Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 września 2018
w Esensji w Esensjopedii
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta: Grudzień 2016

Esensja.pl
Esensja.pl
Grudniowy zestaw krótkich recenzji mniej bogaty niż zazwyczaj, ale sezon świąteczny nie zawsze sprzyja lekturze (i pisaniu).

Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Grudzień 2016

Grudniowy zestaw krótkich recenzji mniej bogaty niż zazwyczaj, ale sezon świąteczny nie zawsze sprzyja lekturze (i pisaniu).
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Miłosz Cybowski [70%]
Owszem, cierpi „Nim zawisną” na syndrom tomu drugiego, którego akcja ma łączyć początek znany nam z „Samego ostrza” oraz wielki finał przedstawiony w „Ostatnim argumencie królów”. Ta powieść Abercrombiego nie odbiega pod tym względem zanadto od wielu innych dzieł. Co zaskakuje i przydaje książce odpowiedniej jakości to sposób, w jaki traktuje on swoich bohaterów. Oczywiście wciaż brutalnie, bez pardonu i z pewną dozą humoru (szczególnie widoczną w rozdziałach poświęconym inkwizytorowi Glokcie). Istotniejsze jednak jest coś innego: ich przemiana. Pyszałkowaty Luthar w wyniku długiej podróży i odniesionych ran nabiera życiowego doświadczenia, którego poskąpiła mu służba w stolicy. Dziewięciopalcy, już wcześniej wyraźnie nieszablonowa postać, odbiegająca od klasycznych wzorców dzikiego barbarzyńcy, okazuje się (nie po raz pierwszy chyba) swojskim kompanem, który potrafi dbać o swoich towarzyszy. Nawet dzika Ferro jak gdyby oswoiła się z towarzystwem ludzi. Nie inaczej ma się sprawa z Pierwszym Magiem, którego faktyczne cele wciąż pozostają dla nas na dobrą sprawę zgadką, bo pod płaszczykiem prawd i półprawd nadal skrywa on niejedną tajemnicę. Odsunięty na nieco boczny tor jego uczeń, Quay, również nie jest tym samym człowiekiem, którego spotkał Logen w tomie poprzednim, aczkolwiek pełną naturę przemian zachodzących w młodym magu poznamy dopiero w ostatniej części cyklu…
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Miłosz Cybowski [60%]
Można powiedzieć, że kto raz czytał powieść Abercrombiego, ten doskonale wie, czego można się spodziewać po innych dziełach tego autora. Pod tym względem brytyjski pisarz jest wyjątkowo przewidywalny i niech nas nie zmyli Locus Award, którą nagrodzono „Pół króla”. Nawet jeśli pod względem świata i bohaterów mamy tu do czynienia z czymś zgoła odmiennym od serii „Pierwsze prawo”, to pod względem fabularnym Abercrombie zaliczył zdecydowany spadek formy. Poszatkowana i epizodyczna narracja potrafi podtrzymać naszą uwagę na dłużej, ale jednocześnie sprawia, że ciężko traktować tę powieść jako luźniejszy i niewymagający przerywnik. Równie trudno utożsamiać się z bohaterami, którzy raz po raz zbierają cięgi, ale tylko po to, by ostatecznie wyjść na prostą i zwyciężyć wszelkie przeciwności. Oczywiście nie bez strat, ale są one i tak mniejsze niż te, do których zdążył przyzwyczaić nas George R. R. Martin. Na marginesie: w tak brutalnym świecie, jaki serwuje nam Abercrombie fani „Gry o tron” znajdą bardzo wiele dla siebie, ale stopień skomplikowania fabuły jest tu jednak o wiele mniejszy. Co nie oznacza, że „Pół króla” brak interesujących zwrotów akcji. Aczkolwiek w sytuacji, w której bohaterowie i ich losy obchodzą nas dość średnio, także zwroty akcji z ich udziałem nie wzbudzają większych emocji.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Beatrycze Nowicka [60%]
Grzędowicz pisze solidnie i zazwyczaj poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Niemniej, w porównaniu z „Księgą jesiennych demonów” „Wypychacz zwierząt” wypada gorzej. Styl, jakim napisano utwory zebrane w „Wypychaczu…” jest prostszy. Zamiast intrygować klimatem i poruszać przedstawianymi ludzkimi losami, w tym zbiorze na plan pierwszy wysuwają się poglądy autora, powtarzane za często, przez co zaczynają nudzić. Zwłaszcza, że zazwyczaj są one wykładane wprost, ustami niezadowolonych bohaterów. Spośród trzynastu opowiadań, siedem to krótkie utwory, które Grzędowiczowi wyszły różnie. „Weneckie zapusty” zwracają uwagę klimatem, „Wypychacz zwierząt” – pomysłem. Ale są tutaj też teksty oczywiste, oparte na stereotypach i o przewidywalnej puencie. Niektóre sprawiają wrażenie