Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Tana French
‹Ściana sekretów›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚciana sekretów
Tytuł oryginalnyThe Secret Place
Data wydania28 września 2016
Autor
PrzekładŁukasz Praski
Wydawca Albatros
CyklZdążyć przed zmrokiem
ISBN978-83-7985-748-7
Format608s. 135×205mm
Cena39,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Porównując z książką doskonałą
[Tana French „Ściana sekretów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Gdybym miała wymienić moje ulubione autorki kryminałów, Tana French z pewnością znalazłaby się w czołówce, a kto wie, może i zajęłaby pierwsze miejsce – wszak jej „Kolonii” bez wahania przyznałabym dziesięć punktów. Dlatego na „Ścianę sekretów” czekałam niecierpliwie, ale też z lekką obawą – czy kolejna książka pisarki dorówna dziełu doskonałemu?

Anna Kańtoch

Porównując z książką doskonałą
[Tana French „Ściana sekretów” - recenzja]

Gdybym miała wymienić moje ulubione autorki kryminałów, Tana French z pewnością znalazłaby się w czołówce, a kto wie, może i zajęłaby pierwsze miejsce – wszak jej „Kolonii” bez wahania przyznałabym dziesięć punktów. Dlatego na „Ścianę sekretów” czekałam niecierpliwie, ale też z lekką obawą – czy kolejna książka pisarki dorówna dziełu doskonałemu?

