Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Ian McDonald
‹Luna: Wilcza pełnia›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLuna: Wilcza pełnia
Tytuł oryginalnyLuna: Wolf Moon
Data wydania26 kwietnia 2017
Autor
PrzekładWojciech Próchniewicz
Wydawca MAG
CyklLuna
SeriaUczta Wyobraźni
ISBN978-83-7480-739-5
Format368s. oprawa twarda
Cena39,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Ciemna strona Księżyca
[Ian McDonald „Luna: Wilcza pełnia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Akcja drugiego tomu lunarnej trylogii Iana McDonalda zatytułowanego „Wilcza pełnia” rozpoczyna się bezpośrednio po wydarzeniach przedstawionych w „Nowiu”. Brytyjczyk po raz kolejny zabiera czytelnika do świata brutalnych korporacyjnych i rodzinnych rozgrywek.

Dawid Kantor

Ciemna strona Księżyca
[Ian McDonald „Luna: Wilcza pełnia” - recenzja]

Akcja drugiego tomu lunarnej trylogii Iana McDonalda zatytułowanego „Wilcza pełnia” rozpoczyna się bezpośrednio po wydarzeniach przedstawionych w „Nowiu”. Brytyjczyk po raz kolejny zabiera czytelnika do świata brutalnych korporacyjnych i rodzinnych rozgrywek.

Ian McDonald
‹Luna: Wilcza pełnia›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLuna: Wilcza pełnia
Tytuł oryginalnyLuna: Wolf Moon
Data wydania26 kwietnia 2017
Autor
PrzekładWojciech Próchniewicz
Wydawca MAG
CyklLuna
SeriaUczta Wyobraźni
ISBN978-83-7480-739-5
Format368s. oprawa twarda
Cena39,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Pomimo zakończenia „Nowiu” sugerującego, że wątki zostały już zawiązane, a fabuła gwałtownie przyspieszy, niestety w „Wilczej pełni” nie można tego zaobserwować. Pozycje, w których znaleźli się bohaterowie, są na nowy sposób budowane i przetwarzane. Kolejne rozdanie na księżycowej planszy jest konstruowane podobnie jak w pierwszym tomie – jako skomplikowana układanka mająca przygotować pole do efektownego finału, który sugeruje… następne przetasowania i nową rozgrywkę. Powieść McDonalda nie ewoluuje w stosunku do swojej poprzedniczki, wykorzystuje te same schematy fabularne i po raz kolejny oprowadza po futurystycznym Księżycu (choć tym razem zmienionym wojną). Jednak kolejna wycieczka po satelicie nie jest tak świeża i ekscytująca jak za pierwszym razem, emocji nie wzbudzają już surowa niedostępność satelity, jego kulturowy synkretyzm, czy osobliwa struktura społeczna. Nawet prezentacja otwartego konfliktu w lunarnych realiach okazuje się zaskakująco mało odkrywcza – cóż, wojna nigdy się nie zmienia.
W wizji Brytyjczyka nie zabrakło oryginalnych i skrzętnie przemyślanych pomysłów. Warto wymienić choćby zmiany w ludzkiej fizjologii wynikające z przebywania na Księżycu (spadek masy kostnej, wysoki wzrost), a także psychofizjologiczną transformację – fazy Ziemi obserwowane z Księżyca wpływają na zachowania części populacji zamieszkującej Srebrny Glob. Zapadają w pamięć obrazy z Luny, takie jak las wyhodowany na statku kosmicznym kursującym cyklicznie do ziemskiego satelity, czy gigantyczne podziemne farmy rozpościerające się pod lunarną powierzchnią. Koncepcjom autora ciężko zarzucić brak rozmachu, czy kolorytu i są one główną zaletą powieści.
Pomimo wtórności, „Wilcza Pełnia” jest powieścią dopracowaną i kompletną. Nie brakuje tu zaskakujących zwrotów akcji, czy chwytających za czytelnicze serca momentów. Warto tu wspomnieć o odczuciach, jakie towarzyszą Lucasowi Corcie podczas przygotowań i pierwszej wizyty na Ziemi, czy momentach, w których akcja powraca do zniszczonych w pierwszym tomie miejsc. Gdyby autor nadał podobny ładunek emocjonalny głównemu wątkowi powieści, stałaby się ona czymś więcej niż skrupulatną analizą futurologiczną ze standardową fabułą. Należy też wspomnieć o tym, że przyjemność z lektury zmniejsza dobór zblazowanych i żądnych władzy bohaterów, którym ciężko kibicować.
Trudno oczekiwać spektakularnej zmiany schematów w ostatniej części trylogii „Luna”, czy jednak warto będzie po nią sięgnąć? Luny McDonalda należy polecić z uwagi na solidny warsztat oraz barwny i rozbudowany obraz futurystycznego księżyca, umocowany na solidnym naukowym researchu.
koniec
15 października 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Prowokatorem w Rokitę!
Sebastian Chosiński

