Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Giovanni Boccaccio
‹Dekameron›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDekameron
Tytuł oryginalnyDecameron
Data wydania25 października 2017
Autor
PrzekładEdward Boyé
Wydawca Wydawnictwo MG
Format848s. oprawa zintegrowana
Cena49,90
Gatunekklasyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

Krótko o książkach: Nie tylko dla fanów klasyki
[Giovanni Boccaccio „Dekameron” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Oczywiste jest, że „Dekameron” to dzieło wielkie nie tylko ze względu na swą objętość. Ale okazuje się, że poczesne miejsce w historii literatury zbioru stu nowel Giovanniego Boccaccia nie jest jedynym powodem, by zmierzyć się z tą obszerną lekturą.

Marcin Mroziuk

Krótko o książkach: Nie tylko dla fanów klasyki
[Giovanni Boccaccio „Dekameron” - recenzja]

Oczywiste jest, że „Dekameron” to dzieło wielkie nie tylko ze względu na swą objętość. Ale okazuje się, że poczesne miejsce w historii literatury zbioru stu nowel Giovanniego Boccaccia nie jest jedynym powodem, by zmierzyć się z tą obszerną lekturą.

Giovanni Boccaccio
‹Dekameron›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDekameron
Tytuł oryginalnyDecameron
Data wydania25 października 2017
Autor
PrzekładEdward Boyé
Wydawca Wydawnictwo MG
Format848s. oprawa zintegrowana
Cena49,90
Gatunekklasyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
„Dekameron” wprawdzie przez wiele wieków znajdował się na indeksie ksiąg zakazanych, ale z pewnością nie będzie już w stanie zgorszyć współczesnego czytelnika. Nie ulega jednak wątpliwości, że frywolne, przesiąknięte erotyką opowieści mogą po prostu dostarczyć nam godziwej rozrywki. Niejednokrotnie możemy bowiem podziwiać niezwykłą pomysłowość kochanków w organizowaniu schadzek czy też doprawdy nieprawdopodobne perypetie bohaterów obfitujące w niespodziewane zwroty akcji. Giovanni Boccaccio kpi z rozmaitych ludzkich przywar, a przy tym nie szczędzi też drwin przedstawicielom wszystkich stanów – wszak rogaczem równie dobrze może zostać zarówno poczciwy kupiec, jak i potężny władca. Z kolei całkiem liczne tutaj opowieści o mnichach czy zakonnicach ukazują, że także osobom duchownym nic co ludzkie naprawdę nie jest obce…
Nie da się jednak ukryć, że „Dekameron” nie jest książką, którą się czyta jednym tchem. Po prostu trudno pochłaniać w dużych ilościach jedną nowelę za drugą, gdyż mimo całej różnorodności pomysłów autora w pewnym momencie zwyczajnie wkrada się znużenie tematyką związków damsko-męskich. Niewątpliwie zaś aby czerpać przyjemność z lektury, trzeba się też oswoić z archaicznym stylem i językiem Giovanniego Boccaccia – zresztą Edward Boyé nie starał się pod tym względem uwspółcześniać oryginału, a i jego przekład ma już swoje lata. Nie zmienia to faktu, że „Dekameronem” można się rzeczywiście delektować (szczególnie jeśli ktoś lubi lekko pikantne czy antyklerykalne historyjki), ale raczej dozując go sobie na raz w małych dawkach.
koniec
11 grudnia 2018

Komentarze

12 XII 2018   18:45:32

Osobom niepewnym, czy dadzą radę przeczytać, polecam zapoznanie się najpierw z włoskim filmem:
"Dekameron" (Il Decameron) z 1971 roku, w reżyserii Pier Paola Passoliniego.
Przedstawia on dziewięć z historyjek zamieszczonych w książce.

