Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Diana Wynne Jones
‹Zaczarowane życie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZaczarowane życie
Tytuł oryginalnyCharmed Life
Data wydaniapaździernik 2002
Autor
PrzekładDanuta Górska
Wydawca Amber
CyklŚwiaty Chrestomanciego
ISBN83-241-0126-8
Format208s. 150x210mm
Cena19,80
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Mała Esensja: Konfrontacja z Harrym
[Diana Wynne Jones „Zaczarowane życie”, Diana Wynne Jones „Tydzień czarów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Sieroctwo głównych bohaterów, szkoła czarów, źli i dobrzy czarodzieje oraz dość wyraźny podział na osoby parające się magią i „zwykłych” ludzi (dotyczy to pierwszego tomu „Światów…”) oczywiście budzi skojarzenia z twórczością Rowling, ale akcenty w obu cyklach rozłożone są zupełnie inaczej i w rzeczywistości otrzymujemy bardzo różne powieści. Harry Potter – nie umniejszając w żadnym stopniu jego zasług w dziedzinie czytelnictwa u dzieci – pozostaje produktem ery McDonalda. Harry kolekcjonuje karty ze słynnymi czarodziejami, a dzieci pożerają chipsy, kolekcjonując karty z Harrym, książki Rowling przepełnione są gadżetami, a każda kolejna powieść obowiązkowo robiona jest według wypróbowanej recepty na sukces – …kolejny rok nauki Harry’ego, kolejna zagadka kryminalna do rozwiązania. Pisarstwo Jones jest bardziej klasyczne i stonowane, w większym stopniu odwołuje się do wyobraźni, autorka przedkłada portretowanie postaci nad upychanie w fabule kolejnych atrakcji.

Tomasz Kujawski

Mała Esensja: Konfrontacja z Harrym
[Diana Wynne Jones „Zaczarowane życie”, Diana Wynne Jones „Tydzień czarów” - recenzja]

Sieroctwo głównych bohaterów, szkoła czarów, źli i dobrzy czarodzieje oraz dość wyraźny podział na osoby parające się magią i „zwykłych” ludzi (dotyczy to pierwszego tomu „Światów…”) oczywiście budzi skojarzenia z twórczością Rowling, ale akcenty w obu cyklach rozłożone są zupełnie inaczej i w rzeczywistości otrzymujemy bardzo różne powieści. Harry Potter – nie umniejszając w żadnym stopniu jego zasług w dziedzinie czytelnictwa u dzieci – pozostaje produktem ery McDonalda. Harry kolekcjonuje karty ze słynnymi czarodziejami, a dzieci pożerają chipsy, kolekcjonując karty z Harrym, książki Rowling przepełnione są gadżetami, a każda kolejna powieść obowiązkowo robiona jest według wypróbowanej recepty na sukces – …kolejny rok nauki Harry’ego, kolejna zagadka kryminalna do rozwiązania. Pisarstwo Jones jest bardziej klasyczne i stonowane, w większym stopniu odwołuje się do wyobraźni, autorka przedkłada portretowanie postaci nad upychanie w fabule kolejnych atrakcji.

