Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Grażyna Plebanek
‹Dziewczyny z Portofino›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziewczyny z Portofino
Data wydania9 stycznia 2018
Autor
Wydawca Znak
ISBN978-83-240-3660-8
Format352s. 135×210mm
Cena34,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 31,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Czas przemian. We wszystkich aspektach.

Esensja.pl
Esensja.pl
Z przeróżnych popularnych parę lat temu „wspomnień dzieci PRL-u” najciekawszą lekturą okazała się… fikcja. „Dziewczyny z Portofino” Grażyny Plebanek to powieść obyczajowa z klasycznym bohaterem zbiorowym: oczami czterech dziewczynek, potem nastolatek, a następnie kobiet oglądamy świat końca pewnej epoki – ale przede wszystkim świat ich własnego wnętrza.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czas przemian. We wszystkich aspektach.

Z przeróżnych popularnych parę lat temu „wspomnień dzieci PRL-u” najciekawszą lekturą okazała się… fikcja. „Dziewczyny z Portofino” Grażyny Plebanek to powieść obyczajowa z klasycznym bohaterem zbiorowym: oczami czterech dziewczynek, potem nastolatek, a następnie kobiet oglądamy świat końca pewnej epoki – ale przede wszystkim świat ich własnego wnętrza.

Grażyna Plebanek
‹Dziewczyny z Portofino›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziewczyny z Portofino
Data wydania9 stycznia 2018
Autor
Wydawca Znak
ISBN978-83-240-3660-8
Format352s. 135×210mm
Cena34,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 31,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Nie ukrywam, że do lektury zachęciła mnie informacja z okładki o tym, że książka opowiada o dzieciństwie spędzonym w latach 80. Bohaterki są, jak się okazało, ledwie dwa lata starsze ode mnie, a zatem wspomnienia mamy wspólne: świeżo zbudowane bloki, oranżada w proszku i kartki na mięso, zaś potem – eksplozja biznesów i biznesików z początku lat 90.
Bohaterki są dziewczynkami z nowo powstałego osiedla mieszkaniowego. Łączy je blokowisko i szkoła, dzieli – właściwie wszystko inne, szczególnie zaplecze rodzinne. Hania to córka niezbyt grubej partyjnej ryby, Beata ma ojca opozycjonistę, Mania pochodzi z rodziny robotniczej, zaś Agnieszka – z lekarskiej. W tle przewija się jeszcze Krysia, należąca do zupełnie innego świata: świata aktorów, „pań z telewizji”, szkół baletowych i wyjazdów zagranicznych. Stanowi ona obiekt zazdrości i podziwu koleżanek, choć już niekoniecznie czytającego między wierszami odbiorcy książki. Kilka scen i wypowiedzi sugeruje, że ukierunkowana przez rodziców na karierę artystyczno-sportowo-niewiadomojaką nastolatka cierpi na nimfomanię, być może połączoną z jeszcze innymi zaburzeniami. Niewiele się o niej dowiadujemy i przez to jest właściwie najciekawszą postacią, ponieważ cztery pozostałe poznajemy aż nazbyt dogłębnie. W pewnym momencie jedyne, co przyciąga uwagę (oprócz wartości „reportażowej”, czyli obserwacji przemian świata), to starannie wplecione w narrację sceny zdradzające pewne zdarzenia z przyszłości, dotyczące zdradzenia pewnej tajemnicy rodzinnej, która zresztą okazuje się wcale nie aż tak straszna, jak sugerowałyby reakcje bohaterek.
„Przeżycia pokoleniowe” są w większości właśnie takie, jakie się miewało w tamtych latach: od nielegalnych wypraw na nieużytki otaczające osiedle, poprzez pierwsze nie-całkiem-ale-prawie-erotyczne kontakty z chłopakami, wybór drogi po podstawówce i pierwsze prace zarobkowe (niekoniecznie zresztą w tej kolejności – Mania już jako ośmiolatka zbiera butelki i odnosi do skupu), aż po upadek komuny i rozbuchany kapitalizm początków RP, włącznie z grożącą naiwnym dziewczętom „pracą w zagranicznej agencji”; ten wątek zresztą zostaje rozstrzygnięty tyleż oryginalnie, co nieprzekonująco. Bardzo niewiele jest w tym szkoły, a już zupełnie nie istnieje popkultura – a przecież co to za lata osiemdziesiąte bez pochlipywania na „E.T.” i wieszania na ścianie wyciętego ze Świata Młodych plakatu Modern Talking. Koniecznie na słomianej macie, rzecz jasna. Grażyna Plebanek największą uwagę poświęca emocjom swoich bohaterek, starając się sportretować nawet odczucia tak ulotne, że nie da się ich nazwać.
Beata stanęła przy oknie, biodrem oparła się o kamienny parapet. Nie mogła teraz siedzieć, ciało było sztywne jak pręt. Miała wrażenie, jakby w plecy wciąż uwierały ją małe kamyki.
- Na Mazurach było super. Dzięki, że pytasz - żachnęła się Agnieszka.
Beata dotknęła palcem szyby. Okna w bloku naprzeciwko mrugały jasnożółto, niebieskawo, pomarańczowo.
- Poznałaś kogoś? - zapytała, starając się, żeby głos nie drżał za bardzo.
- Sporo fajnych ludzi. I zrobiłam patent żeglarski. Beata?
- Co?
Agnieszka podeszła i stanęła tuż obok. W szybie zakołysały się dwie głowy.
- To ja pytam - co?
Beata odwróciła się i rozejrzała po pokoju. Patchworkowa narzuta na tapczanie, niebiesko-czerwone łatki, trochę złota, czerwieni i żółci.
- Co on tu robił?
Poza potrafi przez pół strony z detalami opisywać scenę patrzenia na puste podwórze, by następnie trzy miesiące zbyć stwierdzeniem, że Beata chorowała na anginę. Niestety, styl narracji jest identyczny niezależnie od tego, czy bohaterki mają lat siedem, czternaście czy dwadzieścia, przez co często wydają się jak na swój wiek przesadnie dojrzałe i pełne refleksji. Mimo tego książka jest warta przeczytania.
koniec
18 października 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

