Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Tracy Rees
‹Tajemnice Amy Snow›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTajemnice Amy Snow
Tytuł oryginalnyAmy Snow
Data wydania20 lipca 2016
Autor
PrzekładTomasz Wyżyński
Wydawca Czarna Owca
ISBN978-83-8015-265-6
Format504s. 130×195mm
Cena36,99
Gatunekhistoryczna, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Tropem Aurelii
[Tracy Rees „Tajemnice Amy Snow” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Tajemnice Amy Snow” Tracy Rees zaintrygowały mnie opisem – siedemnastoletnia dziewczyna, która wyrusza w podróż po wiktoriańskiej Anglii, kierowana wiadomościami pozostawionymi przez zmarłą niedawno Aurelię, jej przyjaciółkę i patronkę zarazem.

Magdalena Kubasiewicz

Tropem Aurelii
[Tracy Rees „Tajemnice Amy Snow” - recenzja]

„Tajemnice Amy Snow” Tracy Rees zaintrygowały mnie opisem – siedemnastoletnia dziewczyna, która wyrusza w podróż po wiktoriańskiej Anglii, kierowana wiadomościami pozostawionymi przez zmarłą niedawno Aurelię, jej przyjaciółkę i patronkę zarazem.

Tracy Rees
‹Tajemnice Amy Snow›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTajemnice Amy Snow
Tytuł oryginalnyAmy Snow
Data wydania20 lipca 2016
Autor
PrzekładTomasz Wyżyński
Wydawca Czarna Owca
ISBN978-83-8015-265-6
Format504s. 130×195mm
Cena36,99
Gatunekhistoryczna, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Liczyłam na niezwykły klimat, liczne, powoli wychodzące na jaw tajemnice i niepowtarzalną atmosferę XIX wiecznej Anglii. Moje oczekiwania nie zostały do końca zaspokojone, mimo to nie żałuję czasu poświęconego na lekturę. „Tajemnice Amy Snow” to książka może nie trzymająca w napięciu ani nie zapadająca w pamięć na długo, lecz jest powieścią sprawnie napisaną, która może zapewnić rozrywkę na dwa, trzy wieczory.
Amy Snow została porzucona jako niemowlę. Przed śmiercią w śniegu uratowała ją dwunastoletnia Aurelia Vennaway, jedyne dziecko utytułowanego, bogatego małżeństwa. Aurelia dbała o Amy przez kolejne lata – aż do czasu, gdy choroba serca zaczęła niszczyć jej zdrowie, by wreszcie doprowadzić do śmierci. Państwo Vennaway wyrzucili siedemnastoletnią dziewczynę z domu, ledwo ciało ich córki spoczęło w grobie. Aurelia jednak zadbała o to, by droga przyjaciółka miała dokąd pójść i za co żyć – pozostawiła jej list zawierający wskazówki, mające doprowadzić Amy do skarbu.
Listy zza grobu to motyw dość ograny, zapewniający jednak spore możliwości fabularne. Zawiązanie akcji naprawdę przypadło mi do gustu – Amy, pozbawiona jedynego domu. jaki znała i pieniędzy, przytłoczona śmiercią przyjaciółki, niepewna, co ze sobą zrobić, dostaje tajemniczą wiadomość pozostawioną przez Aurelię. Ten list i przekazane z nim pieniądze nie tylko otwierają przed panną Snow nowe możliwości. Wyrywają ją z marazmu, zmuszają do skupienia się na czymś innym niż żałoba. Aurelia zza grobu wskazuje Amy nowy cel. Akcja toczy się niejako dwutorowo: powieść ma formę dziennika prowadzonego przez Amy, która relacjonuje swoją podróż po Anglii, ale także często wspomina swoje dzieciństwo. Poznajemy więc zarówno historię jej poszukiwań, jak i opowieść o dwóch dziewczynkach, wywodzących się z różnych klas społecznych. Oczami Amy poznajemy Aurelię: niezwykłą, silną, inteligentną, ale też kapryśną, szaloną, nie zawsze odpowiedzialną. To kolejna rzecz, która udała się Tracy Rees: kreacja dwóch głównych bohaterek, bo choć Aurelia na początku powieści już nie żyje, pełni w niej ważną rolę. Amy, zagubiona, przestraszona, nie znająca świata, w toku akcji dojrzewa i rozwija skrzydła (dokładnie jak zaplanowała to dla niej Vennaway). Kreacje obu tych postaci wydają się drobiazgowo przemyślane. Na plus liczę też przedstawienie realiów. Trudno mi powiedzieć, czy autorka nie popełniła tu żadnego błędu, ale wypadają wiarygodnie i dość klimatycznie (chociaż nie tak przekonująco jak powieści autorek, które pisały o czasach sobie współczesnych). Dobrze jest też jeśli chodzi o narrację – pisząc w pierwszej osobie Rees ładnie pokazuje zagubienie Amy, jej rozdarcie pomiędzy troską o własną przyszłość, a lojalnością wobec Aurelii, powolne zmiany zachodzące w bohaterce, ale także pozwala czytelnikowi spojrzeć na różne miejsca i osoby oczami dziewczyny.
Z drugiej strony – „sekret” Aurelii jest dość banalny, w pewnym momencie łatwo domyślić się, do czego zmierza Amy, ogólnie zresztą fabuła jest przewidywalna. Zapowiedź mogłaby sugerować fascynującą podróż, powolne odkrywanie tajemnic, jakąś przygodę, gdy tymczasem dostajemy bardziej historię o podróżowaniu w poszukiwaniu siebie. Dodatkowo w książce pojawia się parę budzących moje wątpliwości zbiegów okoliczności. I chociaż opis absolutnie nie sugeruje romansu – książkę do pewnego stopnia za romans można uznać. To wszystko jednak nie sprawia, że „Tajemnice Amy Snow” to książka zła – ot niektórzy mogą trochę się rozczarować.
koniec
24 października 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Każdy ma swoje demony
Marcin Mroziuk

