Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 kwietnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

O zaletach i wadach dużej wyobraźni

Esensja.pl
Esensja.pl
China Miéville ma wyobraźnię tak wielką, że można by nią obdzielić kilku bardzo dobrych pisarzy. Albo kilkunastu przyzwoitych. Wiadomo to już od czasu, gdy ukazał się debiutancki „Dworzec Perdido”. Teraz, gdy na rynku pojawiły się „Ostatnie dni Nowego Paryża”, warto się zastanowić, czy duża wyobraźnia na pewno jest zaletą?

China Miéville
‹Ostatnie dni Nowego Paryża›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOstatnie dni Nowego Paryża
Tytuł oryginalnyThe Last Days of New Paris
Data wydania22 stycznia 2018
Autor
PrzekładKrystyna Chodorowska
Wydawca Zysk i S-ka
ISBN978-83-8116-233-3
Format203s. 135×205mm
Cena32,90
Gatunekfantastyka
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 27,97 zł
Kup wTaniaKsiążka.pl: 26,32 zł
Kup wLitero.pl: 32,90 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Tak postawione pytanie wbrew pozorom wcale nie jest głupie – jasne, wyobraźnia przy pisaniu niewątpliwie pomaga, ale jej nadmiar, jeśli nie towarzyszy mu dobrze skonstruowana fabuła, czasem książce bardziej szkodzi niż pomaga. Mamy wtedy do czynienia z czymś, co na własny użytek nazywam „przechadzką po gabinecie osobliwości”. China Miéville dokładnie taką książkę kiedyś napisał: to „LonNieDyn”, jedyna powieść brytyjskiego autora, której nie dałam rady dokończyć – nie dlatego, że to pozycja dla młodego czytelnika (te czytuję chętnie), ale dlatego, że pisarz, zamiast wciągnąć czytelnika w interesującą opowieść, skupił się jedynie na wyciąganiu z rękawa kolejnych coraz dziwaczniejszych pomysłów na świat, o fabule i bohaterach zupełnie zapominając.
„Ostatnie dni…” momentami niebezpiecznie zbliżają się do takiej właśnie książki – bohaterowie są tu prościutcy, sprowadzeni właściwie do samych imion i funkcji, jaką pełnią w opowieści, fabuła, mimo iż dwutorowa, też nie grzeszy przesadnym skomplikowaniem. Największe nadzieje wiązałam z wątkiem retrospektywnym, w którym czytelnik dowiaduje się, jak właściwie doszło do powstania manif, czyli ożywionych surrealistycznych dzieł – ale i tu Miéville zdecydował się postawić bardziej na efektowne (na szczęście nie efekciarskie – to ważne) wizje niż na tajemnicę czy stopniowanie napięcia. Scena, w której bohaterowie docierają do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło, jest zresztą jedną z lepszych w książce – zachwycająca pomysłowością, przepiękna wizualnie i nieoczekiwanie, po ludzku, przejmująca.
I taka właśnie jest ta książka – z jednej strony można narzekać na brak nieco bardziej skomplikowanej fabuły, pogłębionych postaci czy napięcia, z drugiej – „Ostatnie dni Nowego Paryża” potrafią zachwycić nieokiełznaną wyobraźnią. Można podziwiać poszczególne sceny tak, jak podziwia się obrazy w muzeum, można też bawić się w zgadywanie, z którego dzieła pochodzi konkretna manifa. Niewątpliwie podczas lektury „Ostatnich dni…” lepiej będą się bawić ci, którzy choć trochę znają się na sztuce (ze szczególnym uwzględnieniem surrealizmu), ale autor zadbał i o tych, którzy nigdy sztuką się nie interesowali, przygotowując coś w rodzaju słowniczka.
Sama zaś końcówka jest zaskakująca, przewrotna i… na swój przerażający sposób całkiem zabawna – to drugi moment, w którym pojawiają się emocje inne niż tylko czysty zachwyt nad siłą wyobraźni. Ostatecznie więc najnowsza powieść Miéville’a, choć nie jest to najlepsze dzieło tego autora, potrafi się obronić. Pomaga jej w tym niewątpliwie długość czy raczej krótkość: „Ostatnie dni…” na dobrą sprawę są nie tyle pełnoprawną powieścią, co mikropowieścią, a to, co w dłuższej formie mogłoby być męczące, w krótszej sprawdza się zaskakująco dobrze. Warto przeczytać, choć to pozycja raczej dla fanów brytyjskiego pisarza.
koniec
7 kwietnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wspomnienia sprzedawcy podróbek
Beatrycze Nowicka

23 IV 2018

Czytelnicy, którym podobały się „Cuda i dziwy Mistrza Haxerlina”, nie powinni czuć się zawiedzeni lekturą kolejnej książki Jacka Wróbla poświęconej temu bohaterowi.

więcej »

Flaki Ameryki
Joanna Kapica-Curzytek

17 IV 2018

Powieść sięgająca głębokich trzewi Ameryki, rozbrzmiewająca bluesem, ale też nieoczywista i niedookreślona – takie są „Białe łzy”.

więcej »

Co nie gra w balladzie
Zofia Marduła

16 IV 2018

Przygody młodej lutnistki, poznającej arkana sztuki bardów podczas wędrówek między Wiedniem a Zamościem są tematem „Ballad ze spalonego traktu” Alicji Janusz. Autorka w debiutanckim zbiorze opowiadań zawarła wiele ciekawych informacji o grze na dawnych instrumentach, co dodaje tekstom oryginalności - jednak na polu literackim nie ustrzegła się fałszywych dźwięków.

więcej »

Polecamy

Bohaterowie

Po trzy:

Bohaterowie
— Beatrycze Nowicka

Ludzie w książkach żyją
— Beatrycze Nowicka

Niedocenione
— Beatrycze Nowicka

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż twórcy

Dar tworzenia światów
— Anna Kańtoch

Tylko smoki umieją kłamać w Dawnej Mowie
— Beatrycze Nowicka

Przeczytaj to jeszcze raz: Wyobraźnia zurbanizowana
— Beatrycze Nowicka

A w Londynie znowu dziwne rzeczy się dzieją…
— Anna Kańtoch

Cudzego nie znacie: Miasto kultów
— Jędrzej Burszta

Miasto czyli tabu
— Michał Foerster

Razem, ale osobno
— Anna Kańtoch

Dziwne Londyny
— Anna Kańtoch

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

Esensja czyta: Lato 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Porównując z książką doskonałą
— Anna Kańtoch

Nieźle wymyślone, niechlujnie napisane
— Anna Kańtoch

Będziemy żyć w cyberpunku?
— Anna Kańtoch

Dar tworzenia światów
— Anna Kańtoch

Gdyby Jane Austen napisała kryminał…
— Anna Kańtoch

Tłumaczenie niepojętego
— Anna Kańtoch

Rozgrywki bogów
— Anna Kańtoch

Jak dobrze wyglądać na łosiu, czyli bitwa w Śródziemiu
— Anna Kańtoch

Bardziej Christie niż Christie
— Anna Kańtoch

Niezupełnie raj
— Anna Kańtoch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.