Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Howard Phillips Lovecraft
‹Przyszła na Sarnath zagłada›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzyszła na Sarnath zagłada
Data wydania20 lipca 2016
Autor
PrzekładMaciej Płaza
IlustracjeKrzysztof Wroński
RedakcjaMaciej Płaza
Wydawca Vesper
ISBN978-83-7731-237-7
Format564s. 140×205mm; oprawa twarda
Cena59,90
Gatunekfantastyka, groza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 47,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Ku chwale wyobraźni
[Howard Phillips Lovecraft „Przyszła na Sarnath zagłada” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W zbiorze „Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne” odnaleźć można elementy nieco różne od tych, za które na przestrzeni lat tak wielu pokochało twórczość H. P. Lovecrafta. Zamiast kosmicznej grozy dominują tu wyśnione, niekiedy wręcz baśniowe krainy, a tajemnicze siedliska pradawnego mroku to przede wszystkim miejsca zwyczajnie opuszczone, nieodległe, choć skrywające niepokojące sekrety.

Dominika Cirocka

Ku chwale wyobraźni
[Howard Phillips Lovecraft „Przyszła na Sarnath zagłada” - recenzja]

W zbiorze „Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne” odnaleźć można elementy nieco różne od tych, za które na przestrzeni lat tak wielu pokochało twórczość H. P. Lovecrafta. Zamiast kosmicznej grozy dominują tu wyśnione, niekiedy wręcz baśniowe krainy, a tajemnicze siedliska pradawnego mroku to przede wszystkim miejsca zwyczajnie opuszczone, nieodległe, choć skrywające niepokojące sekrety.

Howard Phillips Lovecraft
‹Przyszła na Sarnath zagłada›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzyszła na Sarnath zagłada
Data wydania20 lipca 2016
Autor
PrzekładMaciej Płaza
IlustracjeKrzysztof Wroński
RedakcjaMaciej Płaza
Wydawca Vesper
ISBN978-83-7731-237-7
Format564s. 140×205mm; oprawa twarda
Cena59,90
Gatunekfantastyka, groza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 47,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Do rąk czytelników trafiła niedawno wyczekiwana przez fanów kontynuacja „Zgrozy w Dunwich i innych przerażających opowieści”. Podobnie jak pierwsza książka, jest ona naprawdę ładnie wydana, opatrzona klimatycznymi ilustracjami Krzysztofa Wrońskiego i dość obszernym posłowiem tłumacza – Macieja Płazy. Tym razem jednak, oprócz ponad dwudziestu ciekawie dobranych opowiadań, odnaleźć można w niej również esej Lovecrafta zatytułowany „Nadprzyrodzona groza w literaturze”, wraz z bogatą bibliografią pozwalający prześledzić rozwój gatunku uprawianego przez Samotnika z Providence oraz dotrzeć do interesujących źródeł. Wszystkie te elementy sprawiają, że „Przyszła na Sarnath zagłada…” może być wartościową propozycją zarówno dla osób dopiero rozpoczynających swoją przygodę z twórcą, jak i dla jego wiernych fanów.
Dziś teksty Lovecrafta – samouka niedocenionego za życia, piszącego głównie „do szuflady” – uznane są już za klasykę z literatury grozy. W recenzowanej pozycji odnajdziemy jednak nie tylko opowieści mające wywołać u czytelnika dreszcze strachu i obrzydzenia, takie jak „Coś na progu”, „Zeznanie Randolpha Cartera”, „Reanimator Herbert West” czy „Rycina w starym domu”, ale też historie fantastyczne, wręcz baśniowe, z mikropowieścią „Ku nieznanemu Kadath śniąca się wędrówka” na czele. Poszukiwacze grozy w czystej postaci mogą się wręcz poczuć nieco zawiedzeni, gdyż jest ona dozowana stosunkowo oszczędnie.
Patrząc z drugiej strony, to właśnie różnorodność tekstów zawartych w zbiorze pozwala w pełni docenić niewyczerpalne bogactwo wyobraźni Lovcrafta. Niezwykłe bajkowe miejsca i postacie, oniryczne wędrówki oraz wspomnienia z granicy jawy i snu zostały w jednym tomie zestawione z cmentarzyskami czy tchnącymi stęchlizną, porzuconymi budowlami, do których nikt o zdrowych zmysłach dawno się nie zapuszcza. Co więcej, okazuje się, że część opowiadań, będących przecież zupełnie odrębnymi tworami, w pewien sposób łączy się ze sobą, a stopniowe odkrywanie tych drobnych powiązań to prawdziwa czytelnicza przyjemność.
Są mimo to rzeczy, które pozostają raczej niezmienne. Charakterystyczni bohaterowie – zanurzeni niemal całkowicie w świecie fantazji lub szaleńczych idei, wyobcowani, obdarzeni dość wątłą konstrukcją psychiczną – stanowią chyba równie nieodzowny element twórczości, jak specyficzny – doprawiony dużą ilością archaizmów, barwny i wcale nie taki łatwy w odbiorze – język, całkiem zresztą zgrabnie podkreślony przez tłumaczenie Macieja Płazy. Chyba wszyscy fani Lovctafta zgodzą się, że – bez względu na poruszaną tematykę – prozy tej nie można pomylić z żadną inną.
Należy przyznać, że propozycja wydawnictwa Vesper to prawdziwa gratka dla zarówno osób od dawna zaczytujących się w opowieściach z dreszczykiem, jak i tych, którzy na raczej od nich stronią, ale nie pogardzą na przykład fantastyką w baśniowym wydaniu. Samotnik z Providence czasem straszy, a nieraz i obrzydza, ale – przede wszystkim – czaruje wyobraźnią oraz doskonale maluje słowem. Wciąga do swojego świata i już z niego nie wypuszcza.
koniec
7 września 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Podróż na wschód: Przez bezdroża Tybetu z chińskim malarzem i nudną narracją
Agnieszka ‘Achika’ Szady

