Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Feliks W. Kres
‹Porzucone królestwo›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPorzucone królestwo
Data wydania2002
Autor
Wydawca MAG
CyklKsięga Całości
ISBN8389004178
Format382s.
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Księga niespełnienia
[Feliks W. Kres „Porzucone królestwo” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Oddając do rąk czytelnika, zafascynowanego światem Szereru, kolejny V tom „Księgi całości”, Feliks W. Kres po raz kolejny zaskakuje.

Adam Mizerski

Księga niespełnienia
[Feliks W. Kres „Porzucone królestwo” - recenzja]

Oddając do rąk czytelnika, zafascynowanego światem Szereru, kolejny V tom „Księgi całości”, Feliks W. Kres po raz kolejny zaskakuje.

Feliks W. Kres
‹Porzucone królestwo›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPorzucone królestwo
Data wydania2002
Autor
Wydawca MAG
CyklKsięga Całości
ISBN8389004178
Format382s.
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Poprzednie tomy: „Północna granica”, „Król bezmiarów”, „Grombelandzka legenda” i „Pani Dobrego Znaku” były książkami niejako autonomicznymi; na tyle, że pomimo faktu, iż stanowiły fragmenty większej całości, można było je czytać w dowolnym porządku. Ba, „Pani Dobrego Znaku” okazała się na tyle odmienna od reszty cyklu, prezentująca w twórczości Kresa zupełnie nową jakość, że uwzględniając linearną ewolucje twórczości autora, ogłosiłem (co radośnie odszczekuję pod stołem) – „Kres prawa sępów”.
W „Porzuconym królestwie” splątane pasma Szerni ponownie odzyskały władzę nad skomplikowanymi ludzkimi losami (choć czy kiedykolwiek ją straciły – czy tylko nam słabym istotom wydawało się że wyzwoliliśmy się z ich wpływu?), wiążąc je poprzez połączenie losów bohaterów „Króla bezmiarów” i „Grombelandzkiej legendy”.
Czy z takiego połączenia nieludzkich potęg: syna potwora (króla) bezmiarów, mędrca przyjętego przez odrzucone pasma Szerni i ożywionego złego przedmiotu – rubinu Córki Błyskawic, może wyjść coś dobrego? To zależy. Dla czytelników – wielbicieli mrocznego klimatu swoistej dark fantasy – nowa porcja bezwzględnych praw świata Szeru to ożywczy zastrzyk literatury, który zaspokoi ich ciemne pragnienia. Dla czytelników ledwie tolerujących twórczość Kresa, którzy w „Pani Dobrego Znaku” widzieli pozytywny efekt resocjalizacji autora, „Porzucone królestwo” to przykre rozczarowanie, że takowa próba spełzła na niczym. Dla bohaterów książki to wyrok: ból, okrucieństwo, zawiedzione marzenia i śmierć w zimnym dole. A jednocześnie to kolejny dowód niezwykłego talentu Kresa, który wypełnia przestrzeń pomiędzy okładkami swych książek nie tyle bajdurzeniem o czarodziejach, smokach i jednorożcach, co ludzkimi uczuciami, ułomnościami i dowodami na to, jak jesteśmy słabi i ślepi. Bezmiar nieszczęść, które dotykają bohaterów książek Kresa, to nie sposób na fiksację chorej psychiki autora i jego wielbicieli, lecz próba nawiązania do klimatu greckiej tragedii z nieuchronnością jej przeznaczenia, zwykłym podejściem do cielesności i okrucieństwa żywiołów, które jako tako okiełznane przez naszą cywilizację, stłumiły w nas akceptację nieuchronności śmierci.
„Porzucone królestwo” to próba znalezienia swojego miejsca w życiu pokolenia czterdziestoparolatków, którzy nie potrafią pogodzić się z faktem, iż ich czas powoli dobiega końca. Próba jałowej szarpaniny chcących wskrzesić swą dawną moc i chwałę (a może tylko złożyć kości niczym słonie na legendarnym cmentarzysku), nie dostrzegających że powoli stali się życiowymi bankrutami – chyba że zdążyli otoczyć się gromadką wyciągających ku nim swe drobne ręce dzieci. Góry złota czy nieśmiertelna sława na nic temu, kto nie żyje, kto nie potrafił dostrzec prawdziwych intencji czyichś uczuć, kto nie zauważył miłości, dla której w świecie Szereru jest tyle miejsca, co dla zabiedzonej roślinności w wysokich górach oraz w którym można zaledwie znaleźć odrobinę prawdziwej przyjaźni – choć i z tym bywa różnie.
Mam jednak żal do autora – i to nie dlatego, że uśmierca czy okalecza swych bohaterów, lecz dlatego, że „Porzucone królestwo” to również księga niespełnienia. Sunąca ospale przez pierwsze 100 stron akcja to doskonałe przedpole na niezwykle obfitą w słowa i przygody historię intryg, podwójnego znaczenia słów i walki. A tu dostaliśmy zaledwie 380 stron akcji, która nabiera intensywności oddziaływania na czytelnika z wykorzystaniem efektu śnieżnej kuli, gdy nagle zlany zimnym potem budzi się, spoglądając na otaczającą go rzeczywistość zdziwiony, że sprowadziły go tu nie odgłosy wyłupywanych toporem drzwi – lecz ostatnie słowa powieści „w imieniu syna udzielając właściwej odpowiedzi na pytanie zadane trzeci i ostatni raz.”
Pozostaje nadzieja, że ostatni tom cyklu – „Jeźdźcy równin”, zgodnie z obietnicą autora wygłoszoną na www.vivid.pl, będzie opasłym tomiszczem i że … ten ostatni tom nie będzie wcale ostatnim.
koniec
1 listopada 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jesteśmy tylko nośnikami
Miłosz Cybowski

2 XII 2021

Zarówno pozbawiony emocji styl, jak i niektóre tezy stawiane przez Richarda Dawkinsa mogą budzić instynktowny sprzeciw. „Samolubny gen” nie na darmo uchodzi za książkę kontrowersyjną, choć może wraz z rozpowszechnieniem nauki o genetyce to wrażenie nieco przygasło.

więcej »

Mała Esensja: W oczekiwaniu na Boże Narodzenie
Joanna Kapica-Curzytek

1 XII 2021

Ponownie spotykamy się z sympatycznym myszkiem wykreowanym przez autora i ilustratora Alexa T. Smitha. „Winston wraca na święta” pozwoli młodszym (i starszym czytelnikom) odliczać dni do Gwiazdki!

więcej »

Spektaklu akt drugi
Beatrycze Nowicka

30 XI 2021

„Dziesięć Żelaznych Strzał” – kolejny tom cyklu Sama Sykesa o Sal Kakofonii – uważam za lepszy od pierwszego.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Górska kraina deszczu, niepowodzeń, sępów i złych kobiet
— Beatrycze Nowicka

Gdzie uczciwość to grzech śmiertelny
— Beatrycze Nowicka

Pod niebem Szereru
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Sierpień 2014
— Miłosz Cybowski, Konrad Wągrowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jacek Jaciubek, Daniel Markiewicz

Historia z dawna zapowiadana
— Jakub Gałka

Biegający po górach babochłop
— Miłosz Cybowski

Morskie opowieści o ciekawszej treści
— Miłosz Cybowski

Baba-herod, czyli jeszcze raz to samo proszę
— Jakub Gałka

Piraci na stałym lądzie
— Jakub Gałka

Ciemno, chłodno i do domu daleko
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Science czy fiction?
— Adam Mizerski

Zmierzch Prawa Sępów
— Adam Mizerski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.