Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Paweł Wieczorkiewicz
‹Łańcuch śmierci›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŁańcuch śmierci
Data wydania10 października 2016
Autor
Wydawca Zysk i S-ka
ISBN978-83-7785-794-6
Format1224s. 165×240mm; oprawa twarda
Cena89,—
Gatunekhistoryczna, non-fiction
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Ten okrutny XX wiek: Armia została zgilotynowana
[Paweł Wieczorkiewicz „Łańcuch śmierci” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Łańcuch śmierci” Pawła Wieczorkiewicza jest książką monumentalną, zarówno pod względem rozmiaru (ponad 1200 stron), jak i jakości wszechstronnych i wieloletnich badań naukowych. Wieczorkiewicz ze znawstwem tematu, rosyjskich archiwów oraz historii wielkiej czystki prowadzi czytelnika przez kolejne jej etapy, zwracając uwagę na absurdy pogromu dowódców Armii Czerwonej, którego jedynym celem było umocnienie władzy Stalina.

Miłosz Cybowski

Ten okrutny XX wiek: Armia została zgilotynowana
[Paweł Wieczorkiewicz „Łańcuch śmierci” - recenzja]

„Łańcuch śmierci” Pawła Wieczorkiewicza jest książką monumentalną, zarówno pod względem rozmiaru (ponad 1200 stron), jak i jakości wszechstronnych i wieloletnich badań naukowych. Wieczorkiewicz ze znawstwem tematu, rosyjskich archiwów oraz historii wielkiej czystki prowadzi czytelnika przez kolejne jej etapy, zwracając uwagę na absurdy pogromu dowódców Armii Czerwonej, którego jedynym celem było umocnienie władzy Stalina.

