Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 maja 2018
w Esensji w Esensjopedii
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta: Luty 2018

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
Prezentujemy dziś jak co miesiąc zbiór książek, które czytaliśmy w lutym 2018. Historia, fantastyka, polityka i astrofizyka.

Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Katarzyna Piekarz, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Luty 2018

Prezentujemy dziś jak co miesiąc zbiór książek, które czytaliśmy w lutym 2018. Historia, fantastyka, polityka i astrofizyka.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Dawid Kantor [70%]
Zbiór opowiadań stworzonych przez Amerykanina o azjatyckich korzeniach, otwiera bardzo dobra ,,Wieża Babilonu’’ z ciekawą koncepcją i wspaniałym, starotestamentowym sztafażem. Opowiadanie urzekło mnie klimatem tajemnicy, który współgrał z rzadko spotykanymi w fantastyce realiami. Nieco słabsze ,,Zrozum” i ,,Dzielenie przez zero’’ choć oparte na ciekawych pomysłach, są gorzej zrealizowane literacko i nie wzbudzają większych emocji.
Tytułowa „Historia twojego życia” jest opowiadaniem wybitnym, esencją tego czym jest science fiction w swoim konceptualnym założeniu. Autor oparł opowiadanie na tak egzotycznej dla gatunku nauce jaką jest lingwistyka i jednocześnie połączył ją z klasycznym motywem pierwszego kontaktu. Dodatkowo całość przesycił właściwymi dla swojej literatury silnymi emocjami, tak bliskimi dla przeciętnego czytelnika bo związanymi z życiem rodzinnym i rodzicielstwem. Zawiodłem się jednak na lekturze ,,Historii twojego życia” biorąc pod uwagę perspektywę obejrzanej wcześniej filmowej adaptacji. ,,Nowy początek” lepiej eksponuje i tłumaczy główną – lingwistyczną koncepcję powieści, bardziej wiarygodnie i dobitnie prezentuje wątek córki głównej protagonistki, a cała opowieść jest skrojona na epicką skalę, w przeciwieństwie do dość kameralnego opowiadania. Być może to subiektywne wrażenie wynika jednak z mojego pierwszego zetknięcia z pomysłem prezentowanym przez Chianga właśnie w filmie.
Rozbudowane ,,Siedemdziesiąt dwie litery” oparte na żydowskiej legendzie o golemie mają skompresowaną tak wielką ilość wątków i pomysłów, że mogłyby swobodnie stanowić materiał na powieść. Tym samym opowiadanie wydaje się okrojone, a z drugiej strony zbyt zagęszczone i pozbawione charakterystycznej dla autora emocjonalnej warstwy.
,,Co ma cieszyć oczy” i ,,Piekło to nieobecność Boga” pokazują bogactwo palety pomysłów Chianga, wypadają jednak słabiej w warstwie literackiej i ich lektura nie przynosi takiej satysfakcji jak opowiadania tytułowego.
Zbiór ,,Historia twojego życia” zawiera teksty przeciętne oraz kilka wyśmienitych. Charakterystyczna zdolność Teda Chianga do wplatania prostych ludzkich uczuć w nietypowe pomysły, czyni jego opowiadania obowiązkową pozycją dla każdego entuzjasty krótkiej formy science fiction.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Konrad Wągrowski [80%]
„Czy Wielki Wybuch był głośny” to kolejna na naszym rynku pozycja poświęcona współczesnej astrofizyce, próbująca przybliżyć jej kluczowe ustalenia współczesnemu czytelnikowi, niekoniecznie będącemu profesorem fizyki. Każda taka pozycja jest cenna, bo temat jest bardzo obszerny, bardzo skomplikowany i oczywiście nieustannie ewoluujący. „Czy Wielki Wybuch był głośny” z popularnych pozycji astrofizycznych wyróżnia się tym, że jest napisany w formie dialogu między laikiem i ekspertem. Laikiem jest Karolina Głowacka, dziennikarka TOK FM, która wnosi do dyskusji dużo tzw. zdroworozsądkowych wątpliwości zwykłego śmiertelnika, nie pozwalając rozmówcy dryfować w kieurunku monologu zrozumiałego jedynie dla garstki fizyków. Ekspertem jest profesor Jean-Pierre Lasota, który, będąc konkretnym i merytorycznym, potrafi ubierać swój wywód we w miarę przyjazną formę, nie traktując jednak ani swej rozmówczyni, ani swego czytelnika jak ignoranta, zakładając, że mają oni podstawy wiedzy i są w stanie przyswoić nawet skomplikowane teorie i zbudować sobie przynajmniej ogólną wiedzę o Wszechświecie, o prawach nim rządzących i o tym, czego jeszcze nie wiemy i co przypuszczamy. Nie jest to więc lektura leciutka i przyjemna, zmusza do wysiłku umysłowego, ale nie męczy i autentycznie wciąga. Naprawdę można zrozumieć – przynajmniej na modelu – jak to możliwe, że wszechświat jest nieskończony, ale wciąż się rozszerza, co to znaczy, że grawitacja jest geometrią, czym są niedawno odkryte fale grawitacyjne (i jak udało się je zarejestrować). W bonusie nieco wplecionych w tekst ciekawostek o najwybitniejszych fizykach i jakby w tle ukazane, jak wygląda „od kuchni” praca nad odkrywaniem tajemnic Wszechświata.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Katarzyna Piekarz [60%]
