Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lipca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Steven Pinker
‹Nowe Oświecenie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNowe Oświecenie
Tytuł oryginalnyEnlightenment Now
Data wydania26 listopada 2018
Autor
PrzekładTomasz Bieroń
Wydawca Zysk i S-ka
ISBN978-83-8116-477-1
Format650s. 160×230mm
Cena49,90
Gatunekeseje / felietony, non-fiction
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Rozum jak różowe okulary
[Steven Pinker „Nowe Oświecenie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Amerykański kognitywista i ceniony popularyzator nauki proponuje w „Nowym Oświeceniu” spojrzenie na otaczający nas świat przez różowe okulary – czyli racjonalnie, przez pryzmat faktów naukowych. Lektura w wielu miejscach nas zaskoczy.

Joanna Kapica-Curzytek

Rozum jak różowe okulary
[Steven Pinker „Nowe Oświecenie” - recenzja]

Amerykański kognitywista i ceniony popularyzator nauki proponuje w „Nowym Oświeceniu” spojrzenie na otaczający nas świat przez różowe okulary – czyli racjonalnie, przez pryzmat faktów naukowych. Lektura w wielu miejscach nas zaskoczy.

Steven Pinker
‹Nowe Oświecenie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNowe Oświecenie
Tytuł oryginalnyEnlightenment Now
Data wydania26 listopada 2018
Autor
PrzekładTomasz Bieroń
Wydawca Zysk i S-ka
ISBN978-83-8116-477-1
Format650s. 160×230mm
Cena49,90
Gatunekeseje / felietony, non-fiction
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
To wyjątkowa książka. Zwykle popularyzatorzy nauki zajmują się omówieniem jakiegoś ciekawego wątku badań, tłumaczą skomplikowaną drogę do odkryć czy wynalazków, pozwalają i nam „dotknąć” tego, co w nauce wybitne i piękne. Steven Pinker przedmiotem tej publikacji uczynił ideę postępu i proponuje nam racjonalne spojrzenie na otaczającą nas współczesną rzeczywistość właśnie z uwzględnieniem tej kategorii.
My, członkowie cywilizacji zachodniej, żyjemy w czasach określanych jako „późna nowoczesność” (tak nazywa to brytyjski socjolog Anthony Giddens). Ten okres jest niczym osuwająca się płyta tektoniczna: zachodzi wiele zmian społeczno-kulturowych obejmujących niemal wszystkie dziedziny działalności człowieka. Każdemu z nas bliskie jest poczucie funkcjonowania w szponach abstrakcyjnych „systemów”, których nie rozumiemy i trudno szukać z nimi osobistego kontaktu (chociażby infolinie w korporacjach). Żyjemy w erze wszechobecnego ryzyka i poczucia, że w każdej chwili może wybuchnąć jakiś kryzys (spadki na giełdach, ataki terrorystyczne, klęska żywiołowa, itp.) Sytuacje społeczne, których jesteśmy uczestnikami, są niepewne, nieprzejrzyste i płynne (na przykład ciągłość zatrudnienia). Na to wszystko nakłada się proces globalizacji; świat zmienia się w „globalną wioskę” (to określenie Marshalla McLuhana) i nie zawsze, naszym zdaniem, wszystko zmierza w pożądanym kierunku.
Zmiany te są dla większości z nas traumatogenne. Są one tak radykalne, że zachwiały proporcje pomiędzy ciągłością i zmianą, a także zniszczyły porządek społeczny. W konsekwencji rozpadł się także mit, że szczytowym osiągnięciem ludzkości jest świat nowoczesny kreowany przez ukształtowaną w epoce Oświecenia ideę postępu. Człowiek od zawsze marzył o coraz lepszym urządzaniu świata i życia, w którym w miarę upływu czasu będziemy szczęśliwsi, zamożniejsi, egzystujący bez wojen, chorób i większych kłopotów. Widzimy jednak, że tak się nie dzieje, co w wielu z nas budzi poczucie strachu i zagrożenia. W ostatnim czasie zaowocowało to także nieufnością wobec wiedzy i dorobku nauki. Brakuje spójności w postrzeganiu otaczającej rzeczywistości. W wyrywkowym, chaotycznym postrzeganiu świata często bierze górę pesymizm i emocje, nie zawsze te pozytywne.
Łatwo w tej sytuacji ulec złudzeniu, wyjaśnia Steven Pinker, że nigdy jeszcze na świecie nie było tak źle, a wszystko chyli się ku upadkowi i – już niedługo – w stronę ostatecznej zagłady. Tymczasem… „koniec świata jest bliski już od bardzo dawna”, jak czytamy. Autor książki proponuje odejście od postrzegania naszego świata jako „najgorszego ze wszystkich”. Lektura „Nowego Oświecenia” to wielki powrót do „czytania” otaczającej nas rzeczywistości poprzez pryzmat naukowych danych oraz przełamywanie dezorientacji i chaosu w patrzeniu na świat. W szerszej perspektywie okazuje się bowiem, że dwieście pięćdziesiąt lat po Oświeceniu rzeczywiście żyje się ludziom lepiej, o czym przekonują przytaczane przez autora i szeroko przez niego komentowane „twarde” fakty.
Pinker odwołuje się do licznych tekstów innych autorów, którzy pisali o postępie (w różnym czasie), co sprawia, że „Nowe Oświecenie” jest książką mocno zakorzenioną w historii idei. W jednej z początkowych części („Postępofobia”) autor przybliża nam także – przystępnie i bez naukowego żargonu – podstawową wiedzę z dziedziny statystyki i metodologii nauki. To swoisty elementarz: jak tworzy się teorię naukową, jak się ją weryfikuje, jak odróżnić sformułowany fakt od często zniekształcających go zabiegów semantycznych i metafor. Ważne jest również podkreślenie, że przytoczenie danych z przeszłości nie jest w żadnym wypadku prognozowaniem przyszłości. Pinker pomaga nam także odróżnić przyczynę i skutek. Wszystko to zaopatruje nas w narzędzia pozwalające racjonalnie interpretować obserwowane przez nas zjawiska.
