Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Igor Sokołowski
‹Białoruś dla początkujących›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBiałoruś dla początkujących
Data wydania27 lutego 2019
Autor
Wydawca Wydawnictwo MG
ISBN978-83-7779-526-2
Format256s. 145×205mm
Cena34,90
Gatuneknon-fiction, podróżnicza / reportaż
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 28,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Krótko o książkach: Warszawiak w białoruskiej dziczy
[Igor Sokołowski „Białoruś dla początkujących” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Już od pierwszego rozdziału „Białorusi dla początkujących” widać wyraźnie, że dowiemy się z książki równie dużo na temat samego autora, co opisywanego przez niego miejsca.

Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Warszawiak w białoruskiej dziczy
[Igor Sokołowski „Białoruś dla początkujących” - recenzja]

Już od pierwszego rozdziału „Białorusi dla początkujących” widać wyraźnie, że dowiemy się z książki równie dużo na temat samego autora, co opisywanego przez niego miejsca.

Igor Sokołowski
‹Białoruś dla początkujących›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBiałoruś dla początkujących
Data wydania27 lutego 2019
Autor
Wydawca Wydawnictwo MG
ISBN978-83-7779-526-2
Format256s. 145×205mm
Cena34,90
Gatuneknon-fiction, podróżnicza / reportaż
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 28,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Kim są ci początkujący, dla których przeznaczona jest książka Sokołowskiego? Po lekturze można odnieść wrażenie, że to pozycja dla turystów pragnących zasmakować wschodnioeuropejskiej egzotyki. Jednocześnie nie powinniśmy mieć zbyt wygórowanych oczekiwań – informacje podawane w książce na temat kolejnych miejsc są bardzo skrótowe. Przykładowo przy opisie jednej z miejscowości, założonej kilkaset lat temu przez grupę starowierców, Sokołowski poświęca nie więcej niż pół strony na pobieżne wspomnienie o schizmie wewnątrz kościoła prawosławnego i jej skutkach. Najgorsze jest to, że nie sposób dociec, czy jest to świadomy wybór samego autora, czy raczej niechęć do zgłębiania historycznej, kulturowej czy literackiej tematyki w utrzymanej w lekkim, reportażowym stylu, książce.
To właśnie styl stanowi największy mankament „Białorusi dla początkujących”. Z pewnością nie sposób odmówić autorowi lekkiego pióra, ale blogowy język, którego używa oraz rzucane co drugą stronę żarciki (w większości bardzo suche i zupełnie nieśmieszne) znacząco obniżają przyjemność płynącą z lektury. Dowiadujemy się przy tym o autorze rzeczy, które nie mają dla nas (jako czytelnika zainteresowanego Białorusią) absolutnie żadnego znaczenia (dla przykładu początek jednego z rozdziałów: „Nie wiem skąd i jak, ale posiadam niebywałą wręcz zdolność wkręcania się wszędzie, gdzie to tylko możliwe, choćby to było najbardziej absurdalne zdarzenie”). Dodajmy do tego całkowity brak silenia się choćby na odrobinę obiektywizmu (co ze strony autora określanego na okładce jako dziennikarz wydaje się cokolwiek nie na miejscu) wobec opisywanej białoruskiej rzeczywistości.
Z braku innych pozycji na temat Białorusi książka Sokołowskiego z pewnością znajdzie swoich czytelników (to zresztą już drugie jej wydanie), ale zalecam wobec niej ostrożność.
koniec
22 marca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Most donikąd
Joanna Kapica-Curzytek

21 IX 2019

Trzynaście lat wyczekiwaliśmy na nową powieść Markusa Zusaka. „Gliniany most” mocno jednak rozczarowuje.

więcej »

Miasto zawieszone w powietrzu
Beatrycze Nowicka

20 IX 2019

Atutem „Jedynego”, najnowszej powieści Pawła Majki, jest przyjemny koncept wyjściowy, choć przydałoby się, żeby autor włożył więcej wysiłku w przedstawianie czytelnikowi uniwersum i bohaterów.

więcej »

PRL w kryminale: Naziści w dzielnicy czerwonych latarni
Sebastian Chosiński

19 IX 2019

Jeśli ktoś taki, jak Andrzej Kobar, istniał naprawdę – okazał się twórcą tylko jednej mikropowieści. Wielce prawdopodobne więc, że jest to po prostu pseudonim jakiegoś uznanego autora, który postanowił sobie nieco dorobić, pisząc kryminał, a jednocześnie chcąc zachować anonimowość. „Zielony volkswagen” ukazał się pierwotnie w 1963 roku i nawiązywał do peerelowskiej propagandy, która nakazywała w niemal każdym Niemcu zza żelaznej kurtyny widzieć byłego nazistowskiego zbrodniarza.

więcej »

Polecamy

Nowe rozdanie

Na rubieżach rzeczywistości:

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Oczami cudzoziemców
— Miłosz Cybowski

Naczyć się mówić
— Joanna Kapica-Curzytek

Dobry Czort
— Miłosz Cybowski

Mit doskonałości
— Joanna Kapica-Curzytek

Pokochać matematykę
— Miłosz Cybowski

Nie jedzcie bajkowych kucyków
— Wojciech Gołąbowski

Nic nowego
— Dawid Kantor

Korpo na wakacjach
— Joanna Kapica-Curzytek

I wśród hałd może być kolorowo
— Jarosław Loretz

Zatrzymane w kadrze
— Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Spokojnie, to tylko kolejna książka o Rosji
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.