„Władcy marionetek” Roberta A. Heinleina wydane po raz pierwszy w 1951 roku mogą wydawać się współczesnemu czytelnikowi niezrozumiałe, wtórne oraz pełne postaci pozbawionych charakteru. Czytając książkę należy wziąć poprawki na postęp technologiczny oraz zmiany kulturowe, jakie zaszły w ciągu prawie siedemdziesięciu lat.
Sam i Mary, agenci sekcji do zadań specjalnych, walczą z obrzydliwymi obcymi, którzy przylecieli na Ziemię i przejmują umysły ludzkie. Jeżeli inwazja nie zostanie opanowana wystarczająco szybko, ludzkość będzie zgubiona. Sprawy nie ułatwia fakt, iż kosmici są rodzajem pasożyta trudnego do wykrycia i przejmują ciała najważniejszych osób w państwie.
Fabuła książki może wydawać się dosyć prosta, jednak należy pamiętać, że Robert A. Heinlein był jednym z prekursorów w ukazywaniu obcych w ten sposób. Wątek miłosny, jaki pojawia się w powieści, jest bardzo toporny i wyraźnie widać, jak bardzo zmieniła się rola kobiet w społeczeństwie oraz sposób ich ukazywania w literaturze. Heinlein nie przewidział również, w jaki sposób rozwinie się technologia pod względem szybkiego przekazu informacji. Z kart powieści wręcz wylewa się niechęć do ZSRR.
Mimo to „Władcy marionetek” są pozycją wartą przeczytania. Może nie tak dobrą jak „Żołnierze kosmosu”, „Obcy w obcym kraju” czy też „Drzwi do lata”, jednak na pewno godną uwagi. Powieść pozwala wczuć się w mentalność ludzi żyjących w latach 50. i jednocześnie prezentuje kilka ciekawych rozwiązań fabularnych. Wyczuwa się grozę, jaka ogarnia mieszkańców poszczególnych miast, a jednocześnie sama wizja przejęcia kontroli nad umysłami najbardziej wypływowych ludzi na świecie wydaje się przerażająca.
Kup wMadBooks.pl: 20,99 zł
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Beatrycze Nowicka [30%]
Jedyne dobre słowa, jakie mogę napisać o „Nocy kota, dniu sowy” to te, że przeważnie styl jest poprawny. Poza tym nie umiem wskazać ani jednego udanego elementu. Fabuła jest nieskładna i źle prowadzona. Autorka lubuje się w długich opisach i podawaniu szczegółowych informacji, co nie tylko nudzi, ale i prowadzi do tak kuriozalnych scen, jak ta, w której postać spiesząca na ratunek ukochanemu, zatrzymuje się, by w zajmującym pół strony monologu wyjaśnić towarzyszom podróży, czym śmierdzi miasto, u którego bram właśnie stanęli. Używanie słowa „bohater” wydaje się nieuzasadnione – na kartach powieści poruszają się kukiełki pozbawione charakteru i motywacji, nader często podejmujące niczym nie uzasadnione decyzje. Inspiracje innymi utworami (od „Zaklętej w sokoła” po „Krzyżaków”) wypadły nad wyraz topornie. Niektóre pomysły są tak złe, że aż śmieszne (losy przybysza z innego świata, przyzwanego przez borowego dziada, będącego jednocześnie świetnym szermierzem i czarodziejem, a wszystko dlatego, że dziad pragnął zgwałcić protagonistę w celu zdobycia większej magicznej mocy). Gwoździem do trumny są zaś dialogi Prządek Losu. Powieść otwiera cytat o „zagarnianiu dla siebie banału”, by „tchnąć weń życie własnej emocjonalności”. Oto, jak rzecz ta „udała się” autorce: „Nie powinno cię tu być (…) Nie powinno, bo… bo kocham cię, Jardalu. Nie możesz zrobić nic, żeby powstrzymać moją miłość. Uciekaj! Wsiądź na konia i pędź przed siebie, aż stukot kopyt zagłuszy ból. Wiesz, to chyba jest jakieś szaleństwo albo choroba. Czuję, że gdybyś mnie zawołał, biegłabym do ciebie, bez tchu, przez czas i przestrzeń… (…) – Nie. Nie odejdę. (…) Jeśli to szaleństwo, to chcę być szalony. Pierwszy pocałunek był nieśmiały, z drżeniem przestraszonych ust. A potem przyszło wzruszenie, trzepocące jak schwytany ptak w opuszkach palców, na koniuszkach piersi, w przymknięciu rzęs. (…) Przycisnęła usta do jego ramienia, żeby powstrzymać wzbierający krzyk, jakieś takie wołanie do nieskończoności.” I jeszcze dwa inne: „przyszła jej do głowy gorzka myśl, że najwyraźniej każdy organizm musi mieć swoją kanalizację”, „rozplata się kłącze Międzyświata” (szkoda, że nie ziemniak). Najsmutniejsze jest to, że autorka jest literaturoznawcą ze stopniem naukowym, a tematem jej zainteresowań jest fantastyka.
1 2 »