Tana French
‹Ściana sekretów›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚciana sekretów
Tytuł oryginalnyThe Secret Place
Data wydania28 września 2016
Autor
PrzekładŁukasz Praski
Wydawca Albatros
CyklZdążyć przed zmrokiem
ISBN978-83-7985-748-7
Format608s. 135×205mm
Cena39,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Tana French jest autorką ciekawą z kilku powodów. Po pierwsze, to Irlandka, czyli przedstawicielka nacji raczej słabo reprezentowanej w naszych księgarniach. Po drugie, jej cykl „Zdążyć przed zmrokiem” opiera się nie na jednym bohaterze, ale na grupie osób – bohaterami czy bohaterkami kolejnych książek są postacie, które we wcześniejszych częściach pojawiały się na drugim planie, i odwrotnie: ci, którzy wcześniej grali główne role, występują później w rolach pobocznych.
Po trzecie wreszcie: czy potraficie sobie wyobrazić znakomity kryminał, w którym jest tylko trójka podejrzanych? Z czego dwie osoby są jednocześnie ofiarami? Cóż, bazując na takim właśnie pomyśle, French napisała rewelacyjną „Kolonię”. Inna rzecz, że siłą tej autorki nie jest nadmierne komplikowanie zagadki, a raczej głębia psychologicznego spojrzenia i bogaty, momentami niemal poetycki język (w „Kolonii” niestety mocno zepsuty przez polskiego tłumacza). Powieści irlandzkiej pisarki to naprawdę „coś więcej niż tylko kryminał”. Piszę „naprawdę”, bo tego określenia się nadużywa, czasem zresztą mam wrażenie, że coraz częściej oznacza ono słaby kryminał sztukowany wątkami obyczajowymi, które mają niewiele albo zgoła nic wspólnego z główną osią fabuły. Ale to nie przypadek French – u tej autorki intrygi, choć niezbyt skomplikowane, zawsze są dopracowane i co ważniejsze, rozbudowana psychologia postaci nie jest zbędna, tylko służy rozwiązaniu zagadki.
Dokładnie tak jest w „Ścianie sekretów”, w której to powieści parze detektywów przyszło zmierzyć się z tajemnicą śmierci pewnego nastolatka – chłopak nocą przekradł się na teren żeńskiej szkoły i tam został zamordowany. Sprawcy nie udało się ująć, jednak po kilku miesiącach na tytułowej „Ścianie sekretów” (miejsce, gdzie uczennice mogą bezpiecznie wyjawiać swoje tajemnice) pojawiła się kartka z napisem „Wiem, kto go zabił”. Detektywi wracają więc do szkoły, by jeszcze raz przepytać dziewczęta. Szybko okazuje się, że mamy tak naprawdę tylko ósemkę podejrzanych, a dla ścisłości dwie czteroosobowe nielubiące się grupy przyjaciółek. Tu zresztą też autorce należą się słowa uznania, bo French, jeśli się dobrze zastanowić, właściwie operuje kliszami: jedna grupa to dziewczyny oryginalne i samodzielne myślące, druga składa się z dość typowych „pustych Barbie”, jednak French ma wystarczająco dużo talentu, by nawet tak pozornie stereotypowym postaciom nadać ciekawy rys osobowości, a co więcej, potrafi rywalizację tych dwóch grup ciekawie rozegrać.
Ważna jest także przyjaźń łącząca dziewczęta w obrębie każdej z czwórek (wątek dziecięcej czy młodzieńczej przyjaźni przewija się często przez twórczość French). „Ściana sekretów” jest w równej mierze kryminałem, co powieścią o dorastaniu, o tym strasznym i pięknym jednocześnie okresie w życiu, kiedy człowiek ma kilkanaście lat i zostaje sam ze swoimi problemami, bo nikt oprócz grupy przyjaciół nie jest go w stanie zrozumieć. I uwierzcie, nikt tak jak jak French nie potrafi oddać zarówno magii, jak i grozy tego okresu, jej nastolatki są wzruszająco ludzkie, a jednocześnie momentami sprawiają wrażenie niemalże obcych istot, żyjących w równoległym świecie, oddzielonym od świata dorosłych niewidzialną barierą.
Czy wszystko to oznacza, że „Ściana sekretów” jest, podobnie jak „Kolonia”, powieścią doskonałą? Szczerze mówiąc, nie, choć niewiele jej brakowało. Pojawiają się tu dłużyzny, których nie powinno być (owszem, to książka z założenia spokojna, jednak trochę więcej dynamiki by się przydało), przyznam też, że nie do końca wiem, co myśleć o wątku… magii. Z jednej strony ładnie podkreśla on wyobcowanie dziewcząt, z drugiej trochę zgrzyta w – poza tym jednym drobnym elementem – na wskroś realistycznej fabule. Ostatecznie jednak można uznać, że bohaterki całą tę magię zwyczajnie sobie wyobraziły, i to właśnie wyjście wybrałam.
Warto jeszcze wspomnieć, że o ile „Ściana sekretów” ogólnie wypada słabiej niż „Kolonia”, to pod jednym względem okazuje się lepsza – a mianowicie tym razem tłumaczenie jest więcej niż przyzwoite. Nowemu tłumaczowi, czyli Łukaszowi Praskiemu, udało się oddać nawet specyficzny język nastolatek – jedyne zastrzeżenie mam do słowa „bzykać”, które kojarzy mi się z dorosłymi aktorami w komediach romantycznych (nigdy nie słyszałam, żeby tego określania używała młodzież). Ale to drobiazg. Naprawdę cieszę się, że nikt tej powieści nie zepsuł kiepskim przekładem, zmarnowanie „Kolonii” bolało wystarczająco mocno. Tana French jest zbyt dobra, by tak traktować jej książki – w moim przekonaniu to autorka, która łączy najlepsze cechy kryminałów skandynawskich (umiejętnie nakreślone tło obyczajowe, wnikliwość psychologiczna) z najlepszymi cechami kryminałów „klasycznych” (skupienie się na zagadce). Takie pisarki zdecydowanie warto promować.
koniec
17 stycznia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pod niebem Szereru
Beatrycze Nowicka

22 VI 2021

Kolejne wydanie „Północnej granicy” Feliksa W. Kresa to dobra okazja, by nadrobić zaległości czytelnicze.

więcej »

Ten dziwny wiek XIX: Głowa anioła ożywiona duchem diabła
Miłosz Cybowski

21 VI 2021

Wśród licznych barwnych osobistości przełomu XVIII i XIX wieku, Charles-Maurice de Talleyrand-Périgord – biskup, libertyn i minister Francji – należał do postaci szczególnych, nawet jak na ówczesne standardy. Robin Harris stara się podejść do bohatera swojej biografii obiektywnie, ale nie sposób odmówić autorowi sporej dawki podziwu dla Talleyranda.

więcej »

Marzenie życia
Joanna Kapica-Curzytek

20 VI 2021

„Lecę” Jana Pelczara jest ciekawym zapisem wypowiedzi pilotów na temat różnych aspektów latania. Autor najbardziej koncentruje się na lotnictwie pasażerskim, co pozwala czytelnikom wniknąć w specyfikę tej obrosłej wieloma mitami dziedziny transportu. Książka jest także opowieścią o pasji i spełnianiu życiowych marzeń.

więcej »

Polecamy

Niektórzy po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie

W podziemnym kręgu:

Niektórzy po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.