przegadanych. Spośród dłuższych utworów większość to SF, choć czuć, że nie są one wytworem umysłu ścisłego – jak choćby w poruszającym temat podróży w czasie „Zegarmistrzu i łowcy motyli” (aczkolwiek sam pomysł na „nadpisanie świata” wart jest pochwały). Najbardziej spodobał mi się nagrodzony Sfinksem „Buran wieje z tamtej strony” – choć oparty na dość ogranym pomyśle (światy równoległe) zwraca uwagę „ludzką perspektywą” i ciekawą wizją alternatywnej Rosji. Za niekonieczną uważam jedynie scenę ze snu bohatera, z krwawym deszczem. Tego rodzaju przesada w doborze środków szkodzi także „Pocałunkowi Loisetty” – powściągliwość opisów i mniej epatowania makabrą mogłyby zwiększyć siłę wyrazu. Wystarczy sobie przypomnieć kata Severiana z cyklu Gene’a Wolfe’a i jego spokojną opowieść o tym, jak to starał się urządzić ładną egzekucję. „Farewell blues” skojarzył mi się z opartym na tym samym pomyśle „Przyjęciem pożegnalnym” Erica Browna z „Kroków w nieznane 2009”. O ile jednak Brown pozostawił czytelnikowi rozsądzenie, czy obcy byli dobroczyńcami, czy też wrogami ludzkości, tak Grzędowicz stawia kropkę nad i – co paradoksalnie osłabia oddziaływanie tekstu. Czytając „Weekend w Spestreku” wspominałam „W leju po bombie”. „Weekendowi…” jednak wiele brakuje do opowiadania Sapkowskiego – przede wszystkim jest on bardziej rozwlekły, brakuje tu tej celnej zjadliwości, zgrabnej syntezy. Nagrodzona Zajdlem „Wilcza zamieć” zwraca uwagę pomysłem, by uczynić bohaterami załogę łodzi podwodnej, choć uważam, że postaci z nordyckich mitów mogłyby zostać przedstawione ciekawiej. Zastanowiły mnie dwie kwestie pojawiające się w wypowiedziach: „Dziesięć okrętów. Jeszcze dwa i tuzin (…) Powinniśmy im dorzucić coś w promocji”, „Spodziewał się pan (…) pelargonii w luku torpedowym i gipsowego krasnala na pomoście?” Niezbyt pasują mi one do czasów drugiej wojny światowej (choć czasem można się zdziwić odnośnie przeszłych realiów, więc nie przesądzam) i wybijają z klimatu. Powyższe utyskiwania nie zmieniają jednak tego, że ogólnie zbiorek czyta się całkiem przyjemnie.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Joanna Kapica-Curzytek [70%]
Są tacy, którzy nie mogą się do jego pisarstwa przekonać, inni – są zagorzałymi fanami. Jerzy Pilch w literaturze polskiej to już klasyka. I nawet jeżeli nie znamy jego twórczości, z pewnością obiły się nam o uszy szczegóły z jego życia: Wisła jako mała ojczyzna, wyznanie ewangelickie, miłość do piłki nożnej i kobiet, picie, walka z chorobą Parkinsona. Pilch tak umiejętnie „sprzedaje” wszystko w swoich opowiadaniach, powieściach i felietonach, że trudno oddzielić prawdę od fikcji. Podjęła się tego Katarzyna Kubisiowska, zaprzyjaźniona z autorem doświadczona dziennikarka. Chciała opisać „Pilcha, jaki naprawdę jest”: z bagażem jego dzieciństwa, rodzinnymi powiązaniami (miejscami nawet toksycznymi), obdarzonego nieprzeciętnym literackim talentem, ale też – zdolnością do komplikowania sobie życia. Jerzy Pilch wyraził zgodę, a do pewnego czasu – pomagał autorce w pisaniu. Można jednak zadać sobie pytanie: przy całym szacunku dla dorobku oraz (posłużmy się podobną Pilchowej ironią) przy docenieniu powagi sytuacji związanej z zaawansowaniem choroby autora – czy nie za wcześnie jeszcze na podsumowania, na stawianie Pilcha na biograficznym pomniku? Ta książka łączy się także z zakulisowymi rozgrywkami: pogorszyła dobre niegdyś relacje autorki z bohaterem jej biografii. A Jerzy Pilch, zanim wyszła „Autobiografia w sensie ścisłym”, niejeden fakt ze swojego życia ujawnił w rozmowie-rzece przeprowadzonej przez Ewelinę Pietrowiak. Co dowodzi, że życie autora jest również przedmiotem starannej autokreacji. Być może nie dowiemy się tu zbyt wiele nowych rzeczy o pisarzu, jeśli jesteśmy na bieżąco z tym, co ukazuje się o nim i jego autorstwa. Jednak warto docenić wysiłek autorki biografii, jej subtelność w opisywaniu rzeczy trudnych i, nazwijmy to, „niewizerunkowych” oraz bardzo inteligentne studium twórczości Jerzego Pilcha – obejmującej nie tylko prozę, ale i publicystykę. Warto zwrócić też uwagę na wiele znakomitości wypowiadających się na temat Jerzego Pilcha.
koniec
31 grudnia 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wio, dinusiu, wio!
Beatrycze Nowicka

