Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii

José Saramago
‹Rozterki śmierci›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRozterki śmierci
Tytuł oryginalnyAs Intermitências da Morte
Data wydania5 lutego 2019
Autor
PrzekładWojciech Charchalis
Wydawca Rebis
SeriaMistrzowie Literatury
ISBN978-83-8062-318-7
Format272s. 197×128mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena44,90
Gatunekklasyka, mainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 34,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Uważaj, o czym marzysz
[José Saramago „Rozterki śmierci” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Rozterkach śmierci” portugalskiego noblisty znajdziemy to co najlepsze w jego pisarstwie: grę wyobraźni oraz surrealistyczną wizję świata ze szczyptą ironii i specyficznym poczuciem humoru.

Joanna Kapica-Curzytek

Uważaj, o czym marzysz
[José Saramago „Rozterki śmierci” - recenzja]

W „Rozterkach śmierci” portugalskiego noblisty znajdziemy to co najlepsze w jego pisarstwie: grę wyobraźni oraz surrealistyczną wizję świata ze szczyptą ironii i specyficznym poczuciem humoru.

José Saramago
‹Rozterki śmierci›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRozterki śmierci
Tytuł oryginalnyAs Intermitências da Morte
Data wydania5 lutego 2019
Autor
PrzekładWojciech Charchalis
Wydawca Rebis
SeriaMistrzowie Literatury
ISBN978-83-8062-318-7
Format272s. 197×128mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena44,90
Gatunekklasyka, mainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 34,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Bo tylko tak chyba można pisać o świecie, w którym – niespodziewanie dla wszystkich – przestała siać spustoszenie śmierć. Ludzie, przyzwyczajeni do nieszczęść, jakie codziennie wyrządza bezlitosna i ślepa „kostucha”, nagle ze zdziwieniem odkrywają, że do ostatecznego kroku w stronę wieczności nie dochodzi, co zadaje kłam „najbardziej pesymistycznym diagnozom lekarskim”. Na śmierć czeka w zawieszeniu królowa matka, będąca w centrum uwagi wszystkich poddanych, wypadki samochodowe nie przynoszą ofiar, choroby i starość nie zbierają śmiertelnego żniwa.
Ta sytuacja staje się dla autora pretekstem do „przećwiczenia” wspólnie z czytelnikami alternatywnej rzeczywistości, w której oddalone zostaje widmo śmierci. Oto ziszcza się jedno z odwiecznych marzeń człowieka: życie nie ma kresu, świat żyjących jest wieczny i niezmienny, nieskażony piętnem nieodwracalnej śmierci. Czyżby zapanował raj na ziemi? Teraz można „wyjść na ulice i proklamować, i krzyczeć wniebogłosy, że teraz rzeczywiście, tak, teraz życie jest piękne”. „Uważaj, o czym marzysz”, zdaje się przestrzegać Saramago, proponując nam rozważania natury filozoficznej i teologicznej. „Filozofia potrzebuje śmierci tak bardzo jak religie”, zaś Montaigne już powiedział, że „filozofia to nauka umierania”. Dopiero tutaj wyraźnie widać, jak bardzo mocno historia idei i ludzkich myśli przeniknięta jest i ściśle powiązana z ideą śmierci. Trudne zadanie w nowej rzeczywistości ma kościół – musi zmienić doktrynę, by dostosować się do nieaktualnej już groźby unicestwienia, a jednocześnie nadal utrzymać posłuch u wiernych. Głowią się politycy, co robić – włączają zarządzanie kryzysowe, wdrażają procedury, usiłują zapanować nad rosnącym chaosem. Tym bardziej, że nie zwalnia tempo walki politycznej, opozycja wykorzysta każdy błąd.
Nie umykają pisarzowi najdrobniejsze niuanse i praktyczne szczegóły życia codziennego, od funkcjonowania zakładów pogrzebowych poprzez konieczność wygłoszenia komunikatu rządowego w państwowej telewizji. Saramago jest znakomitym znawcą realiów społeczno-kulturowych oraz ludzkiej natury i potrafi świetnie przewidzieć, jak zachowają się ludzie… Tymczasem zostaje odkryta nowa prawidłowość: owszem, śmierć uległa zawieszeniu, ale tylko w granicach państwa, poza nimi – wszystko toczy się jak dotąd. Czy zdziwi nas to, że w tej sytuacji natychmiast powstała „maphia” (jak nazwał to autor), świadcząca określone usługi, a państwo nie radzi sobie z ochroną granic? Po jakimś czasie jednak śmierć wraca… Pisze do wybranych listy (wyroki?) w fioletowych kopertach, pojawia się – niezauważona – przy łóżkach chorych, z radością stwierdza, że „możliwość dysponowania życiem ludzkim jest (…) jedynie w jej gestii i nie musi się z niczego przed nikim tłumaczyć”. A jednak jest wyjątek… wizja, w której śmierć zmienia swoje plany i korzy się przed czymś silniejszym od siebie – przed muzyką, wytworem ludzkiego umysłu – to jedna z piękniejszych metaforycznych scen, które kiedykolwiek powstały w literaturze. Tylko w ten sposób, tworzeniem sztuki człowiek jest w stanie pokonać śmierć i zyskać nieśmiertelność…
„Rozterki śmierci” to powieść, do której warto co jakiś czas wracać. Czytając ją tylko raz, nie zdołamy uchwycić wszystkich szczegółów, zaszyfrowanych tropów, symboli i motywów. Jej forma jest nowatorska (to charakterystyczna cecha twórczości portugalskiego pisarza), ale nie powinna aż tak bardzo przeszkodzić nawet mniej wprawnemu czytelnikowi w odbiorze całości. W uzasadnieniu przyznania José Saramago literackiej nagrody Nobla (w 1998 roku) czytamy, że jego dzieła to przypowieści, podtrzymywane przez wyobraźnię, współczucie i ironię, stale umożliwiające pojmowanie iluzorycznej rzeczywistości. Takie są właśnie „Rozterki śmierci”: mocno osadzone w „ziemskich” realiach, ale jednocześnie pozwalające nam patrzeć na świat z zupełnie nowego punktu widzenia. Oraz, co najważniejsze, gruntownie przemyśleć sobie kwestie podstawowe związane z życiem i śmiercią.
koniec
23 marca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Przed lodem i ogniem
Dawid Kantor

