Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2019
w Esensji w Esensjopedii
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

Esensja czyta: Październik 2016
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
Dwanaście notek o dwunastu książkach w trzynastu tomach, czyli wrażenia z naszych październikowych lektur.

Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Październik 2016
[ - recenzja]

Dwanaście notek o dwunastu książkach w trzynastu tomach, czyli wrażenia z naszych październikowych lektur.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Konrad Wągrowski [60%]
Każdy, kto spodziewał się zbioru reportaży na temat Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, czy jakiejś głębszej analizy znaczenia budynku określonego niegdyś przez Antoniego Słonimskiego mianem „małe, acz gustowne” dla stolicy może się tym tomikiem lekko rozczarowany. Reportaży w „Jako dowód i wyraz przyjaźni” trochę jest, ale są to reportaże archiwalne, pisane w swoich czasach i nierzadko na potrzeby ówczesnej propagandy. Zbiór owych reportaży uzupełniony jest paczką relacji prasowych z różnych głośnych wydarzeń, które w Pałacu Kultury miały miejsce – od koncertu The Rolling Stones aż po ostatni zjazd PZPR. Książka jest więc po prostu antologią tekstów powiązanych z Pałacem Kultury, a nie książką o nim samym. Znajdziemy w niej niewątpliwie ciekawe materiały, jak zderzenie propagandowych opowieści o życiu budowniczych budynku z próbą odtworzenia autentycznych realiów tych prac po kilkudziesięciu latach czy też intrygujący reportaż o zapomnianej już dziś historii próby… prywatyzacji gmachu po roku 1989, ale niemało w zbiorku też mniej ciekawych wypełniaczy. Poczytać warto, bo to jednak kawałek dziejów miasta, ale pewien niedosyt pozostaje. Może warto było na finał zaprosić parę znanych osobistości, by przedstawiły swe spojrzenie na prezent bratniego ludu radzieckiego dla mieszkańców Warszawy?
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Konrad Wągrowski [50%]
W ostatnim czasie, dzięki przebudzeniu w polskim futbolu, najpierw awansie w ładnym stylu na Euro 2016, potem dzięki dobrej grze na tym turnieju, pojawił się cały pakiet książek o piłce nożnej. Królują w nich wspomnienia byłych piłkarzy, którzy, najczęściej namawiając do współpracy jakiegoś umiejącego układać słowa w zdania dziennikarza, próbują jakoś zdyskontować swą niegdysiejszą sławę. W ten trend wpisał się w zeszłym roku również Dariusz Dziekanowski, cudowne dziecko polskiego futbolu lat 80. i jednocześnie jeden z największych zmarnowanych talentów w polskiej piłce. Ale (auto)biografia rozczarowuje. Dziekanowski jest do bólu poprawny, nie zdradza sekretów szatni, opowiada głównie o tym, co i tak miłośnik futbolu wie. A czasy są to ciekawe, bo rozwój kariery Dziekanowskiego przypadał na czas powolnego upadku polskiego futbolu po sukcesach lat 70. i wczesnych 80., można by było więc oczekiwać, że ze wspomnień jednego z głównych futbolowych aktorów tamtych czasów co nieco o przyczynach owego upadku dowiemy. Dziekanowski również niespecjalnie rozwodzi się nad swoim burzliwym życiem prywatnym, a skądinąd wiemy, że miało ono ogromny wpływ na to, że nie zrobił kariery do jakiej go typowano, z jego ogromnym piłkarskim talentem. Najciekawsze jest w tej książce to, co można wyczytać między wierszami. Dziekanowski mówi o swych wielkich planach przy każdej kolejnej zmianie barw klubowych, po czym dowiadujemy się, jak te plany walą się w gruzy, jak wszyscy i wszystko sprzysięgają się przeciw piłkarzowi, i jak nie ma w tym winy Dziekanowskiego (a przynajmniej owa wina jest niewielka). Nie tylko tyczy się to kariery piłkarskiej, ale też kuriozalnego roztrwonienia szansy na karierę trenerską, gdy Dziekan został asystentem Leo Beenhakera. Dla uważnego czytelnika wyłania się z tych opowieści wizja człowieka zagubionego, niestabilnego, nie potrafiącego budować solidnych relacji z innymi ludźmi, łatwo popadającego w absurdalne konflikty, na granicy samodestrukcji. Szkoda, że Dziekanowski sam nie próbuje analizować swej osobowości, ale z jego wspomnień można wyczytać więcej niż zapewne sam chciał w swej książce przekazać.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Joanna Słupek [70%]
Nina i Natalia, bohaterki „Sanatorium pod Zegarem” powracają. Nina potrzebuje spokoju, żeby przygotować pilną ofertę w imieniu swojej firmy – niestety, ma też pod opieką niesfornego (delikatnie rzecz ujmując) szczeniaka imieniem Pompon, nie może się pozbyć (niewykorzystanej) sukni ślubnej, i wciąż nie doszła do siebie po zniknięciu narzeczonego. Natalii też niezbyt się układa. Wprawdzie romans z poznanym w Ciechocinku Wiktorem rozkwita (mimo obecności niejakiej Adeli), jednak Hel najwyraźniej nie jest na niego (romans, nie Wiktora) gotowy. Na dodatek próba ratowania reputacji naukowej starej przyjaciółki kończy się podejrzeniem Natalii o morderstwo… Jak pewnie się spodziewacie wszystko dobrze się skończy, choć rozwiązanie zagadki morderstwa – przyznaję że dość niestandardowe – wywołało u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony, tak obiektywnie, Natalia nie była winna tej śmierci, z drugiej – ja na jej miejscu chyba mimo wszystko poczuwałabym się do winy, zupełnie irracjonalnie. Ale że wątek kryminalny jest w „Werandzie…” mniej znaczący, a do reszty fabuły nie bardzo mogę się przyczepić to lekturę z czystym sumieniem polecam. I czekam na tom trzeci, w którym nasze bohaterki ostatecznie rozwiążą problem eks narzeczonego Natalii. Kto wie, może nawet przełamią klątwę ciążącą nad nieszczęsną ślubną suknią…
