Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Anne Enright
‹Zapomniany walc›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZapomniany walc
Tytuł oryginalnyThe Forgotten Waltz
Data wydania6 kwietnia 2017
Autor
PrzekładGrzegorz Buczkowski
Wydawca Wiatr od morza
ISBN978-83-943523-2-5
Format256s.
Cena39,99
Gatunekmainstream, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Walc nasz (zbyt) powszedni
[Anne Enright „Zapomniany walc” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeśli miałbym podsumować „Zapomniany walc” Anne Enright jednym cytatem, wybrałbym linijkę otwierającą „Cudzoziemkę” zespołu Hey. Książka wydaje się zawieszona między dwiema grupami odbiorców: zdecydowanie „za mądra dla głupich”, ale dla bardziej wyrobionych czytelników może okazać się niewystarczająca.

Daniel Markiewicz

Walc nasz (zbyt) powszedni
[Anne Enright „Zapomniany walc” - recenzja]

Jeśli miałbym podsumować „Zapomniany walc” Anne Enright jednym cytatem, wybrałbym linijkę otwierającą „Cudzoziemkę” zespołu Hey. Książka wydaje się zawieszona między dwiema grupami odbiorców: zdecydowanie „za mądra dla głupich”, ale dla bardziej wyrobionych czytelników może okazać się niewystarczająca.

Anne Enright
‹Zapomniany walc›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZapomniany walc
Tytuł oryginalnyThe Forgotten Waltz
Data wydania6 kwietnia 2017
Autor
PrzekładGrzegorz Buczkowski
Wydawca Wiatr od morza
ISBN978-83-943523-2-5
Format256s.
Cena39,99
Gatunekmainstream, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Gdyby nie dziecko, żadne z tych wydarzeń by nie nastąpiło” – brzmi pierwsze zdanie omawianej powieści. Zdradza ono z jednej strony to, wokół czego będzie oscylowała akcja, z drugiej daje zapowiedź niecodziennie prowadzonej narracji. Ta ostatnia jest prawdopodobnie największą siłą tej książki. Ale po kolei.
Fabularnie mamy tu do czynienia z bardzo prostą historią: miłość, romans, zdrada, wszystko stare jak pismo klinowe, proste i przewidywalne. Z takich założeń, jeśli mierzy się w stworzenie naprawdę dobrej literatury, można wybronić się tylko sposobem: stylem czy nieoczywistymi rozwiązaniami. Niestety ten pierwszy wypada dość blado, choć spełnia swoje podstawowe zadanie: przekazuje treść w sposób niezwykle sprawny, ale jednocześnie niebezpiecznie zbaczający w stronę kiczu. Zdarzają się naprawdę ryzykowne frazy w stylu „maleńkiego rozdarcia w tkaninie życia”, w warstwie stylistycznej bywa to bliskie niezbyt dobremu romansowi.
Tyle że nie do końca. Autorka przed popadnięciem w literacką miernotę zabezpiecza się na kilka sposobów. Narrację prowadzi pierwszoosobowo, wyposażając swoją bohaterkę, Ginę, w zmysł autoironiczny, co już samo w sobie jest zabiegiem udanym, wpuszczającym między karty powieści sporo oddechu. Sama opowieść nie jest snuta liniowo, liczne retrospekcje odkrywają przed czytelnikiem kolejne elementy układanki, która choć nie składa się ostatecznie w naprawdę satysfakcjonującą czy zaskakującą całość, to jednak niesie pewną wartość narracyjną. Status wiedzy odbiorcy idzie tu w parze z niepewnością samej bohaterki, liczne przeskoki czasowe dobrze oddają zamęt w głowie Giny. Do tego, już na poziomie fabularnym, dochodzi jeszcze związana z pierwszym zdaniem tajemnica – pisarka wprowadza na scenę dziecko, ale do ostatnich stron nie można być pewnym, jak ostatecznie tę postać wykorzysta.
W 2007 roku Enright dostała za inną swoją powieść Nagrodę Bookera, tym faktem „Zapomniany walc” jest też reklamowany, co stawia go w jednym szeregu z dziełami między innymi Richarda Flanagana czy Juliana Barnesa. Takie towarzystwo sprawia jednak, ze historia Giny wypada jeszcze bardziej blado – choć nie jest to oczywiście niskich lotów romans, daleko jej także do najwyższej książkowej półki. Przyznaję, że zwłaszcza końcowe fragmenty przywodzą na myśl twórczość Jonathana Franzena, ale jednak i rozmach zdecydowanie mniejszy, i siła, z jaką trafia w czytelnika finał, nie tak duża.
Trudno jednak wytaczać najcięższe działa i zarzucać książce że nie jest tym, czym – być może – wcale nie miała być. „Zapomniany walc”, mimo swoich wad, w dalszym ciągu pozostaje sprawnie napisaną nowelą o ludzkich pragnieniach, wyborach i piętnie, jakie odciskają. Nie jest to wybitny popis laureatki Booker, ale całkiem dobra powieść obyczajowa – owszem.
koniec
26 kwietnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Chopin – globalny fenomen
Joanna Kapica-Curzytek

24 X 2021

Osiemnasty Konkurs Chopinowski właśnie przechodzi do historii, liczącej sobie już prawie sto lat. W „Wielkiej grze” przeżyjemy jeszcze raz wszystkie poprzednie edycje tej wielkiej imprezy. Ciekawostek, anegdot, emocji nie zabraknie!

więcej »

Duch czy Demiurg?
Sławomir Grabowski

23 X 2021

„Gnoza” Michała Cetnarowskiego nie rozczarowuje jako pełnoprawna powieść SF z trochę wyższej półki – może trochę epigońska, ale nadrabiająca ciekawym konceptem, choć dalekim od naukowej ortodoksji.

więcej »

PRL w kryminale: Striptizerka Mariola bez strusiego pióra
Sebastian Chosiński

22 X 2021

W „Damie ze strusim piórem” – kolejnej „powieści milicyjnej” Danuty Frey(-Majewskiej) opublikowanej w serii „Ewa wzywa 07…” – jest to wszystko, co decydowało o sensacyjności dzieła w drugiej połowie lat 80. XX wieku. Mamy więc zdradzającego męża i striptizerkę z „Kongresowej”, cenne dzieło sztuki i tajemniczą zbrodnię. A na finał szaleńczy pościg ulicami Warszawy.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Zapomną o nas
— Daniel Markiewicz

Mistrzostwo formy
— Daniel Markiewicz

Odmienne stany moralności
— Daniel Markiewicz

Czytając (dobre) science fiction
— Daniel Markiewicz

Całodobowe szczęście
— Daniel Markiewicz

Nieustające wakacje
— Daniel Markiewicz

Trudna miłość
— Daniel Markiewicz

Szeptanie traumy
— Daniel Markiewicz

Magiczna apokalipsa
— Daniel Markiewicz

Okruchy po Kerezie, czyli zrób to sam
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.