5 XII 2021

Dla młodych czytelników lektura „Chuligani” jest okazją do poznania problemów rówieśników, którym życie nie rozpieszcza. Katarzyna Ryrych kreśli tutaj z dużą empatią intrygujący portret nastolatki muszącej stawić czoło światu po śmierci rodziców.

więcej »

Krótko o książkach: Wzloty i (głównie) upadki
Miłosz Cybowski

4 XII 2021

Pomysł na „Miasto Archipelag” Filip Springer miał całkiem niezły – wyruszyć w Polskę i odwiedzić niegdysiejsze miasta wojewódzkie, które straciły swoją pozycję w wyniku reformy administracyjnej z 1999 roku. Gorzej z wykonaniem.

więcej »

Jesteśmy tylko nośnikami
Miłosz Cybowski

2 XII 2021

Zarówno pozbawiony emocji styl, jak i niektóre tezy stawiane przez Richarda Dawkinsa mogą budzić instynktowny sprzeciw. „Samolubny gen” nie na darmo uchodzi za książkę kontrowersyjną, choć może wraz z rozpowszechnieniem nauki o genetyce to wrażenie nieco przygasło.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Klepsydra nad morzem
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Nie ma łatwych dróg
— Magdalena Kubasiewicz

Mistrzowie czarnego sportu
— Magdalena Kubasiewicz

Królewny i karliczka
— Magdalena Kubasiewicz

A na trakcie śpiewa bard
— Magdalena Kubasiewicz

Krucze opowieści
— Magdalena Kubasiewicz

Ciemny książę i drużyna bohaterów
— Magdalena Kubasiewicz

Witaj w ciemnym mieście Grimm
— Magdalena Kubasiewicz

Krąg zemsty ma swój koniec
— Magdalena Kubasiewicz

Trupy i pani Przecinek
— Magdalena Kubasiewicz

Czarownica wraca
— Magdalena Kubasiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.