Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Paweł Lach
‹Pieśń o kruku›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPieśń o kruku
Data wydania16 sierpnia 2017
Autor
Wydawca Fantom
ISBN978-83-63842-53-6
Format380s.
Cena34,90
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Krucze opowieści
[Paweł Lach „Pieśń o kruku” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Pieśń o kruku” Pawła Lacha to raczej zbiór opowiadań niż zwarta powieść. W kolejnych tekstach towarzyszymy głównemu bohaterowi, Bjarniemu zwanemu Krukiem, co rusz pakującemu się w nowe kłopoty. Kruk nigdzie nie zagrzewa miejsca na dłużej, a tam gdzie poniesie go wiatr, zawsze prędzej czy później pojawiają się nadnaturalne siły.

Magdalena Kubasiewicz

Krucze opowieści
[Paweł Lach „Pieśń o kruku” - recenzja]

„Pieśń o kruku” Pawła Lacha to raczej zbiór opowiadań niż zwarta powieść. W kolejnych tekstach towarzyszymy głównemu bohaterowi, Bjarniemu zwanemu Krukiem, co rusz pakującemu się w nowe kłopoty. Kruk nigdzie nie zagrzewa miejsca na dłużej, a tam gdzie poniesie go wiatr, zawsze prędzej czy później pojawiają się nadnaturalne siły.

Paweł Lach
‹Pieśń o kruku›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPieśń o kruku
Data wydania16 sierpnia 2017
Autor
Wydawca Fantom
ISBN978-83-63842-53-6
Format380s.
Cena34,90
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Zbiory opowiadań rzadko trzymają równy poziom – zazwyczaj są w nich teksty bardzo dobre, przeciętne i słabe. „Pieśń o kruku” to moim zdaniem wyjątek: zbiorek jest dość wyrównany, a większość zawartych w nim opowiadań (czy też „pieśni”) określiłabym mianem dobrych. Żadne wprawdzie nie powaliło mnie na kolana ani nie zapadło mi mocno w pamięć, ale też lektura żadnego nie była przykra. To ładnie napisane, łatwe w odbiorze teksty, zgrabnie połączone w całość osobą głównego bohatera oraz motywem ożywających opowieści.
Pierwsza pieśń (jedyna trochę słabsza, choć nieodzowna dla fabuły) zdaje się być inspirowana historią Odyseusza, konkretnie tym jej fragmentem, w którym Odys z Itaki oślepia cyklopa. Bjarni, podobnie jak bohater Homera, podstępem oślepia olbrzyma, a choć został ostrzeżony, by nie zdradzać mu swego imienia, wiedziony pychą wykrzykuje je w chwili, w której przekonany jest o swojej nietykalności. W efekcie zostaje obrzucony klątwą: nigdzie nie zagrzeje miejsca, zawsze będzie ścigać go głos olbrzyma, a tam, gdzie się pojawi, do życia wrócą dawne koszmary. To pierwsze opowiadanie wzbudziło we mnie obawę, że będę mieć do czynienia z mało ciekawymi wariacjami na temat legend, w których główną rolę odgrywa pozbawiony charakteru, schematyczny bohater, co to każdą kobietę zdobędzie, każdy bój zwycięży. Owszem, okazało się, że Paweł Lach chętnie korzysta z mitów i legend jako inspiracji, a Bjarni jest typowym przedstawicielem pewnego gatunku bohaterów: niczego się nie lęka, kobiety same wskakują mu do łóżka, walczy jak nikt, a kieruje się specyficznym kodeksem moralnym. Wszystkie nawiązania jednak zostały wprowadzone raczej zgrabnie, mimo tego, że autor sięga po znane czytelnikom motywy, podczas lektury nie ma się wrażenia wtórności, a taki, a nie inny wizerunek Bjarniego dobrze wpisuje się w przyjętą przez Lacha konwencję. Skoro wokół bohatera wciąż ożywają opowieści i pojawia się magia, powinien być niczym heros z legend – kto wie, być może nawet sam Bjarni został po części ukształtowany przez przekleństwo olbrzyma?
Opisy są malownicze, nie ma problemów z wyobrażeniem sobie kreowanych przez autora miejsc. Większość bohaterów nie otrzymuje zbyt wiele „czasu antenowego” i lepiej poznajemy właściwie tylko Bjarniego oraz towarzyszącego mu kruka, ale i to nie dziwi – Bjarni w końcu wciąż pozostaje w drodze, jedynie mijając kolejnych ludzi. Spodobał mi się fakt, że w pewnym momencie ani czytelnik, ani sam Bjarni nie jest pewny, która wersja historii o Kruku jest prawdziwa. Co wydarzyło się naprawdę, a co stanowi wyłącznie wytwór wyobraźni bohatera? Kim naprawdę był olbrzym Glamrung? Opowiadanie kończące zbiorek wyjaśnia parę wątpliwości, wciąż jednak pozostajemy z wieloma pytaniami bez odpowiedzi.
„Pieśń o kruku” mogę polecić przede wszystkim fanom historii utrzymanych w á la skandynawskich klimatach. Ktoś oczekujący rozbudowanej fabuły i wiarygodnych, pełnowymiarowych bohaterów, może się rozczarować. Jeśli jednak czytelnik szuka po prostu chwili rozrywki – nie powinien być zawiedziony.
koniec
9 listopada 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Z kociej perspektywy
Marcin Mroziuk

25 X 2021

W „Mruczandzie na trzy rodziny i jedną kamienicę” Grzegorz Kasdepke z poczuciem humoru sportretował mieszkańców pewnego dwupiętrowego budynku na warszawskiej Saskiej Kępie, których zachowania niejednokrotnie wprawiają w zdumienie pewnego szarego dachowca. Obserwując ich perypetie, młodzi czytelnicy będą z pewnością doskonale się bawić.

więcej »

Chopin – globalny fenomen
Joanna Kapica-Curzytek

24 X 2021

Osiemnasty Konkurs Chopinowski właśnie przechodzi do historii, liczącej sobie już prawie sto lat. W „Wielkiej grze” przeżyjemy jeszcze raz wszystkie poprzednie edycje tej wielkiej imprezy. Ciekawostek, anegdot, emocji nie zabraknie!

więcej »

Duch czy Demiurg?
Sławomir Grabowski

23 X 2021

„Gnoza” Michała Cetnarowskiego nie rozczarowuje jako pełnoprawna powieść SF z trochę wyższej półki – może trochę epigońska, ale nadrabiająca ciekawym konceptem, choć dalekim od naukowej ortodoksji.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pierwszy dzień zimy
— Paweł Lach

Porażka Callidufelosa
— Paweł Lach

Czas Mrozów
— Paweł Lach

Tegoż autora

Nie ma łatwych dróg
— Magdalena Kubasiewicz

Mistrzowie czarnego sportu
— Magdalena Kubasiewicz

Królewny i karliczka
— Magdalena Kubasiewicz

A na trakcie śpiewa bard
— Magdalena Kubasiewicz

Ciemny książę i drużyna bohaterów
— Magdalena Kubasiewicz

Witaj w ciemnym mieście Grimm
— Magdalena Kubasiewicz

Krąg zemsty ma swój koniec
— Magdalena Kubasiewicz

Trupy i pani Przecinek
— Magdalena Kubasiewicz

Czarownica wraca
— Magdalena Kubasiewicz

Są światy inne niż ten
— Magdalena Kubasiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.