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Konrad Wągrowski [70%]
Nie da się ukryć, że takiej książki na naszym rynku brakowało. Dziś pewnie rzeczywiście mało kto pamięta, że przed II wojną światową Polska była szachową potęgą, a ukoronowaniem sukcesów tamtego okresu był złoty medal na Olimpiadzie Szachowej w 1930 roku. Trzon ówczesnej polskiej reprezentanci tworzyli zawodnicy pochodzenia żydowskiego: genialny Akiba Rubinstein, jeden z najlepszych szachistów świata w swoich czasach, Mieczysław Najdorf, Ksawery Tartakower, Dawid Przepiórka, Paulin Frydman. Później, zarówno w PRL-u, jak i w III RP stosunkowo niewiele się o nich pisało, choć przecież ich życiorysy były fascynujące: od pierwszych szachowych kroków w czasach rozbiorów, bo największe sukcesy w okresie II RP, aż po koszmar Holocaustu, który dotknął wielu z nich, jeśli nie bezpośrednio, to poprzez ich rodziny. Stefan Gawlikowski pisze swą książkę w sposób nieskomplikowany: każdy rozdział poświęcony jest jednemu szachiście, którego życiorys jest w miarę szczegółowo przedstawiany. W ten sposób autor, bardzo poważnie podchodzący do swego zadania, wypełnia luki w polskiej literaturze szachowej. Swą książkę uzupełnia rozdziałem poświęconym swemu ojcu, niezłomnemu popularyzatorowi szachów oraz – oczywiście – wybranym partiom swoich bohaterów. W swych opisach nie pomija też bardziej przykrych epizodów jak ostro negatywny stosunek środowisk endeckich do sukcesów szachistów o niewystarczająco czystko polskim pochodzeniu. Szkoda tylko, że Gawlikowski jest bardziej pasjonatem szachów niż pisarzem, bo książka mogłaby być nieco lepiej napisana od strony literackiej. Do tego dochodzi pewna monotonia kolejnych rozdziałów pisanych według takiej samej biograficznej sztancy, gdy prosiłoby się aby historie nierzadko bardzo różnych ludzi również zróżnicować pod względem formy, ubarwić, porwać czytelnika. Przekazują więc „Arcymistrzowie” wiele wartościowych faktów na temat legendarnych polskich szachistów, ale nie robią tego w wystarczająco zajmującej formie na co tak fascynujące życiorysy z pewnością by zasługiwały.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
80,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Agnieszka ‘Achika’ Szady [70%]
Wciągająca książka, niekoniecznie tylko dla młodzieży. Autorka znakomicie kreuje nastrój niepewności przeradzającej się w coraz większą grozę. Szczególnie plastycznie są opisane chwile panującego półmroku: świt, zmierzch, gęsta ulewa potrafią być bardziej niepokojące niż ciemna noc. Pomysły rodem z typowego horroru są dość proste (niepokojąco rozrastający się krąg zarośli, zejście do piwnicy, dziwne zachowanie niektórych postaci), natomiast za bardzo niebanalne uważam rozwiązanie dotyczące mającego się pojawić Wybrańca – tego się doprawdy nie spodziewałam! No i dużą zaletą jest brak wątku romansowego, który zbyt zbanalizowałby fabułę.
Bardzo dobrze pomyślana jest główna bohaterka: boi się i marzy o tym, żeby odpowiedzialność przejął ktoś doroślejszy, ale jednocześnie wie, że musi działać, bo w większości przypadków tylko ona dostrzega pewne fakty lub umie je połączyć. Natomiast osadzenie akcji w początku lat 50. nie wydaje się służyć żadnemu konkretnemu celowi, gdyż poza zagrażającym bohaterom Urzędem Bezpieczeństwa oraz nielicznymi ruinami nie ma niczego, co osadzałoby powieść w tych konkretnych czasach. Nawet wręcz przeciwnie: niektóre szczegóły, jak foliowe peleryny przeciwdeszczowe, wakacje nad morzem jako standardowy wypoczynek rodzinny, łatwość zaopatrzenia we wszelkie produkty, pasowałyby bardziej do lat siedemdziesiątych albo do bliżej nieokreślonego czasu, w którym dzieje się większość powieści Niziurskiego czy Ożogowskiej.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Joanna Kapica-Curzytek
Wołyń – a ściślej, wydarzenia, które tam się rozegrały w latach 1943/44 to trudny temat w historii Polski – i jakże ważny, ze względu na kształtujące się sąsiedzkie relacje między Ukrainą a Polską. Dwa tomy „Wołynia” Marka A. Koprowskiego zawierają zebrane przez autora wspomnienia ludzi ocalałych po rzezi wołyńskiej – cenne relacje naocznych świadków historii. Nie ograniczają się one jednak wyłącznie do samych wydarzeń z czasów wojny. Dowiemy się bardzo wiele o realiach życia na Wołyniu przed wojną, poznamy powojenne losy autorów wspomnień. Niektórzy z trudem wracają do tamtych lat, nadal przeżywając traumę. „Wołyń. Wspomnienia ocalałych” pozwalają dostrzec te dramatyczne wydarzenia z osobistej perspektywy tych, którzy je przeżyli, w wielu przypadkach tracąc swoich bliskich. Relacje uzupełniają archiwalne zdjęcia, większość z nich pochodzi z prywatnych zbiorów autorów wspomnień. Książka pomaga zrozumieć, jak to się stało, że ten region, przez tak długi czas zamieszkiwany przez wiele narodowości stał się symbolem wydarzeń spod znaku etnicznej nienawiści.
1 2 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Most donikąd
Joanna Kapica-Curzytek