Diana Wynne Jones
‹Zaczarowane życie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZaczarowane życie
Tytuł oryginalnyCharmed Life
Data wydaniapaździernik 2002
Autor
PrzekładDanuta Górska
Wydawca Amber
CyklŚwiaty Chrestomanciego
ISBN83-241-0126-8
Format208s. 150x210mm
Cena19,80
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Diana Wynne Jones, popularna autorka powieści dla dzieci, zaczęła pisać cykl „Światy Chrestomanciego” ponad dwadzieścia lat temu. W Polsce jest autorką mało znaną i taką zapewne by pozostała, gdyby nie wścieklizna, jaka zapanowała na punkcie Harry’ego Pottera. Na popularności czarodzieja z Hogwartu próbują zarobić wszyscy, czego przykładem jest właśnie wydanie powieści Jones – okładka obwieszcza, zużywając przy tym mnóstwo wykrzykników: „Przed Harrym Potterem był Chrestomanci!”, „Lepsze, mocniejsze, prawdziwsze niż Harry Potter!”, „Jedna z najsłynniejszych pisarek (…), która na 20 lat przed Joan Rowling stworzyła (…) świat łudząco podobny do świata Harry’ego Pottera.” oraz – dość idiomatycznie – „Hotter than Potter!”. W rzeczywistości frazesy te czynią „Światom Chrestomanciego” więcej szkody niż pożytku, na siłę konfrontując utwory zupełnie odmienne oraz wymuszając tym samym na czytelniku postawienie wymagań i oczekiwań, których książki nie spełniają. Tymczasem powieści Jones, jako oryginalna literatura dla dzieci, dobrze bronią się same.
Tytułowy Chrestomanci (to tytuł przechodni, a nie nazwisko) jest wielkim czarodziejem, strażnikiem magii we wszystkich istniejących światach równoległych. Gdy w którymś z nich dochodzi do ważnego wydarzenia, które może zakończyć się na jeden z możliwych sposobów i za każdym razem inaczej zmienić losy świata (na przykład bitwa wygrana przez jedną lub drugą stronę), świat w niezauważalny dla jego mieszkańców sposób ulega „rozgałęzieniu”. Liczba światów Chrestomanciego jest olbrzymia, w niektórych istnieje magia, w innych nie (takim jest nasz świat), a do poruszania się między nimi służą pilnie strzeżone bramy. Potencjał drzemiący w takim pomyśle jest ogromny, ale Jones, o dziwo, wykorzystuje go w sposób dość przewrotny. Przedstawiony zamysł tysięcy bardzo podobnych rzeczywistości odgrywa tylko nieznaczną rolę w przedstawionych opowieściach, a sam Chrestomanci pozostaje postacią co najwyżej drugoplanową. Autorka bardzo zawęża plan, wybierając za miejsce akcji swojską wioskę lub szkołę oraz obsadzając w rolach głównych dzieci, z którymi młodemu czytelnikowi będzie się łatwo utożsamić. Tom pierwszy – „Zaczarowane życie” – opowiada o Eryku, zwanym przez wszystkich Kotem, oraz jego siostrze czarodziejce, zarozumiałej Gwendolin. Rodzeństwo straciło rodziców w tragicznym wypadku parostatku i mieszka w jednym z miast Anglii pod opieką pani Sharp, także czarownicy. Pewnego dnia do ich domu przybywa słynny Chrestomanci, aby zabrać ich na nauki do swego zamku. Tam staną się bohaterami dramatycznej przygody, w której niegodziwi czarodzieje spróbują uzyskać dostęp do strzeżonej przez Chrestomanciego bramy pomiędzy światami.

Diana Wynne Jones
‹Tydzień czarów›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTydzień czarów
Tytuł oryginalnyWitch Week
Data wydaniastyczeń 2003
Autor
PrzekładDanuta Górska
Wydawca Amber
CyklŚwiaty Chrestomanciego
ISBN83-241-0203-5
Format224s. 150x210mm
Cena24,80
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Drugi tom cyklu Jones – „Tydzień czarów” – stanowi spore zaskoczenie, gdyż jego związek z „Zaczarowanym życiem” jest znikomy. Jedyną znajomą postacią jest sam Chrestomanci, który pojawia się dopiero pod koniec powieści. Tym razem autorka przedstawia świat, w którym magia jest obecna, ale surowo zakazana, jej uprawianie ścigane jest przez inkwizycję, a akcję umieszcza w Wieloborze, szkole z internatem. Przedstawia grupkę uczniów klasy II y, w której ktoś zaczyna uprawiać czary. Wkrótce okazuje się, że uczniów z ukrytym talentem magicznym jest więcej, a wydarzenia w szkole wpłyną na losy całego świata. Drugi tom „Światów Chrestomanciego” podobał mi się nawet bardziej, sprawia wrażenie spójniejszego i bardziej emocjonującego. Na szczególną uwagę zasługują też wyraziste portrety dorosłych nauczycieli i przede wszystkim dzieci, wśród których nie ma słodkich aniołków, za to każdy co nieco przeskrobał, dzięki czemu opowiadana historia ulega urealnieniu.
Sieroctwo głównych bohaterów, szkoła czarów, źli i dobrzy czarodzieje oraz dość wyraźny podział na osoby parające się magią i „zwykłych” ludzi (dotyczy to pierwszego tomu „Światów…”) oczywiście budzi skojarzenia z twórczością Rowling, ale akcenty w obu cyklach rozłożone są zupełnie inaczej i w rzeczywistości otrzymujemy bardzo różne powieści. Harry Potter – nie umniejszając w żadnym stopniu jego zasług w dziedzinie czytelnictwa u dzieci – pozostaje produktem ery McDonalda. Harry kolekcjonuje karty ze słynnymi czarodziejami, a dzieci pożerają chipsy, kolekcjonując karty z Harrym, książki Rowling przepełnione są gadżetami, a każda kolejna powieść obowiązkowo robiona jest według wypróbowanej recepty na sukces – …kolejny rok nauki Harry’ego, kolejna zagadka kryminalna do rozwiązania. Pisarstwo Jones jest bardziej klasyczne i stonowane, w większym stopniu odwołuje się do wyobraźni, autorka przedkłada portretowanie postaci nad upychanie w fabule kolejnych atrakcji. Jones sprawniej też posługuje się słowem pisanym, jej książki są bardziej wyrafinowane literacko. Z drugiej strony kreowane przez nią światy są mniej bajkowe, mniej kolorowe, akcja nie jest aż tak dynamiczna. Jones nie może też liczyć, co oczywiście przekreśla oszałamiający sukces, na równie wielkie wsparcie marketingowe.
Wymienianie plusów i minusów można by kontynuować, tyle że nie ma to większego sensu, gdyż wybór na szczęście nie jest konieczny. Twórczość Jones, podobnie jak przygody Harry’ego Pottera, jest interesującą prozą dziecięcą i warto podsunąć najmłodszym i jedno, i drugie. I wiele, wiele więcej.
koniec
15 kwietnia 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Prowokatorem w Rokitę!
Sebastian Chosiński

