Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Umberto Eco
‹Baudolino›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBaudolino
Tytuł oryginalnyBaudolino
Data wydanialistopad 2001
Autor
PrzekładAdam Szymanowski
Wydawca Noir sur Blanc
ISBN83-88459-17-1
Format516s. 145×205mm
Cena39,—
Gatunekfantastyka, historyczna, kryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Podróż w nieznane
[Umberto Eco „Baudolino” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pochylmy się na moment nad historyczną stroną „Baudolino”. Ciężko laikowi ocenić prawdziwość zaproponowanego przez Eco obrazu średniowiecza, ciężko też docenić ogrom pracy, która była niezbędna do jego stworzenia. Abstrahując od fachowości przyznać należy, że jest to wizja lśniąca literackim talentem. Historia kreślona piórem Umberto Eco żyje i pasjonuje, staje się żywą codziennością czytelnika. Wzdychać należy jedynie żałośnie, że podręczników nie piszą takim stylem.

Eryk Remiezowicz

Podróż w nieznane
[Umberto Eco „Baudolino” - recenzja]

Pochylmy się na moment nad historyczną stroną „Baudolino”. Ciężko laikowi ocenić prawdziwość zaproponowanego przez Eco obrazu średniowiecza, ciężko też docenić ogrom pracy, która była niezbędna do jego stworzenia. Abstrahując od fachowości przyznać należy, że jest to wizja lśniąca literackim talentem. Historia kreślona piórem Umberto Eco żyje i pasjonuje, staje się żywą codziennością czytelnika. Wzdychać należy jedynie żałośnie, że podręczników nie piszą takim stylem.

Umberto Eco
‹Baudolino›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBaudolino
Tytuł oryginalnyBaudolino
Data wydanialistopad 2001
Autor
PrzekładAdam Szymanowski
Wydawca Noir sur Blanc
ISBN83-88459-17-1
Format516s. 145×205mm
Cena39,—
Gatunekfantastyka, historyczna, kryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Biorąc do ręki „Baudolino”, powieść rozmiarów potężnych, dostajemy w rzeczywistości do ręki kilka książek. Umberto Eco zdecydował się najwyraźniej na zamieszanie czytelnikowi w głowie i postanowił połączyć w jedno fantasy z historią, powieść historyczno – refleksyjną z podróżniczo – awanturniczą. Co więcej, powiesił na swym dziele sztandar bujdy i dumnie nim macha, co jeszcze bardziej potęguje zamęt.
Ale po kolei. Lekturę rozpoczynamy od wejścia w warstwę historyczną. Tytułowy bohater urodził się we Włoszech wieku dziesiątego. Kraj piękny i pełen możliwości, trapiony jednak nieustającymi wojnami między bogatymi miastami Italii. W ten bałagan pakuje się, z wdziękiem Panzerkampfwagenu, Cesarz Rzymski Narodu Niemieckiego Fryderyk Barbarossa. Niewiele mu z tego dobrego przyjdzie, chyba największą korzyścią będzie Baudolino właśnie, młody włoski chłopak, którego cesarz uzna za swojego przybranego syna. Nic dziwnego, że kiedy Barbarossa ruszy na krucjatę, to jego ulubieniec znajdzie się w orszaku i będzie z dumą robił za krzyżowca. Tam też wkroczymy w obszary fantastyczne.
Ale pochylmy się na moment nad historyczną stroną „Baudolino”. Ciężko laikowi ocenić prawdziwość zaproponowanego przez Eco obrazu średniowiecza, ciężko też docenić ogrom pracy, która była niezbędna do jego stworzenia. Abstrahując od fachowości przyznać należy, że jest to wizja lśniąca literackim talentem. Historia kreślona piórem Umberto Eco żyje i pasjonuje, staje się żywą codziennością czytelnika. Wzdychać należy jedynie żałośnie, że podręczników nie piszą takim stylem.
Wątek fantastyczny w „Baudolino” poraża swoją kanonicznością. Jest Podróż do Celu, jest Drużyna, jest nawet Graal i jego poszukiwanie. Dziwne to nieco, powykręcane, ale doprawdy, zaskakujące, jak znakomicie ten schemat można dopasować do treści historycznej (chociaż… czy takie zaskakujące? „Narrenturm” w końcu powstał i niezły jest). Jeżeli jeszcze uwzględnić, że autor raczy nas wyszukanym bestiarium i wspaniale portretuje krainy wymyślone przez ludzi średniowiecza, to trzeba przyznać, że „Baudolino” powieścią fantasy jest znakomitą.
Połączenie tych dwóch nurtów – historycznego i nierealnego – daje w efekcie zgrabną powieść przygodową. Naprawdę, „Baudolino” to po prostu świetna rozrywka – podróże, bitwy, fortele, historie niesamowite i kryminalne – sam smak. Szczególną uwagę pragnąłbym zwrócić na klimat podróży w nieznane, na atmosferę tajemniczości, którą czytelnik z rozkoszą wdycha pełnym płucem. Pogratulować autorowi zdolności skomponowania książki tak masywnej, a jednocześnie pociągającej z każdą stroną. Ale łyżka dziegciu też być musi.
Czy Umberto Eco naprawdę musiał sobie z czytelnikiem pogrywać? Czy musiał pakować do powieści swoje ironiczne spojrzenia z różnego kąta, swoje naśmiewania z ludzkiej łatwowierności, swoje (ciekawe skądinąd) poglądy na ruch bujdy w ludzkim stadzie? To wszystko jest bardzo przemyślane, interesujące, owszem, ale utrudnia lekturę, niczym przedstawiciele handlowi ruch na A2. Ledwo człowiek wciągnie się, zachwyci, da ponieść autorskiej wizji, a już z hukiem przyjeżdża następna chwila przegrzewania mózgu. „Baudolino” nie jest powolnym „Imieniem Róży”, gdzie był czas, żeby usiąść i podumać, tu nadmiernie intelektualne wtręty burzą harmonie powieści i są – no, wtrętami są.
„Baudolino” to świetna powieść – dobrze pomyślana i skonstruowana, z interesującym światem i bohaterami, rzecz warta nabycia i przeczytania. Ale mogła być lepsza, gdyby autor zdecydował się – albo powieść przygodowa, albo coś do medytacji.
koniec
5 lutego 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jesteśmy tylko nośnikami
Miłosz Cybowski

