiego, prekursora muzyki atonalnej. Wspomnijmy przy okazji fakt, że prawykonanie tego utworu odbyło się w Barcelonie w 1936 roku. Tytuły rozdziałów „Cienia eunucha” odpowiadają poszczególnym częściom koncertu, niezwykle logicznego w swojej formie, o przyciemnionej, choć nie nazbyt mrocznej barwie, którego brzmienie wzbudza metafizyczny niepokój. Literatura i muzyka mają tak wiele wspólnego – zdaje się nam przypominać autor. W powieści są też inspirujące nawiązania do innych utworów muzycznych. Jaume Cabré nie kryje, że oprócz literatury, jego wielką miłością jest muzyka.
Koncertowe Andante jest quasi-fantazją o charakterze preludium. W powieści rozdział ten przyjmuje formę Bildungsromanu: zapoznajemy się tu z historią życia młodego Miquela Gensany Giró, głównego bohatera powieści wchodzącego w dorosłe życie. Część druga, Allegretto, pełni rolę tanecznego scherza. Autor „Cienia eunucha” w przewrotny sposób interpretuje je, opisując burzliwe losy Miquela uczestniczącego w antyfrankistowskiej opozycji i w życiu studenckim Barcelony w latach 70. XX wieku. To czasy ożywienia i konsekwencja wydarzeń z 1968 roku, przynoszących zmianę nastrojów wśród europejskiej inteligencji. Tempo stopniowo przyspiesza. Lapidarne Allegro to w koncercie kulminacja i dramaturgiczne przesilenie, będące obrazem przejmującej katastrofy. Miquel dowiaduje się o prawdziwej historii swojej rodziny i poznaje tajemnicę swojego ojca. Opowiada o największej miłości swojego życia oraz mierzy się z nieodwracalnością (i oczywistością) śmierci.
Temat części końcowej, Adagia, jest cytatem z chorału Bacha „Es is Genug”, symbolizującym daleką od wybuchów i niepokojów młodości dojrzałość, oddalenie i dystans wobec doczesności. Główny bohater powieści rozlicza się ze swoim życiem, zastanawiając się nad wyborami i przypadkami decydującymi o dalszych życiowych losach. Końcową kodę, świetlistą i pełną barw, Jaume Cabré wspaniale przekształcił w literacki obraz ulotności życia i muzyki.
Posłuchajcie końcowego dźwięku tego koncertu, długiego, przejmującego g. Jest ono, by zacytować autora, „niczym w jednej z tych wizji przeżywanych przed śmiercią, kiedy w ciągu paru sekund przechodzi przed oczami całe życie”. Skrzypcowy koncert to requiem, które Berg zadedykował przedwcześnie zmarłej młodej dziewczynie (stąd tytuł drugiej części książki: „Pamięci anioła”). „Cień eunucha” natomiast to requiem dla dopełniającego się, uciekającego bezpowrotnie życia.
To właśnie całe życie Miquela poznajemy w jego wielogodzinnym wyznaniu podczas obiadu w wystawnej restauracji z koleżanką z pracy Júlią. Wybrali się tam po pogrzebie wspólnego znajomego, by o nim porozmawiać. Zamiast tego jednak Miquel dokonuje życiowego bilansu, spoglądając wstecz (podziwiać chyba należy cierpliwość Júlii, która godzi się wysłuchać wszystkiego do końca). Śledzenie narracji wymaga skupienia i uwagi, bo następują tu dosyć swobodne przejścia pomiędzy dwiema warstwami czasowymi: historią życia Miquela a scenami w restauracji. Jest też charakterystyczne dla stylu Jaume Cabré płynne przenikanie się trzeciej osoby z pierwszą. Ważnym wątkiem jest także wplatająca się w całość opowieść wuja Maurycego – rodzinnej „czarnej owcy”, dziwaka i ekscentryka. To romantyk, skupiający się na nieżyciowych sprawach, ale okaże się, że to właśnie on jest najsilniejszym filarem rodzinnej tożsamości, którą przekazuje Miquelowi.
Jak wspomniałam wcześniej, wiele wspólnego ze sobą mają literatura i muzyka. Wbrew pozorom, jest też wiele podobieństw pomiędzy muzyką a życiem – każdego z nas. Można to dostrzec szczególnie w portrecie Teresy – wybitnej skrzypaczki, która drogę na szczyt kariery okupiła latami trudnych ćwiczeń i wyrzeczeń, samotnością i niewyobrażalną tremą przed każdym występem. Zawsze musi być w najwyższej formie, nigdy nie może zawieść, cały czas musi dawać z siebie wszystko, bo każdy występ jest pierwszy i jedyny: nie ma możliwości powtórki, poprawy, wymazania tego, co nie wyszło, odwrócenia biegu czasu. Przypominają się słowa z wiersza Szymborskiej „Nic dwa razy”: „zrodziliśmy się bez wprawy/ i pomrzemy bez rutyny”. Tak właśnie przecież żyjemy, na krawędzi klęski i sukcesu, pomiędzy pechem a szczęściem, chwilami cierpienia i błogiego spokoju. Nasze życie jest premierowym występem bez wcześniejszych prób. Nie zawsze przypomina pełen blasku koncert wirtuoza, w którym bezbłędnie gramy wszystkie nuty i osiągamy brzmienie takie, jak zakładaliśmy.
„Cień eunucha” otwiera cytat z Evelyna Waugha: „oprócz przeszłości, niczego nie posiadamy na pewno”. Jaume Cabré zgłębia „Sekret aorystu” (to tytuł pierwszej części) – czasu przeszłego. To, co wydarza się w życiu, staje się rozdziałem na zawsze zamkniętym. Taki właśnie jest los człowieka, skazujący go najpierw na popełnianie błędów, a potem na gorycz rozpamiętywania niepowodzeń i bezsilność wobec szans, które przeminęły i już się nie powtórzą. Bachowskie „Es is Genug” bliskie jest słowu „wystarczy” Szymborskiej, które poetka wybrała jako tytuł swojego ostatniego tomu poezji, wydanego już pośmiertnie.
Bronię Miquela i tego, jak wygląda jego życie. Nie jest nieudacznikiem, tytułowym „eunuchem”, człowiekiem przegranym w walce o swoje szczęście. Nikt z nas nigdy nie robi wszystkiego, co w jego mocy. Nie zawsze potrafimy wykorzystać wszystkie karty, które mamy w grze, nie w każdej chwili potrafimy podjąć właściwe decyzje. Jesteśmy uwikłani w zależności, na które nie mamy wpływu. Miquel przyszedł na świat w takim, a nie innym momencie w swojej rodzinie, na jego los wpłynęła też historia jego kraju, przez wiele lat tłamszonego brutalną dyktaturą Franco. Główny bohater jest przykładem tego, że wprawa i rutyna w życiu nie przydają się do niczego. I nie są to okoliczności świadczące przeciwko niemu.
Bardzo cieszy, że tłumaczką tej powieści Cabré, już czwartej tego autora na naszym rynku wydawniczym, jest Anna Sawicka. Bardzo interesujący jest jej wstęp, uwrażliwiający czytelnika na bliskie powiązania między muzyką a literaturą. Przekład „Cienia eunucha” jest staranny i odznacza się nieprzeciętną kulturą słowa, wydobywający z oryginału najmniejszy odcień emocji, każdy rys sarkazmu i groteski. Podziwiać należy nieprzebrane literackie ozdobniki, biegniki i pasaże składające się na piękną całość „Cienia eunucha”. W muzyce nazywałoby się to stylem brillant. Tłumaczce udaje się wspaniale oddać ten jedyny w swoim rodzaju styl autora, z pozoru zawiły i „barokowy”, ale w gruncie rzeczy przejrzysty i czytelny. W 2015 roku Anna Sawicka otrzymała prestiżową nagrodę Instytutu Ramona Llulla za „Głosy Pamano” – najlepszy przekład literacki z języka katalońskiego. Tłumaczenie „Cienia eunucha” jest równie wybitne.
Powieść Jaume Cabré to nie szybka lektura dla zabicia czasu. Warto z wyprzedzeniem wybrać moment jej czytania, psychicznie się przygotować, nastawić się na coś wyjątkowego. To pozycja dla koneserów, którzy lubią skupić się na szczególe, doceniają piękno frazy i umieją smakować pełnię urody czytanej prozy.
koniec
11 lipca 2016
Podczas pisania korzystałam z tekstu Marcina Gmysa: „Alban Berg – Koncert skrzypcowy”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Kolejna hagiografia
Miłosz Cybowski