23 IV 2021

Chociaż Zbigniewa Nienackiego kojarzymy przede wszystkim jako autora powieści o przygodach Pana Samochodzika, pisał on także książki dla dorosłych. A nawet zdarzało mu się zahaczać o tematykę milicyjno-kryminalną. Jak na przykład w „Worku Judaszów” – jednym z wczesnych dzieł, które doczekało się nawet dwóch adaptacji filmowych: w NRD i Polsce.

więcej »

Pan Samochodzik po latach: Niezwykle udany połów
Marcin Mroziuk

22 IV 2021

Kiedy główny bohater cyklu Zbigniewa Nienackiego jedzie nad Jeziorak, to oczywiste jest, że nie chodzi mu jedynie o wakacyjny wypoczynek na łonie natury. W „Nowych przygodach Pana Samochodzika” obserwujemy jednak z zainteresowaniem nie tylko poszukiwania zaginionego w czasie wojny skarbu, ale również zmagania pana Tomasza z grupką młodzieży, która zeszła na złą drogę.

więcej »

Krótko o książkach: Interpretacja interpretacji
Miłosz Cybowski

21 IV 2021

W ten sam sposób, w jaki – nie znając języka chińskiego – Ursula Le Guin podjęła się przed laty przekładu (czy też interpretacji) „Tao Te King”, tak polscy „spolszczacze”, jak sami siebie określają, zabrali się za udostępnienie tej książki rodzimemu czytelnikowi.

więcej »

Polecamy

„Sen bowiem jest istnością też…”

Na rubieżach rzeczywistości:

„Sen bowiem jest istnością też…”
— Marcin Knyszyński

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Pełnia oczekiwań nie spełnia
— Miłosz Cybowski

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Luna: Nów
— Miłosz Cybowski

Niepełnia Księżyca
— Przemysław Ciura

Nie tak wielki skok
— Dawid Kantor

Księżyc to za mało
— Beatrycze Nowicka

Będziemy żyć w cyberpunku?
— Anna Kańtoch

Podróżować jest bosko
— Beatrycze Nowicka

Przeczytaj to jeszcze raz: Zgubić się i odnaleźć pod gwiazdami
— Beatrycze Nowicka

Radość czytania
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Luty 2013
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Telefon ze Stambułu
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Chińskie sztuczne ognie
— Dawid Kantor

Czas czytelnika w rękach czytelnika
— Dawid Kantor

Szwy rzeczywistości
— Dawid Kantor

Pierwiastek żeński
— Dawid Kantor

Po Westeros i okolicach
— Dawid Kantor

Przed lodem i ogniem
— Dawid Kantor

To czego nie można odtworzyć
— Dawid Kantor

Druga szansa na pierwsze wrażenie
— Dawid Kantor

O jeden wymiar za daleko
— Dawid Kantor

Impresja wampiryczna
— Dawid Kantor

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.