2 XII 2021

Zarówno pozbawiony emocji styl, jak i niektóre tezy stawiane przez Richarda Dawkinsa mogą budzić instynktowny sprzeciw. „Samolubny gen” nie na darmo uchodzi za książkę kontrowersyjną, choć może wraz z rozpowszechnieniem nauki o genetyce to wrażenie nieco przygasło.

więcej »

Mała Esensja: W oczekiwaniu na Boże Narodzenie
Joanna Kapica-Curzytek

1 XII 2021

Ponownie spotykamy się z sympatycznym myszkiem wykreowanym przez autora i ilustratora Alexa T. Smitha. „Winston wraca na święta” pozwoli młodszym (i starszym czytelnikom) odliczać dni do Gwiazdki!

więcej »

Spektaklu akt drugi
Beatrycze Nowicka

30 XI 2021

„Dziesięć Żelaznych Strzał” – kolejny tom cyklu Sama Sykesa o Sal Kakofonii – uważam za lepszy od pierwszego.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Teologia bez iskier
— Sławomir Grabowski

Podróż
— Joanna Kapica-Curzytek

Powieść zgoła krzywozwierciadlana
— Joanna Kapica-Curzytek

Fantazja w elaboracie zamknięta
— Kamil Armacki

Przechadzając się praskim cmentarzem
— Wojciech Kryska

Brakuje tylko cyklistów
— Miłosz Cybowski

Esensja czyta: Listopad 2011
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka

I książki mają (powikłany) los…
— Joanna Kapica-Curzytek

Przemyślność wyliczania
— Jakub Gałka

Jego nie znaczy mój
— Jakub Gałka

Tegoż autora

Kronika śmierci niezauważonej
— Eryk Remiezowicz

Zamknąć Królikarnię!
— Eryk Remiezowicz

Książka, która nie dotarła do nieba
— Eryk Remiezowicz

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Na siłę
— Eryk Remiezowicz

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Gdzie korekta to skarb
— Eryk Remiezowicz

Anielski kryminał
— Eryk Remiezowicz

I po co ten pośpiech?
— Eryk Remiezowicz

Nie zawsze szczęście
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.