Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Dawid Kornaga
‹Przerwany sen Kashi›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzerwany sen Kashi
Data wydania5 września 2018
Autor
Wydawca Świat Książki
ISBN978-83-8031-559-4
Format608s.
Cena39,90
Gatunekfantastyka, obyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 37,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Oto jest Kashia z przyszłości
[Dawid Kornaga „Przerwany sen Kashi” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Futurystyczna dystopia, której koniec przypada na rok 2075, to pewnego rodzaju eksperyment myślowy. Jednak aby był całkowicie udany, „Przerwany sen Kashi” Dawida Kornagi musiałby mieć mniej wątków.

Joanna Kapica-Curzytek

Oto jest Kashia z przyszłości
[Dawid Kornaga „Przerwany sen Kashi” - recenzja]

Futurystyczna dystopia, której koniec przypada na rok 2075, to pewnego rodzaju eksperyment myślowy. Jednak aby był całkowicie udany, „Przerwany sen Kashi” Dawida Kornagi musiałby mieć mniej wątków.

Dawid Kornaga
‹Przerwany sen Kashi›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzerwany sen Kashi
Data wydania5 września 2018
Autor
Wydawca Świat Książki
ISBN978-83-8031-559-4
Format608s.
Cena39,90
Gatunekfantastyka, obyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 37,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Jeżeli wcześniej czytaliśmy „Berlinawę” Kornagi (wyd. Świat Książki, 2014), dostrzeżemy, że „Przerwany sen Kashi” jest jej luźną kontynuacją. Jednak nie trzeba znać poprzedniej książki, aby sięgnąć po tę najnowszą. Obie powieści łączą tylko niektóre postacie, w tej drugiej zarysowany przez autora horyzont jest o wiele szerszy (skierowany na kwestie globalne), a zmysły bardziej wyostrzone.
Mamy do czynienia z próbą opisu przyszłości – w której żyje Kashia, córka Polki Uli i Norwega Sweina – w różnych perspektywach czasowych i na pograniczu polsko-niemiecko-norweskiego świata. To zupełnie inna rzeczywistość niż ta, którą znamy. Jest Autonomia Polska, Autonomia Skandynawska („raj niewoli i piekło wolności”, gdzie „polityczną większość stanowią tu organizacje popierane […] przez wnuków emigrantów”). Europę zalewa „tsunami uchodźców”. Nastoletnia Kashia cudem przeżywa po traumatycznym wydarzeniu, co po latach doprowadzi ją do wymierzenia zemsty.
Zarys tego, co dzieje się w „Przerwanym śnie Kashi” stanowi dosyć interesujący eksperyment intelektualny. Co stanie się z naszym światem za kilkanaście, kilkadziesiąt lat? Czy będzie się dało znaleźć w nim miejsce? Dawid Kornaga stawia na wizję, że będzie „tak samo tylko trochę inaczej” – antycypując wydarzenia najczęściej w powiązaniu z tym, co rzeczywiście miało miejsce w naszych czasach, czyli w pierwszych dwóch dekadach XXI wieku. Na co warto zwrócić uwagę, autor przy tej okazji chyba rozmyślnie nie dotyka aż tak szczegółowo niuansów polskiej polityki (jest o tym tylko trochę, przy okazji dostaje się tu i ówdzie naszej „jakoś to będzie” mentalności), ale to oczywiście dla mnie nie stanowi absolutnie rozczarowania.
Rozczarowujące jest natomiast to, że „Przerwany sen Kashi” jest i bez tego za bardzo przeładowany tematycznie, co dezorientuje czytelnika i sprawia, że niełatwo objąć myślą całość powieści. Książka sprawia wrażenie, jakby autor nie mógł się zdecydować, czy tak jak Michel Houellebecq zdiagnozować upadek moralny zachodniej Europy (w przyszłości – jeszcze bardziej spektakularny), czy też innowacyjnie zarysować globalny porządek świata z elementami political fiction. Do tego dochodzą jeszcze kwestie dotyczące polskiej i niemieckiej tożsamości. Już „Berlinawa” pokazała, że Dawid Kornaga, stypendysta Instytutu Goethego, jest niezłym obserwatorem niemieckich realiów. „Przerwany sen…” pokazuje nam, jak autor widzi Niemcy w przyszłości.
Niektóre problemy wydają się podobne do tych z naszych czasów. Jak na przykład kwestia uchodźców i współistnienia grup etnicznych. Niestety, postacie muzułmanów z Bliskiego Wschodu są boleśnie stereotypowe – to zarażeni przemocą damscy bokserzy, zamachowcy i spiskowcy, a przy tym bajecznie bogaci; w powieści określani są jako „arabusy” i „ahmedzi”. Ich relacje z Europejczykami i Europą (którą uważają oczywiście za „upadłą”) są również bardzo przewidywalne. Na tym – nazwijmy to – mocno pstrokatym tle pokazana jest główna bohaterka Kashia, dorastająca i zmagająca się z traumą, „z wyglądu cheereladerka, z charakteru terrorystka”, jak czytamy. Ewolucja jej postaci ginie gdzieś pod całą tą globalną „historią wszystkiego”, a ona sama przeważnie jest zupełnie bez właściwości.
Przywołując raz jeszcze Houellebecqa – i u niego, i w „Przerwanym śnie Kashi” jest dużo (za dużo?) seksu, jednak u francuskiego autora łączy się to z interesującą socjologiczną diagnozą zachodniego społeczeństwa i jego elit. Widać wpływ zewnętrznej rzeczywistości na bohaterów, ich działania i sposób myślenia. W tekście Kornagi zostaje z tego niewiele: na przykład Kashia ogląda wyniki wyborów w Autonomii Polskiej (tak się nazywa teraz nasz kraj), ale nie widać, aby miało to jakiś głębszy związek z jej doświadczeniami. Nie pomaga także styl: mnóstwo w tych opisach seksu niezbyt fortunnych porównań: „Piersi pełne jak koszyk ze święconką”, „Odbyła tyle stosunków, że mogłaby je zrównoważyć liczba dziurek w durszlaku”. Atutem poprzednich książek Dawida Kornagi jest język, odważny i nowatorski. Prowokujący, drażniący, kreatywnie przetworzony (o czym pisałam, recenzując „Cięcia”). Niestety, w najnowszej książce, jak mi się wydaje, te kreatywne przetworzenia poszły za daleko, bo w stronę stylu zbyt manierycznego; zdecydowanie nie porywają porównania rodzaju: „szczerzą zęby białe jak sumienie najnowszego papieża”, „jego skronie przypominają zwiędłe śliwki” czy „deszcz pojawiał się z regularnością miesiączki”.
Mimo wszystko powieść ta przekonuje, że proza Dawida Kornagi zawsze zasługuje na uwagę jako niebanalna i poszukująca. Dużym plusem jest również to, że autor nie należy do tych pisarzy, którzy jak gdyby stale pisali tę samą książkę. Ma on już swoje miejsce we współczesnej polskiej literaturze (wydana w 2005 roku „Gangrena” otrzymała nominację do Paszportu Polityki). Tych, którzy znają jego wcześniejszą twórczość, „Przerwany sen Kashi” aż tak nie rozczaruje. Jeżeli ktoś ma ochotę zmierzyć się ze swego rodzaju eksperymentem myślowym i językowym – zapraszam do lektury.
koniec
3 października 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Na własne życzenie
Wojciech Gołąbowski

