Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Madeleine Thien
‹Nie mówcie, że nie mamy niczego›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNie mówcie, że nie mamy niczego
Tytuł oryginalnyDo Not Say We Have Nothing
Data wydania26 października 2017
Autor
PrzekładŁukasz Małecki
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-06424-5
Format584s. 143×205mm; oprawa twarda
Cena49,90
Gatunekmainstream, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 42,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Każde pokolenie

Esensja.pl
Esensja.pl
„Nie mówcie, że nie mamy niczego”, szkatułkowa opowieść wpisana pomiędzy muzykę a matematykę, odsłania przed nami najbardziej okrutne oblicze totalitaryzmu.

Joanna Kapica-Curzytek

Każde pokolenie

„Nie mówcie, że nie mamy niczego”, szkatułkowa opowieść wpisana pomiędzy muzykę a matematykę, odsłania przed nami najbardziej okrutne oblicze totalitaryzmu.

Madeleine Thien
‹Nie mówcie, że nie mamy niczego›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNie mówcie, że nie mamy niczego
Tytuł oryginalnyDo Not Say We Have Nothing
Data wydania26 października 2017
Autor
PrzekładŁukasz Małecki
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-06424-5
Format584s. 143×205mm; oprawa twarda
Cena49,90
Gatunekmainstream, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 42,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Powieść znalazła się w ścisłym finale Nagrody Bookera w 2016 roku. Doczekała się także kilku innych prestiżowych wyróżnień. Autorka Madeleine Thien ma chińskie korzenie, ale urodziła się w Kanadzie. Ma już w swoim dorobku kilka znaczących utworów, tłumaczonych także na inne języki.
„Nie mówcie, że nie mamy niczego” może się z pewnością kojarzyć z „Dzikimi łabędziami” Jung Chang, które ukazały się w 1992 roku i były swego czasu wydarzeniem. Cały świat chłonął wtedy szokujące obrazy chińskiej rewolucji kulturalnej oraz sceny z życia społeczeństwa zdominowanego przez zbrodniczą ideologię. Różnica pomiędzy tymi dwoma utworami jest taka, że „Dzikie łabędzie” to autobiografia, natomiast książka Madeleine Thien to fikcja literacka.
Trzeba dać sobie czas na to, aby „wejść” w skomplikowany świat, subtelnie wykreowany w tej powieści. Poznać jej licznych bohaterów. Przybycie Ai-Ming do domu żyjących w Kanadzie Marie i jej matki, to zaledwie początek całej historii. I wcale nie najważniejszy. Ai-Ming bowiem wraz ze swoim pojawieniem się, przynosi całe mnóstwo opowieści o Chinach, z których uciekła po dramatycznych (i nadal niewyjaśnionych) wydarzeniach na placu Tiananmen w 1989 roku. Również - historii ludzi, uwikłanych w dramatyczne wydarzenia.
To nie Kanada więc, ale Chiny znajdują się tutaj na pierwszym planie. Najpierw Chiny z okresu rewolucji kulturalnej, rozpoczętej w 1966 roku. Trudno nawet dzisiaj wyobrazić sobie ten chaos, dezorientację ludzi i spustoszenie wyrządzone w ciągu około dziesięciu lat przez grupy hunwejbinów. Zakazane było wszystko, co „burżuazyjne”: przedmioty codziennego użytku, meble, książki. I muzyka. Przenikająca się także z literaturą – autorka bardzo często nawiązuje do różnych utworów z kręgu klasyki światowej. Mamy też subtelnie wpleciony motyw matematyczny, co wszystko razem tworzy nieskończone horyzonty ludzkiej myśli i wyobraźni.
„Nie mówcie, że nie mamy niczego” toczy się w środowisku muzyków – studentów i wykładowców akademii muzycznej. Muszą oni zmierzyć się z nową dla nich rzeczywistością. Zachodnia muzyka klasyczna, którą tak kochają, jest zakazana. Bach, Strawiński, Szostakowicz… Trzeba także dostosować się do nowych, rewolucyjnych zasad komponowania. Kto tego nie potrafi, zostanie napiętnowany jako kontrrewolucjonista i przeciwnik Komunistycznej Partii Chin. Grozi za to więzienie, tortury, publiczne napiętnowanie. Trzeba zmierzyć się z wieloma dylematami i dokonywać wyborów, często takich, z których żaden nie jest właściwy.
Madeleine Thien prowadzi wielowątkową, nieliniową narrację, co wymaga skupienia i uwagi podczas lektury. Zmieniają się płaszczyzny czasowe, w powieści otwierają się coraz to nowe światy. Losy bohaterów spaja ze sobą tajemniczy rękopis, zawierający w sobie historię jedyną w swoim rodzaju. Opowieść Madeleine Thien rozwija się niczym egzotyczny kobierzec, w który wpleciona jest historia i współczesność. Największą zaletą jej powieści są sugestywne, zapadające głęboko w pamięć przejmujące sceny. Życie w więzieniu i obozie reedukacyjnym (dokąd zsyłano „niepokornych”). Obraz publicznego linczu na starym człowieku, którego uznano za wroga rewolucji. Uderza kontrast subtelności muzyki, ludzkich myśli i uczuć ze śmiertelną grozą rewolucji.
Najbardziej dramatyczne są chyba sceny opisujące przebieg wydarzeń na placu Tiananmen w 1989 roku. Ten wielki bunt młodych ludzi – ówczesnych studentów, marzących o wolności i swobodzie życia we wszystkich jego sferach. „Każdego dnia przybywało coraz więcej demonstrantów – milion w środę, kolejny milion w czwartek, i to pomimo ulewnego deszczu”, czytamy w powieści. Trudno o tym czytać spokojnie, bo przecież wiemy, jak zakończyły się te wydarzenia. Bunt tamtego pokolenia został krwawo spacyfikowany i na wiele lat stłumiony.
W Chinach nadal trudno szukać ich rzetelnego opisu i wyjaśnień. Madeleine Thien, jako pisarka kanadyjska, staje więc po stronie tych, którzy wtedy przegrali, oddając im głos, utrwalając ich przeżycia. Wskazuje też na wiele podobieństw pokoleniowych doświadczeń młodych podczas kulturalnej rewolucji oraz tych, którzy buntowali się kilkadziesiąt lat później, w 1989 roku. Tak, jakby autorka chciała powiedzieć – do walki o wolność musi konsekwentnie stawać każde pokolenie, nawet jeśli pozornie nie ma nadziei na zwycięstwo.
koniec
13 lutego 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ten okrutny XX wiek: Szaleństwo Envera Hoxhy
Sebastian Chosiński

