Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 lipca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Dymitr Bilenkin
‹Desant na Merkurego›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDesant na Merkurego
Tytuł oryginalnyДесант на Меркурий [Diesant na Mierkurij]
Data wydania1984
Autor
PrzekładSławomir Kędzierski
Wydawca Iskry
SeriaPierwszy cykl zeszytów fantastyczno-naukowych ISKIER
ISBN83-207-0767-6
Format48s. 145×205mm
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Przeczytaj to jeszcze raz: Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 9 i 11
[Dymitr Bilenkin „Desant na Merkurego”, Dymitr Bilenkin „Czarny Olbrzym” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Sylwetkę Dymitra Bilenkina przedstawił Paweł Laudański w sposób zupełnie wystarczający w swoim artykule z cyklu „Wiatr ze Wschodu”, a zbiór jego opowiadań „Marsjański przybój” został niedawno wydany przez Solaris. Cóż zatem ów autor miał do zaoferowania w latach 1984-85, na parę lat przed swą śmiercią?

Wojciech Gołąbowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 9 i 11
[Dymitr Bilenkin „Desant na Merkurego”, Dymitr Bilenkin „Czarny Olbrzym” - recenzja]

Sylwetkę Dymitra Bilenkina przedstawił Paweł Laudański w sposób zupełnie wystarczający w swoim artykule z cyklu „Wiatr ze Wschodu”, a zbiór jego opowiadań „Marsjański przybój” został niedawno wydany przez Solaris. Cóż zatem ów autor miał do zaoferowania w latach 1984-85, na parę lat przed swą śmiercią?

Dymitr Bilenkin
‹Desant na Merkurego›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDesant na Merkurego
Tytuł oryginalnyДесант на Меркурий [Diesant na Mierkurij]
Data wydania1984
Autor
PrzekładSławomir Kędzierski
Wydawca Iskry
SeriaPierwszy cykl zeszytów fantastyczno-naukowych ISKIER
ISBN83-207-0767-6
Format48s. 145×205mm
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Prawdopodobnie względy polityczno-propagandowe zadecydowały, że pierwszymi Zeszytami Fantastyczno-Naukowymi z wydawnictwa Iskry były te oznaczone numerami 9 i 10 – bo choć odległe w szeregu, to jednak autorstwa Rosjan: Dymitra Bilenkina i Kiryła Bułyczowa. W tymże roku 1984 zdążył się jeszcze ukazać zeszyt nr 1, cała reszta cyklu zaś w roku następnym. Dlaczego jednak – miast wzorem pozostałych części serii, gdzie dwa Zeszyty danego autora sąsiadują ze sobą – Bilenkina i Bułyczowa postanowiono przepleść, nie potrafię się domyśleć.
Dziewąty Zeszyt w całości wypełniony jest nowelą Dymitra Bilenkina z roku 1966, zatytułowaną „Desant na Merkurego” („Десант на Меркурий”). Niespiesznie prowadzona akcja pierwszego załogowego lądowania na pierwszej planecie naszego układu słonecznego prowadzona jest z pozycji jednego z trzech członków załogi – psychologa Połynowa1). Akcent został położony więc nie na kwestie techniczne, lecz na intelekt i psychologię kosmonautów. W istocie, po lądowaniu na Merkurym przyjdzie im się zmagać z czymś, czego najczulsze czujniki nie zdołały przekazać, a komputery zanalizować.
Intrygująca fabuła znajduje zakończenie – rozwiązanie zagadki planety – w nieco zbyt przeintelektualnionym finale. Przyznam szczerze, że musiałem tekst przeczytać dwa razy, nim ów finał zrozumiałem. Choć i teraz nie mam pewności, czy zrozumiałem właściwie.
„Czarny Olbrzym” to jedno z sześciu opowiadań drugiego Zeszytu, od którego ów wziął swój tytuł. Piękny, smutny tekst o spotkaniu z istotą pozaziemską o dalece przewyższających nas zdolnościach, który znalazł się na Ziemi (i ogólnie w naszym układzie słonecznym), bo zgubił się w kosmosie jak my w lesie pełnym drzew.