21 IX 2018

„Władcy dinozaurów” Victora Milana pokazują, że nietypowy pomysł i szczegółowo obmyślony świat nie wystarczą, żeby stworzyć udane fantasy. Potrzeba także czysto pisarskich umiejętności oraz interesującej fabuły.

więcej »

Dziewięcioro wspaniałych ze Śląska
Marcin Mroziuk

20 IX 2018

Poprzednie antologie członków Śląskiego Klubu Fantastyki („Światy równoległe” i „Zabawa w Boga”) okazały się całkiem interesującymi lekturami, dlatego można było się spodziewać, że podobnie będzie też w przypadku kolejnego zbioru opowiadań. I trzeba stwierdzić, że „Skafander i melonik” spełnia te oczekiwania z nawiązką.

więcej »

Zadie Smith uzupełnia swoje braki w wiedzy
Joanna Kapica-Curzytek

18 IX 2018

„Widzi mi się” potwierdza, że Zadie Smith to eseistka przekorna, czasem ironiczna, a nawet autoironiczna. Ale przede wszystkim - bardzo dobra obserwatorka i osoba ciekawa świata.

więcej »

Polecamy

W odmętach miasta bez dna

Przeczytaj to jeszcze raz:

W odmętach miasta bez dna
— Miłosz Cybowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 10 i 12
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 9 i 11
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 7 i 8
— Wojciech Gołąbowski

Ogień nie do ugaszenia
— Dominika Cirocka

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 5 i 6
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 3 i 4
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 1 i 2
— Wojciech Gołąbowski

Człowiek, który widzi
— Anna Nieznaj

Przemiana fazowa
— Anna Nieznaj

Zobacz też

Inne recenzje

Yarvi, królewicz gettlandzki
— Beatrycze Nowicka

Nim wydadzą trzeci tom…
— Michał Kubalski

Esensja czyta: IV kwartał 2008
— Artur Chruściel, Ewa Drab, Jakub Gałka, Daniel Gizicki, Anna Kańtoch, Paweł Sasko, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: III kwartał 2008
— Michał Foerster, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski, Marcin T. P. Łuczyński

Wypychacz antologii
— Jakub Gałka

To nie jest świat dla normalnych ludzi
— Agnieszka Szady

Z tego cyklu

Luty 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Katarzyna Piekarz, Konrad Wągrowski

Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Tegoż autora

Wio, dinusiu, wio!
— Beatrycze Nowicka

Zadie Smith uzupełnia swoje braki w wiedzy
— Joanna Kapica-Curzytek

Cudzego nie znacie: Za tych, co na morzu
— Miłosz Cybowski

Baśniowa opowieść nie o fikcji
— Joanna Kapica-Curzytek

Nieporozumienie
— Beatrycze Nowicka

Jeśli już pisać epicką fantasy, to właśnie tak
— Beatrycze Nowicka

Dźwięczne nuty
— Beatrycze Nowicka

Skarbu nie znaleziono
— Beatrycze Nowicka

W migracyjnym zwierciadle
— Joanna Kapica-Curzytek

Poza zmowę milczenia
— Joanna Kapica-Curzytek

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.