Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Dymitr Bilenkin
‹Desant na Merkurego›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDesant na Merkurego
Tytuł oryginalnyДесант на Меркурий [Diesant na Mierkurij]
Data wydania1984
Autor
PrzekładSławomir Kędzierski
Wydawca Iskry
SeriaPierwszy cykl zeszytów fantastyczno-naukowych ISKIER
ISBN83-207-0767-6
Format48s. 145×205mm
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Przeczytaj to jeszcze raz: Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 9 i 11
[Dymitr Bilenkin „Desant na Merkurego”, Dymitr Bilenkin „Czarny Olbrzym” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Sylwetkę Dymitra Bilenkina przedstawił Paweł Laudański w sposób zupełnie wystarczający w swoim artykule z cyklu „Wiatr ze Wschodu”, a zbiór jego opowiadań „Marsjański przybój” został niedawno wydany przez Solaris. Cóż zatem ów autor miał do zaoferowania w latach 1984-85, na parę lat przed swą śmiercią?

Wojciech Gołąbowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 9 i 11
[Dymitr Bilenkin „Desant na Merkurego”, Dymitr Bilenkin „Czarny Olbrzym” - recenzja]

Sylwetkę Dymitra Bilenkina przedstawił Paweł Laudański w sposób zupełnie wystarczający w swoim artykule z cyklu „Wiatr ze Wschodu”, a zbiór jego opowiadań „Marsjański przybój” został niedawno wydany przez Solaris. Cóż zatem ów autor miał do zaoferowania w latach 1984-85, na parę lat przed swą śmiercią?

Dymitr Bilenkin
‹Desant na Merkurego›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDesant na Merkurego
Tytuł oryginalnyДесант на Меркурий [Diesant na Mierkurij]
Data wydania1984
Autor
PrzekładSławomir Kędzierski
Wydawca Iskry
SeriaPierwszy cykl zeszytów fantastyczno-naukowych ISKIER
ISBN83-207-0767-6
Format48s. 145×205mm
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Prawdopodobnie względy polityczno-propagandowe zadecydowały, że pierwszymi Zeszytami Fantastyczno-Naukowymi z wydawnictwa Iskry były te oznaczone numerami 9 i 10 – bo choć odległe w szeregu, to jednak autorstwa Rosjan: Dymitra Bilenkina i Kiryła Bułyczowa. W tymże roku 1984 zdążył się jeszcze ukazać zeszyt nr 1, cała reszta cyklu zaś w roku następnym. Dlaczego jednak – miast wzorem pozostałych części serii, gdzie dwa Zeszyty danego autora sąsiadują ze sobą – Bilenkina i Bułyczowa postanowiono przepleść, nie potrafię się domyśleć.
Dziewąty Zeszyt w całości wypełniony jest nowelą Dymitra Bilenkina z roku 1966, zatytułowaną „Desant na Merkurego” („Десант на Меркурий”). Niespiesznie prowadzona akcja pierwszego załogowego lądowania na pierwszej planecie naszego układu słonecznego prowadzona jest z pozycji jednego z trzech członków załogi – psychologa Połynowa1). Akcent został położony więc nie na kwestie techniczne, lecz na intelekt i psychologię kosmonautów. W istocie, po lądowaniu na Merkurym przyjdzie im się zmagać z czymś, czego najczulsze czujniki nie zdołały przekazać, a komputery zanalizować.
Intrygująca fabuła znajduje zakończenie – rozwiązanie zagadki planety – w nieco zbyt przeintelektualnionym finale. Przyznam szczerze, że musiałem tekst przeczytać dwa razy, nim ów finał zrozumiałem. Choć i teraz nie mam pewności, czy zrozumiałem właściwie.
„Czarny Olbrzym” to jedno z sześciu opowiadań drugiego Zeszytu, od którego ów wziął swój tytuł. Piękny, smutny tekst o spotkaniu z istotą pozaziemską o dalece przewyższających nas zdolnościach, który znalazł się na Ziemi (i ogólnie w naszym układzie słonecznym), bo zgubił się w kosmosie jak my w lesie pełnym drzew.

