Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Paweł Majka
‹Wojny Przestrzeni›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWojny Przestrzeni
Data wydania15 marca 2017
Autor
Wydawca Genius Creations
CyklMitoświat
ISBN978-83-7995-089-8
Format664s. 125×195mm
Cena39,99
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Krąg zemsty ma swój koniec
[Paweł Majka „Wojny Przestrzeni” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Wojny Przestrzeni” Pawła Majki, kontynuacja „Pokoju światów”, zabierają czytelników do świata, w którym ożywają wszystkie mity. Pościgi, diabły, magia, bogowie, kosmici, żywe obrazy, krwawa zemsta, kwiat paproci i kosmiczne statki – mogłoby się wydawać, że trudno połączyć te wszystkie elementy. Majce jednak się to udaje.

Magdalena Kubasiewicz

Krąg zemsty ma swój koniec
[Paweł Majka „Wojny Przestrzeni” - recenzja]

„Wojny Przestrzeni” Pawła Majki, kontynuacja „Pokoju światów”, zabierają czytelników do świata, w którym ożywają wszystkie mity. Pościgi, diabły, magia, bogowie, kosmici, żywe obrazy, krwawa zemsta, kwiat paproci i kosmiczne statki – mogłoby się wydawać, że trudno połączyć te wszystkie elementy. Majce jednak się to udaje.

Paweł Majka
‹Wojny Przestrzeni›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWojny Przestrzeni
Data wydania15 marca 2017
Autor
Wydawca Genius Creations
CyklMitoświat
ISBN978-83-7995-089-8
Format664s. 125×195mm
Cena39,99
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Po trzech latach oczekiwania Paweł Majka znów zabiera czytelników do Mitoświata – alternatywnej rzeczywistości, w której Ziemia została zaatakowana przez przybyszy z kosmosu, a w konsekwencji spotkania z obcą cywilizacją doszło do ożywienia postaci i prawideł z baśni. Wiara stała się potężną siłą, zdolną kształtować świat. Główny bohater, Mirosław Kutrzeba, kontynuuje swoją vendettę. Niegdyś przyobiecał, że zabije sześciu ludzi odpowiedzialnych za śmierć swojej rodziny. I chociaż opętany przez Zmorę, byt wspomagający jego starania, zapomniał już nawet jak wyglądały twarze niegdyś ukochanych osób, wciąż pamięta o zemście: uparcie ścigając Szóstego.
Swego czasu szczerze pokochałam „Pokój światów”. Za styl, za niebanalny świat przedstawiony, za ożywione mity, za Zmorę i za mściciela, który mści się już właściwie dla samej zemsty, często krzywdząc po drodze innych. Za to, jak Majka wykorzystywał stare schematy – w pełni świadomie, bo przecież w świecie, w którym ożywają opowieści, muszą wciąż od nowa rozgrywać się te same historie znane z folkloru. Na „Wojny Przestrzeni” czekałam, ale i trochę się ich bałam. Czy bez „efektu nowości” druga część spodoba mi się równie mocno jak pierwsza?
O ile w „Pokoju światów” śledziliśmy głównie losy Kutrzeby, o tyle w „Wojnach Przestrzeni” autor prowadzi kilka równoprawnych wątków, toczących się w różnych miejscach i czasach. Jeden z nich to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z pierwszego tomu – w latach siedemdziesiątych XX wieku Mirosław i Zmora nieustannie próbują odkryć tożsamość Szóstego. Jednocześnie Korycki, znajomy Kutrzeby, natyka się na grupę ludzi, których mściciel skrzywdził podczas swej misji i którzy pragnęliby zemścić się za nim (ewentualnie go uratować, jakkolwiek to nie brzmi). Pozostałe wątki rozgrywają się niemal dwieście lat później. Jeden – w Malowanej Moskwie, gdzie Olga, dziedziczka Rostowów walczy o spokój miasta zaklętego w obrazie. Drugi – w kosmosie. Statek piratów odławia dwóch rozbitków ocalałych po katastrofie, a Wanda, bogini bogów, żyjąca w sanktuarium na Marsie, nie zajmuje się narastającymi problemami, bowiem sama wpada w spore kłopoty.
Mimo mnogości wątków i bohaterów „Wojny Przestrzeni” były dla mnie łatwiejsze w odbiorze niż „Pokój światów”. Po części dlatego, że po pierwszym tomie wiedziałam już, czego się spodziewać, ale nie bez znaczenia jest też fakt, że pierwsza część była debiutem autora, który od jej napisania poczynił pewne postępy. Przez pierwszych kilkadziesiąt stron wprawdzie trochę się męczyłam, potem jednak łyknęłam resztę w dwa dni – a „Wojny Przestrzeni” mają prawie siedemset stron. Majka ładnie splata ze sobą historie bohaterów i knuje skomplikowaną intrygę iście po mistrzowsku, biorąc pod uwagę fakt, że akcja dzieje się w dwóch przedziałach czasowych i niejako w trzech światach. Szczególnie przypadły mi do gustu fragmenty osadzone w Malowanej Moskwie (głównie ze względu na specyfikę Moskwy, uwięzionej w czasie, zmieniającej się powoli i z trudem, i dusze zamknięte w obrazach, starające się prowadzić w nich w miarę normalne życie), a diabelski kot towarzyszący hrabiance zdobył sobie moje serce. Nie rozczarowują działania Mirka i Zmory oraz ujawnienie tożsamości Szóstego – domyśliłam się, kim może być wyłącznie dzięki tropowi podrzuconemu w jednej z rozmów, a i tak nie byłam pewna aż do ostatniej chwili. Najwięcej problemu miałam z toczącym się w przyszłości wątkiem Adama, kosmicznego rozbitka. Z jednej strony ciekawie było obserwować mitoświat XXII wieku – w którym ożyły nie tylko dawne legendy, ale też co popularniejsi bohaterowie późniejszych produkcji takich jak Gwiezdne Wojny, i obserwować podróżujących w przestrzeni piratów. Z drugiej momentami zdawało mi się, że pewnych nawiązań jest zbyt wiele, pewne rzeczy zostały odrobinę przekombinowane, a zakończenie tego wątku było moim zdaniem najsłabsze. Miałam też wrażenie, że są one potrzebne głównie w ramach wstępu do tomu trzeciego, który będzie zapewne traktował o kolejnym kontakcie z „Marsjanami”. Co nie znaczy, że fragmenty poświęcone Adamowi były kiepskie czy nudne. Ot wolałam Malowaną Moskwę i Kutrzebę.
Jeśli komuś spodobał się „Pokój światów” koniecznie powinien sięgnąć po „Wojny Przestrzeni”. Tych zaś, którzy twórczości Majki jeszcze nie znają, serdecznie zachęcam do lektury pierwszego tomu.
koniec
7 lipca 2017

