Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Jon Krakauer
‹Pod sztandarem nieba›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPod sztandarem nieba
Tytuł oryginalnyUnder the Banner of Heaven
Data wydania17 lutego 2016
Autor
PrzekładJan Dzierzgowski
Wydawca Czarne
SeriaAmerykańska
ISBN978-83-8049-240-0
Format392s. 133×215mm; oprawa twarda
Cena49,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller, non-fiction, podróżnicza / reportaż
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Historia wiary znaczona krwią
[Jon Krakauer „Pod sztandarem nieba” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W czasach mojego dzieciństwa krążyła anegdota, jakoby amerykańscy mormoni posiadali w swoich archiwach dane wszystkich żyjących ludzi świata – przeświadczenie to zostało wykorzystane potem przez twórców serialu „Z archiwum X”. Jon Krakauer udowadnia, że mormonizm faktycznie jest niezwykłą, tajemniczą religią mającą wiele mrocznych i nieoczywistych aspektów, łącznie z ukrywanymi w sejfach archiwami.

Jacek Jaciubek

Historia wiary znaczona krwią
[Jon Krakauer „Pod sztandarem nieba” - recenzja]

W czasach mojego dzieciństwa krążyła anegdota, jakoby amerykańscy mormoni posiadali w swoich archiwach dane wszystkich żyjących ludzi świata – przeświadczenie to zostało wykorzystane potem przez twórców serialu „Z archiwum X”. Jon Krakauer udowadnia, że mormonizm faktycznie jest niezwykłą, tajemniczą religią mającą wiele mrocznych i nieoczywistych aspektów, łącznie z ukrywanymi w sejfach archiwami.

