Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Jerzy Pilch
‹Tysiąc spokojnych miast›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTysiąc spokojnych miast
Data wydania8 września 2016
Autor
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-06198-5
Format123×197mm
Gatunekhumor / satyra, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 29,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

To będzie zamach

Esensja.pl
Esensja.pl
Czy mężczyźni wyrastają kiedykolwiek ze swojego chłopięctwa? Powieść „Tysiąc spokojnych miast” pozwala nam znaleźć odpowiedź na to głębokie pytanie.

Joanna Kapica-Curzytek

To będzie zamach

Czy mężczyźni wyrastają kiedykolwiek ze swojego chłopięctwa? Powieść „Tysiąc spokojnych miast” pozwala nam znaleźć odpowiedź na to głębokie pytanie.

Jerzy Pilch
‹Tysiąc spokojnych miast›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTysiąc spokojnych miast
Data wydania8 września 2016
Autor
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-06198-5
Format123×197mm
Gatunekhumor / satyra, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 29,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Kto zna twórczość Jerzego Pilcha – zaskoczony nie będzie. Znów jesteśmy w Wiśle, miasteczku, w którym pod dachami domów rozgrywają się rzeczy wcześniej niewidziane i niesłychane. Takie, które tylko Pilchowe pióro jest w stanie spisać, w klimacie jedynego w swoim rodzaju połączenia groteski i absurdu, które – niczym śnieg – spowijają centrum Wisły między Domem Zdrojowym a Domem Towarowym Rychtera.
Oto Jerzyk. Jest rok 1963. Chłopiec jest w niebezpiecznym wieku. Jest młody, niedoświadczony i przeżywa typowe dla tego okresu burze dojrzewania. Wchodzi w dorosłość. Męskość Jerzyka budzi się na fali gorących i jakże autentycznych namiętności. Nie kryje fascynacji swoją rówieśniczką Elżunią oraz zauroczenia mężatką Anielicą. Na horyzoncie są jeszcze dwie tajemnicze morfinistki, paradujące wśród mieszkańców Wisły z wielką „babilońską” kołdrą.
Jerzyk wchodzi stopniowo w zmysłowy świat kobiet oraz zostaje stopniowo wtajemniczany w poważne męskie sprawy. Po pierwsze, wypija swój pierwszy kieliszek prawdziwego, mocnego alkoholu. A po drugie – zostaje włączony do spisku. I to do prawdziwego spisku politycznego, godnego prawdziwych mężczyzn. Przyjaciel domu Józef Trąba i ojciec Jerzyka planują zamach. Problemem pozostaje – na kogo. Najlepiej byłoby pozbawić życia Mao Tsetunga, ale wiązałoby się to z wyprawą kosztowną, niebezpieczną i ryzykowną.
Pozostaje wobec tego plan minimum. Skoro towarzysz Mao nie wchodzi w rachubę – z braku lepszej opcji niech będzie zamach na towarzysza Gomułkę. („Może nasz terror to nie jest wielki terror (…) ale zawsze terror.”) Plan jest z początku tajemnicą, która nie opuszcza rodzinnego domu Jerzyka. Ale z czasem włącza się do jego realizacji cała wiślańska ewangelicka wspólnota. W skali kraju, to wspólnota tak niewielka i niezauważalna, że prawie jej nie ma. A jak argumentuje pan Trąba: „Jak kogoś nie ma w ogóle, trudno, żeby brał udział w czymkolwiek”. Co więcej, „jeśli w kraju katolickim zbrodni majestatu dopuści się niekatolik, czyli nikt albo obcy, dobre imię naszej świętej ojczyzny (…) pozostanie nienaruszone”. Jest to więc plan zbrodni doskonałej.
Wokół tego wydarzenia snują się wątki, intrygi i spory – religijne, ideologiczne. Absurd i nonsens stopniowo się zagęszczają, wciągają nas do gry i ani się nie spostrzegamy, jak ciasno otacza nas surrealistyczna i groteskowa wizja czegoś dobrze nam znanego… Znasz-li ten kraj, pełen ludzi z kosmicznymi ideami, dobrymi chęciami (na których najczęściej się kończy) i ułańską fantazją?… Trąbie „kurzy się z łba” od nadmiaru pomysłów i – oczywista sprawa – wódki. Wybujały romantyzm, donkiszoteria, polska fantazja i gadulstwo dopełniają całości. Dość powiedzieć, że Józef Trąba to taki baron Münchhausen, tyle tylko, że opowiada nie o tym, czego dokonał, ale o tym, co jeszcze przed nim. Każdy etap zamachu zostaje zaplanowany z aptekarską dokładnością. Wybrane też zostaje narzędzie zbrodni.
Świat „Tysiąca spokojnych miast” to świat dużych chłopców. Przybywa im lat, odkładają na bok zabawki swojego dzieciństwa, tymczasem jakoś nie przestają być dziećmi. Od teraz nazywają się mężczyznami, a ich głównym zajęciem jest urządzanie prawdziwego świata. Biegają po nim jak po podwórku, z pistoletami w rękach. Staczają bitwy niczym niegdyś w piaskownicy. Nic się nie zmienia: robią poważne miny i nadal bawią się w Indian, policjantów i złodziei. Są twardymi i nieustraszonymi spiskowcami, zamachowcami, politykami, lustratorami. Nie ma znaczenia, w jakim wieku jest mężczyzna, on zawsze będzie już – jak u Gombrowicza – „podszyty dzieckiem”, ale zawsze gotowy do robienia poważnych min i podboju świata.
Świat w roku 1963. Czy w powieści Pilcha mamy do czynienia z samospełniającą się przepowiednią Józefa Trąby? Wszak jest to rok, w którym rzeczywiście zdarzył się zamach. Może po prostu jest tak, że niezależnie od tego, jak subtelną intrygę zamyśli sobie autor, życie i tak przerasta nawet najlepiej skonstruowane scenariusze?
koniec
5 grudnia 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Uważaj, o czym marzysz
Joanna Kapica-Curzytek