Dymitr Bilenkin
‹Czarny Olbrzym›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarny Olbrzym
Tytuł oryginalnyЧёрный великан [Cziornyj wielikan]
Data wydania1985
Autor
PrzekładTadeusz Gosk, Jacek Izworski, Sławomir Kędzierski, Ewa Rojewska-Olejarczuk
Wydawca Iskry
SeriaPierwszy cykl zeszytów fantastyczno-naukowych ISKIER
ISBN83-207-0750-1
Format64s. 145×205mm
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Otwierające ów Zeszyt opowiadanie „Dyletant” jest, można powiedzieć, Bułyczowskie. Mamy tu środowisko naukowców, nieco humoru, nieco dystansu. Następująca po nim „Czara” to w zasadzie romans, choć właściwie ledwie scenka rodzajowa z mężczyzną, kobietą i dzikim marsjańskim kotem napotkanym u wodopoju.
„Cudze oczy” to już pełnokrwiste science fiction o badaniu innych planet, obcych cywilizacji. Dłuższy tekst, który z początku zawiera nieco humoru, następnie stopniowo poważnieje, a kończy dość smutną konstatacją. Również „Wieczne światło” eksploruje klasyczne motywy sf – tym razem mowa o spotkaniu z czymś obcym w przestrzeni kosmicznej. Ale czy całkiem obcym?
I wreszcie ostatnie opowiadanie ze zbioru, „Droga bez powrotu”, uświadamia nam, że obce cywilizacje mamy również na ziemi; obce – w znaczeniu: inne niż wszystkie do tej pory zbadane, oswojone, ucywilizowane. Oto w dżungli amazońskiej grupa badaczy napotyka przedstawiciela mitycznego plemienia, posiadającego niezwykłe, by nie rzecz: nieziemskie umiejętności. Tekst jest mocno przegadany, większość fabuły skupia się na dyskusji naukowców zastanawiających się jak podejść do badania tego, co ich oczy widzą, lecz ich rozum nie chce przyjąć do wiadomości.
Dymitr Bilenkin, jak widać, w swej twórczości science fiction skupiał się głównie na aspektach psychologicznych. Główni bohaterowie mają sporo przemyśleń (lub dialogów) na temat Nieznanego, z którym się stykają. Nie ma tu jednoznacznych odpowiedzi, dominuje nastrój zadumy, czasem smutku. Zdecydowanie nie jest to fantastyka lekka, łatwa i przyjemna. Ale: co kto lubi.
koniec
19 lipca 2018
1) „Desant na Merkurego” nie był ostatnim tekstem, w którym występuje ów bohater. Bilenkin opublikował także „Kosmiczieskij bog” („Kosmiczny bóg”, 1967), „Koniec zakona” (inny tytuł: ”Zatmienije na rasswietie”) („Koniec prawa”, 1980) oraz „Siła sil’nych” („Siła silnych”, 1985).

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Życie seksualne profesorów
Agnieszka Hałas

17 VII 2019

„O zmierzchu” opisuje uczuciowe perypetie, z których nie umie się wywikłać szwedzka historyczka sztuki. „Piękna młoda żona” – trudności w niedobranym wiekowo małżeństwie holenderskiego profesora wirusologii. Karolinę Andersson i Edwarda Landauera oprócz pozycji w światku akademickim łączy jedna cecha – egoizm, niezdolność do wyjścia poza własne „ja chcę” i „bo mi się należy”.

więcej »

Brudne szpony bioenergoterapeutów
Jarosław Loretz

16 VII 2019

Chłystowie, radienija, Rasputin – to całkiem ciekawy zestaw, na którym można zbudować fascynującą powieść grozy. Niestety, jak uczy przykład „Ciemnych sił” Jacka Piekiełki, sam pomysł to za mało. Przydałoby się jeszcze jako takie opanowanie warsztatu pisarskiego.

więcej »

Lepiej byłoby już pozostać w Paryżu!
Sebastian Chosiński

15 VII 2019

Kiedy na zasłużony urlop wybiera się szary obywatel, można przypuszczać, że będzie mu dane uczciwie odpocząć – poopalać się na plaży, popływać w morzu bądź oceanie. Ale co dzieje się, kiedy tym obywatelem jest funkcjonariusz policji, na dodatek tak znany i popularny, jak komisarz Maigret? Wówczas na sto procent zostanie popełniona w okolicy zbrodnia. I tak właśnie dzieje się w „Maigrecie na wakacjach”.

więcej »

Polecamy

„Normalni” szaleńcy

Na rubieżach rzeczywistości:

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.