Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Anne Enright
‹Zapomniany walc›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZapomniany walc
Tytuł oryginalnyThe Forgotten Waltz
Data wydania6 kwietnia 2017
Autor
PrzekładGrzegorz Buczkowski
Wydawca Wiatr od morza
ISBN978-83-943523-2-5
Format256s.
Cena39,99
Gatunekmainstream, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Walc nasz (zbyt) powszedni
[Anne Enright „Zapomniany walc” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeśli miałbym podsumować „Zapomniany walc” Anne Enright jednym cytatem, wybrałbym linijkę otwierającą „Cudzoziemkę” zespołu Hey. Książka wydaje się zawieszona między dwiema grupami odbiorców: zdecydowanie „za mądra dla głupich”, ale dla bardziej wyrobionych czytelników może okazać się niewystarczająca.

Daniel Markiewicz

Walc nasz (zbyt) powszedni
[Anne Enright „Zapomniany walc” - recenzja]

Jeśli miałbym podsumować „Zapomniany walc” Anne Enright jednym cytatem, wybrałbym linijkę otwierającą „Cudzoziemkę” zespołu Hey. Książka wydaje się zawieszona między dwiema grupami odbiorców: zdecydowanie „za mądra dla głupich”, ale dla bardziej wyrobionych czytelników może okazać się niewystarczająca.

Anne Enright
‹Zapomniany walc›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZapomniany walc
Tytuł oryginalnyThe Forgotten Waltz
Data wydania6 kwietnia 2017
Autor
PrzekładGrzegorz Buczkowski
Wydawca Wiatr od morza
ISBN978-83-943523-2-5
Format256s.
Cena39,99
Gatunekmainstream, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Gdyby nie dziecko, żadne z tych wydarzeń by nie nastąpiło” – brzmi pierwsze zdanie omawianej powieści. Zdradza ono z jednej strony to, wokół czego będzie oscylowała akcja, z drugiej daje zapowiedź niecodziennie prowadzonej narracji. Ta ostatnia jest prawdopodobnie największą siłą tej książki. Ale po kolei.
Fabularnie mamy tu do czynienia z bardzo prostą historią: miłość, romans, zdrada, wszystko stare jak pismo klinowe, proste i przewidywalne. Z takich założeń, jeśli mierzy się w stworzenie naprawdę dobrej literatury, można wybronić się tylko sposobem: stylem czy nieoczywistymi rozwiązaniami. Niestety ten pierwszy wypada dość blado, choć spełnia swoje podstawowe zadanie: przekazuje treść w sposób niezwykle sprawny, ale jednocześnie niebezpiecznie zbaczający w stronę kiczu. Zdarzają się naprawdę ryzykowne frazy w stylu „maleńkiego rozdarcia w tkaninie życia”, w warstwie stylistycznej bywa to bliskie niezbyt dobremu romansowi.
Tyle że nie do końca. Autorka przed popadnięciem w literacką miernotę zabezpiecza się na kilka sposobów. Narrację prowadzi pierwszoosobowo, wyposażając swoją bohaterkę, Ginę, w zmysł autoironiczny, co już samo w sobie jest zabiegiem udanym, wpuszczającym między karty powieści sporo oddechu. Sama opowieść nie jest snuta liniowo, liczne retrospekcje odkrywają przed czytelnikiem kolejne elementy układanki, która choć nie składa się ostatecznie w naprawdę satysfakcjonującą czy zaskakującą całość, to jednak niesie pewną wartość narracyjną. Status wiedzy odbiorcy idzie tu w parze z niepewnością samej bohaterki, liczne przeskoki czasowe dobrze oddają zamęt w głowie Giny. Do tego, już na poziomie fabularnym, dochodzi jeszcze związana z pierwszym zdaniem tajemnica – pisarka wprowadza na scenę dziecko, ale do ostatnich stron nie można być pewnym, jak ostatecznie tę postać wykorzysta.
W 2007 roku Enright dostała za inną swoją powieść Nagrodę Bookera, tym faktem „Zapomniany walc” jest też reklamowany, co stawia go w jednym szeregu z dziełami między innymi Richarda Flanagana czy Juliana Barnesa. Takie towarzystwo sprawia jednak, ze historia Giny wypada jeszcze bardziej blado – choć nie jest to oczywiście niskich lotów romans, daleko jej także do najwyższej książkowej półki. Przyznaję, że zwłaszcza końcowe fragmenty przywodzą na myśl twórczość Jonathana Franzena, ale jednak i rozmach zdecydowanie mniejszy, i siła, z jaką trafia w czytelnika finał, nie tak duża.
Trudno jednak wytaczać najcięższe działa i zarzucać książce że nie jest tym, czym – być może – wcale nie miała być. „Zapomniany walc”, mimo swoich wad, w dalszym ciągu pozostaje sprawnie napisaną nowelą o ludzkich pragnieniach, wyborach i piętnie, jakie odciskają. Nie jest to wybitny popis laureatki Booker, ale całkiem dobra powieść obyczajowa – owszem.
koniec
26 kwietnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pierwiastek żeński
Dawid Kantor

4 IV 2020

„Matka Edenu” to drugi tom trylogii Chrisa Becketta opowiadającej o rozwoju prymitywnej, ludzkiej społeczności na odległej, pozbawionej światła planecie. Autor w swoim cyklu podjął się nie tyle analizy naukowej czy technicznej funkcjonowania człowieka w obcym środowisku, co oceny aspektów społecznych sytuacji, w jakiej znaleźli się potomkowie mimowolnych osadników.

więcej »

Niebezpieczne następstwa alergii na maliny
Joanna Kapica-Curzytek

3 IV 2020

„Hotel Ostatniej Szansy” to przeznaczona dla młodszych czytelników powieść, w udany sposób łącząca elementy magii i kryminału.

więcej »

PRL w kryminale: Strzeż się nieznajomych w wiśniowych szlafrokach!
Sebastian Chosiński

2 IV 2020

Zygmunt Zeydler-Zborowski był bardzo płodnym twórcą. Począwszy od drugiej połowy lat 50. XX wieku, kiedy to wrócił do pisania po kilkuletniej przerwie, praktycznie każdego roku publikował nową książkę. Do tego dochodziły jeszcze powieści drukowane w gazetach (w odcinkach). Jedną z nich był kryminalno-szpiegowski „Szlafrok barona Boysta”, który w 2009 roku przypomniało Wydawnictwo LTW.

więcej »

Polecamy

Umieranie wstecz

Na rubieżach rzeczywistości:

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Zapomną o nas
— Daniel Markiewicz

Mistrzostwo formy
— Daniel Markiewicz

Odmienne stany moralności
— Daniel Markiewicz

Czytając (dobre) science fiction
— Daniel Markiewicz

Całodobowe szczęście
— Daniel Markiewicz

Nieustające wakacje
— Daniel Markiewicz

Trudna miłość
— Daniel Markiewicz

Szeptanie traumy
— Daniel Markiewicz

Magiczna apokalipsa
— Daniel Markiewicz

Okruchy po Kerezie, czyli zrób to sam
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.