Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Książki

Magazyn CCIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

Kim Harrison
‹Za garść amuletów›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZa garść amuletów
Tytuł oryginalnyA Fistful of Charms
Data wydania17 lutego 2017
Autor
PrzekładAgnieszka Sylwanowicz
Wydawca MAG
CyklZapadlisko
ISBN978-83-7480-658-9
Format640s.
Cena39,99
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Czarownica wraca
[Kim Harrison „Za garść amuletów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Za garść amuletów” Kim Harrison utrzymuje poziom podobny do poprzednich trzech tomów „Zapadliska”. To lektura dobra dla osób, które lubią połączenie współczesności i magii, czarownice, oraz którym nie przeszkadza obecność wątków romantycznych.

Magdalena Kubasiewicz

Czarownica wraca
[Kim Harrison „Za garść amuletów” - recenzja]

„Za garść amuletów” Kim Harrison utrzymuje poziom podobny do poprzednich trzech tomów „Zapadliska”. To lektura dobra dla osób, które lubią połączenie współczesności i magii, czarownice, oraz którym nie przeszkadza obecność wątków romantycznych.

Kim Harrison
‹Za garść amuletów›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZa garść amuletów
Tytuł oryginalnyA Fistful of Charms
Data wydania17 lutego 2017
Autor
PrzekładAgnieszka Sylwanowicz
Wydawca MAG
CyklZapadlisko
ISBN978-83-7480-658-9
Format640s.
Cena39,99
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Na „Za garść amuletów” polskim fanom przyszło poczekać sześć lat. Trzy pierwsze tomy cyklu „Zapadlisko” ukazały się nakładem wydawnictwa Mag w 2010 roku. Powrót do świata Rachel Morgan, czarownicy i łowczyni nagród po (w moim przypadku – trzech) latach nie był czymś łatwym. „Zapadlisko” nie jest jednym z prościutkich paranormal romance, w których fabuła stanowi zaledwie pretekst dla wpychania bohaterek w ramiona przystojnych, silnych mężczyzn. Z początku gubiłam się, próbując przypomnieć sobie, kto jest kim i na wedle jakich reguł funkcjonuje świat. Mimo to cieszę się, że „Za garść amuletów” trafiło na polski rynek – bowiem jest to jedna z lepszych pozycji w swoim gatunku, daleko przerastająca cykle typu „Pamiętniki wampirów”, „Sookie Stackhouse” czy „Bractwo Mrocznego Sztyletu”. Zapadlisko to miejsce uważane za dom przez setki nienaturalnych istot. Magia jest na porządku dziennym, można napotkać tu wampiry, wilkołaki, czarownice, ale także na przykład niewielkich rozmiarów pixi. Magiczne stwory nie żyją w cieniu, nie ukrywają swojej obecności, mają też takie organizacje jak ISB (Inderlandzka Służba Bezpieczeństwa).
Rachel Morgan jakiś czas temu odeszła z ISB. Zamieszkała wspólnie z przyjaciółką, wampirzycą Ivy i założyła własną firmę, w której pracuje także pixy Jenks. Jej życie po zmianie zawodu nie stało się jednak ani trochę spokojniejsze. Układ biznesowy zawarty z zaprzyjaźnionym wilkołakiem, by uniknąć płacenia horrendalnie wysokich składek ubezpieczeniowych odbija się Rachel czkawką, Jenks wciąż nie chce z nią rozmawiać, a Ivy wciąż walczy z chęcią spróbowania krwi przyjaciółki. W dodatku dawny partner Rachel kradnie coś, czego kraść nie powinien i wplątuje w całą sprawę syna Jenksa.
„Za garść amuletów” trzyma poziom poprzednich tomów. Świat przedstawiony przez Harrison jest dość typowy, ale bogaty i dopracowany. Autorka nie opisuje go jedynie po łebkach – każda rasa ma swoją historię i zwyczaje (na uwagę zasługuje na przykład scena z „biurokracją” wilkołaków), Zapadlisko to miejsce przesycone magią, pełne różnorodnych lokacji. Bohaterowie są sympatyczni i wielu z nich wymyka się schematom – jak Ivy, Ceri czy Jenks (których polubiłam dużo bardziej niż samą Rachel) – a autorka konsekwentnie rozwija ich relacje, poświęcając temu sporo miejsca. Harrison też, na całe szczęście, dalej opiera się pokusie uczynienia z cyklu koszmarnego romansidła. Wątki romantyczne wprawdzie istnieją, ale jedynie w tle i szybko zostają zepchnięte na bok przez ważniejsze wydarzenia. Książka nie jest pozbawiona wad – tu i tam pojawiają się pewne typowe rozwiązania, akcja na początku posuwa się dość wolno, momentami można mieć zastrzeżenia co do logiki – łatwo jednak przymknąć na to oko. Mimo długości (sześćset czterdzieści stron) powieść czyta się szybko i z przyjemnością. Nie brak też dawkowanego w rozsądnych ilościach humoru.
Nie polecam zaczynania przygody z twórczością Kim Harrison od „Za garść amuletów”. Wprawdzie jest możliwe zorientowanie się w fabule i bez znajomości poprzednich tomów, odbierze to jednak część przyjemności z lektury. Jeśli jednak lubi się urban fantasy, nie ma nic przeciwko silnym wiedźmom i drobnym niedociągnięciom – warto sięgnąć po pierwsze części cyklu. Z kolei ci, którzy w przeszłości już spotkali się z Rachel Morgan, mogą spokojnie zabrać się za czytanie czwartego tomu „Zapadliska”: książka w niczym nie ustępuje poprzednim.
koniec
31 maja 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Cień nieuchronnego kresu
Joanna Kapica-Curzytek