„Świat dokonał spektakularnego postępu w każdym z mierników ludzkiego dobrostanu. (…) Prawie nikt o tym nie wie”, zauważa autor. Cała książka poświęcona jest właśnie analizie, krok po kroku, piętnastu aspektów ludzkiego życia, od analizy długości życia (rozdział 5), poprzez wyżywienie, ochronę środowiska, równość praw, szczęście i zagrożenia egzystencjalne, by wymienić tylko niektóre kategorie. Poznajemy podczas lektury wiele danych statystycznych, które autor potrafi komentować bardzo szeroko, nie tylko ograniczając się do liczb, ale nadając przy tym przytaczanym danym szeroki jakościowy kontekst. Autor sięga po przykłady z różnych krajów, nie tylko rozwiniętych, choć przyznać trzeba, że nie dało się uniknąć tego, że najwięcej odniesień mamy do realiów amerykańskich.
Tak jak wspomniałam wcześniej, lektura w wielu miejscach nas może zaskoczyć. Przede wszystkim tym, że fakty rzeczywiście są bardziej optymistyczne, niż nam się wydaje, by wspomnieć na przykład analizę długości czy jakości życia w skali globalnej (poprawia się!). Bardzo inspirujący okazał się rozdział 10 „Środowisko”, w którym autor bardzo mocno akcentuje aspekt globalnego rozwiązywania problemów naszego ekosystemu, ale też mocno podnosi potrzebę „oświeconego ekoaktywizmu”, opartego na rzetelnej naukowej wiedzy, a nie utopijnej ideologii.
Do lektury „Nowego Oświecenia” nie można jednak podchodzić bezkrytycznie. Najwięcej wątpliwości wzbudził u mnie rozdział 9 „Nierówność”, w którym argumentacja autora przypomina chwilami rozumowanie, że „skoro człowiek ma dwie nogi, a pies – cztery, to statystycznie każdy z nich ma po trzy”. Autor słusznie zwraca uwagę, że nierówność to nie to samo co niesprawiedliwość. Jednak trudno zgodzić się z takim zdaniem autora, że stereotypem jest stwierdzenie: „globalizacja dzieli ludzi na wygranych i przegranych”. Po lekturze Książki Naomi Klein „Doktryna szoku”, niestety, przekonanie jest zupełnie inne, gdy zapoznajemy się z realiami pracy (na granicy wyzysku) w krajach słabo rozwiniętych, gdzie produkowana jest odzież dla sieciowych potentatów odzieżowych. Co ciekawe, autor cytuje także Jasona Furmana szacującego, że „w 2005 Walmart pozwolił przeciętnej amerykańskiej rodzinie zaoszczędzić 2300 dolarów rocznie” – obaj nie dostrzegli, że te „oszczędności” dokonują się przede wszystkim kosztem niedostatecznie wynagradzanych pracowników Walmartu, zmuszonych w wielu przypadkach korzystać z pomocy opieki społecznej, o czym także pisze Naomi Klein. Steven Pinker nie dostrzega także poważnego problemu pogłębiania się nierówności, opisywanego przez Thomasa Piketty’ego w publikacji „Kapitał w XXI wieku”. Niestety, optymistyczny ton tego akurat rozdziału nie przekonał mnie.
Bardzo dobrym podsumowaniem całej książki jest natomiast rozdział „Przyszłość postępu”, akcentujący, co udało się ludzkości osiągnąć i co jeszcze należy na świecie zmienić. Oczywiście nadal jeszcze jest wiele niekorzystnych zjawisk, ale autorowi udało się udowodnić, że coraz lepszy świat to nie abstrakcja i nadal jest wiele powodów, by w działaniach na świecie kierować się dążeniem do postępu. Pinker wyraźnie jednak podkreśla: nie za wszelką cenę i nie pod dyktando bezdusznego scjentyzmu, ale zawsze kierując się rozumem w każdej dziedzinie działalności człowieka. Ma to szczególne znaczenie w epoce zaniku krytycznego myślenia, dominacji postprawdy oraz polaryzacji intelektualnej i politycznej. Diagnoza autora dotycząca współczesności, zawarta w rozdziale „Rozum”, ze wszech miar zasługuje na uwagę.
Ten stan rzeczy jest także okazją, by ogłosić w książce alarm: współczesne społeczeństwo odchodzi od humanistyki, co Pinker uznaje za rzecz niekorzystną dla utrzymywania wysokiego intelektualnego poziomu społeczeństwa, a nawet za coś niebezpiecznego. Przyczyn w obecnym stanie rzeczy autor upatruje w „katastrofie postmodernizmu”, odznaczającym się – jak to ujmuje – między innymi „butnym obskurantyzmem”. Wniosek płynie stąd jednoznaczny: nie ma postępu na świecie bez racjonalizmu, czyli udziału rozumu człowieka we wszystkich dziedzinach działania. Nie zastąpi tego sztuczna inteligencja ani myślenie mityczne.
„Życie jest lepsze od śmierci, zdrowie od choroby, obfitość od niedostatku, wolność od przymusu, szczęście od cierpienia, a wiedza od ignorancji i zabobonu”, konkluduje autor na zakończenie „Nowego Oświecenia”. Nic dodać, nic ująć. Może warto nauczyć się częściej patrzeć na świat przez pryzmat rozumu – czyli przez różowe okulary?
koniec
20 lutego 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Święto zmarłych na ckliwie
Jarosław Loretz