Jon Krakauer
‹Pod sztandarem nieba›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPod sztandarem nieba
Tytuł oryginalnyUnder the Banner of Heaven
Data wydania17 lutego 2016
Autor
PrzekładJan Dzierzgowski
Wydawca Czarne
SeriaAmerykańska
ISBN978-83-8049-240-0
Format392s. 133×215mm; oprawa twarda
Cena49,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller, non-fiction, podróżnicza / reportaż
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W sposób chyba nieświadomy „Pod sztandarem nieba” kojarzy się z jedną z wybitniejszych książek faktograficznych XX wieku – „Z zimną krwią” Trumana Capote’a. Różnica polega na tym, że Capote napisał studium konkretnego przypadku, natomiast Krakauer nie ograniczył się do jednej zbrodni i szczegółowo opisał kilka makabrycznych scen z krótkiej, bo raptem dwustuletniej, historii mormonizmu. Stały się one tłem dla rozważań o dziejach tego wierzenia, a także o amerykańskiej religijności w ogóle, jak również o spojrzeniu samego autora na powyższe zagadnienia.
Historia mormonizmu jest krótka i niejednoznaczna, a zaczęła się w czasach, gdy po amerykańskiej ziemi krążyło wielu samozwańczych proroków, czyli w latach 20. XIX wieku. Początek dał mu Joseph Smith, wówczas bardzo młody człowiek, który doznał szeregu rzekomych objawień od anioła Moroniego, odnalazł starożytne artefakty oraz spisał świętą księgę nowej religii. Z całą pewnością posiadał on wyjątkową charyzmę, która pozwoliła mu zgromadzić wokół siebie oddanych wyznawców i stopniowo poszerzać ich krąg. Po śmierci stał się natomiast głównym punktem odniesienia, drogowskazem dla innych i osobą o statusie świętego. Pierwsze dekady mormonizmu naznaczone są ciągłą walką z uprzedzeniami, krwawymi starciami z „niewiernymi”, ucieczkami i przesiedleniami. Po kilkudziesięciu latach tułaczki z miejsca na miejsce następca proroka Smitha poprowadził mormonów na ziemie nazwane niedługo później Utah, gdzie osiedli na stałe i zaczęli rozbudowywać struktury Kościoła.
Krakauer sugeruje, że przemoc jest na trwałe wpisane w istotę mormonizmu, nie tylko z racji krwawych pierwszych lat istnienia. Wierni Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich uznawali bowiem do niedawna (a nieoficjalnie pewnie nadal) supremację rasy białej. Przez wiele lat przysięgali w jednym z obrzędów przejścia walkę do ostatniej kropli krwi w obronie wiary. Kobietę traktują do dziś wyłącznie jako potencjalną matkę, która powinna większość swego życia poświęcić rodzeniu dzieci i ich wychowywaniu (nie są więc niczym dziwnym kilkunastoosobowe rodziny). Jednym z najważniejszych powodów jest jednak zdaniem autora poligamia.
Pierwsi przywódcy mormonów, Joseph Smith i jego następcy ukrywali przed wiernymi fakt posiadania wielu żon – opór przed poligamią w społeczeństwie amerykańskim był zbyt duży. Z czasem zaczęli doznawać objawień uznających wielożeństwo za prawo i obowiązek i powoli umacniali grunt pod usankcjonowanie go w pełni. Kolejni prezydenci USA toczyli z nimi ciągłą walkę w tym aspekcie i wreszcie po wielu latach Święci w Dniach Ostatnich ulegli z powodów pragmatycznych (na szali znalazło się dalsze funkcjonowanie ich wspólnoty) i oficjalnie zakazali poligamii wśród swoich wiernych. Duża część wyznawców nigdy się do tych zaleceń nie zastosowała. Uznając zwierzchnictwo Boga, a co za tym idzie objawień Josepha Smitha, które poligamię wręcz nakazywały, odłączali się od głównego nurtu wiary i zakładali fundamentalistyczne odłamy Kościoła. Podobnych grup do dziś żyje w USA wiele, rozsianych zwłaszcza na zachód od Utah.
Mormoni są od najmłodszych lat poddawani wyjątkowo kompleksowej indoktrynacji, ale wśród poligamicznych fundamentalistów przybiera ona formy skrajne. Obok zakazu czytania literatury i prasy niemormońskiej, oglądania telewizji, posiadania jakichkolwiek amerykańskich dokumentów (czy szerzej – uznawania jakiegokolwiek zwierzchnictwa prawa amerykańskiego) pojawia się wiele innych. Praktycznie wszystkie dziewczynki są z góry przeznaczone na żony dla zwykle dużo starszych mężczyzn, a co za tym idzie na porządku dziennym jest pedofilia. Żonami tego samego mężczyzny może być babcia, matka i córka, a w wyniku zdarzeń losowych mogą się „wymieniać” mężami. Gwałt jest najzupełniej normalnym sposobem odbywania stosunków seksualnych (zdarzają się ekstremalne przypadki gwałcenia dziewczynek przez chłopców). Wszystkie kobiety muszą rodzić dzieci w ogromnych ilościach. Rekordziści mormońscy mieli lub mają po kilkadziesiąt żon i nawet ponad setkę dzieci, a płodne życie prowadzą do późnej starości. Obowiązuje chów wsobny, który powoduje rozmaite problemy zdrowotne, o czym autor jednak szerzej nie wspomina prawdopodobnie z braku danych. Kobiety fundamentalistów są odseparowane od świata zewnętrznego, żyją w całkowicie zamkniętych społecznościach, ubierają się w stroje w XIX-wiecznych stylu, a ich głosem są te nieliczne, które pomimo prania mózgu zdecydowały się uciec.
Dziś Utah to najbardziej republikański stan w USA, a także, czego można się domyślać, źródło ogromnego wsparcia finansowego dla partii republikańskiej i jej kandydatów na prezydenta. Majątek Kościoła jest bowiem gigantyczny i nieustannie powiększany różnymi sposobami, także wątpliwej natury etycznej. Jak duża jest siła polityczna mormońskiej społeczności pokazały starania o konstytucyjne zrównanie praw mężczyzn i kobiet, które przepadły, dzięki staraniom przywódców Kościoła. Niezmiennie od półtora stulecia każdy prezydent USA musi się z mormonami poważnie liczyć.
Książka Krakauera oparta jest na tezie równie śmiałej, co kontrowersyjnej – przyjął on, że fundamentalistyczny mormonizm jest wyznaniem naznaczonym zbrodnią, a w mormonizm jako taki wpisane są przemoc i rozlew krwi. Taki punkt widzenia wywołał odpowiednią reakcję władz Kościoła, które próbowały zablokować publikację, do czego zresztą autor odnosi się rzeczowo w ostatnim rozdziale. „Pod sztandarem nieba” opisuje dzieje religii od jej zarania do dziś, ale akcent kładzie na kilku najohydniejszych przypadkach – masakrze w Mountain Meadows, porwaniach, gwałtach, pedofilii czy wreszcie zbrodni braci Lafferty, którzy, opętani „objawieniami”, zabili swą szwagierkę i jej maleńką córeczkę oraz planowali kilka kolejnych morderstw. Obraz religii, który kształtuje się w toku lektury jest potworny. Ile jest w tym prawdy? Wydarzenia, o których pisze autor są doskonale udokumentowane, a on sam odwołuje się do wielu źródeł, dlatego nie można mieć zastrzeżeń do warstwy faktograficznej. Czy jednak wiara tak zbrodnicza mogła przetrwać wiele lat i doskonale dopasować się do amerykańskiego systemu społecznego? Czy autor nie próbował przedstawić mormonizmu zbyt jednostronnie? Takie pytanie mogą się pojawić, ale należy przyznać, że fakty stoją po stronie Krakauera i trudno mu zarzucać niecne intencje.
Jak by nie było, „Pod sztandarem nieba” to lektura pasjonująca, trzymająca w napięciu nie mniej niż wspomniane „Z zimną krwią” Capote’a. Wątki historyczne przeplatają się z fragmentami dotyczącymi ostatnich wydarzeń w Kościele oraz z zapisami różnych zbrodni, dzięki czemu zachowana została dynamika opowieści. Miejscami książka jest wstrząsająca i stanowi cenne źródło wiedzy na temat współczesnego społeczeństwa amerykańskiego, którego mormonizm jest dziś istotną częścią, nawet jeśli wciąż chowa w swoich archiwach mnóstwo tajemnic.
koniec
12 lipca 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niestrawione dzieci rewolucji
Joanna Kapica-Curzytek

