Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Irena Jurgielewiczowa
‹Inna?›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInna?
Data wydania6 marca 2019
Autor
Wydawca Nasza Księgarnia
CyklTen obcy
ISBN978-83-10-13503-2
Format256s. 140×202mm
Cena24,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży, obyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 20,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Gdy w życiu komuś się krzywo ułożyło…
[Irena Jurgielewiczowa „Inna?” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Inna” to dzisiaj klasyka powieści obyczajowej dla nastolatków. Jak czyta się tę książkę dzisiaj, po ponad czterdziestu latach od pierwszej publikacji?

Joanna Kapica-Curzytek

Gdy w życiu komuś się krzywo ułożyło…
[Irena Jurgielewiczowa „Inna?” - recenzja]

„Inna” to dzisiaj klasyka powieści obyczajowej dla nastolatków. Jak czyta się tę książkę dzisiaj, po ponad czterdziestu latach od pierwszej publikacji?

Irena Jurgielewiczowa
‹Inna?›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInna?
Data wydania6 marca 2019
Autor
Wydawca Nasza Księgarnia
CyklTen obcy
ISBN978-83-10-13503-2
Format256s. 140×202mm
Cena24,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży, obyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 20,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Powieść Ireny Jurgielewiczowej stanowi kontynuację lektury szkolnej „Ten obcy”. Spotykamy tu tych samych bohaterów – tyle że w scenerii już nie wakacyjnej, ale świątecznej, tuż przed Bożym Narodzeniem. Wspólne letnie przeżycia wywarły na nich wielkie wrażenie i pozostawiły ślad w pamięci. Dwie przyjaciółki Ula i Pestka oraz kuzyni Marian i Julek nadal pozostają ze sobą w kontakcie, planują nawet ponowne spotkanie w tym samym miejscu następnego lata…
I tu dla współczesnego czytelnika wielka niespodzianka: bohaterowie utrzymują ze sobą kontakt za sprawą papierowych listów. To ważny element konstrukcji fabuły, spajający całość i dodający szerszego kontekstu wydarzeniom rozgrywającym się w „Innej?”. Do rodziny Mariana w Jurocinie na święta przybywa Julek. Obaj cieszą się też na spotkanie z Zenkiem, który też przyjedzie do miasteczka. Tylko jedna rzecz psuje całą radość, szczególnie Julkowi: u Mariana będzie też Danka, obca dziewczyna z domu dziecka. Nie mogła pojechać do swojej jedynej krewnej, więc zaproszono ją do Jurocina. Wiadomo, dziewczyny to tylko kłopot, nie można się czuć przy nich swobodnie.
Irena Jurgielewiczowa wykazuje się tutaj wielkim zrozumieniem nastoletniej psychiki. Subtelnie wydobywa psychologiczne napięcia i niuanse burzliwych emocji młodych ludzi. Muszą oni mierzyć się ze swoim skomplikowanym wnętrzem i otaczającym światem, jakoś zmieścić się pomiędzy poczuciem przynależności a potrzebą odmienności i wyobcowaniem, nawet buntem. Nie bez znaczenia są pierwsze rodzące się uczucia, których czytelnik bardziej się domyśla – autorka wykazuje się tutaj nadzwyczajną delikatnością. Między Danką, Marianem a Julkiem układa się różnie, na pewno nie tak, jak wszyscy zakładali.
Na uwagę zasługuje też przedstawienie w powieści świata dorosłych. Najpełniej widać tu rodziców Mariana. Matka – pracuje na zmiany w szpitalu jako pielęgniarka, a jednocześnie stara się z wielkim wysiłkiem „ogarnąć” cały dom. Oddana swojej pracy (mamy tu bardzo pozytywny literacki portret tego zawodu) i nad wyraz empatyczna – to ona podjęła decyzję, aby Danka przyjechała do rodziny na święta. Ojciec – o patriarchalnych zapędach, wymagający pedant; wiedza z dzisiejszych czasów, połączona z sugestiami zawartymi między wierszami, podpowiada nam, że ma wszelkie zadatki na przemocowca.
Świetnie oddana jest sceneria powieści: prowincjonalne niemal puste miasteczko w okresie tuż przed Bożym Narodzeniem. Krótkie i mroźne dni, wolne, senne wręcz tempo życia, z dala od wszystkiego. Nic się tutaj specjalnie nie dzieje, zimowych rozrywek nie ma zbyt wiele.
I Danka. Na swój sposób próbuje odwdzięczyć się rodzinie za to, że zechcieli gościć ją, obcą, u siebie na święta. Wynikną z tego nieprzewidziane kłopoty. Na czyje zrozumienie będzie mogła liczyć? Znajdzie się ktoś, zupełnie jej obcy, kto powie, że „gdy w życiu komuś się krzywo ułożyło (…) to nieraz głupie pomysły przychodzą mu do głowy”. Brzmi jak usprawiedliwienie, ale też pedagogiczna diagnoza, że aby z młodym człowiekiem wszystko było w porządku, muszą też o to zadbać dorośli, by nie zostawiać nikogo samemu sobie.
„Inna?” ma bardzo piękne zakończenie. Tutaj znów widzimy siłę „papierowych” listów. Okazuje się, że Danka może liczyć na troskę innych. I na przyjaźń. Czy jest na to gotowa? Tutaj znów autorka wykazuje się pedagogicznym mistrzostwem – pokazując trudne początki nastoletniej przyjaźni, gdy z początku wszystko idzie jak po grudzie, a silne pragnienie bliskości miesza się z nieśmiałością, kompleksami i strachem przed odrzuceniem. Widać tu także dojrzewanie do życiowych wyborów, kształtowanie w sobie systemu etycznych wartości.
Jestem przekonana, że „Inna?”, czytana po kilkudziesięciu latach (została po raz pierwszy wydana w 1975 roku), broni się bogactwem psychologicznych obserwacji, subtelnym obrazem nastoletnich uczuć. Książka nadal może być dla młodych czytelników przewodnikiem, inspiracją do przemyśleń. To nie szkodzi, że realia są już dzisiaj zupełnie inne. A starsi czytelnicy? Z pewnością ucieszą się ci, którzy chętnie wracają do klimatów spod znaku „kiedyś było jakoś fajniej”. Nowe wydanie „Innej?” to świetna okazja do takiego powrotu. Można ponownie skonfrontować się z lekturą i dostrzec w niej zupełnie nowe rzeczy, których nie widziało się, czytając tę powieść dawno temu.
koniec
9 maja 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka gryziona po kostkach
Jarosław Loretz

