Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Aleksandra Janusz
‹Cień Gildii›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCień Gildii
Data wydania13 września 2017
Autor
Wydawca Nasza Księgarnia
CyklKroniki Rozdartego Świata
ISBN978-83-10-13184-3
Format592s. 135×204mm
Cena44,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Szpiedzy, smoki i różniczki
[Aleksandra Janusz „Cień Gildii” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trzecia, nie ostatnia, część „Kronik Rozdartego Świata” spełnia podstawowy warunek powodzenia przygodowego cyklu: nawet jeżeli czytelnikowi umykają z pamięci szczegóły intryg w poprzednich tomach, bohaterów traktuje jak żywe osoby, o których los należy się niepokoić.

Anna Nieznaj

Szpiedzy, smoki i różniczki
[Aleksandra Janusz „Cień Gildii” - recenzja]

Trzecia, nie ostatnia, część „Kronik Rozdartego Świata” spełnia podstawowy warunek powodzenia przygodowego cyklu: nawet jeżeli czytelnikowi umykają z pamięci szczegóły intryg w poprzednich tomach, bohaterów traktuje jak żywe osoby, o których los należy się niepokoić.

Aleksandra Janusz
‹Cień Gildii›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCień Gildii
Data wydania13 września 2017
Autor
Wydawca Nasza Księgarnia
CyklKroniki Rozdartego Świata
ISBN978-83-10-13184-3
Format592s. 135×204mm
Cena44,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Nadal pozostają w mocy wszystkie moje ciepłe słowa o postaciach z tej serii zawarte w łącznej recenzji dwóch pierwszych tomów. Każde z nich jest pełną osobą, z własnym charakterem, zdolnościami i narowami. Chciałam napisać „sympatyczną osobą”, lecz może niekoniecznie zgodziliby się tutaj nieszczęśnicy, którym nie było dane docenić w pełni złożonej osobowości Szalonej Meg – postrachu studentów i doktorantów, to znaczy, przepraszam: uczniów magii. Czytelnik jednak wie swoje, a w trzecim tomie gwiazda tej wybitnej czarodziejki lśni jasno – w sensie literackim. Podążamy za nią między innymi na Oddział Dla Chorych Na Piętno czyli również w tej części autorka doprawia fantastyczną opowieść niepokojąco poważnymi nutami.
Tom pierwszy przeprowadzał nas z realiów krainy mniej więcej dziewiętnastowiecznej (z magią zamiast pary i paliw kopalnych), z całą konstrukcją akademicko uprawianych czarów, wymagających sprawnego operowania wyższą matematyką – do krainy fantasy heroicznej z adekwatnymi dla niej tropami, rozgrywanymi czasem nieco przewrotnie. „Cień Gildii” za to wrzuca czytelnika wprost w szpiegowski thriller z elementami politycznych intryg i sytuacji typu „samotnie przeciw wszystkim” (w różnych konfiguracjach). Zakończenie „Utraconej Bretanii” oraz piękny balon pasażerski z okładki jej kontynuacji sugerowały inny przebieg akcji, niż przypuszczałam. W efekcie po przeczytaniu trzech tomów nadal nie jestem pewna, jakiego zakończenia całej historii się spodziewać, a nawet według której z użytych fabularnych konwencji.
Jest to jednak bardzo spójny świat, gdzie forma literacka nie podważa zawieszenia niewiary. Autorka bawi się klasycznymi tropami, lecz one nie wykluczają się wzajemnie, tylko sumują w logiczne konsekwencje: królewski smok nie wyklucza ataku terrorystycznego, codzienność funkcjonowania placówki naukowej – faktu, że gdzieś w odległej stolicy ambasador będzie ryzykował życie dla monarchini, a możliwość nabycia ekskluzywnego wydania czasopisma podróżniczego – kontaktów w snach z Wyrocznią, która jednak jest przecież konstruktem starożytnych. Spod tego wszystkiego migają jeszcze sugestie interesującego wątku dotyczącego przybycia ludzi na Ziemię Drzew, jej wpływu na nich i istnienia „ostańców przedarboriańskich” czyli roślin, które były tam… wcześniej. W momencie, gdy w fantasy zaczynamy się zastanawiać, jak ludzie zjawili się gdzieś, gdzie ich wcześniej nie było (a dysponowali wtedy, jak wiemy, taką niesamowitą magią), to być może to już nie jest Kansas. Czyli fantasy. Jestem szalenie ciekawa, jaką tutaj woltę planuje dla nas autorka.
Przemyślana psychologia postaci pozwala śledzić z przyjemnością perypetie miłosne, problemy wychowawcze (nie zapominajmy, że Liliana nadal jest dzieckiem, nawet jeżeli – nie tylko) czy trudności z odnalezieniem się w zupełnie nowej roli (królowej, maga czy działającej incognito, lecz czynnej polityczki w niespokojnych czasach). Równocześnie pieczołowicie konstruowany świat daje możliwość zauważenia pewnych nieoczywistych spraw okiem zewnętrznego obserwatora. Już nie jest to zderzenie „prawie współczesnych” bohaterów z „dawnymi czasami”, teraz mamy inteligentnego przybysza odnotowującego standardy świata nam bliższego. Mniejsza o obecność lub brak „wodnych klozetów” – czy myśleliśmy o sobie, że jesteśmy „dumni”? Owszem, jesteśmy. Uważamy, że wolność osobista dana jest nam w sposób bezdyskusyjny. Przybysze z Bretanii mają na ten temat zupełnie inne zdanie: jeden z fascynacją, drugi z dezaprobatą wobec panujących w Arborii obyczajów.
„Kroniki Rozdartego Świata” to smakowita rozrywka, wciągająca w rozpędzoną przygodową fabułę, wywołująca szczerą troskę o wszystkich tych barwnych bohaterów, a przy tym – jak się czytelnik bardziej przyjrzy, to pod fajerwerkami akcji i dowcipu jest coś więcej. Światotwórczo i psychologicznie. Świetnie, że będzie jeszcze ciąg dalszy.
koniec
13 czerwca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Uciec, ale dokąd?
Marcin Knyszyński

