Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Karolina Macios
‹Bolek i Lolek. Zupełnie nowe przygody›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBolek i Lolek. Zupełnie nowe przygody
Data wydania28 listopada 2018
Autor
IlustracjeSara Szewczyk
Wydawca Znak
CyklBolek i Lolek
ISBN978-83-240-5088-8
Format448s. 160×230mm; oprawa twarda
Cena54,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 49,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Mała Esensja: Bolek i Lolek, Zuch i Zuza
[Karolina Macios „Bolek i Lolek. Zupełnie nowe przygody” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zakończenie wieloletniego sporu o prawa autorskie do postaci Bolka i Lolka zaowocowało tym, że dostajemy „Zupełnie nowe przygody” bohaterów kultowej dobranocki sprzed lat. Książka bawi, ma walory edukacyjne, ale pozostawia lekki niedosyt.

Joanna Kapica-Curzytek

Mała Esensja: Bolek i Lolek, Zuch i Zuza
[Karolina Macios „Bolek i Lolek. Zupełnie nowe przygody” - recenzja]

Zakończenie wieloletniego sporu o prawa autorskie do postaci Bolka i Lolka zaowocowało tym, że dostajemy „Zupełnie nowe przygody” bohaterów kultowej dobranocki sprzed lat. Książka bawi, ma walory edukacyjne, ale pozostawia lekki niedosyt.

Karolina Macios
‹Bolek i Lolek. Zupełnie nowe przygody›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBolek i Lolek. Zupełnie nowe przygody
Data wydania28 listopada 2018
Autor
IlustracjeSara Szewczyk
Wydawca Znak
CyklBolek i Lolek
ISBN978-83-240-5088-8
Format448s. 160×230mm; oprawa twarda
Cena54,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 49,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Kilkadziesiąt lat temu dobranocka z „Bolkiem i Lolkiem” cieszyła się wielką oglądalnością. Dwójka sympatycznych bohaterów ma w sercach wielu pokoleń widzów swoje szczególne miejsce. Realizowane w studiu w Bielsku Białej filmy krótko- i długometrażowe należą do najlepszych osiągnięć polskiego filmu animowanego, rozpoznawalnego także za granicą. Tę dobrą passę przerwały zmiany w kraju po 1989 roku, a także toczący się niemal trzydzieści lat spór o prawa autorskie do postaci pomiędzy twórcami oraz ich spadkobiercami.
Jak się wydaje, kwestie prawne zostały obecnie uregulowane, stąd mamy powrót do Bolka i Lolka i próbę przedstawienia ich kolejnym pokoleniom. Filmowe postacie zostały przeniesione na karty książki – i tak oto powstały „Zupełnie nowe przygody” Karoliny Macios, gdzie Bolek i Lolek są braćmi w wieku szkolnym i mieszkają z rodzicami.
Książka dotyczy spraw i problemów bliskich dzieciakom, nazwijmy to, w wieku przednastoletnim. Rozdział „Blokada rodzicielska” w zabawny sposób pozwala oswoić problem z brzydkimi wyrazami i proponuje jednocześnie kreatywną alternatywę (może także do podchwycenia przez dorosłych, których język, nie oszukujmy się, też jest zaśmiecony ponad miarę?). „Psientynki” to być może wstęp do rozmów z dzieckiem na niezmiennie trudny temat „skąd się biorą dzieci”. Bolek stara się przełamać swoje lęki („Rekiny i spółka”). Wszystko okraszone jest bezpretensjonalnym humorem, co pomaga czytelnikom lepiej wejść w świat mocno czasem zwariowanych bohaterów.
Przygody Bolka i Lolka toczą się wokół wydarzeń wyznaczonych przez kalendarz, co dzieciom pozwala identyfikować się z bohaterami. Chłopcy urządzają w szkole Mikołajki (dlaczego zrobiły się z tego „Bolkołajki” – przeczytamy w książce), po raz pierwszy zostają sami w sylwestrowy wieczór. Obchodzą też Walentynki, robią psikusy na Prima Aprilis, urządzają Dzień Dziecka. Bolek i Lolek mają mnóstwo pomysłów na zabawę, ale za nic w świecie nie chcą podpaść rodzicom. Życie w domu, ale też i w szkole toczy się w swoim tempie, owszem, czasami zdarza się, że nauczyciele są zmuszeni ingerować i zneutralizować ich nadmiar energii do psot, ale ogólnie – jak długo szkolny budynek będzie stał na swoim miejscu, wszystko jest w porządku. Odkrywamy z miłym zdziwieniem, że chłopcy są w szkole prawdziwymi społecznikami, którzy chętnie angażują się w działania na rzecz wspólnego szkolnego dobra.
Ważnym bohaterem książki jest Zuch – pies Bolka i Lolka, towarzyszący im właściwie wszędzie, nawet tam, gdzie nie powinien się znajdować (pomysłowość chłopców nie ma granic!). Postać Zucha jest pretekstem dla autorki, żeby przekazać młodym czytelnikom ważne przesłanie: zwierzę nie jest rzeczą, a sprowadzenie ulubieńca na stałe do domu trzeba sobie zawczasu dobrze przemyśleć. Jest nawet zestaw dziesięciu pytań, które pozwolą sprawdzić, czy dziecko jest gotowe do tego, by na stałe zaopiekować się zwierzęciem w domu.
Mam kłopot z jeszcze jedną bohaterką „Zupełnie nowych przygód” – to Zuza! Bolek i Lolek poznają się z nią, ponieważ dziewczyna tak jak oni jest właścicielką psa. W tym miejscu niejeden czytelnik zada sobie pytanie: a co się stało z Tolą? Niestety, nie orientuję się, jak wygląda sytuacja z prawami autorskimi do jej postaci. Być może to one stanęły na przeszkodzie, by Tola spotkała się z Bolkiem i Lolkiem również w tej książce. Przypomnę, że wystąpiła z nimi w trzydziestu odcinkach filmów animowanych. Muszę jednak przyznać, że Zuza jako dziewczęca bohaterka podoba mi się bardzo. Nie jest na szczęście stereotypowo zarysowaną „księżniczką w różowej sukienusi”, ale zadziorną, przebojową, inteligentną i rozsądną dziewczyną, od której Bolek i Lolek są w stanie nauczyć się niejednej rzeczy.
Wracając do walorów edukacyjnych książki – jest ich bezsprzecznie naprawdę wiele, o czym wspomniałam także wcześniej. Autorka kładzie także nacisk na zdrowe odżywianie się. Przyznam jednak, że tu akurat mało przekonująco brzmi recytacja głównych bohaterów, co jest dobre dla zdrowia, a co nie (przy okazji przygotowań do szkolnych warsztatów zdrowego odżywiania). Miłe jest to, że chłopcy sami robią sobie śniadanie (nie podsuwa im go mama), ale z drugiej strony, brakuje pokazania Bolka i Lolka przy jakichkolwiek pracach domowych… Rozdział „Szczęśliwego nowego mroku” utrzymany jest w konwencji surrealistycznej, ale czy skutecznie ostrzeże dzieci przed łamaniem zakazów rodziców, aby nie otwierać obcym i nie odwiedzać ich w domu, nawet jeśli ci obcy są osobami, które trochę znamy?
Nie można jednak zaprzeczyć, że mimo (nielicznych) słabszych stron, „Zupełnie nowe przygody” Bolka i Lolka mają wiele plusów i robią przesympatyczne wrażenie. Pomysłowi chłopcy łobuzują, mają mnóstwo pomysłów i energii, ale nie brak im rozsądku – mogą być więc dla młodych czytelników pozytywnym przykładem. Wzbudzają też sympatię ilustracje Sary Szewczyk, nawiązujące do filmowych animacji, ale wprowadzające oczywiście wiele nowych elementów. Tym którzy wahają się, czy zakup tej książki i zaproponowanie jej dzieciom do czytania będzie dobrą decyzją, podpowiem: warto! Jestem też przekonana, że z lektury zadowoleni będą również dorośli.
koniec
27 stycznia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Przed lodem i ogniem
Dawid Kantor