23 III 2019

W „Rozterkach śmierci” portugalskiego noblisty znajdziemy to co najlepsze w jego pisarstwie: grę wyobraźni oraz surrealistyczną wizję świata ze szczyptą ironii i specyficznym poczuciem humoru.

więcej »

Krótko o książkach: Warszawiak w białoruskiej dziczy
Miłosz Cybowski

22 III 2019

Już od pierwszego rozdziału „Białorusi dla początkujących” widać wyraźnie, że dowiemy się z książki równie dużo na temat samego autora, co opisywanego przez niego miejsca.

więcej »

A mówili zakochaj się…
Jarosław Loretz

21 III 2019

Antologia „Miłość we Wrocławiu” jest jak koszyk z wiejskimi jajami – tu świeże sztuki, tam duże, dwużółtkowe egzemplarze, ale pod spodem czai się kilka stęchłych zbuków.

więcej »

Polecamy

Otwórz oczy!

Na rubieżach rzeczywistości:

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Gra w życie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Inny klimat
— Joanna Kapica-Curzytek

Spowiedź Keitha Richardsa literatury polskiej
— Joanna Kapica-Curzytek

Życie w wielu przejawach
— Joanna Kapica-Curzytek

Demony narodowe i osobiste
— Paweł Micnas

Esensja czyta: Styczeń 2013
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Alicja Kuciel, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady

Esensja czyta: III kwartał 2008
— Michał Foerster, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski, Marcin T. P. Łuczyński

Ci sami kontra identyczni
— Paweł Sasko

Filozofia alkoholu
— Artur Długosz

Tegoż autora

Uważaj, o czym marzysz
— Joanna Kapica-Curzytek

Syria w XXI wieku
— Joanna Kapica-Curzytek

Smutek spełnionych baśni
— Joanna Kapica-Curzytek

Rozum jak różowe okulary
— Joanna Kapica-Curzytek

Klasyka powraca
— Joanna Kapica-Curzytek

Właściwie dlaczego pan pisze?
— Joanna Kapica-Curzytek

Sceny z życia australijskiej prowincji
— Joanna Kapica-Curzytek

Do końca alfabetu
— Joanna Kapica-Curzytek

Z pasją i sercem
— Joanna Kapica-Curzytek

Dżanus o Dżerzim
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.