Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Ian Douglas
‹Pierwsze uderzenie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPierwsze uderzenie
Tytuł oryginalnyEarth Strike
Data wydania9 maja 2013
Autor
PrzekładJustyn Łyżwa
Wydawca Drageus
CyklStar Carrier
ISBN978-83-64030-02-4
Format432s. 125×195mm
Cena34,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 28,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Krótko o książkach: Lekko wyczuwalna naiwność

Esensja.pl
Esensja.pl
Pierwszy tom „Star Carriera” przywrócił mi wiarę w space opery.

Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Lekko wyczuwalna naiwność

Pierwszy tom „Star Carriera” przywrócił mi wiarę w space opery.

Ian Douglas
‹Pierwsze uderzenie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPierwsze uderzenie
Tytuł oryginalnyEarth Strike
Data wydania9 maja 2013
Autor
PrzekładJustyn Łyżwa
Wydawca Drageus
CyklStar Carrier
ISBN978-83-64030-02-4
Format432s. 125×195mm
Cena34,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 28,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W to, że wciąż można fascynująco opisać nieskończone, broczące odłamkami niszczonych okrętów i pełne śmigających myśliwców i rakiet przestrzenie kosmosu, z mozolnie budowanymi ziemskimi koloniami, z szeregowymi członkami załóg, którzy mają pole do popisania się heroizmem, oraz z groźnymi obcymi. „Pierwsze uderzenie” jest właśnie taką książką – napisaną wartko, przepełnioną akcją i napęczniałą od wielkich, kosmicznych bitew z nie dającymi się zrozumieć obcymi, gdzie trup ściele się gęsto, a okręty jeden po drugim giną w rozdzierających poszycia eksplozjach. Przyznam, że jak zacząłem lekturę, to już nie mogłem się oderwać. Jakżeż odświeżające doświadczenie choćby po fatalnie miałkim „Starshipie” Resnicka…
Tak do końca cudownie jednak nie jest. Przede wszystkim książka jest zbędnie napchana mnóstwem detali i opisów. Zamiast wplatać część z tych elementów w fabułę, autor woli zatrzymywać się na chwilę i mozolnie tłumaczyć np. los Nowego Jorku, biologię planety, konstrukcję windy orbitalnej czy zasadę wystrzeliwania myśliwców z gwiezdnego lotniskowca. Owszem, buduje to bogaty, w miarę kompletnie przemyślany świat, ale chwilami odnosi się wrażenie obcowania raczej z esejem historyczno-technicznym niż z powieścią. Nie do końca zadowalająca jest też konstrukcja postaci, z których tylko główny bohater ma jako tako pogłębioną psychologię. Sporo też tutaj lekko wyczuwalnej naiwności, a także przekonania – nieustającego od dziesięcioleci – o przewodniej roli technologicznej i moralnej USA, ze skromniutkimi wzmiankami o obywatelach reszty globu, oczywiście posiadających znacznie mniejsze dokonania w każdej z możliwych dziedzin. Ostatnim kamyczkiem jest tłumaczenie – niekiedy zbyt kurczowo trzymające się terminologii oryginalnej (mamy AI zamiast SI).
Mimo to podczas lektury bawiłem się świetnie i – szczerze powiedziawszy – chcę więcej.
koniec
30 sierpnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

„Małe kobietki” i ich autorka
Joanna Kapica-Curzytek

16 I 2019

Książka „Cudowne Boże Narodzenie i inne świąteczne opowieści” oczywiście ma w sobie ten niepowtarzalny magiczny klimat, kiedy bardziej niż zwykle chcemy wierzyć w to, że dobro zwycięża. Ale jest to lektura także na „po świętach”, bo warto przyjrzeć się zawartym tu opowiadaniom przez pryzmat tego, kim była autorka.

więcej »

Życiopisanie
Joanna Kapica-Curzytek

15 I 2019

„Kronika wypadków życiowych” jest trochę do czytania, ale służy przede wszystkim do tego, żeby zapisywać w niej swoje myśli.

więcej »

Galaktyczni seniorzy – postrach gwiazd
Jarosław Loretz

14 I 2019

Space opera, w której armia złożona z samych emerytów kopie morderczym obcym tyłki? Ależ proszę bardzo! Wystarczy sięgnąć po „Wojnę starego człowieka” Johna Scalziego.

więcej »

Polecamy

Ten świat to jeden wielki Kant!

Na rubieżach rzeczywistości:

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Gra w życie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Odyseja donikąd
— Jarosław Loretz

Prawdziwa historia komunizmu
— Jarosław Loretz

Walka na trzy fronty
— Miłosz Cybowski

Migawki z Emiratów
— Anna Nieznaj

Dla fanów Karin Slaughter
— Joanna Kapica-Curzytek

Piekło gier komputerowych
— Marcin Osuch

Zza tarczy błyskotliwej autoironii
— Anna Nieznaj

Iran, jakiego nie znamy
— Joanna Kapica-Curzytek

Pech i krwawe demony
— Anna Nieznaj

Nie tylko dla fanów klasyki
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

Z filmu wyjęte: Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Galaktyczni seniorzy – postrach gwiazd
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2018 (4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2018 (3)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2018 (2)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Upragniona sekta
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.