26 II 2020

Faktem historycznym jest upadek Konstantynopola w maju 1453 roku, zdobytego przy użyciu wielkich dział (bombard) wykonanych przez węgierskiego inżyniera Orbana, którego projekty zostały wcześniej w stolicy Cesarstwa Wschodniorzymskiego wyśmiane. Zofia Kossak w „Puszkarzu Orbano” (wydanej w 1936 roku) przydała mu nastoletniego syna i poprowadziła akcję głównie oczami chłopaka.

więcej »

Podróż na wschód: Przez bezdroża Tybetu z chińskim malarzem i nudną narracją
Agnieszka ‘Achika’ Szady

25 II 2020

Książka japońskiej pisarki ma tytuł „Tao”, ale obliczony jest on chyba tylko na przyciągnięcie specyficznej grupy czytelników, bo o taoizmie nie ma tam żadnych wzmianek. Aya Goda opisała swoje przeżycia z pobytu w Chinach w burzliwym roku 1989, kiedy to zakochana w młodym, buntowniczym malarzu wędrowała z nim od Szanghaju do Lhasy i z Tybetu na tropikalną wyspę Hajnan.

więcej »

O komiksach z miłością i znawstwem
Marcin Mroziuk

24 II 2020

Nie ulega wątpliwości, że „Moje komiksy. Vol. 1. Od Tajfuna do Supermana” to książka mogąca zainteresować tych fanów historii obrazkowych, którzy chcieliby poczytać nieco poważniejsze rozważania na temat komiksów niż dominujące w internecie krótkie recenzje niedawno wydanych albumów. I czytelnicy nie zawiodą się tą lekturą, gdyż Paweł Ciołkiewicz nie tylko jest wielbicielem tego medium, ale też posiada o nim sporą wiedzę i umie ją przekazać w ciekawy sposób.

więcej »

Polecamy

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!

Na rubieżach rzeczywistości:

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Homo corporatius. Przygody człowieka kreatywnego
— Joanna Kapica-Curzytek

Banał, banał, znowu banał
— Grzegorz Krzymianowski

Tegoż autora

Nie grać Bustera Keatona
— Joanna Kapica-Curzytek

Bardziej niż symfonia
— Joanna Kapica-Curzytek

Fasada i wnętrze
— Joanna Kapica-Curzytek

„Nie wolno mi się zakochać”
— Joanna Kapica-Curzytek

Carrolla stać na więcej
— Joanna Kapica-Curzytek

By nie spadło nam z nieba
— Joanna Kapica-Curzytek

Hiszpania jest jedną wielką mogiłą
— Joanna Kapica-Curzytek

Część duszy, która pragnie godności
— Joanna Kapica-Curzytek

Samowary i Pierścienie
— Joanna Kapica-Curzytek

Zginął w walce jak mężczyzna
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.