15 IX 2019

„Miła dziewczyna”, gromadząca kilkanaście opowiadań Fritza Leibera, miała być ucztą dla czytelnika spragnionego starszej, amerykańskiej science fiction. Niestety, zaproponowane dania są trudne do przełknięcia i grozi po nich solidna niestrawność.

więcej »

Kanibal z Niebuszewa
Sebastian Chosiński

14 IX 2019

Max Czornyj – adwokat i pisarz – pozazdrościł chyba Remigiuszowi Mrozowi i postanowił pościgać się z nim w liczbie wydawanych książek. Opublikowany w sierpniu „Rzeźnik”, w którym opisał losy i zbrodnie Józefa Cyppka, być może najokrutniejszego seryjnego mordercy w dziejach Polski Ludowej, jest jego czwartą powieścią w tym roku. I chociaż czyta się ją ekspresowo i z zainteresowaniem, prawdopodobnie zapomni się o niej tak samo szybko…

więcej »

Krok we właściwą stronę
Joanna Kapica-Curzytek

13 IX 2019

W książce „Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos” najważniejszy jest podtytuł: to molestowane ofiary własnym głosem mówią o tym, co je spotkało ze strony duchownych. Często jest to przerwanie milczenia po latach. Przełamywanie własnego wstydu i niezrozumienia ze strony tych, którzy słuchają. Pokonywanie strachu przed stygmatyzowaniem.

więcej »

Polecamy

Nowe rozdanie

Na rubieżach rzeczywistości:

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Krok we właściwą stronę
— Joanna Kapica-Curzytek

Dwoistość świata
— Joanna Kapica-Curzytek

Człowiek przeżywający
— Joanna Kapica-Curzytek

Spod pióra selekcjonera
— Joanna Kapica-Curzytek

Spory, dogmaty, ideały i lęki
— Joanna Kapica-Curzytek

Klepsydra nad morzem
— Joanna Kapica-Curzytek

Przypadki
— Joanna Kapica-Curzytek

Siedmioro wspaniałych
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak dorośniesz, to zrozumiesz
— Joanna Kapica-Curzytek

Duch miejsca
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.