27 II 2021

Wydawnictwo IX zebrało pięć starszych opowiadań Dawida Kaina, dołożyło dwa zupełnie nowe i wydało „Wszystkie grzechy korporacji Somnium”. Skromna, mała książeczka – ale niech nie zwiodą was jej niepozorne gabaryty. Wszystkie dotychczas czytane przeze mnie powieści autora („Oczy pełne szumu”, „Fobia” i „Ostatni prorok”) dotykały podobnego zagadnienia – kłopotu zwanego „istnieniem”. Tak, dokładnie – coś, co jest absolutnie podstawowe, niezbywalne i konieczne (choć tu można się spierać na szczycie (...)

więcej »

PRL w kryminale: Zielarz, przemytnik i arabski kochanek
Sebastian Chosiński

26 II 2021

Na początku lat 80. XX wieku aktywność literacka Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego zaczęła wyhamowywać. Raz, że pisarz był już w wieku, w którym większość mężczyzn w Polsce Ludowej znajdowała się na emeryturze. Dwa, że wraz ze zmieniającą się sytuacją polityczną malała popularność „powieści milicyjnych”. Drukowany na łamach prasy „Czwarty klucz” był jedynym premierowym tekstem pisarza, jaki ukazał się w gorącym 1981 roku.

więcej »

O świecie, którego już nie ma
Sebastian Chosiński

25 II 2021

Był starszym bratem laureata literackiej Nagrody Nobla za 1978 rok. Isaak Bashevis Singer uważał zresztą Izraela Joszuę za swego mentora. Są krytycy, którzy uważają, że talentem starszy z Singerów przewyższał tego, który później zdobył światowy rozgłos. Niestety, zmarł, mając zaledwie pięćdziesiąt lat. Ale i tak pozostawił kilka dzieł, które można uznać za prozatorskie arcydzieła. Wydany po raz pierwszy w języku polskim przed paroma tygodniami zbiór opowiadań „Perły” był jego książkowym (...)

więcej »

Polecamy

Lęk i odraza w Kalifornii

Na rubieżach rzeczywistości:

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Długa droga do Avalonu
— Zofia Marduła

Tegoż twórcy

Vivat Academia, vivant cantatrices!
— Anna Nieznaj

Doskonały przepis na placek po bretańsku
— Zofia Marduła

Całkiem zwyczajny czarodziej
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Wrzesień 2016
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Lipiec 2016
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Bliżej nas bale naszej wyobraźni
— Beatrycze Nowicka

Cichostopy
— Aleksandra Janusz

Maestro
— Aleksandra Janusz

Magia, przyjaźń i rock’n’roll
— Agnieszka Szady

Tegoż autora

Uśmiech towarzyszki Kamli
— Anna Nieznaj

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pralinka na mroczne czasy
— Anna Nieznaj

Obcy z głębin
— Anna Nieznaj

Prywatne dramaty
— Anna Nieznaj

W niewoli bóstwa i jego skrzydlatych
— Anna Nieznaj

Absolutnie uroczy dżentelmen
— Anna Nieznaj

Niewrogie przejęcie
— Anna Nieznaj

Groza na rajskich wyspach
— Anna Nieznaj

Wespół w zespół – spojrzenie zza kulis
— Anna Nieznaj

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.