Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Richard Morgan
‹Modyfikowany węgiel›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułModyfikowany węgiel
Tytuł oryginalnyAltered Carbon
Data wydania1 grudnia 2017
Autor
PrzekładMarek Pawelec
Wydawca MAG
CyklTakeshi Kovacs
ISBN978-83-7480-889-7
Format544s. oprawa twarda
Cena39,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 35,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Przeczytaj to jeszcze raz: Duchy w powłokach

Esensja.pl
Esensja.pl
Z prochu powstałeś, w dane się obrócisz, czyli słów kilka o „Modyfikowanym węglu” Richarda Morgana.

Beatrycze Nowicka

Przeczytaj to jeszcze raz: Duchy w powłokach

Z prochu powstałeś, w dane się obrócisz, czyli słów kilka o „Modyfikowanym węglu” Richarda Morgana.

Richard Morgan
‹Modyfikowany węgiel›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułModyfikowany węgiel
Tytuł oryginalnyAltered Carbon
Data wydania1 grudnia 2017
Autor
PrzekładMarek Pawelec
Wydawca MAG
CyklTakeshi Kovacs
ISBN978-83-7480-889-7
Format544s. oprawa twarda
Cena39,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 35,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Lektura „Modyfikowanego węgla” to w moim przypadku kolejny przykład na potwierdzenie przysłowia „lepiej późno, niż wcale.” Do tej pory tak się jakoś składało, że omijałam tę powieść, a niesłusznie, bo to rzecz dobra i godna polecania.
Richard Morgan zadbał, by wszystkie elementy autorskiej kreacji prezentowały wyrównany, wysoki poziom i elegancko do siebie pasowały. Świat został nakreślony wyraziście – zwracają uwagę liczne pomysły autora, od tych istotnych dla fabuły, po budujące klimat drobiazgi. Czytając, odnosi się wrażenie, że to uniwersum rozciąga się w czasie i przestrzeni poza wycinek, w którym toczy się akcja, a to zawsze pożądana cecha. Morganowi udała się również kreacja bohaterów, jego postaci są interesujące, często niejednoznaczne, uwikłane w sieć zależności. Najważniejszy z nich, Takeshi Kovacs przykuwa uwagę i budzi sympatię.
Kryminalna intryga została bardzo przyjemnie zawikłana, dzięki czemu śledzi się ją z zainteresowaniem, snując własne teorie. Czuje się, że Morgan szanuje inteligencję czytelnika. Podczas pierwszej rozmowy z Bancroftem wymyśliłam własne rozwiązanie zagadki – znalazłam je kilkaset stron dalej, ale w innej roli, niż się spodziewałam, gdyż prawdziwy bieg wydarzeń okazał się odmienny. Nierzadko zdarza się, że autorzy zaczynają dobrze i intrygująco, a potem rozwiązanie akcji rozczarowuje. Autor „Modyfikowanego węgla” zadbał o to, by finał sprostał oczekiwaniom odbiorcy i sprawnie splótł wszystkie wątki.
Ważne też, że całość ma swój klimat, noir, wymieszany z cyberpunkiem sprawdza się nieźle. Autor wplótł też w powieść refleksje związane z wymyśloną na jej potrzeby technologią zapisu ludzkiego umysłu – związane z poczuciem tożsamości, ale też kwestiami etycznymi. Bardzo lubię, gdy w książkach, których akcja toczy się w przyszłości, bohaterowie wspominają wymyślonych przez autora artystów i myślicieli, a nie tylko tych nam znanych. Tak jest i w „Modyfikowanym węglu”, co więcej, pojawiające się tu i ówdzie cytaty oraz wiersze brzmią naprawdę dobrze.
Owszem, gdyby zwrócić uwagę na nazwijmy to warstwę „naukową”, cała koncepcja wydaje się mocno problematyczna. Przede wszystkim, nasz umysł zapisywany jest w konfiguracji połączeń nerwowych w mózgu (a pewnie i nie wyłącznie, bo wewnątrz neuronów mogą zachodzić procesy zmieniające ich zachowanie w odpowiedzi na bodźce), która to konfiguracja kształtuje się latami. Jak więc miałoby dochodzić do jego szybkiego nadpisywania? W jaki sposób stos miałby zbierać informacje o aktywności całego mózgu i jak można byłoby pomieścić tyle danych? Albo inna kwestia – jak właściwie rozmnażają się ci z ludzi, którzy korzystają ze sztucznych powłok? Narkotyk obniżający temperaturę ciała, raczej nie miałby prawa działać tak, jak to opisano. Odnoszę wrażenie, że im bardziej zacznie się drążyć w założeniach, tym mniej prawdopodobne się one okażą. Niemniej, ogólne walory estetyczne koncepcji sprawiły, że śledziłam akcję, zamiast się nad tym zastanawiać.
Zastanawiałam się nad oceną, jednak 80% rezerwuję sobie zwykle dla książek, które były w stanie mnie głębiej poruszyć, skłonić do dłuższej refleksji już po zakończeniu lektury. Być może – jak się nad tym zastanawiam – częściej dostają je utwory, w których można znaleźć pozytywne, humanistyczne przesłanie, tymczasem Morgan co do ludzkości złudzeń raczej nie żywi. „Modyfikowany węgiel” doceniam jako bardzo solidną rzecz i wartościową lekturę, jednak chyba nie zaliczę jej w poczet książek, które odcisnęły swoje piętno na moim umyśle. Może pod tym względem była to lektura spóźniona – gdyby to była pierwsza z książek o zdigitalizowanych umysłach, jaką bym przeczytała, z pewnością zrobiłaby wrażenie o wiele większe.
koniec
5 listopada 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Warszawiak w białoruskiej dziczy
Miłosz Cybowski