13 XII 2018   12:54:42

Ja lekturę miło wspominam. Aczkolwiek miała ona miejsce w pierwszej klasie liceum - pożyczyłam książkę dla omawianej na lekcjach noweli "Sokół" a że ilustracje były bardzo wymowne, zainteresowałam się resztą, by odkryć, że jako lekturę wybrano najgrzeczniejszy z tekstów zbioru, który ma do zaoferowania...

Jako że był to okres w moim życiu, kiedy samo słowo "seks" wystarczyło, by wywołać ekscytację (moje dzieciństwo upłynęło przed erą internetu), tom przeczytałam, inaczej niż kolega, niemal jednym tchem i z wypiekami na twarzy ;P

Najbardziej spodobał mi się "Słowik" ("Spójrz żono moja, jak córka nasza w śpiewie słowika rozmiłowana, ptaka onego schwytała i krzepko w ręku trzyma") oraz ten o zapędzaniu diabła do piekła.

Ale też i poważniejsza refleksja mnie naszła - otóż są tam opowiadania pogrupowane np. na te o miłości szczęśliwej i nieszczęśliwej. I cóż się okazało - jeśli wysoko urodzona panna przespała się z nisko urodzonym facetem i ich przyłapano, kończyło się to ślubem. Jeśli na odwrót - źle dla kobiety.


Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: „Dzień codzienny” mieszkańców Wrocławia
Sebastian Chosiński

20 II 2020

Czwarta z sześciu mikropowieści Jerzego Edigeya wydanych w cyklu „Ewa wzywa 07…” jest jedną z najsłabszych. Fabularnie i stylistycznie. Co może dziwić tym bardziej, że autor opisał w niej rzeczywiste wydarzenia, które wydawały się wręcz doskonałym materiałem wyjściowym. Niestety, pisarz ewidentnie zarżnął temat, czyniąc z „Tajemnicy starego kościółka” nadzwyczaj ciężkostrawne danie.

więcej »

Mała Esensja: Cena szczęścia
Marcin Mroziuk

19 II 2020

Małgorzata Strękowska-Zaremba zdążyła przyzwyczaić swoich czytelników, że w swych książkach potrafi w piękny sposób poruszać różne naprawdę trudne tematy. Autorka w tym celu tworzy bowiem nasycone emocjami historie, w których w realnym świecie pojawiają się elementy baśniowe czy fantastyczne. Podobnie jest w „Lilanie” – ale chociaż jest to niezwykle wciągająca lektura, to jej zaskakujące zakończenie może budzić ambiwalentne odczucia.

więcej »

Bardziej niż symfonia
Joanna Kapica-Curzytek

18 II 2020

Edycja „Opowiadań wszystkich” brazylijskiej pisarki jest odkryciem wiele wnoszącym do światowej literatury.

więcej »

Polecamy

Pif-Paf! Zium!

Na rubieżach rzeczywistości:

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Interesujący początek
— Miłosz Cybowski

Wstać z fotela
— Joanna Kapica-Curzytek

Okruchy dawnego życia
— Joanna Kapica-Curzytek

Z Bożej łaski król
— Joanna Kapica-Curzytek

Cena mądrości
— Miłosz Cybowski

Pięć lat później
— Joanna Kapica-Curzytek

Wielka gra
— Joanna Kapica-Curzytek

Wspólnie
— Joanna Kapica-Curzytek

Esej o realizmie
— Miłosz Cybowski

Tam, gdzie mieszka Mikołaj
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Mała Esensja: Cena szczęścia
— Marcin Mroziuk

Mała Esensja: Nie tylko aria z kurantem
— Marcin Mroziuk

Zapiski wybrane
— Marcin Mroziuk

Fundacje, trusty i zwykłe przekręty
— Marcin Mroziuk

Czarne chmury nad klasztorem
— Marcin Mroziuk

Zderzenie wizji i osobowości
— Marcin Mroziuk

Suplement filmowy 2019
— Adam Lewandowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Skarby z naszego podwórka
— Marcin Mroziuk

W międzynarodowym trójkącie
— Marcin Mroziuk

Łobuz z Polską w sercu
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.