Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Lily King
‹Euforia›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEuforia
Tytuł oryginalnyEuphoria
Data wydania26 kwietnia 2016
Autor
PrzekładEwa Ledóchowicz
Wydawca Rebis
SeriaSalamandra
ISBN978-83-7818-863-6
Format320s. 135×215mm; oprawa zintegrowana
Cena32,90
Gatunekhistoryczna, obyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Trójkąt w tropikach z nauką w tle
[Lily King „Euforia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Powieść dotyczy przełamywania granic poznania otaczającego świata. Ale „Euforia” przynosi nam także obraz ludzi zmagających się z ich własnym skomplikowanym duchowym wnętrzem.

Joanna Kapica-Curzytek

Trójkąt w tropikach z nauką w tle
[Lily King „Euforia” - recenzja]

Powieść dotyczy przełamywania granic poznania otaczającego świata. Ale „Euforia” przynosi nam także obraz ludzi zmagających się z ich własnym skomplikowanym duchowym wnętrzem.

Lily King
‹Euforia›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEuforia
Tytuł oryginalnyEuphoria
Data wydania26 kwietnia 2016
Autor
PrzekładEwa Ledóchowicz
Wydawca Rebis
SeriaSalamandra
ISBN978-83-7818-863-6
Format320s. 135×215mm; oprawa zintegrowana
Cena32,90
Gatunekhistoryczna, obyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Pięknie jest tutaj pokazany warsztat pracy antropologów kulturowych, którzy w XX wieku odkrywali „białe plamy” na kulturowych mapach świata, badając nieopisane jeszcze wcześniej społeczności i egzotyczne plemiona. Widać tu bardzo wyraźnie, ile kosztuje to wysiłku, gdy naukowcy próbują obserwować, opisać i zrozumieć, jak funkcjonują inne kultury. Łączyło się to dawniej z pracą w prymitywnych warunkach, bez taryfy ulgowej, z narażeniem zdrowia, a nawet życia dla dobra nauki – warto pamiętać ten ogromny wkład wielu osób zaangażowanych w badanie świata i odkrywanie nieznanego.
„Euforia” jest luźno oparta na biografii amerykańskiej antropolożki kulturowej Margaret Mead. Stała się ona pierwowzorem dla głównej bohaterki. Nell jest już uznaną badaczką, obecnie ze swoim mężem Fenem zamierza prowadzić badania jednego z plemion Nowej Gwinei. Dołącza do nich – trochę przypadkowo – trzeci badacz, Andrew Bankson. Trochę trudno czyta się początek książki, dziwaczny i mylący, sceny pełne niepotrzebnej paplaniny rozpraszają i nie pozwalają skupić się na tym, co będzie w tej powieści najważniejsze.
Lily King najwyraźniej próbowała – w egzotycznej i pełnej elektryzujących bodźców scenerii – pokazać miłosny trójkąt, w którym znaleźli się bohaterowie, ze wszystkimi jego bolesnymi następstwami. Ale to akurat najsłabsze ogniwo tej książki. Gdy zabrać tropikalną i egzotyczną scenerię – bohaterowie pozostaną nieprzekonujący, napięcia pomiędzy nimi zupełnie nie działają na czytelnika. Autorka uderza w pretensjonalną nutę wielkiego dramatu, podczas gdy tak naprawdę nic szczególnego się za tym nie kryje. Można raczej odnieść wrażenie, że bierzemy udział w rozmowach zblazowanych ludzi z Zachodu, na tyle zmęczonych swoim życiem, że chcących za wszelką cenę doświadczyć czegoś innego. Słabym i nijakim charakterem okazuje się zwłaszcza Bankson – gdyby został w rodzinnej Anglii, egzystowałoby pod czujnym okiem dominującej matki i zapewne topiłby swoje frustracje w nałogach.
Dużo lepiej udało się autorce pokazać wzajemną i dosyć bezwzględną rywalizację Nell, Fena i Banksona jako naukowców, z których każdy chce odkryć coś wielkiego tylko dla siebie. Nie są wolni za sprawą swoich uczuć, ale też i tego, co ich otacza. Ich nastroje i decyzje zależą od tego, co w danej chwili wydarzy się u obserwowanej przez nich społeczności. Święta, śmierć, poród, choroby – oni także muszą żyć w rytmie „swojego” plemienia i zmagać się z nieprzewidywalnym. Rośnie napięcie – aż dochodzi do dramatycznego i nieodwracalnego przełomu, który na zawsze zmieni ich podejście do swojej pracy – i do siebie nawzajem.
Bohaterowie „Euforii”, przyglądając się otaczającemu światu, badając go i opisując naukowo, docierają także do swojego wnętrza i prawdy o sobie. Trzeba przyznać, że to nie jest ze strony Lily King specjalnie odkrywcze, nawet trąci banałem. Prawdą dawno odkrytą jest to, że konfrontowanie się ze światem i poznawanie go przyczynia się do poszerzenia wiedzy o nas samych. Tutaj więc autorka nie mówi nam niczego nowego, nawet wynurzenia każdego z bohaterów są raczej płaskie i mało oryginalne.
Ale warto sięgnąć po „Euforię” chociażby z racji barwnych opisów świata innego niż ten nam znany oraz ze względu na ciekawe sceny spotkań z Innymi – którzy koniecznie chcą wiedzieć, do czego służą nam buty, widelec, tkaniny do osłaniania ciała. Czy jesteśmy aż tak bardzo od tych społeczności różni? „Zawsze dostrzegałem dzikość za fasadą społeczeństwa. Wcale nie tak daleko pod powierzchnią, gdziekolwiek byś pojechał”, zauważa jeden z bohaterów. Kulturowa odmienność, jak się wydaje, jest dużo mniej egzotyczna niż na ogół sądzimy.
koniec
4 października 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Algorytm jest sztuką?
Joanna Kapica-Curzytek