22 III 2019

Już od pierwszego rozdziału „Białorusi dla początkujących” widać wyraźnie, że dowiemy się z książki równie dużo na temat samego autora, co opisywanego przez niego miejsca.

więcej »

A mówili zakochaj się…
Jarosław Loretz

21 III 2019

Antologia „Miłość we Wrocławiu” jest jak koszyk z wiejskimi jajami – tu świeże sztuki, tam duże, dwużółtkowe egzemplarze, ale pod spodem czai się kilka stęchłych zbuków.

więcej »

Mała Esensja: Mieszczuchy wcale tak łatwo się nie poddają
Marcin Mroziuk

20 III 2019

Uczciwi ludzie nierzadko bywają wystrychnięci na dudka przez rozmaitych spryciarzy, ale po skończonej lekturze „W czasie deszczu dzieci się nudzą…?” przekonamy się, że dla rodziny Walków skutki kawału spłatanego przez znajomego ojca okażą się wręcz zadziwiająco pomyślne. Cóż z tego bowiem, że bohaterowie książki Marzenny Plich-Nowak nie spędzą wakacji tak, jak zaplanowali, jeżeli dwa tygodnie spędzone na odludziu dostarczą im więcej przyjemności niż pobyt w luksusowym ośrodku wypoczynkowym.

więcej »

Polecamy

Otwórz oczy!

Na rubieżach rzeczywistości:

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Gra w życie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Krótko o książkach: Modyfikowany węgiel
— Miłosz Cybowski

Kryminał czarny jak węgiel
— Eryk Remiezowicz, Janusz A. Urbanowicz

Z tego cyklu

W odmętach miasta bez dna
— Miłosz Cybowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 10 i 12
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 9 i 11
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 7 i 8
— Wojciech Gołąbowski

Ogień nie do ugaszenia
— Dominika Cirocka

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 5 i 6
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 3 i 4
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 1 i 2
— Wojciech Gołąbowski

Człowiek, który widzi
— Anna Nieznaj

Przemiana fazowa
— Anna Nieznaj

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Modyfikowany węgiel
— Miłosz Cybowski

Berserker yaoi
— Michał Kubalski

Takeshi na mokro
— Eryk Remiezowicz

Bez siły charakteru
— Eryk Remiezowicz

Coraz wyżej
— Eryk Remiezowicz

Kryminał czarny jak węgiel
— Eryk Remiezowicz, Janusz A. Urbanowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.