Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 września 2018
w Esensji w Esensjopedii

Hanna Urbankowska
‹Noworoczne anioły›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNoworoczne anioły
Data wydania16 stycznia 2018
Autor
Wydawca Replika
ISBN978-83-7674-667-8
Format448s. 145×205mm
Cena36,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 26,97 zł
Kup wTaniaKsiążka.pl: 29,89 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Z niebieskiej perspektywy

Esensja.pl
Esensja.pl
„Noworoczne anioły” to powieść pełna ciepła, humoru i optymizmu. A przy tym niebanalna – autorka testuje tu siłę przyjaźni oraz… anielskich mocy.

Joanna Kapica-Curzytek

Z niebieskiej perspektywy

„Noworoczne anioły” to powieść pełna ciepła, humoru i optymizmu. A przy tym niebanalna – autorka testuje tu siłę przyjaźni oraz… anielskich mocy.

Hanna Urbankowska
‹Noworoczne anioły›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNoworoczne anioły
Data wydania16 stycznia 2018
Autor
Wydawca Replika
ISBN978-83-7674-667-8
Format448s. 145×205mm
Cena36,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 26,97 zł
Kup wTaniaKsiążka.pl: 29,89 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Dwudziestolatki „z plusem”, Anna, Matylda i Zuzanna przyjaźnią się od lat. Wspierają się wzajemnie w trudnych chwilach, wspólnie obchodzą swoje urodziny. W Sylwestra też są razem i jak co roku zwierzają się, jakie są ich noworoczne postanowienia. „W tym roku traktujemy je poważnie”, zastrzega Matylda. Na liście życiowych planów trzech dziewczyn jest nowa praca, wspaniałe wesele i publikacja książki. Czyli nic takiego, czego nie dałoby się osiągnąć: jest ambitnie, romantycznie i życiowo.
Trójka przyjaciółek nie ma jednak pojęcia o tym, że ich postanowieniom przysłuchują się ich aniołowie stróżowie. Od lat strzegą swoich „duszyczek”, chroniąc przed życiowymi katastrofami, ale też dbając, by dziewczyny stale się rozwijały i były coraz lepszymi ludźmi. Anielskie moce potrafią zdziałać wiele (o czym przekonujemy się podczas lektury), ale cóż, nie są wszechmocami! „Jedno niebezpieczeństwo zażegnane, a już dusza ludzka radośnie dryfuje w stronę następnej katastrofy, spuścisz ją z oka na pięć minut i możesz zmarnować rok pracy…”, żali się Zanael, anioł stróż Zuzanny. A na fuszerkę pozwolić sobie nie można, bo anioły są też oceniane przez „górę” - i to w rocznych bilansach!
Śledzimy na przemian losy każdej bohaterki. Na ich drodze jest sporo wybojów i zakrętów. One same nie zawsze są w stanie dokonywać dobrych dla siebie wyborów (jak na przykład Zuzanna). Mocno dostają po głowie, ale pewnie byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie Annael, Zanael i Matiel, śledzący (z niebieskiej perspektywy) każdy ich krok i próbujące jeśli nie oddalić, to chociaż złagodzić straszliwe skutki ich życiowych pomyłek. Bez nich Anna, Zuzanna i Matylda już nieraz znalazłyby się w sytuacji bez wyjścia.
„Noworoczne anioły” czyta się jednym tchem z prawdziwą przyjemnością. Przede wszystkim dlatego, że napisane są przejrzyście i w każdym calu poprawnie, dialogi brzmią naturalnie. Widać, że autorce nie brakuje poczucia humoru – takiego w dobrym guście – oraz umiejętności kreowania tak szerszej perspektywy akcji, jak i drobnych szczegółów, które z powodzeniem ubarwiają całość. Ponieważ jest to literacki debiut Hanny Urbankowskiej (notabene doktora filozofii) – jestem zdania, że wszystko to bardzo dobrze wróży, jeśli chodzi o kolejne książki.
Powieść porusza problemy bliskie wielu młodym ludziom: poszukiwanie pracy (często już wbrew nadziei), dylematy uczuciowe (nie brak tu „ślepych uliczek”), relacje z rodzicami (czemu uparcie trzymają się myśli że jedyna droga ich córek do życiowej stabilizacji – to małżeństwo, i to za wszelką cenę!), przyjacielska lojalność. Mnogość życiowych wyborów mocno przytłacza. Czasem się wydaje, że nie ma innej drogi niż odrzucenie własnych marzeń i ambicji. Czy warto?
Może tylko brakuje trochę lepszego zróżnicowania charakterów trzech dziewczyn – są one w gruncie rzeczy dość podobne do siebie. I z pewnością można było też „podkręcić” sceny interwencji aniołów w ziemskim świecie: te fragmenty są przeważnie dosyć statyczne, a Annael, Matiel i Zanael zbyt wiele razy ograniczają się tylko do komentowania przebiegu wydarzeń. Świetnie czyta się właśnie te miejsca, w których nagle znikają jakieś rzeczy, komuś przychodzi do głowy jakaś odkrywcza myśl albo coś wydarza się nagle „samo”. Czy na pewno? Może po lekturze tej książki zupełnie inaczej będziemy podchodzić do stale powtarzającego się problemu gubiących się rzeczy oraz nadzwyczajnych (hm…) zbiegów okoliczności?
Świetny jest wątek Matyldy, aspirującej pisarki, w którym Hanna Urbankowska nie szczędzi złośliwości pod adresem wydawców, notorycznie i uporczywie odrzucających nadsyłane do druku książki. Ale dostaje się też (niedoszłym) pisarzom, którym często brakuje samokrytycyzmu i zarzucającym wydawnictwa wątpliwej jakości wytworami swojej wyobraźni, które udają dobrą prozę. W finale autorka jednak przestrzega: nie śmiejmy się z cudzych marzeń, okażmy zrozumienie – bo mogą one być początkiem czegoś wspaniałego. Na uwagę zasługuje też wątek Anny i Fryderyka. Czeka nas całkowicie nieoczekiwany zwrot akcji!
W „Noworocznych aniołach” swoja istotną rolę do odegrania mają koty, są też akcenty artystyczne – jedna z bohaterek odkrywa swoje spóźnione nieco, ale „do odrobienia” powołanie do twórczości malarskiej. Że nieraz jest bajkowo i jakoś tak pod koniec zbyt łatwo się wszystko układa? Nie sądźcie po pozorach, tylko przeczytajcie, jak jest naprawdę. Nie od dziś wiadomo przecież, że anioły pomagają najbardziej tym, którzy nie są leniwi i pracują nad sobą.
koniec
16 lutego 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wojna i literatura
Joanna Kapica-Curzytek