Paweł Wieczorkiewicz
‹Łańcuch śmierci›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŁańcuch śmierci
Data wydania10 października 2016
Autor
Wydawca Zysk i S-ka
ISBN978-83-7785-794-6
Format1224s. 165×240mm; oprawa twarda
Cena89,—
Gatunekhistoryczna, non-fiction
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Wydany w 2001 roku „Łańcuch śmierci” był bezpośrednią kontynuacją innej pracy Wieczorkiewicza, „Sprawy Tuchaczewskiego” (wydanej po raz pierwszy w 1994 roku), w której autor koncentrował się na prologu wielkiej czystki, czyli oskarżeniu marszałka Tuchaczewskiego oraz wielu powiązanych z nim wyższych oficerów o szpiegostwo. W „Łańcuchu śmierci” Wieczorkiewicz przygląda się wydarzeniom, które nastąpiły później, czyli przebiegu czystki w samej Armii Czerwonej w latach 1937-1939 (choć sam autor zauważa we wstępie, że tak naprawdę początek czystki w armii przypada na rok 1936), okazjonalnie wykraczając zarówno poza ramy chronologiczne, jak i tematyczne (szczególnie w początkowych i końcowych rozdziałach książki).
„Pierwsza krew” w czystce Armii Czerwonej została przelana już pod koniec lat 20. Nawet jeśli represje nie rozpętały się na taką samą skalę, jak kilka lat później, to jednak wskazywały one bardzo wyraźne na kierunek polityki Stalina wobec wojska. Wiązało się to ze sporą, jak na państwo sowieckie, autonomią armii. Jednak dopiero po aresztowaniu Tuchaczewskiego w 1937 (wraz z dwoma innymi marszałkami, Jegorowem i Blücherem) czystka rozpoczęła się na dobre. Wieczorkiewicz kreśli przerażający obraz spustoszenia, jakiemu poddane zostały kadry dowódcze Armii Czerwonej oraz oraz paraliżu, jaki dotknął generalicję w wyniku aresztowania, procesu oraz egzekucji trzech z pięciu1) pierwszych marszałków Związku Sowieckiego, dotknął generalicję. Wyżsi dowódcy korzystali z każdej nadarzającej się okazji, by odciąć się od zdrajców ojczyzny – nawet jeśli pomogło im to w pierwszym, jeszcze dość ograniczonym, okresie, to już później każdy, nawet najdrobniejszy, kontakt z już aresztowanymi czy oskarżonymi stawał się doskonałym powodem do zatrzymania kolejnych ludzi.
Tak naprawdę nie chodziło wcale o fakty, te bowiem preparowało NKWD (pod czujnym okiem Nikołaja Jeżowa) w zależności od potrzeb, zmuszając aresztowanych, zastraszanych, bitych i torturowanych oficerów do podpisywania zawczasu przygotowanych zeznań. Poszczególne okręgi wojskowe musiały wypełnić narzucone z góry „normy” aresztowań wrogów ludu, których z kolei dzielono na tych, którzy powinni otrzymać najwyższy wymiar kary (czyli rozstrzelanie) oraz tych, których miano „jedynie” zesłać do łagrów. Jakiekolwiek zasługi, osiągnięcia czy oddanie komunistycznej ideologii przestawały mieć znaczenie, szczególnie kiedy z teczek osobistych wyciągano tak karygodne fakty, jak niegdysiejsza przynależność do eserowców czy mieńszewików, poparcie Trockiego, szlacheckie czy obce (nie-rosyjskie) pochodzenie. To właśnie z „paragrafu narodowościowego” do więzień i łagrów trafiły całe rzesze Polaków, Niemców, Bałtów i Żydów wiernie służących od wielu lat w Armii Czerwonej. Samo pochodzenie stanowiło doskonały powód do oskarżania ich o przynależność do fikcyjnych grup terrorystycznych czy o szpiegostwo na rzecz swojej „prawdziwej” ojczyzny.
Odsunięcie Jeżowa od kierowania NKWD w 1938 nie doprowadziło, co prawda, do zakończenia wielkiej czystki, ale przynajmniej spowolniło jej przebieg i pozwoliło na stopniowe wyciszenie całego zjawiska. Co ważniejsze, od 1938 rozpoczął się proces rehabilitacji niektórych aresztowanych – w świetle tragicznego stanu kadrowego, w jakim znalazła się Armia Czerwona nie powinno to specjalnie dziwić. Żadne, nawet najbardziej zasłużone, awanse nie były w stanie wypełnić pustki, którą pozostawiła po sobie czystka. Co ciekawe, dopiero po wojnie zimowej Stalin zdał sobie w pełni sprawę z sytuacji, w jakiej znalazły się kadry dowódcze i to właśnie na lata 1940-41 przypadł najbardziej intensywny proces rehabilitacji jeszcze żyjących oficerów.
Wieczorkiewicz nie skupia się jedynie na żmudnym przedstawianiu kolejnych etapów czystki. Kolejne rozdziały podejmują się analizy roli samego NKWD (odgrywającego instrumentalną rolę w oczyszczaniu Armii Czerwonej), jak również aparatu partyjnego, niekiedy zdolnego przyczynić się do złagodzenia polityki personalnej. Przyglądając się losom tych, którzy czystkę przetrwali, autor stara się również dopatrzyć cech wspólnych owo przetrwanie gwarantujących (lub przynajmniej zwiększających szanse).
Lektura „Łańcucha śmierci” nie pozostawia wątpliwości: rezultatem wielkiej czystki było zdobycie przez Stalina władzy absolutnej nad ostatnią grupą, która mogła zagrozić jego dyktaturze. Co więcej, wyeliminowanie prawie wszystkich kompetentnych wyższych dowódców sprawiło, że „żaden problem wojskowy czy też wojskowo-ekonomiczny nie był rozwiązywany bez bezpośredniego udziału sekretarza generalnego”. Za stopniowe nabieranie przez Stalina i nowo mianowanych dowódców doświadczenia i wiedzy z zakresu prowadzenia działań wojennych przyszło zapłacić szeregowym żołnierzom. Pozostawienie na wyższych stanowiskach ludzi, których jedyną zaletą była wierność Stalinowi, a nie doświadczenie wojenne, zdolności organizacyjne czy umiejętność dostosowania się do zmieniających się reguł prowadzenia wojny, było jedną z wielu przyczyn porażek, jakich doświadczyła Armia Czerwona w okresie drugiej wojny światowej.
Jedynym mankamentem książki Wieczorkiewicza jest kwestia formalna. Decydując się na wydanie jej po raz drugi, piętnaście lat po pierwodruku oraz siedem lat po śmierci samego autora, mimo niewątpliwych postępów w badaniach na temat czystki w Armii Czerwonej (o której wyczerpująco pisze Jakub Wojtkowiak w posłowiu zatytułowanym „’Łańcuch śmierci’ z perspektywy 15 lat”), nie dokonano zbyt daleko idących zmian w samej treści opracowania. Uaktualniono (zgodnie ze stanem badań) jedynie aneksy i tabele prezentujące suche fakty związane z losami poszczególnych oficerów. Nie wpływa to w żaden sposób na poczytność samej książki, ale na jej wartość naukową – już tak.
koniec
23 sierpnia 2017
1) Pozostali dwaj, Woroszyłow i Budionny, przetrwali czystkę bez większych problemów. Pierwszy ze względu na wiernopoddańczą postawę wobec Stalina i wykonywanie wszelkich płynących od Gospodarza poleceń. Drugi, mimo pewnych przymiarek do aresztowania go w końcowej fazie czystki, przetrwał w wyniku usunięcia na czas Jeżowa ze stanowiska szefa NKWD.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Na wysokich obrotach
Joanna Kapica-Curzytek

