Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Andrew Robinson
‹Szyfr Egiptu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSzyfr Egiptu
Tytuł oryginalnyCracking the Egyptian Code
Data wydania10 maja 2016
Autor
PrzekładSebastian Szymański
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-8069-354-8
Format142×202mm
Cena42,—
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non-fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Zaczęło się od Kleopatry i Ptolemeusza…
[Andrew Robinson „Szyfr Egiptu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Szyfr Egiptu” to bardzo ciekawa lektura zarówno dla miłośników językowych łamigłówek, jak i tych, którzy interesują się historią.

Joanna Kapica-Curzytek

Zaczęło się od Kleopatry i Ptolemeusza…
[Andrew Robinson „Szyfr Egiptu” - recenzja]

„Szyfr Egiptu” to bardzo ciekawa lektura zarówno dla miłośników językowych łamigłówek, jak i tych, którzy interesują się historią.

Andrew Robinson
‹Szyfr Egiptu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSzyfr Egiptu
Tytuł oryginalnyCracking the Egyptian Code
Data wydania10 maja 2016
Autor
PrzekładSebastian Szymański
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-8069-354-8
Format142×202mm
Cena42,—
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non-fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Na początek sprostowanie: to wcale nie jest „pierwsza w Polsce książka o człowieku, który odczytał hieroglify egipskie”, jak głosi dumna zapowiedź wydawcy na okładce. Tak jakby Wydawnictwo Prószyński i S-ka zapomniało, że nieco ponad rok temu wydało pozycję Davida Meyersona „Tajemnica hieroglifów”. Owszem, może akcenty są tam rozmieszczone nieco inaczej, ale poświęcono Champollionowi na tyle dużo miejsca, że z powodzeniem można się o nim dowiedzieć tego, co najważniejsze.
Dzieje odczytania egipskiego pisma są fascynujące i w historii rozwoju językoznawstwa mają swoje zasłużone miejsce. Dość powiedzieć, że hieroglify odsłoniły przed nami swoje tajemnice po około dwóch tysiącach lat milczenia. To, co odczytano – w znacznej mierze przyczyniło się do poszerzenia wiedzy o starożytnym Egipcie i znacznego „przedłużenia” wstecz historii świata udokumentowanej źródłami pisanymi. Wszak Egipt to jeden z filarów kultury ludzkości.
Ostatnią – najmłodszą – zachowaną inskrypcją hieroglificzną był napis na Bramie Hadriana z końca czwartego stulecia naszej ery. Ale już w tamtym czasie gruntowna znajomość języka faraonów była w zaniku. Nikt nie był już w stanie odczytać egipskiego pisma. Trzeba było jednak czekać aż do dziewiętnastego wieku, by hieroglify na nowo wypełniły się treścią. Dokonał tego francuski uczony, Jean-François Champollion, nie bez udziału Brytyjczyka Edwarda Younga, który nieco wcześniej zaczął zajmować się odkodowywaniem egipskiego pisma.
„Szyfr Egiptu” w bardzo zajmujący sposób przedstawia życie prywatne oraz naukowe osiągnięcia Champolliona. Biografia tego niezwykłego Francuza (oraz siła jego nietuzinkowej osobowości) była taka, że nie mamy wątpliwości – tylko on mógł dokonać tej przełomowej i wielkiej rzeczy, jaką było ponowne „ożywienie” egipskich hieroglifów. Genialny samouk, biegły (i to już w wieku około dwudziestu lat!) w kilku językach starożytnych (między innymi – w koptyjskim), wykorzystał swoją rozległą wiedzę, by dotrzeć do sensu pisma faraonów. W działaniach tych od wczesnych lat cieszył się wsparciem swojego brata, który podzielał jego egiptologiczną pasję.
Życie Champolliona przypadało na bardzo burzliwe czasy we Francji – pierwsza połowa dziewiętnastego wieku to okres „próby sił” między Napoleonem a królem Ludwikiem XVIII. Jak się okazuje, wydarzenia polityczne miały wielki wpływ na działalność naukową Champolliona. Realia dziewiętnastowiecznej Francji zostały przedstawione przez autora wyczerpująco, bardzo przejrzyście i na tyle ciekawie, że ani na chwilę nie mamy poczucia, że czytamy jakieś nieprzydatne dygresje. Jest wręcz przeciwnie – rozwój historycznych wypadków miał ogromny wpływ na to, jak rozwijała się egiptologia w jej najwcześniejszych latach. Wspomnieć należy chociażby wyprawę Napoleona do Egiptu, w której brali udział nie tylko wojskowi, ale i naukowcy, co zaowocowało odkryciem tak zwanego kamienia z Rosetty, stanowiącego w swoim czasie „klucz” do odczytania egipskiego pisma.
Andrew Robinson świetnie opisuje to, co nieraz zdarza się w naukowym świecie: rywalizację pomiędzy dwiema wybitnymi osobami, które – tak czasem chce los – zajmują się dokładnie tym samym. Tak było z Champollionem oraz Youngiem. Ich relacje były niejednoznaczne. Wiedzieli o swoich dokonaniach, spotkali się nawet, ale przede wszystkim byli wobec siebie rywalami. Niestety, Champollion nie zawsze był skory przyznać, ile zawdzięcza swojemu koledze po fachu. A zawdzięczał mu bardzo wiele, bez wcześniejszych dokonań Younga jego praca nie doczekałaby się tak szybkich postępów.
Miłośnicy językowych kalamburów i zagadek mogą być usatysfakcjonowani – autor nie szczędzi miejsca, by opisać kolejne etapy odczytywania hieroglifów przez genialnego Francuza i odtworzenia jego drogi do celu (w której znalazły się też błędne tropy – ale to, pamiętajmy, nieodłączny element naukowych działań). Robinson czyni to na przykładzie imion własnych: Kleopatry i Ptolemeusza – to od ich odczytania rozpoczął Champollion. Czytelnicy interesujący się filologią też mogą być zadowoleni: znajdziemy w „Szyfrze Egiptu” fascynujący opis istoty i znaczenia egipskich hieroglifów. Okazuje się, że pismo to jest jednocześnie fonetyczne, ideograficzne (są tu znaki zastępujące całe słowa), a oprócz tego zawiera znaki będące tzw. determinatywami: pełniące funkcję gramatyczną.
Autor książki nie poprzestał na opisie dorobku samego Champolliona. Niestety, genialny Francuz zmarł przedwcześnie, w wieku zaledwie 42 lat, pozostawiając między innymi niedokończoną gramatykę hieroglifów egipskich. Andrew Robinson w bardzo ciekawym rozdziale „Hieroglify po Champollionie” przedstawia dalszy rozwój egiptologii i przybliża w zarysie dorobek późniejszych naukowców.
Nie ma wątpliwości, że dzięki tytanicznej pracy Champolliona wiemy o starożytnym Egipcie bardzo dużo. Trzeba jednak też pamiętać, że dokonania pokoleń egiptologów aż do czasów współczesnych przynoszą zaledwie ułamek wiedzy, która nadal kryje się w wyrytych w kamieniu znakach, tekstach i inskrypcjach. Wiele z nich zostało bezpowrotnie zniszczonych (o czym też autor wspomina). Książka „Szyfr Egiptu” pozwala spojrzeć na Egipt i jego kulturę ze szczególnym zainteresowaniem: jako na tę, której zgłębienie i zrozumienie omal nie wymknęło się nam z rąk. Lektura być może będzie też inspiracją do dalszego poznawania starożytnego Egiptu i jego kultury.
koniec
9 grudnia 2016