24 IX 2018

W „Stowarzyszeniu Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek” autorkom udało się pokazać ponurą twarz wojny i siłę nadziei, jaką dają międzyludzkie więzi i miłość – również ta do książek.

więcej »

Wio, dinusiu, wio!
Beatrycze Nowicka

21 IX 2018

„Władcy dinozaurów” Victora Milana pokazują, że nietypowy pomysł i szczegółowo obmyślony świat nie wystarczą, żeby stworzyć udane fantasy. Potrzeba także czysto pisarskich umiejętności oraz interesującej fabuły.

więcej »

Dziewięcioro wspaniałych ze Śląska
Marcin Mroziuk

20 IX 2018

Poprzednie antologie członków Śląskiego Klubu Fantastyki („Światy równoległe” i „Zabawa w Boga”) okazały się całkiem interesującymi lekturami, dlatego można było się spodziewać, że podobnie będzie też w przypadku kolejnego zbioru opowiadań. I trzeba stwierdzić, że „Skafander i melonik” spełnia te oczekiwania z nawiązką.

więcej »

Polecamy

W odmętach miasta bez dna

Przeczytaj to jeszcze raz:

W odmętach miasta bez dna
— Miłosz Cybowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 10 i 12
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 9 i 11
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 7 i 8
— Wojciech Gołąbowski

Ogień nie do ugaszenia
— Dominika Cirocka

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 5 i 6
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 3 i 4
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 1 i 2
— Wojciech Gołąbowski

Człowiek, który widzi
— Anna Nieznaj

Przemiana fazowa
— Anna Nieznaj

Zobacz też

Tegoż autora

Wojna i literatura
— Joanna Kapica-Curzytek

Zadie Smith uzupełnia swoje braki w wiedzy
— Joanna Kapica-Curzytek

Baśniowa opowieść nie o fikcji
— Joanna Kapica-Curzytek

W migracyjnym zwierciadle
— Joanna Kapica-Curzytek

Poza zmowę milczenia
— Joanna Kapica-Curzytek

Miasto, zabójca i pisarz
— Joanna Kapica-Curzytek

Samsara
— Joanna Kapica-Curzytek

Czy leci z nami Amor?
— Joanna Kapica-Curzytek

Wybitne studium niemieckiej świadomości
— Joanna Kapica-Curzytek

Niemoc
— Joanna Kapica-Curzytek

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.