A mówili zakochaj się…
Jarosław Loretz

21 III 2019

Rzadko kiedy trafia się antologia idealna, pełna tekstów stojących na najwyższym poziomie tak warsztatowym, jak i fabularnym. Jej jakość zależy na ogół nie tylko od talentu samych autorów, ale i od sprawności i gustu redaktora, który musi podjąć decyzję, które z opowiadań warto włączyć do książki, i na ile należy je przerobić – merytorycznie czy literacko – by spełniło spodziewane oczekiwania czytelnika.

więcej »

Mała Esensja: Mieszczuchy wcale tak łatwo się nie poddają
Marcin Mroziuk

20 III 2019

Uczciwi ludzie nierzadko bywają wystrychnięci na dudka przez rozmaitych spryciarzy, ale po skończonej lekturze „W czasie deszczu dzieci się nudzą…?” przekonamy się, że dla rodziny Walków skutki kawału spłatanego przez znajomego ojca okażą się wręcz zadziwiająco pomyślne. Cóż z tego bowiem, że bohaterowie książki Marzenny Plich-Nowak nie spędzą wakacji tak, jak zaplanowali, jeżeli dwa tygodnie spędzone na odludziu dostarczą im więcej przyjemności niż pobyt w luksusowym ośrodku wypoczynkowym.

więcej »

Krótko o książkach: Od kołyski
Joanna Kapica-Curzytek

18 III 2019

Daniel Silva prowadzi akcję swojej powieści z rozmachem, w kilku krajach Europy, także w Izraelu i USA.

więcej »

Polecamy

Otwórz oczy!

Na rubieżach rzeczywistości:

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Gra w życie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

PRL z kobiecej perspektywy
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Życie jak skrzyżowanie
— Joanna Kapica-Curzytek

PRL z kobiecej perspektywy
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

„Marvel” znaczy „coś cudownego”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tylko klata
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oklejeni plasterkami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rąbek u spódnicy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cyniczny, bezczelny i… ulubiony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niuchacz, czarownica i stary Kredens
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Magiapunk
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jak pierwszy!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.