Kup książkę w MadBooks.pl:

‹Noc kota, dzień sowy. Zamek Cieni› Marta Kładź-Kocot - cena 20,99 zł

Komentarze

« 1 2 3
05 III 2018   11:23:36

W tym momencie muszę się zgodzić z przedmówczynią- niestety, w obecnej dobie nic nie obroni się samo, bez odpowiedniego poparcia marketingowego nawet najlepsze arcydzieło zginie nam w tłoku informacji.
PS- użyłem formy waszmość przypadkowo, mój błąd
PS2- nie odebrałem recenzji Kruka jako pozytywnej, ale w pewnym momencie wszedł on na taki poziom semantyki, że nie jestem pewien, czy ktoś bez doktoratu z filozofii i/lub lingwistyki, byłby w stanie go dobrze zrozumieć.
PS3- czy możliwym jest, że pani książka nie trafiła (i ze względu na wydawnictwo, raczej nie trafi) do właściwego kręgu czytelników?
Przypuszczam, że podobnie jak ja nie zaglądam na półki z dziełami prozy współczesnej i filozofii, podobnie lingwiści/semantycy raczej nie szukają dla siebie książek na półkach z fantastyką.

06 III 2018   08:27:54

Ale Beatrycze mówi o tym, że książka ma się bronić sama jak już wpadnie w nasze ręce i ją czytamy.

06 III 2018   13:16:10

Hmm, akurat w tej konkretnej dyskusji komentarzowej kto inny taką opinię wyraził. Choć fakt, że podzielam ją - przynajmniej tak mnie wychowano w domu, matka zawsze powtarzała mi, że sztuka musi bronić się sama. Najbardziej ganiła to, jeśli artysta wyjaśniał, o co mu chodziło (akurat tu to nie miało miejsca).