Komentarze

07 VII 2017   20:22:31

Okładka jak z końcówki lat 90., aż się rozmarzyłam.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Perły ze skazą: „Najpiękniejsza historia miłosna świata”
Sebastian Chosiński

20 I 2022

Jak po latach patrzymy na literaturę powstającą w Związku Radzieckim, która zalewała księgarnie w czasach Polski Ludowej? Jak na coś, co przeminęło i nie powinno już wrócić. Niesłusznie! Wśród wielu propagandowych, mało wartościowych dzieł publikowano bowiem również prawdziwe perły – nowele, opowiadania i powieści, które do dzisiaj lśnią nadzwyczajnym blaskiem. Jak „Dżamila”, wczesne dzieło Czingiza Ajtmatowa, klasyka prozy kirgiskiej.

więcej »

Mała Esensja: Puste postumenty
Marcin Mroziuk

18 I 2022

W Warszawie jest wprawdzie mnóstwo okazałych monumentów i skromniejszych rzeźb, ale na co dzień mieszkańcy mijają je obojętnie, a co gorsza niewiele wiedzą nawet o tych będących turystycznymi atrakcjami. W „Śledztwie inspektora Mątwy” Małgorzata Strękowska-Zaremba przedstawia zupełnie zwariowaną historię, która uświadamia młodym czytelnikom, ile stolica straciłaby bez pomników Syreny czy Szczęśliwego Psa.

więcej »

Łowcy, zbieracze, wędrowcy
Joanna Kapica-Curzytek

16 I 2022

Koczownicy? W Stanach Zjednoczonych? W dzisiejszych czasach? Jest ich więcej niż sądzimy. I wędrują po kraju z powodów zupełnie innych, niż byśmy sobie wyobrażali. Reportaż „Nomadland” opisuje ich losy, przynosząc także gorzką refleksję o tym, że przewidywalny, bezpieczny świat to miraż.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Miasto zawieszone w powietrzu
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Lipiec 2016
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Bogowie, intrygi i statki kosmiczne
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Październik 2015
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Daniel Markiewicz, Joanna Słupek

Baśnie są prawdziwe
— Magdalena Kubasiewicz

Zimno się robi przed świtem
— Paweł Majka

Tegoż autora

Nie ma łatwych dróg
— Magdalena Kubasiewicz

Mistrzowie czarnego sportu
— Magdalena Kubasiewicz

Królewny i karliczka
— Magdalena Kubasiewicz

A na trakcie śpiewa bard
— Magdalena Kubasiewicz

Krucze opowieści
— Magdalena Kubasiewicz

Ciemny książę i drużyna bohaterów
— Magdalena Kubasiewicz

Witaj w ciemnym mieście Grimm
— Magdalena Kubasiewicz

Trupy i pani Przecinek
— Magdalena Kubasiewicz

Czarownica wraca
— Magdalena Kubasiewicz

Są światy inne niż ten
— Magdalena Kubasiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.