26 VI 2019

Nowa powieść Georga R.R. Martina dla fanów jego prozy okaże się zapewne cennym uzupełnieniem historii stworzonego przez niego świata oraz przyjemnym powrotem do Westeros w oczekiwaniu na premierę „Wichrów zimy”.

więcej »

Absolutnie uroczy dżentelmen
Anna Nieznaj

25 VI 2019

W znajomej konwencji wiktoriańskiego Londynu, doprawionej wątkiem fantastycznym w postaci oficjalnie praktykowanej magii, Anna Lange prezentuje czytelnikom świetnie nakreślonych bohaterów: z tytułowym Clovisem LaFay na czele.

więcej »

Jak przegrał głupi malarz
Marcin Mroziuk

24 VI 2019

Nie da się ukryć, że „Ta potworna wojna” to zdecydowanie najsmutniejsza część cyklu o uczniach pana Cebuli, którzy na lekcjach historii za pomocą specjalnych ławek naprawdę przenoszą się w przeszłość. Taki odbiór tej powieści oczywiście nie jest niczym dziwnym, skoro wraz z bohaterami obserwujemy tutaj przebieg II wojny światowej. Najważniejsze jest jednak to, że książka Grażyny Bąkiewicz to naprawdę interesująca lektura dla młodych czytelników.

więcej »

Polecamy

„Normalni” szaleńcy

Na rubieżach rzeczywistości:

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Muzyka porywająca polskie serca
— Marcin Mroziuk

Wielki plusk
— Marcin Mroziuk

Na wakacje!
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak Grześ został pisarzem
— Marcin Mroziuk

Straszny listonosz i ptasi posłańcy
— Marcin Mroziuk

Zło dobrem zwyciężaj
— Marcin Mroziuk

Wiecznie zapatrzony w niebo
— Marcin Mroziuk

Czym skorupka za młodu nasiąknie
— Marcin Mroziuk

Wszystko widzę jako sztukę w Białymstoku
— Galeria Arsenał

Kiedy dom staje się pułapką
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

O budowaniu nastoletniej tożsamości
— Joanna Kapica-Curzytek

Lekarz też człowiek
— Joanna Kapica-Curzytek

Wielkie lustro
— Joanna Kapica-Curzytek

W pogoni za ideałem
— Joanna Kapica-Curzytek

Uczyniwszy na wieki wybór
— Joanna Kapica-Curzytek

Vanja jest wolna
— Joanna Kapica-Curzytek

Zupa szrekowa smakuje lepiej
— Joanna Kapica-Curzytek

Zbrodnia i baskijskie pinxtos
— Joanna Kapica-Curzytek

Gorzka strona amerykańskiego marzenia
— Joanna Kapica-Curzytek

Gdy w życiu komuś się krzywo ułożyło…
— Joanna Kapica-Curzytek

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.