Dymitr Bilenkin
‹Czarny Olbrzym›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarny Olbrzym
Tytuł oryginalnyЧёрный великан [Cziornyj wielikan]
Data wydania1985
Autor
PrzekładTadeusz Gosk, Jacek Izworski, Sławomir Kędzierski, Ewa Rojewska-Olejarczuk
Wydawca Iskry
SeriaPierwszy cykl zeszytów fantastyczno-naukowych ISKIER
ISBN83-207-0750-1
Format64s. 145×205mm
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Otwierające ów Zeszyt opowiadanie „Dyletant” jest, można powiedzieć, Bułyczowskie. Mamy tu środowisko naukowców, nieco humoru, nieco dystansu. Następująca po nim „Czara” to w zasadzie romans, choć właściwie ledwie scenka rodzajowa z mężczyzną, kobietą i dzikim marsjańskim kotem napotkanym u wodopoju.
„Cudze oczy” to już pełnokrwiste science fiction o badaniu innych planet, obcych cywilizacji. Dłuższy tekst, który z początku zawiera nieco humoru, następnie stopniowo poważnieje, a kończy dość smutną konstatacją. Również „Wieczne światło” eksploruje klasyczne motywy sf – tym razem mowa o spotkaniu z czymś obcym w przestrzeni kosmicznej. Ale czy całkiem obcym?
I wreszcie ostatnie opowiadanie ze zbioru, „Droga bez powrotu”, uświadamia nam, że obce cywilizacje mamy również na ziemi; obce – w znaczeniu: inne niż wszystkie do tej pory zbadane, oswojone, ucywilizowane. Oto w dżungli amazońskiej grupa badaczy napotyka przedstawiciela mitycznego plemienia, posiadającego niezwykłe, by nie rzecz: nieziemskie umiejętności. Tekst jest mocno przegadany, większość fabuły skupia się na dyskusji naukowców zastanawiających się jak podejść do badania tego, co ich oczy widzą, lecz ich rozum nie chce przyjąć do wiadomości.
Dymitr Bilenkin, jak widać, w swej twórczości science fiction skupiał się głównie na aspektach psychologicznych. Główni bohaterowie mają sporo przemyśleń (lub dialogów) na temat Nieznanego, z którym się stykają. Nie ma tu jednoznacznych odpowiedzi, dominuje nastrój zadumy, czasem smutku. Zdecydowanie nie jest to fantastyka lekka, łatwa i przyjemna. Ale: co kto lubi.
koniec
19 lipca 2018
1) „Desant na Merkurego” nie był ostatnim tekstem, w którym występuje ów bohater. Bilenkin opublikował także „Kosmiczieskij bog” („Kosmiczny bóg”, 1967), „Koniec zakona” (inny tytuł: ”Zatmienije na rasswietie”) („Koniec prawa”, 1980) oraz „Siła sil’nych” („Siła silnych”, 1985).

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Podróż na wschód: Przez bezdroża Tybetu z chińskim malarzem i nudną narracją
Agnieszka ‘Achika’ Szady

25 II 2020

Książka japońskiej pisarki ma tytuł „Tao”, ale obliczony jest on chyba tylko na przyciągnięcie specyficznej grupy czytelników, bo o taoizmie nie ma tam żadnych wzmianek. Aya Goda opisała swoje przeżycia z pobytu w Chinach w burzliwym roku 1989, kiedy to zakochana w młodym, buntowniczym malarzu wędrowała z nim od Szanghaju do Lhasy i z Tybetu na tropikalną wyspę Hajnan.

więcej »

O komiksach z miłością i znawstwem
Marcin Mroziuk

24 II 2020

Nie ulega wątpliwości, że „Moje komiksy. Vol. 1. Od Tajfuna do Supermana” to książka mogąca zainteresować tych fanów historii obrazkowych, którzy chcieliby poczytać nieco poważniejsze rozważania na temat komiksów niż dominujące w internecie krótkie recenzje niedawno wydanych albumów. I czytelnicy nie zawiodą się tą lekturą, gdyż Paweł Ciołkiewicz nie tylko jest wielbicielem tego medium, ale też posiada o nim sporą wiedzę i umie ją przekazać w ciekawy sposób.

więcej »

Nie grać Bustera Keatona
Joanna Kapica-Curzytek

23 II 2020

„Mistrz offu” to zbiór wspomnień Jacka Fedorowicza związanych z jego filmową karierą. Nazwisko autora zapowiada i gwarantuje, że będzie zabawnie i inteligentnie.

więcej »

Polecamy

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!

Na rubieżach rzeczywistości:

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Upadek Ikara
— Miłosz Cybowski

„Legalnie” nadal brzmi świetnie!
— Joanna Kapica-Curzytek

A Śląsk wciąż nieznany…
— Wojciech Gołąbowski

Panienka Hale i strajki robotnicze
— Anna Nieznaj

Detektywi wiecznie żywi
— Wojciech Gołąbowski

Duchy w powłokach
— Beatrycze Nowicka

W odmętach miasta bez dna
— Miłosz Cybowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 10 i 12
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 7 i 8
— Wojciech Gołąbowski

Ogień nie do ugaszenia
— Dominika Cirocka

Tegoż autora

Mała Esensja: Przez szacunek dla zwierząt
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Za wysoką cenę
— Wojciech Gołąbowski

Historia w obrazkach: Gdybyśmy takich „Czarnych Brygad” mieli w ‘39 więcej…
— Wojciech Gołąbowski

Ujrzeliśmy gwiazdę na Wschodzie…
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Bez zbędnych linii
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Co wiesz o swoim ojcu?
— Wojciech Gołąbowski

Historia w obrazkach: Szary Kolorowy
— Wojciech Gołąbowski

Przesadzaj!
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Wcale nie cięta notka recenzenta
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: U Was też żyją kanapony?
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.