Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Leopold Tyrmand
‹Życie towarzyskie i uczuciowe›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŻycie towarzyskie i uczuciowe
Data wydania12 października 2016
Autor
Wydawca Wydawnictwo MG
ISBN978-83-7779-374-9
Format496s. 145×205mm; oprawa twarda
Cena49,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Jak hartowały się elity
[Leopold Tyrmand „Życie towarzyskie i uczuciowe” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po blisko pół wieku od powstania „Życia towarzyskiego i uczuciowego” trudno byłoby nadal się ekscytować personaliami osób sportretowanych w tej powieści z kluczem, ale i tak jest to ciekawa i skłaniająca do przemyśleń lektura.

Marcin Mroziuk

Jak hartowały się elity
[Leopold Tyrmand „Życie towarzyskie i uczuciowe” - recenzja]

Po blisko pół wieku od powstania „Życia towarzyskiego i uczuciowego” trudno byłoby nadal się ekscytować personaliami osób sportretowanych w tej powieści z kluczem, ale i tak jest to ciekawa i skłaniająca do przemyśleń lektura.

Leopold Tyrmand
‹Życie towarzyskie i uczuciowe›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŻycie towarzyskie i uczuciowe
Data wydania12 października 2016
Autor
Wydawca Wydawnictwo MG
ISBN978-83-7779-374-9
Format496s. 145×205mm; oprawa twarda
Cena49,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W „Życiu towarzyskim i uczuciowym” Leopold Tyrmand w naprawdę mało pochlebnym świetle przedstawił polskie powojenne elity kulturalne. Nie dziwi więc specjalnie, że książka w okresie PRL-u nie została wydana w kraju i autorowi udało się ją opublikować dopiero na emigracji. Można stwierdzić, że po prostu dał on tutaj upust swojemu rozczarowaniu będącemu wynikiem szykan ze strony ówczesnych władz, ale obserwacje pisarza – chociaż niewątpliwie przesycone goryczą – są nie tylko bezkompromisowym, ale i interesującym świadectwem tamtej epoki.
Losy dwóch głównych bohaterów powieści doskonale obrazują możliwości i skutki wyborów, których dokonywali młodzi ludzie marzący po drugiej wojnie światowej o karierze dziennikarskiej, literackiej czy filmowej. Andrzej Felak latami umiejętnie budował swoją pozycję zawodową, nie tylko szybko dostosowując się do zmieniających się oczekiwań komunistycznej władzy, ale także nie cofając się przed popełnianiem mniejszych i większych podłości. Owszem, czasem zdarzało mu się myśleć o tym, żeby napisać coś rzeczywiście istotnego, ale łatwo z tego rezygnował, gdyż podstawowym jego celem było jednak życie w luksusie (choćby na miarę socjalistyczną), wyjazdy zagraniczne i sława. Obserwujemy więc z poczuciem niesmaku jego rozmaite zabiegi w celu polepszenia sytuacji życiowej (między innymi przydział mieszkania i zwolnienie z cła sprowadzonego samochodu), a także udział w licznych rozgrywkach towarzysko-personalnych, bo przecież właściwe znajomości zawsze mogą mu się przydać, a stronę przegrywającą najlepiej w porę opuścić. Jednocześnie wyraźnie widać, że sukces Andrzeja Felaka to w znacznej mierze bardzo niepewna konstrukcja – choćby niezałapanie się na kolejną zmianę sił w redakcji może oznaczać koniec jego wojaży po świecie, a obopólne zdrady są stałym elementem jego małżeństwa. Trzeba przyznać, że Leopold Tyrmand w bardzo przekonujący sposób oddał sposób myślenia takiego nastawionego na robienie kariery dziennikarza, który potrafił w swoim sumieniu usprawiedliwić każde popełnione świństwo. Dodatkowo w tle pojawia się wyraźna sugestia, że Andrzej Felak nie tylko spełniał wszelkie życzenia władzy, ale również mógł liczyć na ciche wsparcie ze strony pewnego funkcjonariusza bezpieki.
Zupełnie odmienną postawę prezentował – będący alter ego autora – Mikołaj Plank. Z pewnością nie był on ideałem (między innymi nie wylewa za kołnierz i prowadzi dość bujne życie erotyczne), ale nie chciał iść na kompromisy w sprawie własnej twórczości ani nie potrafił zakulisowymi zabiegami zdobyć poparcia wpływowych osób. Cóż z tego, że jego talent literacki i filmowy był oczywisty dla większości kolegów po fachu, jeśli – przez połączenie z „niewłaściwymi” poglądami – zamiast dobrobytu i sławy przysparzał on Mikołajowi Plankowi tylko wrogów, którzy skutecznie blokowali mu możliwości rozwoju. Z kolei dość zaskakująco kształtowały się relacje między dwoma głównymi bohaterami, gdyż można mówić tutaj nawet o dość specyficznej przyjaźni, podszytej z obu stron odrobiną zazdrości i rywalizacji.
Koleje losu głównych bohaterów śledzimy z rzeczywistym zainteresowaniem, ale tak naprawdę istotne jest, że Leopold Tyrmand obnażył w swej powieści serwilizm polskich twórców wobec komunistycznej władzy, zdobywanie pozycji nie za sprawą talentu, lecz dzięki rozmaitym towarzyskim przysługom czy wręcz przez łóżko, a także oderwanie się przedstawicieli elit artystycznych od poziomu życia zwykłych obywateli. Możemy się przekonać, że niepokorni osobnicy pokroju Mikołaja Planka nie tylko bowiem musieli znosić szykany ze strony realizujących linię partii bezdusznych urzędników, ale nie mogli również liczyć na jakiekolwiek wsparcie od przedstawicieli środowisk dystansujących się od władzy, jeśli nie zostali wcześniej zaakceptowani przez bywalców salonu pani Stoll. Trzeba więc przyznać, że „Życie towarzyskie i uczuciowe” w przekonujący sposób ukazuje mechanizmy kształtowania się towarzyskich powiązań i środowiskowej hierarchii w czasach Bieruta i Gomułki. Warto więc sięgnąć po tę powieść, gdyż znajdziemy tutaj więcej prawdy o tamtych czasach i ówczesnych elitach niż choćby w „Resortowych dzieciach”, szczególnie że mimo zmiany ustroju politycznego pewne drogi robienia kariery specjalnie się nie zmieniły.
koniec
23 listopada 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Zielarz, przemytnik i arabski kochanek
Sebastian Chosiński