14 IV 2021

„Pan Rasmussen” jako kryminał oraz thriller budzi ciekawe refleksje związane z upływem czasu i schyłkiem życia.

więcej »

Prowokująco, nie prowokacyjnie
Miłosz Cybowski

13 IV 2021

Dużo szkody może przynieść podchodzenie do „Całkiem zwyczajnego kraju” Bernarda Porter-Szűcsa tak, jak sugeruje w posłowiu tłumaczka książki. Historia Polski przedstawiona tutaj nie jest wcale herezją, nawet jeśli podważa „ortodoksję” nauczanej dziś szkolnej wersji wydarzeń.

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Żbik i Downar w szponach Ozyrysa
Sebastian Chosiński

12 IV 2021

Jedno wiemy już od dawna: kiedy do akcji przystępuje inspektor Bernard Żbik, sprawa musi być naprawdę wyjątkowej wagi. Co z kolei za każdym razem wymagało od Adama Nasielskiego predyspozycji do wymyślania pełnych ekwilibrystyki fabuł. W „Grobowcu Ozyrysa”, którego akcja dzieje się w Warszawie, pisarz sięgnął aż do historii starożytnego Egiptu.

więcej »

Polecamy

„Sen bowiem jest istnością też…”

Na rubieżach rzeczywistości:

„Sen bowiem jest istnością też…”
— Marcin Knyszyński

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Czerwiec 2011
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Dłużyzny były? Były.
— Anna Kańtoch

Po pomidorowej zagładzie
— Anna Kańtoch

Tegoż autora

Nie ma łatwych dróg
— Magdalena Kubasiewicz

Mistrzowie czarnego sportu
— Magdalena Kubasiewicz

Królewny i karliczka
— Magdalena Kubasiewicz

A na trakcie śpiewa bard
— Magdalena Kubasiewicz

Krucze opowieści
— Magdalena Kubasiewicz

Ciemny książę i drużyna bohaterów
— Magdalena Kubasiewicz

Witaj w ciemnym mieście Grimm
— Magdalena Kubasiewicz

Krąg zemsty ma swój koniec
— Magdalena Kubasiewicz

Trupy i pani Przecinek
— Magdalena Kubasiewicz

Są światy inne niż ten
— Magdalena Kubasiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.