26 VI 2019

Nowa powieść Georga R.R. Martina dla fanów jego prozy okaże się zapewne cennym uzupełnieniem historii stworzonego przez niego świata oraz przyjemnym powrotem do Westeros w oczekiwaniu na premierę „Wichrów zimy”.

więcej »

Absolutnie uroczy dżentelmen
Anna Nieznaj

25 VI 2019

W znajomej konwencji wiktoriańskiego Londynu, doprawionej wątkiem fantastycznym w postaci oficjalnie praktykowanej magii, Anna Lange prezentuje czytelnikom świetnie nakreślonych bohaterów: z tytułowym Clovisem LaFay na czele.

więcej »

Jak przegrał głupi malarz
Marcin Mroziuk

24 VI 2019

Nie da się ukryć, że „Ta potworna wojna” to zdecydowanie najsmutniejsza część cyklu o uczniach pana Cebuli, którzy na lekcjach historii za pomocą specjalnych ławek naprawdę przenoszą się w przeszłość. Taki odbiór tej powieści oczywiście nie jest niczym dziwnym, skoro wraz z bohaterami obserwujemy tutaj przebieg II wojny światowej. Najważniejsze jest jednak to, że książka Grażyny Bąkiewicz to naprawdę interesująca lektura dla młodych czytelników.

więcej »

Polecamy

„Normalni” szaleńcy

Na rubieżach rzeczywistości:

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

O budowaniu nastoletniej tożsamości
— Joanna Kapica-Curzytek

Lekarz też człowiek
— Joanna Kapica-Curzytek

Wielkie lustro
— Joanna Kapica-Curzytek

W pogoni za ideałem
— Joanna Kapica-Curzytek

Uczyniwszy na wieki wybór
— Joanna Kapica-Curzytek

Vanja jest wolna
— Joanna Kapica-Curzytek

Zupa szrekowa smakuje lepiej
— Joanna Kapica-Curzytek

Zbrodnia i baskijskie pinxtos
— Joanna Kapica-Curzytek

Gorzka strona amerykańskiego marzenia
— Joanna Kapica-Curzytek

Gdy w życiu komuś się krzywo ułożyło…
— Joanna Kapica-Curzytek

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.