Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Ian Tregillis
‹Mechaniczny›

WASZ EKSTRAKT:
60,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMechaniczny
Tytuł oryginalnyThe Mechanical
Data wydania20 lipca 2016
Autor
PrzekładBartosz Czartoryski
Wydawca Sine Qua Non
CyklWojny alchemiczne
SeriaSQN Imaginatio
ISBN978-83-7924-686-1
Format480s. 135×210mm
Cena39,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 33,12 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Mechaniczna dusza
[Ian Tregillis „Mechaniczny” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Mechaniczny” Iana Tregillisa, pierwszy tom „Wojen Alchemicznych”, to powieść niezła, chociaż nie powalająca na kolana i przeznaczona głównie dla wielbicieli gatunku.

Magdalena Kubasiewicz

Mechaniczna dusza
[Ian Tregillis „Mechaniczny” - recenzja]

„Mechaniczny” Iana Tregillisa, pierwszy tom „Wojen Alchemicznych”, to powieść niezła, chociaż nie powalająca na kolana i przeznaczona głównie dla wielbicieli gatunku.

Ian Tregillis
‹Mechaniczny›

WASZ EKSTRAKT:
60,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMechaniczny
Tytuł oryginalnyThe Mechanical
Data wydania20 lipca 2016
Autor
PrzekładBartosz Czartoryski
Wydawca Sine Qua Non
CyklWojny alchemiczne
SeriaSQN Imaginatio
ISBN978-83-7924-686-1
Format480s. 135×210mm
Cena39,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 33,12 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Ian Tregillis zabiera czytelników do świata alternatywnego wobec naszego. W XVII wieku holenderski naukowiec wynalazł tak zwanego klakiera, mechanicznego człowieka, zobowiązanego do absolutnego posłuszeństwa właścicielom. Jak łatwo się domyślić, klakierzy szybko zostali wykorzystani w charakterze broni, dzięki czemu Holandia zdominowała Europę, tworząc ogromne Królestwo Niderlandów. Zarówno wojsko, jak i gospodarka całkowicie polegają na klakierach: niemęczących się, silnych, wypełniających wszelkie rozkazy. Okazuje się jednak, że klakierzy nie są aż tak oddani swoim panom, jak ci chcieliby sądzić. Myślą, czują i marzą o wolności…
Wizja zaprezentowana przez Tregillisa jest bez wątpienia ciekawa, kreuje on też z dużym wdziękiem. Intrygi, siatki szpiegowskie, wielka polityka, społeczeństwo holenderskie wyzyskujące klakierów (i w swoim podejściu do nich przypominające mi nieco niegdysiejszy stosunek do ciemnoskórych niewolników), marne pozostałości francuskiego państwa, które wciąż usiłuje walczyć o wolność. Dzieje się sporo, a historia wciąga, chociaż styl trudno nazwać łatwym i przyjemnym (co raczej jest zabiegiem celowym – „Mechaniczny” to moim zdaniem raczej nie prosta literatura rozrywkowa, a przynajmniej sądzę, że autor miał ambicje uczynić go czymś więcej). Ciekawe są pewne drobiazgi (na przykład sposób porozumiewania klakierów), w pamięć zapadają pojedyncze sceny (egzekucja zbuntowanego klakiera, moment, gdy Jax usiłuje skontaktować się ze statkiem).
Z drugiej strony – rozważania na temat człowieczeństwa, wolności i posiadania osobowości przez myślące byty wytworzone przez człowieka już od dawna są modne w literaturze fantastycznej. Maszyna śniąca o wolności i równych prawach? Nic nowego. Nie czuję, aby „Mechaniczny” dodawał tu coś odkrywczego. Wiele razy podczas lektury miałam ochotę zanucić „ale to już było”. Główny bohater, klakier Jax, wydawał mi się wręcz nazbyt ludzki, przez co w moich oczach wypadał wybitnie niewiarygodnie. Czy naprawdę nie powinny istnieć jakieś różnice w mentalności pomiędzy człowiekiem a klakierem..? Nieco ciekawiej wypada druga główna postać, Berenice, francuska hrabina, niestrudzenie dążąca do osłabienia Królestwa Niderlandów, chociaż i jej nie zdołałam jakoś specjalnie polubić. Dość łatwo przewidzieć, że losy tej dwójki się splotą (i to kolejny mój zarzut wobec pierwszego tomu „Wojen Alchemicznych”: do pewnego momentu jest on bardzo przewidywalny. Później jest lepiej i pozostaje mieć nadzieję, że kolejne tomy utrzymają tendencję zwyżkową). Pewne rzeczy wzbudziły też moje wątpliwości. Przedstawienie Francuzów (wolność dla wszystkich, nienaruszalne prawo do wolnej woli też dla maszyn – to brzmi jak tania propaganda), czy sam fakt, że królowa Niderlandów pokazuje klakierom, że bunt w ogóle jest możliwy (scena egzekucji sama w sobie bardzo mi się podobała, ale nie do końca pojmuję, dlaczego urządzono taki publiczny pokaz, skoro dotąd idea zbuntowanej maszyny pozostawała obca. Nie powinni tego ukrywać?).
„Mechaniczny” to dość dobra, choć nie pozbawiona wad książka. Wielbiciele klimatów steampunku powinni być zadowoleni, inni – niekoniecznie. Warto też wspomnieć, że powieść została bardzo ładnie wydana i z pewnością będzie dobrze prezentować się na półce.
koniec
10 września 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Choleryczny piłsudczyk
Miłosz Cybowski

3 VI 2020

„Wacława Sieroszewskiego żywot niespokojny” to książka prezentująca losy dziś już nieco zapomnianego, wywodzącego się z mazowieckiej szlachty socjalisty, zesłańca, oficera Legionów, senatora II RP i przede wszystkim znanego pisarza.

więcej »

Prometeusze na sowieckim widelcu
Sebastian Chosiński

2 VI 2020

Gdy dwa lata temu podczas spotkania autorskiego w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Wągrowcu Marek Krajewski zapowiedział, że będzie zajmował się beletrystyką jeszcze przez dziesięć lat, a potem, zapewniwszy sobie godne życie na pisarskiej emeryturze, wróci do zgłębiania kwestii filologicznych – ucieszyłem się, że wciąż czeka mnie lektura przynajmniej dziesięciu interesujących retro-kryminałów. Tymczasem już po tej zapowiedzi autor podkręcił tempo i obecnie wydaje kolejną powieść średnio co pół (...)

więcej »

Coś koniecznego i nieuniknionego
Joanna Kapica-Curzytek

1 VI 2020

Pierwszy tom obyczajowo–historycznej sagi „Czas burz” okazuje się zajmujący, ale niespecjalnie odkrywczy.

więcej »

Polecamy

Myślę, ale czy jestem?

Na rubieżach rzeczywistości:

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Zardzewiałe tryby
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Nie ma łatwych dróg
— Magdalena Kubasiewicz

Mistrzowie czarnego sportu
— Magdalena Kubasiewicz

Królewny i karliczka
— Magdalena Kubasiewicz

A na trakcie śpiewa bard
— Magdalena Kubasiewicz

Krucze opowieści
— Magdalena Kubasiewicz

Ciemny książę i drużyna bohaterów
— Magdalena Kubasiewicz

Witaj w ciemnym mieście Grimm
— Magdalena Kubasiewicz

Krąg zemsty ma swój koniec
— Magdalena Kubasiewicz

Trupy i pani Przecinek
— Magdalena Kubasiewicz

Czarownica wraca
— Magdalena Kubasiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.