Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Margaret Atwood
‹Serce umiera ostatnie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSerce umiera ostatnie
Tytuł oryginalnyThe Heart Goes Last
Data wydania20 kwietnia 2016
Autor
PrzekładMałgorzata Maruszkin
Wydawca Wielka Litera
ISBN978-83-8032-091-8
Format384s. 145×205mm
Cena39,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 30,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Prawie jak w raju
[Margaret Atwood „Serce umiera ostatnie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Serce umiera ostatnie” nie jest wprawdzie szczytowym osiągnięciem w dorobku Margaret Atwood, ale i tak jest to naprawdę wciągająca lektura. Dzieje się tak, gdyż kanadyjska pisarka z jednej strony zapewniła tutaj czytelnikom znakomitą rozrywkę, z drugiej miała także im coś istotnego do przekazania.

Marcin Mroziuk

Prawie jak w raju
[Margaret Atwood „Serce umiera ostatnie” - recenzja]

„Serce umiera ostatnie” nie jest wprawdzie szczytowym osiągnięciem w dorobku Margaret Atwood, ale i tak jest to naprawdę wciągająca lektura. Dzieje się tak, gdyż kanadyjska pisarka z jednej strony zapewniła tutaj czytelnikom znakomitą rozrywkę, z drugiej miała także im coś istotnego do przekazania.

Margaret Atwood
‹Serce umiera ostatnie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSerce umiera ostatnie
Tytuł oryginalnyThe Heart Goes Last
Data wydania20 kwietnia 2016
Autor
PrzekładMałgorzata Maruszkin
Wydawca Wielka Litera
ISBN978-83-8032-091-8
Format384s. 145×205mm
Cena39,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 30,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W rozgrywającej się w niedalekiej przyszłości nowej powieści Margaret Atwood obserwujemy losy pewnego małżeństwa, które na skutek kolejnego kryzysu finansowego utraciło najpierw pracę, a później praktycznie cały swój majątek. Stan i Charmaine musieli wyprowadzić ze swego (kupionego oczywiście na kredyt) domu i zamieszkać w samochodzie, a jej skromne wynagrodzenie kelnerki pozwalało im jedynie na zaspokojenie naprawdę podstawowych potrzeb życiowych. Co gorsza w sytuacji powszechnego bezrobocia szanse na znalezienie nowej posady przez Stana były czysto iluzoryczne, a w dodatku na ulicach zrobiło się naprawdę niebezpiecznie, dlatego para głównych bohaterów cały czas musiała też uważać, aby nie paść ofiarą napaści.
Nie jesteśmy więc specjalnie zdziwieni, kiedy małżonkowie decydują się na udział w eksperymencie społecznym pod nazwą Pozytron, traktując tę możliwość jako prawdziwy dar losu. Projekt ten miał polegać na tym, że każdy członek odizolowanej od świata zewnętrznego społeczności w jednym miesiącu pracuje i korzysta z w pełni wyposażonego domku, a w kolejnym przebywa w więzieniu, natomiast w części „wolnościowej” Pozytronu mieszka w tym czasie jego zmiennik. Okazuje się, że w porównaniu z warunkami, w których niedawno musieli egzystować, konieczność czasowego pobytu w zakładzie karnym nie wydaje się bohaterom aż tak wielką dolegliwością. Szkopuł tkwi w tym, że po pewnym czasie zaczynają oni dostrzegać, że w tym na pierwszy rzut oka idealnym systemie nie wszystko jest naprawdę tak doskonałe, a w dodatku pokusa naruszenia reguł tam panujących staje się – z różnych przyczyn – coraz większa. Tymczasem Stan i Charmaine mają pełną świadomość, że z Pozytronu po prostu nie można odejść.
Wbrew temu, co mógłby sugerować powyższy zarys fabuły, „Serce umiera ostatnie” nie jest jednak typową dystopią. Margaret Atwood potrafi zaskoczyć czytelników nie tylko przekonująco nakreśloną wizją nieodległej przyszłości oraz niespodziewanymi zwrotami akcji, ale także zupełną zmiana klimatu całej opowieści. W zdumienie może już wprawić stylizacja życia w Pozytronie na wyidealizowane realia lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku (wszak czy można nie kochać filmów z Doris Day?), a później zdarzenia z coraz większym rozpędem zmierzają w kierunku tragikomedii o doprawdy przewrotnym zakończeniu. Na uwagę zasługują również ewoluujące pod wpływem powieściowych wydarzeń relacje między parą głównych bohaterów, a także zapadające w pamięć barwne postacie drugoplanowe – warto wspomnieć choćby charyzmatycznego twórcę Pozytronu – Eda oraz Maxa i Jocelyn – zmienników Charmaine i Stana (w tym czworokącie bowiem sporo się wydarzy), czy Conora – „niegrzecznego” brata tego ostatniego, który nie stroniąc od ryzykownych działań, radzi sobie nadspodziewanie dobrze w tych niespokojnych czasach.
Nic więc dziwnego, że w trakcie tej lektury z jednej strony świetnie się bawimy, z drugiej zaś cały czas towarzyszy nam uczucie lekkiego niepokoju, gdyż kanadyjska pisarka przedstawiła w sumie całkiem zabawną historię, ale poruszana przez nią kwestia dobrowolnej rezygnacji z części należnych wszystkim ludziom swobód w imię zapewnienia sobie poczucia bezpieczeństwa jest niezwykle istotna i jak najbardziej aktualna.
koniec
13 października 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: „Dzień codzienny” mieszkańców Wrocławia
Sebastian Chosiński