25 V 2020

Technologie cyfrowe rozwijają się nader dynamicznie i w wielu dziedzinach naszej działalności ułatwiają życie. A co z twórczością artystyczną, do tej pory zarezerwowaną dla ludzi? „Kod kreatywności” przekonuje, że i tutaj algorytmy zaczynają mieć wiele do powiedzenia.

więcej »

Dźwięki spełnionych marzeń
Joanna Kapica-Curzytek

24 V 2020

„Odgłosy rosnących bananów” to słodko-gorzka opowieść o tym, że tam, gdzie jest wojna, może też być miłość.

więcej »

Mała Esensja: Cudze chwalicie, swego nie znacie
Marcin Mroziuk

23 V 2020

Już pod koniec poprzedniego tomu „Kronik Archeo” pojawiła się zapowiedź tego, że kolejną tajemnicę młodzi bohaterowie cały czas mieli pod samym nosem. Punktem wyjścia fabuły „Sekretu Wielkiego Mistrza” jest bowiem odkrycie starego dokumentu w zamku w Zalesiu Królewskim. I jak łatwo się domyślić, okaże się on kluczem do ukrytego skarbu, który spróbuje odszukać oczywiście dobrze nam znana piątka przyjaciół.

więcej »

Polecamy

Wszyscy jesteśmy androidami

Na rubieżach rzeczywistości:

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Algorytm jest sztuką?
— Joanna Kapica-Curzytek

Dźwięki spełnionych marzeń
— Joanna Kapica-Curzytek

Dla swoich bliskich
— Joanna Kapica-Curzytek

Podźwignąć podupadłe miasto
— Joanna Kapica-Curzytek

Usos y costumbres
— Joanna Kapica-Curzytek

Niepozbawiona uroku narracja
— Joanna Kapica-Curzytek

Humanista i polityk
— Joanna Kapica-Curzytek

Badaczka i aktywistka
— Joanna Kapica-Curzytek

Między tradycją a nowoczesnością
— Joanna Kapica-Curzytek

Przerwać krąg zależności
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.