12 VII 2020

Baskijska powieść „Samotny mężczyzna” porusza problemy ludzi oddanych wypalonym, przebrzmiałym ideom. Chcą na nowo wrócić do normalności, ale piętno przeszłości nie daje o sobie zapomnieć.

więcej »

Mała Esensja: Indyjskie sekrety Bajkowego Króla
Marcin Mroziuk

11 VII 2020

Czytając „Oko Węża”, możemy się po raz kolejny przekonać, że bohaterom „Kronik Archeo” naprawdę trudno znaleźć chwilę spokoju, bo wszędzie przytrafiają im się niesamowite przygody. Warto zaznaczyć, że tym razem muszą zmierzyć się oni z wyjątkowo skomplikowaną zagadką, a ich życie kilka razy będzie wisieć na włosku.

więcej »

Przeżyć kolejny dzień
Joanna Kapica-Curzytek

10 VII 2020

„Pszczelarz z Aleppo”, przejmująco oddaje dramat ofiar wojny domowej w Syrii, ale powieści brakuje głębi i epickiego rozmachu.

więcej »

Polecamy

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej

Na rubieżach rzeczywistości:

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Nieprawdopodobne, a jednak prawdziwe
— Jacek Jaciubek

Zabójczy ziemniak
— Jacek Jaciubek

Szpiega wynajmę
— Jacek Jaciubek

Suchość w ustach
— Jacek Jaciubek

Wszystkie odcienie szarości
— Jacek Jaciubek

Królestwo za kafelek
— Jacek Jaciubek

Człowiek-puzzle
— Jacek Jaciubek

Poprzez góry, poprzez lasy
— Jacek Jaciubek

Misja na Marsa
— Jacek Jaciubek

Dzieci ulicy
— Jacek Jaciubek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.