26 X 2021

Abraham Lincoln jest jedną z tych postaci historycznych, o których pisze się na dwa sposoby: albo w sposób bardzo krytyczny, albo przesadnie pozytywny. „Lincoln”, powieść Emila Ludwiga, zalicza się do tej drugiej kategorii.

więcej »

Mała Esensja: Z kociej perspektywy
Marcin Mroziuk

25 X 2021

W „Mruczandzie na trzy rodziny i jedną kamienicę” Grzegorz Kasdepke z poczuciem humoru sportretował mieszkańców pewnego dwupiętrowego budynku na warszawskiej Saskiej Kępie, których zachowania niejednokrotnie wprawiają w zdumienie pewnego szarego dachowca. Obserwując ich perypetie, młodzi czytelnicy będą z pewnością doskonale się bawić.

więcej »

Chopin – globalny fenomen
Joanna Kapica-Curzytek

24 X 2021

Osiemnasty Konkurs Chopinowski właśnie przechodzi do historii, liczącej sobie już prawie sto lat. W „Wielkiej grze” przeżyjemy jeszcze raz wszystkie poprzednie edycje tej wielkiej imprezy. Ciekawostek, anegdot, emocji nie zabraknie!

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Spod pióra selekcjonera
— Joanna Kapica-Curzytek

Wszystko w życiu ma ze sobą związek
— Joanna Kapica-Curzytek

O prawdzie nieskażonej ludzkimi wątpliwościami
— Joanna Kapica-Curzytek

Niebo gwiaździste nad don Rafelem i prawo moralne w nim
— Joanna Kapica-Curzytek

Zła pamięć
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Chopin – globalny fenomen
— Joanna Kapica-Curzytek

Coś pozytywnego
— Joanna Kapica-Curzytek

Niebo będzie już inne
— Joanna Kapica-Curzytek

Człowiek
— Joanna Kapica-Curzytek

Naprawdę długo mieliśmy szczęście
— Joanna Kapica-Curzytek

Kwestia sposobu postrzegania
— Joanna Kapica-Curzytek

Niczym w zwierciadle
— Joanna Kapica-Curzytek

Przebić szklany sufit
— Joanna Kapica-Curzytek

Aby wysiłek przyniósł owoce
— Joanna Kapica-Curzytek

Ciesz się każdą chwilą
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.