Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Radek Rak
‹Puste niebo›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPuste niebo
Data wydania16 września 2016
Autor
Wydawca Powergraph
SeriaKontrapunkty
ISBN978-83-64384-53-0
Format448s. 135×205mm; oprawa twarda
Cena42,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

O jednym takim, który rozbił Księżyc
[Radek Rak „Puste niebo” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Powieść Radka Raka została wydana w serii Kontrapunkty, jako utwór wymykający się jednoznacznym klasyfikacjom gatunkowym. Rzeczywiście, „Puste niebo”, godnie reprezentujące tę serię, trudno jest wrzucić do jednej, konkretnej szufladki.

Magdalena Kubasiewicz

O jednym takim, który rozbił Księżyc
[Radek Rak „Puste niebo” - recenzja]

Powieść Radka Raka została wydana w serii Kontrapunkty, jako utwór wymykający się jednoznacznym klasyfikacjom gatunkowym. Rzeczywiście, „Puste niebo”, godnie reprezentujące tę serię, trudno jest wrzucić do jednej, konkretnej szufladki.

Radek Rak
‹Puste niebo›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPuste niebo
Data wydania16 września 2016
Autor
Wydawca Powergraph
SeriaKontrapunkty
ISBN978-83-64384-53-0
Format448s. 135×205mm; oprawa twarda
Cena42,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Tołpi pewnego dnia wyławia z Bugu Księżyc. A ponieważ chłopak mądrością nie grzeszy, postanawia oddać cenne znalezisko jednej z miejscowych dziewcząt, licząc, że w ten sposób zdobędzie jej względy. Po drodze napotyka jednak Zapaliczkę, diabła mieszkającego w drzewie – i podczas szamotaniny Księżyc ulega zniszczeniu. Nocne niebo jest puste, a bohater, za radą Babuszki Sławuszki, wyrusza w podróż mającą na celu stworzenie nowego Księżyca. Tołpi podczas swojej wędrówki rzucany jest w przeróżne miejsca – do domu okrutnych zakonnic czy lochów pod Lublinem – w których zawsze dzieją się dziwne rzeczy. Nie wiem, na ile było to moje wrażenie, a na ile zabieg celowy, ale momentami przypominało mi to trochę konstrukcję szalonego snu, w którym śniący trafia do różnych lokacji i obserwuje niezwykłe wydarzenia.
Na kartach „Pustego nieba” świat magiczny zostaje wpisany w ten realny. Nie jest to zabieg nowy – z powodzeniem stosują go od lat inni pisarze. Radek Rak robi to jednak w zupełnie inny sposób – gdy bohater przemierza uliczki Lublina, zdaje się, że czasem ma szansę zajrzeć za zasłonę, za którą skryły się istoty prosto z baśni. Sam „zwykły” świat też momentami staje się dziwny, groteskowy wręcz (na przykład gdy bohater trafia do Domu Świętego Obskuranta). Radek Rak posiada talent do posługiwania się słowem. Już jakiś czas temu urzekł mnie opowiadaniami („Tamderej w innych światach” – Esensja, „Lilka” – „Nowa Fantastyka”), polubiłam także jego debiutancką powieść „Kocham cię, Lilith”, ale w „Pustym niebie” naprawdę rozwinął skrzydła. Pośród autorów, którzy debiutowali w ciągu ostatnich kilku lat, niewielu jest mogących dorównać mu plastycznością opisów. „Puste niebo” to książka pięknie napisana – i ciężko ująć to w inny sposób. Uwagę zwraca też zgrabne łączenie opisów niemalże poetyckich z prostym językiem, którego używają niektórzy bohaterowie, i czasem z niezbyt mądrymi przemyśleniami głównego bohatera. Narracja oddziałuje na wyobraźnię i nadaje książce niezwykły klimat. Pewna baśniowość, dawny Lublin o dwóch obliczach, styl autora – to główne zalety „Pustego nieba”. Nie znam Lublina, ale sądzę, że osoby często bywające w tym mieście dodatkowo docenią wiele smaczków przemyconych na kartach powieści.
Główny bohater, Tołpi, to prosty, głupiutki chłopak. Sam w sobie nie jest nikim ważnym – w niezwykłe wydarzenia wplątuje się czystym przypadkiem. O ile w przypadku powieści utrzymanej w innej konwencji zapewne przydzielenie pierwszoplanowej roli takiej postaci byłoby raczej błędem, o tyle tutaj ten zabieg się sprawdził. Oczyma Tołpiego obserwujemy też postacie dużo bardziej fascynujące: jak chociażby Madame (która kojarzy się nieco z czarownicą z Narnii) i Jan Azrael Hesper, rabin, który ma stworzyć nowy Księżyc.
Czy „Puste niebo” jest książką dobrą? Bez wątpienia. Ze względu na specyficzny styl i dziwaczną fabułę jednak na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Jeśli ktoś nie lubi eksperymentów z formą, rozbudowanych metafor, łączenia baśniowości i groteski, logiki snu – raczej nie powinien po nią sięgać.
koniec
2 kwietnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Droga na pewno ma kres
Miłosz Cybowski

25 I 2021

„Koniec wszystkiego” Katie Mack to przystępnie napisane zestawienie różnych wersji końca naszego wszechświata. Co prawda czasami autorkę ponosi fantazja i puszczenie oka do czytelnika staje się nieznośnym mruganiem, ale pamiętajmy, że mamy do czynienia dopiero ze „wschodzącą gwiazdą światowej astrofizyki”.

więcej »

Laurka na jubileusz
Joanna Kapica-Curzytek

24 I 2021

„Muzeum luster” to mocny thriller rozgrywający się w madryckim muzeum Prado. Sporo tutaj akcji i sensacji, ale też mnóstwo ciekawostek związanych ze sztuką. Autorem książki jest hiszpański pisarz Luis Montero Manglano, na co dzień zajmujący się ikonografią.

więcej »

Kiedy budzą się demony
Marcin Mroziuk

23 I 2021

Po filmie Wojciecha Smarzowskiego większości dorosłych nie trzeba już uświadamiać, jak straszne rzeczy działy się na Wołyniu w trakcie II wojny światowej. Tym trudniejszym zadaniem wydaje się więc przybliżenie tych wydarzeń dzieciom i młodzieży. Nie ulega jednak wątpliwości, że Dorota Combrzyńska-Nogala w „Niedokończonej opowieści Pepe” doskonale sobie z nim poradziła.

więcej »

Polecamy

Las oblany słonecznym blaskiem

Na rubieżach rzeczywistości:

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Głupi chłopiec w krainie czarów
— Anna Nieznaj

Esensja czyta: Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie taka znowu pusta powieść
— Miłosz Cybowski

Tegoż twórcy

Ikona Lilith z malwą na piersi
— Anna Nieznaj

Przystawka, jakże udana
— Istvan Vizvary

Śladami Lilith
— Magdalena Kubasiewicz

Tegoż autora

Nie ma łatwych dróg
— Magdalena Kubasiewicz

Mistrzowie czarnego sportu
— Magdalena Kubasiewicz

Królewny i karliczka
— Magdalena Kubasiewicz

A na trakcie śpiewa bard
— Magdalena Kubasiewicz

Krucze opowieści
— Magdalena Kubasiewicz

Ciemny książę i drużyna bohaterów
— Magdalena Kubasiewicz

Witaj w ciemnym mieście Grimm
— Magdalena Kubasiewicz

Krąg zemsty ma swój koniec
— Magdalena Kubasiewicz

Trupy i pani Przecinek
— Magdalena Kubasiewicz

Czarownica wraca
— Magdalena Kubasiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.