Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Blake Crouch
‹Mroczna materia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMroczna materia
Tytuł oryginalnyDark Matter
Data wydania31 października 2016
Autor
PrzekładPaweł Wieczorek
Wydawca Zysk i S-ka
ISBN978-83-65521-78-1
Format340s. 150×230mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena45,—
Gatunekfantastyka, kryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Sztuka gdybania
[Blake Crouch „Mroczna materia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Mrocznej materii” Blake’a Croucha każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie – są wątki typowe dla SF, jest wartka akcja i miłość, która pokona wszelkie przeciwności. Co ciekawe, wszystko to odmierzone zostało w takich proporcjach, że tworzy całkiem strawną, przyjemną w odbiorze całość.

Dominika Cirocka

Sztuka gdybania
[Blake Crouch „Mroczna materia” - recenzja]

W „Mrocznej materii” Blake’a Croucha każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie – są wątki typowe dla SF, jest wartka akcja i miłość, która pokona wszelkie przeciwności. Co ciekawe, wszystko to odmierzone zostało w takich proporcjach, że tworzy całkiem strawną, przyjemną w odbiorze całość.

Blake Crouch
‹Mroczna materia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMroczna materia
Tytuł oryginalnyDark Matter
Data wydania31 października 2016
Autor
PrzekładPaweł Wieczorek
Wydawca Zysk i S-ka
ISBN978-83-65521-78-1
Format340s. 150×230mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena45,—
Gatunekfantastyka, kryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Życie Jasona Dessena wydaje się stosunkowo poukładane i dość szczęśliwe. Może nie osiągnął sukcesu naukowego – na który niewątpliwie byłoby go stać – ale ma kochającą żonę i syna oraz posadę wykładowcy uniwersyteckiego. I choć nieraz zadaje sobie pytanie, czy poświęcając się dla najbliższych, nie zmarnował swojej największej szansy, generalnie ceni to, co posiada. Jednak pewnego dnia cały jego uporządkowany świat wywraca się do góry nogami. Jason zostaje uprowadzony przez zamaskowanego napastnika, a wszystko, co spotyka go później, jest tak dziwne, że wydaje się po prostu zwariowanym snem.
Blake Crouch wykorzystuje do zbudowania fabuły bardzo śmiałe teorie naukowe, ale tak naprawdę zarysowuje ich założenia jedynie w minimalnym stopniu. Zamiast komplikować sytuację, podaje czytelnikowi tylko tyle danych, by mógł on swobodnie osadzić całość w znanej sobie rzeczywistości i mieć poczucie jako takiej „wiarygodności”. I choć znawca tematu odnalazłby zapewne w tekście błędy i nieścisłości, laikowi takie rozwiązanie powinno wystarczyć. Dzięki temu bowiem, że autor nie poświęca zbyt dużo uwagi detalom czysto naukowym, całość czyta się naprawdę łatwo i szybko. Akcja toczy się wartko, napięcie nie opada praktycznie ani na chwilę. Sprzyja temu zresztą także styl, jakim powieść została napisana – krótkie akapity, niemal urywane zdania, dynamizm osiągnięty kosztem dłuższych, barwnych opisów. Taki sposób pisania z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu – sama potrzebowałam trochę czasu, aby się do niego przyzwyczaić – ale ostatecznie myślę, że był on korzystny dla odbioru całości, a przy okazji pozostawił mnóstwo miejsca wyobraźni.
Niewątpliwą zaletą powieści jest to, że stopniowo odsłania ona swoje sekrety przed czytelnikiem. Blake Crouch umiejętnie zwodzi i zostawia fałszywe tropy, przez co od lektury momentami naprawdę trudno się oderwać. Chwilami można tylko odnieść wrażenie, że – usiłując zaskoczyć czytelnika – autor lekko przeszarżował. Niektóre wątki nie pasują nieco do ogólnego zamysłu (którego zdradzać nie chcę), ale mimo wszystko całość pozostaje raczej logiczna i spójna.
Siła „Mrocznej materii” polega również na tym, że każdy może odnaleźć w bohaterze odrobinę siebie. Bo chyba nie ma osoby, która nie zastanawiała się kiedyś, co by się stało, gdyby w określonym momencie swojego życia podjęła inną decyzję, jak wtedy potoczyłaby się jej własna historia i czy byłaby lepsza od tej rzeczywistej. Blake Crouch – w poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania – zabiera czytelnika w nietuzinkową podróż do świata, w którym nic nie jest pewne. Uświadamia, że życie to tysiące małych i większych wyborów, które ostatecznie kształtują nas samych. Daje do zrozumienia, że nie wszystkie konsekwencje naszych działań jesteśmy w stanie przewidzieć.
koniec
9 stycznia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jesteśmy tylko nośnikami
Miłosz Cybowski

2 XII 2021

Zarówno pozbawiony emocji styl, jak i niektóre tezy stawiane przez Richarda Dawkinsa mogą budzić instynktowny sprzeciw. „Samolubny gen” nie na darmo uchodzi za książkę kontrowersyjną, choć może wraz z rozpowszechnieniem nauki o genetyce to wrażenie nieco przygasło.

więcej »

Mała Esensja: W oczekiwaniu na Boże Narodzenie
Joanna Kapica-Curzytek

1 XII 2021

Ponownie spotykamy się z sympatycznym myszkiem wykreowanym przez autora i ilustratora Alexa T. Smitha. „Winston wraca na święta” pozwoli młodszym (i starszym czytelnikom) odliczać dni do Gwiazdki!

więcej »

Spektaklu akt drugi
Beatrycze Nowicka

30 XI 2021

„Dziesięć Żelaznych Strzał” – kolejny tom cyklu Sama Sykesa o Sal Kakofonii – uważam za lepszy od pierwszego.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Mikrokosmos
— Dominika Cirocka

Igrzyska po drugiej stronie barykady
— Dominika Cirocka

Kalejdoskop zdarzeń
— Dominika Cirocka

Gniew ojca, miłość matki
— Dominika Cirocka

Wybawca lekki jak piórko
— Dominika Cirocka

Złe miejsce do życia
— Dominika Cirocka

Cena zwycięstwa
— Dominika Cirocka

Kryminalne dwa w jednym
— Dominika Cirocka

Amerykański sen
— Dominika Cirocka

Chichot losu
— Dominika Cirocka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.