18 I 2019

Kraj z dostępem do Adriatyku, który na kilkadziesiąt lat skazał się na przebywanie na peryferiach Europy. Kraj, którego przywódca nawet przez inne głowy państw obozu wschodniego postrzegany był jako groźny paranoik. Kraj, który do dzisiaj leczy blizny. To oczywiście Albania – zbiorowy bohater reportażowej książki „Błoto słodsze niż miód”, za którą jej autorka, Małgorzata Rejmer, otrzymała właśnie Paszport Polityki.

więcej »

Krótko o książkach: Syberia – druga ojczyzna Polaków
Miłosz Cybowski

17 I 2019

„W ludzkiej i leśnej kniei” powstało po publikacji „Przez kraj zwierząt, bogów i ludzi”, ale opisuje o wiele wcześniejsze przygody Ossendowskiego na Syberii. Taka kolejność nie wpływa jednak w żaden sposób na przyjemność płynącą z lektury – daleki wschód imperialnej Rosji w okresie pokoju jest miejscem równie wartym uwagi i niebezpiecznym, co ten sam region ogarnięty wojną domową.

więcej »

„Małe kobietki” i ich autorka
Joanna Kapica-Curzytek

16 I 2019

Książka „Cudowne Boże Narodzenie i inne świąteczne opowieści” oczywiście ma w sobie ten niepowtarzalny magiczny klimat, kiedy bardziej niż zwykle chcemy wierzyć w to, że dobro zwycięża. Ale jest to lektura także na „po świętach”, bo warto przyjrzeć się zawartym tu opowiadaniom przez pryzmat tego, kim była autorka.

więcej »

Polecamy

Ten świat to jeden wielki Kant!

Na rubieżach rzeczywistości:

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Gra w życie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

„Małe kobietki” i ich autorka
— Joanna Kapica-Curzytek

Życiopisanie
— Joanna Kapica-Curzytek

Broadway, West End i potrójne zagrożenie
— Joanna Kapica-Curzytek

Uczynki miłosierdzia
— Joanna Kapica-Curzytek

Bez słabych punktów
— Joanna Kapica-Curzytek

Czerwona nitka
— Joanna Kapica-Curzytek

Polaków głos własny
— Joanna Kapica-Curzytek

Święta w Krakowie
— Joanna Kapica-Curzytek

Świąteczny powrót do Malowniczego
— Joanna Kapica-Curzytek

Świąteczne dekoracje
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.