23 IV 2021

Chociaż Zbigniewa Nienackiego kojarzymy przede wszystkim jako autora powieści o przygodach Pana Samochodzika, pisał on także książki dla dorosłych. A nawet zdarzało mu się zahaczać o tematykę milicyjno-kryminalną. Jak na przykład w „Worku Judaszów” – jednym z wczesnych dzieł, które doczekało się nawet dwóch adaptacji filmowych: w NRD i Polsce.

więcej »

Pan Samochodzik po latach: Niezwykle udany połów
Marcin Mroziuk

22 IV 2021

Kiedy główny bohater cyklu Zbigniewa Nienackiego jedzie nad Jeziorak, to oczywiste jest, że nie chodzi mu jedynie o wakacyjny wypoczynek na łonie natury. W „Nowych przygodach Pana Samochodzika” obserwujemy jednak z zainteresowaniem nie tylko poszukiwania zaginionego w czasie wojny skarbu, ale również zmagania pana Tomasza z grupką młodzieży, która zeszła na złą drogę.

więcej »

Krótko o książkach: Interpretacja interpretacji
Miłosz Cybowski

21 IV 2021

W ten sam sposób, w jaki – nie znając języka chińskiego – Ursula Le Guin podjęła się przed laty przekładu (czy też interpretacji) „Tao Te King”, tak polscy „spolszczacze”, jak sami siebie określają, zabrali się za udostępnienie tej książki rodzimemu czytelnikowi.

więcej »

Polecamy

„Sen bowiem jest istnością też…”

Na rubieżach rzeczywistości:

„Sen bowiem jest istnością też…”
— Marcin Knyszyński

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Niebezpieczne pragnienia
— Marcin Mroziuk

Przyznać się proszę – kto wrzucił komiks do pralki?
— Wojciech Gołąbowski

Powrót trudny w dwójnasób
— Wojciech Gołąbowski

Grunt to dawkowanie
— Wojciech Gołąbowski

I kto to mówi
— Marcin Mroziuk

Różnorodny świat zwierząt
— Joanna Kapica-Curzytek

Za dużo grzybów w barszczu
— Marcin Mroziuk

Słodka pokusa
— Marcin Mroziuk

Zdziwniej i zdziwniej
— Wojciech Gołąbowski

Dzieje się sporo!
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż twórcy

W cieniu Hauru
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Inwazja głupot
— Tomasz Kujawski

Gdzie jest pomysł?
— Tomasz Kujawski

Esensja czyta: Grudzień 2015
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Anna Kańtoch, Tomasz Kujawski, Konrad Wągrowski

Śmierć na lodach Arktyki
— Tomasz Kujawski

Michael Nyman o wojnie w strugach deszczu
— Tomasz Kujawski

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

Esensja ogląda: Styczeń 2015 (1)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Tomasz Kujawski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

O Kingu nijako i biograficznie
— Tomasz Kujawski

Co by było, gdyby…
— Tomasz Kujawski

Esensja ogląda: Kwiecień 2013
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Tomasz Kujawski, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.