09 III 2018   21:26:22

Oczywiście, że książka powinna się bronić sama. Nawiązania i intertekstualność swoją drogą, ale bez znajomości innych utworów fabuła powinna być jasna i odpowiednio ciekawa. Może następnym razem, droga Autorko, załącz listę lektur obowiązkowych na początku, bo inaczej może czytelnik nie zrozumieć twojej jakże genialnej książki? Bo jak nie zrozumiemy, do czego nawiązuje tekst, to jesteśmy prymitywami i nie rozumiemy tekstów, a o komentowaniu i recenzowaniu już mowy być nie może.

Bardzo słabo. Nie ma to jak pieniący się autorzy.

10 III 2018   08:38:33

@Marta Kładź-Kocot WTF? Od kiedy akceptowalną formą wykładania swoich racji jest podpieranie ich wymyślonymi argumentami? Gdzie w tej recenzji zdanie, które można by zintepretować jako "recenzentka spodziewała się domknięcia wątków"?

02 IV 2018   21:22:15

@freynir Trafna uwaga.
@Bellantriss W sumie rozumiem Panią Kładź-Kocot. Nie wszyscy są odporni na krytykę i po prostu najpierw piszą, a później rozważają wszystko na chłodno. Myślę, że między innymi dlatego pojawiło się to, o czym wspomniała @Arieen. Chociaż też ma pani rację, że książka typowo fantasy powinna być zrozumiała bez ogromnego spisu lektur dodatkowych.

« 1 2 3

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

„No cóż, polecieli”
Joanna Kapica-Curzytek

18 V 2018

Kim byli bracia Wright, dzięki którym narodziło się współczesne lotnictwo? Jak doszło do ich pionierskich lotów? Biografia „Bracia Wright” to świetna kronika ich życia i wynalazków.

więcej »

Długa droga do Avalonu
Zofia Marduła

17 V 2018

Ratowanie świata rzadko kiedy kończy się tak po prostu – Vincent Thorpe powinien był już o tym wiedzieć. Po szalonej podróży przez zaginioną, a dzięki wysiłkom bohaterów odzyskaną Bretanię, zwyczajny powrót do domu okazuje się początkiem kolejnej niebezpiecznej przygody. Terroryści rozprzestrzeniający toksyczną substancję zbliżają się do stolicy Arborii, statki powietrzne ścigają się z czasem, a Vincent, Amandine i ich przyjaciele próbują rozwikłać zagadkę tajemniczej i groźnej organizacji (...)

więcej »

Powrót do powieści Dickensa
Joanna Kapica-Curzytek

16 V 2018

Kryminał retro „Detektyw Arrowood” zabiera nas do najciemniejszych zakamarków wiktoriańskiego Londynu.

więcej »

Polecamy

Bohaterowie

Po trzy:

Bohaterowie
— Beatrycze Nowicka

Ludzie w książkach żyją
— Beatrycze Nowicka

Niedocenione
— Beatrycze Nowicka

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Wyobcowanie
— Jakub Gałka

Ja chcę więcej!
— Anna Kańtoch

Z tego cyklu

Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Kwiecień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch

Tegoż twórcy

Z wizytą u zegarmistrza
— Beatrycze Nowicka

Bo różnić należy się pięknie
— Rafał Dziadek

Idiota z kosmosu
— Sebastian Chosiński

Ja chcę więcej!
— Anna Kańtoch

Tegoż autora

„No cóż, polecieli”
— Joanna Kapica-Curzytek

Dziedzictwo cesarzowej-szamanki
— Beatrycze Nowicka

Powrót do powieści Dickensa
— Joanna Kapica-Curzytek

Mała Esensja: O wsi spokojnej i wesołej
— Marcin Mroziuk

Jack Reacher wysiada z autobusu
— Konrad Wągrowski

Co pomogło nam stać się ludźmi
— Joanna Kapica-Curzytek

Mała Esensja: Tajemnice na scenie
— Marcin Mroziuk

O jeden wymiar za daleko
— Dawid Kantor

Z dala od kapitalistycznego układu?
— Joanna Kapica-Curzytek

Z rozsypanych kawałków
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.