26 II 2021

Na początku lat 80. XX wieku aktywność literacka Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego zaczęła wyhamowywać. Raz, że pisarz był już w wieku, w którym większość mężczyzn w Polsce Ludowej znajdowała się na emeryturze. Dwa, że wraz ze zmieniającą się sytuacją polityczną malała popularność „powieści milicyjnych”. Drukowany na łamach prasy „Czwarty klucz” był jedynym premierowym tekstem pisarza, jaki ukazał się w gorącym 1981 roku.

więcej »

O świecie, którego już nie ma
Sebastian Chosiński

25 II 2021

Był starszym bratem laureata literackiej Nagrody Nobla za 1978 rok. Isaak Bashevis Singer uważał zresztą Izraela Joszuę za swego mentora. Są krytycy, którzy uważają, że talentem starszy z Singerów przewyższał tego, który później zdobył światowy rozgłos. Niestety, zmarł, mając zaledwie pięćdziesiąt lat. Ale i tak pozostawił kilka dzieł, które można uznać za prozatorskie arcydzieła. Wydany po raz pierwszy w języku polskim przed paroma tygodniami zbiór opowiadań „Perły” był jego książkowym (...)

więcej »

Uśmiech towarzyszki Kamli
Anna Nieznaj

24 II 2021

Polityczny esej połączony z reportażem z partyzanckiego przemarszu to w wykonaniu prozaiczki światowej klasy broń niezwykle niebezpieczna. Arundhati Roy w „Indiach rozdartych” wrzuca czytelnika w sam środek krwawego konfliktu, opisanego z liryczną pasją.

więcej »

Polecamy

Lęk i odraza w Kalifornii

Na rubieżach rzeczywistości:

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Gomułkowskie kariery – wersja na gorzko
— Witold Werner

Tegoż twórcy

Zapiski wybrane
— Marcin Mroziuk

Podpatrzone w Ameryce
— Marcin Mroziuk

Kiedy miłość była zbrodnią
— Marcin Mroziuk

Poza sezonem
— Marcin Mroziuk

Zapiski bezrobotnego
— Marcin Mroziuk

Warszawa, moja miłość
— Marcin Mroziuk

Warszawski desperado
— Marcin Mroziuk

Patriota niedzisiejszy
— Jacek Jaciubek

Gomułkowskie kariery – wersja na gorzko
— Witold Werner

Tegoż autora

Co pisarzowi w duszy gra
— Marcin Mroziuk

W poszukiwaniu własnej przyszłości
— Marcin Mroziuk

Gawęda o Lolku
— Marcin Mroziuk

Kiedy budzą się demony
— Marcin Mroziuk

Przeszłość zawsze powraca
— Marcin Mroziuk

Grunt to umieć kombinować
— Marcin Mroziuk

Co w śląskiej duszy gra
— Marcin Mroziuk

Druga wyprawa po złote runo
— Marcin Mroziuk

Narodziny i upadek piekła kobiet
— Marcin Mroziuk

Przyszłość w służbie przeszłości
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.