20 II 2020

Czwarta z sześciu mikropowieści Jerzego Edigeya wydanych w cyklu „Ewa wzywa 07…” jest jedną z najsłabszych. Fabularnie i stylistycznie. Co może dziwić tym bardziej, że autor opisał w niej rzeczywiste wydarzenia, które wydawały się wręcz doskonałym materiałem wyjściowym. Niestety, pisarz ewidentnie zarżnął temat, czyniąc z „Tajemnicy starego kościółka” nadzwyczaj ciężkostrawne danie.

więcej »

Mała Esensja: Cena szczęścia
Marcin Mroziuk

19 II 2020

Małgorzata Strękowska-Zaremba zdążyła przyzwyczaić swoich czytelników, że w swych książkach potrafi w piękny sposób poruszać różne naprawdę trudne tematy. Autorka w tym celu tworzy bowiem nasycone emocjami historie, w których w realnym świecie pojawiają się elementy baśniowe czy fantastyczne. Podobnie jest w „Lilanie” – ale chociaż jest to niezwykle wciągająca lektura, to jej zaskakujące zakończenie może budzić ambiwalentne odczucia.

więcej »

Bardziej niż symfonia
Joanna Kapica-Curzytek

18 II 2020

Edycja „Opowiadań wszystkich” brazylijskiej pisarki jest odkryciem wiele wnoszącym do światowej literatury.

więcej »

Polecamy

Pif-Paf! Zium!

Na rubieżach rzeczywistości:

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Stara miłość nie rdzewieje. Ale nienawiść też
— Marcin Mroziuk

Przyjaciółki na śmierć i życie
— Marcin Mroziuk

Więcej niż jedno życie
— Marcin Mroziuk

Rozmowy z morderczynią
— Marcin Mroziuk

To nie jest (k)raj dla kobiet
— Marcin Mroziuk

Mamroczący bogowie
— Sylwia Wilczewska

Kto kogo zje?
— Karolina Rodzaj

Tegoż autora

Zapiski wybrane
— Marcin Mroziuk

Fundacje, trusty i zwykłe przekręty
— Marcin Mroziuk

Czarne chmury nad klasztorem
— Marcin Mroziuk

Zderzenie wizji i osobowości
— Marcin Mroziuk

Suplement filmowy 2019
— Adam Lewandowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Skarby z naszego podwórka
— Marcin Mroziuk

W międzynarodowym trójkącie
— Marcin Mroziuk

Łobuz z Polską w sercu
— Marcin Mroziuk

Stworzony na obraz i podobieństwo człowieka
— Marcin Mroziuk

Stara miłość nie rdzewieje. Ale nienawiść też
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.