21 IX 2019

Trzynaście lat wyczekiwaliśmy na nową powieść Markusa Zusaka. „Gliniany most” mocno jednak rozczarowuje.

więcej »

Miasto zawieszone w powietrzu
Beatrycze Nowicka

20 IX 2019

Atutem „Jedynego”, najnowszej powieści Pawła Majki, jest przyjemny koncept wyjściowy, choć przydałoby się, żeby autor włożył więcej wysiłku w przedstawianie czytelnikowi uniwersum i bohaterów.

więcej »

PRL w kryminale: Naziści w dzielnicy czerwonych latarni
Sebastian Chosiński

19 IX 2019

Jeśli ktoś taki, jak Andrzej Kobar, istniał naprawdę – okazał się twórcą tylko jednej mikropowieści. Wielce prawdopodobne więc, że jest to po prostu pseudonim jakiegoś uznanego autora, który postanowił sobie nieco dorobić, pisząc kryminał, a jednocześnie chcąc zachować anonimowość. „Zielony volkswagen” ukazał się pierwotnie w 1963 roku i nawiązywał do peerelowskiej propagandy, która nakazywała w niemal każdym Niemcu zza żelaznej kurtyny widzieć byłego nazistowskiego zbrodniarza.

więcej »

Polecamy

Nowe rozdanie

Na rubieżach rzeczywistości:

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Stambuł – stolica świata
— Joanna Kapica-Curzytek

Trzy miasta i trzej magowie – część pierwsza
— Beatrycze Nowicka

Dwa oblicza Moskwy
— Magdalena Kubasiewicz

Wybrańcy aniołów
— Marcin Mroziuk

Od Siergieja według możliwości, czytelnikowi według potrzeb
— Paweł Pluta

Z tego cyklu

Luty 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Katarzyna Piekarz, Konrad Wągrowski

Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Prawdziwa historia komunizmu
— Jarosław Loretz

Upalne lato po Czarnobylu
— Anna Nieznaj

Mała Esensja: Tajemnicze królestwo
— Marcin Mroziuk

Ojco- i synobójstwa
— Marcin Mroziuk

W białym domu
— Marcin Mroziuk

Zbrodnia w cieniu elektrowni atomowej
— Marcin Mroziuk

Bestia zdecydowanie nie najlepsza
— Miłosz Cybowski

Zabójczy ziemniak
— Jacek Jaciubek

Zło czające się w lesie
— Marcin Mroziuk

Miasto, pamięć i melancholia
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Most donikąd
— Joanna Kapica-Curzytek

Sumienie
— Joanna Kapica-Curzytek

Krótko o książkach: Oczami cudzoziemców
— Miłosz Cybowski

Z filmu wyjęte: Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Klasyka gryziona po kostkach
— Jarosław Loretz

Krok we właściwą stronę
— Joanna Kapica-Curzytek

Dwoistość świata
— Joanna Kapica-Curzytek

Mała Esensja: Przyjaźń i ochrona środowiska
— Marcin Mroziuk

Z filmu wyjęte: Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Człowiek przeżywający
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.