25 II 2020

Książka japońskiej pisarki ma tytuł „Tao”, ale obliczony jest on chyba tylko na przyciągnięcie specyficznej grupy czytelników, bo o taoizmie nie ma tam żadnych wzmianek. Aya Goda opisała swoje przeżycia z pobytu w Chinach w burzliwym roku 1989, kiedy to zakochana w młodym, buntowniczym malarzu wędrowała z nim od Szanghaju do Lhasy i z Tybetu na tropikalną wyspę Hajnan.

więcej »

O komiksach z miłością i znawstwem
Marcin Mroziuk

24 II 2020

Nie ulega wątpliwości, że „Moje komiksy. Vol. 1. Od Tajfuna do Supermana” to książka mogąca zainteresować tych fanów historii obrazkowych, którzy chcieliby poczytać nieco poważniejsze rozważania na temat komiksów niż dominujące w internecie krótkie recenzje niedawno wydanych albumów. I czytelnicy nie zawiodą się tą lekturą, gdyż Paweł Ciołkiewicz nie tylko jest wielbicielem tego medium, ale też posiada o nim sporą wiedzę i umie ją przekazać w ciekawy sposób.

więcej »

Nie grać Bustera Keatona
Joanna Kapica-Curzytek

23 II 2020

„Mistrz offu” to zbiór wspomnień Jacka Fedorowicza związanych z jego filmową karierą. Nazwisko autora zapowiada i gwarantuje, że będzie zabawnie i inteligentnie.

więcej »

Polecamy

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!

Na rubieżach rzeczywistości:

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Gniew ojca, miłość matki
— Dominika Cirocka

Wybawca lekki jak piórko
— Dominika Cirocka

Złe miejsce do życia
— Dominika Cirocka

Cena zwycięstwa
— Dominika Cirocka

Kryminalne dwa w jednym
— Dominika Cirocka

Amerykański sen
— Dominika Cirocka

Chichot losu
— Dominika Cirocka

Cztery razy Oliver Sacks
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski

Kalejdoskop światów
— Dominika Cirocka

Pudełko nie czarno-białe
— Dominika Cirocka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.