29 XI 2021

Rezolutna Jaga, młoda czarownica, musi stawić czoło bandzie zmorów i uratować uprowadzonych rodziców. Powieść „Jaga i dom na orlich nogach” nie pozwala się nudzić i z humorem prowadzi młodych czytelników do granic wyobraźni.

więcej »

Urok małych książek: Sęp też człowiek
Wojciech Gołąbowski

27 XI 2021

Badacze uważają, że butlonosy nadają sobie imiona – określone dźwięki – i pamiętają o nich nawet po 20 latach rozłąki. Słonie urządzają pogrzeby zmarłym członkom stada, mają także swoje cmentarzyska, na które się udają, czując zbliżający się koniec. Czy tylko ludzie są obdarzeni inteligencją?

więcej »

Krótko o książkach: Obyś cudze dzieci uczył….
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

…to starożytna klątwa, której ofiarą padła autorka książki „Pani Kebab”. Możemy poznać zapiski pracującej w Leeds asystentki nauczyciela, czyli osoby pomagającej uczniom nieznającym języka angielskiego lub po prostu obarczonym różnymi deficytami.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Zbrodnia bez kary
— Miłosz Cybowski

Marsz ku szarej nicości
— Sebastian Chosiński

Pokonani, ale nie zwyciężeni
— Sebastian Chosiński

Cena pokoju
— Miłosz Cybowski

Pięścią w Armię Czerwoną!
— Sebastian Chosiński

…i od „wyzwolicieli” racz nas chronić, Panie!
— Sebastian Chosiński

Wykrzyczmy to całemu światu!
— Sebastian Chosiński

Buduj z Hitlerem
— Miłosz Cybowski

Ponury finał szlachetnej idei
— Sebastian Chosiński

Bohater, który się bał
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Krótko o grach: X-Meni nie wystarczają
— Miłosz Cybowski

Dwóch panów w drodze (nie licząc lokaja)
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Głównie dla specjalistów
— Miłosz Cybowski

Sześć światów Hain: Świat szósty – dwugłos
— Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka

Krótko o książkach: Na dalekiej Sanocczyznie
— Miłosz Cybowski

Do księgarni marsz: Listopad 2021
— Miłosz Cybowski, Sławomir Grabowski, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek

Krótko o książkach: Potrafił być irytujący
— Miłosz Cybowski

Hannibal ante portas
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Kolejna hagiografia
— Miłosz Cybowski

Stulecie Stanisława Lema: Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.