21 VII 2019

W teorii „Halloween: Cukierek albo psikus” to antologia jedenastu opowiadań grozy, oplecionych tematycznie wokół Halloween. W praktyce – i owszem, jest to antologia jedenastu opowiadań. I tyle. Bo tak grozy, jak i Halloween, jest tam tyle, co kot napłakał.

więcej »

Mała Esensja: Najtrudniejszy punkt dnia
Joanna Kapica-Curzytek

20 VII 2019

Jak sprawić, żeby dziecko szybko zasnęło bez marudzenia i denerwowania dorosłych? To odwieczny problem wszystkich rodziców. Sami przeważnie padają na nos ze zmęczenia po całym dniu, a ich pociecha dalej chce się bawić i bawić…

więcej »

Obcy z głębin
Anna Nieznaj

19 VII 2019

W zwięzłym, precyzyjnie prowadzonym wywodzie autor wyjaśnia: czym jest ewolucja, czym świadomość i czym ewolucja układów nerwowych, a co za tym idzie: umysłu. Ilustruje to pięknymi opisami własnych podwodnych spotkań z głowonogami.

więcej »

Polecamy

„Normalni” szaleńcy

Na rubieżach rzeczywistości:

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Tytuł nie jest przesadą!
— Joanna Kapica-Curzytek

Śląsk – przedmiot sporu
— Joanna Kapica-Curzytek

Czegoś takiego jeszcze nie jedliśmy
— Joanna Kapica-Curzytek

Pani Zofia na straży porządku publicznego
— Joanna Kapica-Curzytek

Dramat szekspirowskiego formatu
— Joanna Kapica-Curzytek

O budowaniu nastoletniej tożsamości
— Joanna Kapica-Curzytek

Lekarz też człowiek
— Joanna Kapica-Curzytek

Wielkie lustro
— Joanna Kapica-Curzytek

W pogoni za ideałem
— Joanna Kapica-Curzytek

Uczyniwszy na wieki wybór
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.