Komentarze

06 IV 2020   21:29:38

"pierwsza połowa dziewiętnastego wieku to okres „próby sił” między Napoleonem a królem Ludwikiem XVIII"

Jeśli coś takiego wynika z tej książki, to mam spore wątpliwości co do całej reszty wywodu...

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jesteśmy tylko nośnikami
Miłosz Cybowski

2 XII 2021

Zarówno pozbawiony emocji styl, jak i niektóre tezy stawiane przez Richarda Dawkinsa mogą budzić instynktowny sprzeciw. „Samolubny gen” nie na darmo uchodzi za książkę kontrowersyjną, choć może wraz z rozpowszechnieniem nauki o genetyce to wrażenie nieco przygasło.

więcej »

Mała Esensja: W oczekiwaniu na Boże Narodzenie
Joanna Kapica-Curzytek

1 XII 2021

Ponownie spotykamy się z sympatycznym myszkiem wykreowanym przez autora i ilustratora Alexa T. Smitha. „Winston wraca na święta” pozwoli młodszym (i starszym czytelnikom) odliczać dni do Gwiazdki!

więcej »

Spektaklu akt drugi
Beatrycze Nowicka

30 XI 2021

„Dziesięć Żelaznych Strzał” – kolejny tom cyklu Sama Sykesa o Sal Kakofonii – uważam za lepszy od pierwszego.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Towarzysz dla szczęścia ojczyzny i utrwalenia pokoju świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Towarzysz Superman
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Na wysokich obrotach
— Joanna Kapica-Curzytek

Mistrz przewrotnego humoru
— Joanna Kapica-Curzytek

Nowa wielka powieść latynoamerykańska
— Joanna Kapica-Curzytek

Szukać należy sercem
— Joanna Kapica-Curzytek

Z perspektywy osobistej
— Joanna Kapica-Curzytek

Najmłodsze i najsłodsze
— Joanna Kapica-Curzytek

Nikt nie dostrzega drzew
— Joanna Kapica-Curzytek

Osobność, samotność…
— Joanna Kapica-Curzytek

Morderstwo w sekcji klarnetów
— Joanna Kapica-Curzytek

Chopin – globalny fenomen
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.