Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 czerwca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Marta Kisiel
‹Toń›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułToń
Data wydania23 maja 2018
Autor
Wydawca Uroboros
CyklCykl wrocławski
ISBN978-83-280-4515-6
Format416s. 135×202mm
Cena39,99
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Żarty żartami, a Breslau płonie
[Marta Kisiel „Toń”, Marta Kisiel „Nomen Omen” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Marta Kisiel, autorka nominowanej w tym roku do nagrody im. Zajdla „Toni”, znana jest z błyskotliwie dowcipnego stylu, jednak sama „Toń” powieścią humorystyczną nie jest. Opisane z werwą wątki codzienne dryfują w coraz mroczniejsze tajemnice rodzinne i historyczne oraz w malowniczą fantastyczną grozę.

Anna Nieznaj

Żarty żartami, a Breslau płonie
[Marta Kisiel „Toń”, Marta Kisiel „Nomen Omen” - recenzja]

Marta Kisiel, autorka nominowanej w tym roku do nagrody im. Zajdla „Toni”, znana jest z błyskotliwie dowcipnego stylu, jednak sama „Toń” powieścią humorystyczną nie jest. Opisane z werwą wątki codzienne dryfują w coraz mroczniejsze tajemnice rodzinne i historyczne oraz w malowniczą fantastyczną grozę.

Marta Kisiel
‹Toń›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułToń
Data wydania23 maja 2018
Autor
Wydawca Uroboros
CyklCykl wrocławski
ISBN978-83-280-4515-6
Format416s. 135×202mm
Cena39,99
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Jako jeden z podstawowych wyznaczników urban fantasy podaje się nie tyle samą „magię w mieście”, ile to, by owa magia była z opisywanym miastem powiązana w jakiś szczególny sposób, budując niepowtarzalny nastrój. W przypadku polskich tekstów wykorzystujących tę konwencję często nie sposób uciec od prostej konkluzji, że gdziekolwiek u nas nieco mocniej zanurzy się człowiek w chłodną otchłań czasu – natrafi na wojenne okropności. Tak też dzieje się we wrocławskich książkach Marty Kisiel.
„Toń” sprawdza się na wszystkich poziomach fabularnych, ładnie je ze sobą splatając. Gdy jeszcze toczą się z pozoru codzienne, niewinne wydarzenia, opis skrzy się dowcipem, jednak szybko schodzimy głębiej i nie jest nam już do śmiechu. Bardzo lubię w fantastyce te momenty, kiedy zaczyna się poważniejsze psychologiczne spojrzenie na konsekwencje „przygód” wynikających z fantastycznej intrygi. Tutaj mamy rodzinę – z pozoru tak wesoło opisaną, no, może pełną zdziwaczałych pań. A potem drążymy głębiej. I głębiej. I już ciotka, która nakazuje: „Po pierwsze, nigdy nie wpuszczać nikogo za próg. Po drugie, nigdy nie zostawiać pustego mieszkania. Po trzecie, nigdy nie wspominać, co się stało z rodzicami” – przestaje być zabawna. Co jednak najciekawsze, spodziewamy się tu rzecz jasna sensacji i czarów – i tak, dostajemy je oczywiście! – jednak to analiza rodzinnego układu w tym wszystkim wychodzi najlepiej.
Nie, żebym uważała, że czegoś brakuje wątkowi nadprzyrodzonemu. Jest bardzo plastyczny, malarski. Buduje niesamowite dekoracje, zanurzone w historycznych okropnościach – i wypuszcza w ten horror galerię nie do końca ludzkich bytów, dodając każdemu z nich indywidualny charakter.

Marta Kisiel
‹Nomen Omen›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNomen Omen
Data wydania5 lutego 2014
Autor
Wydawca Uroboros
CyklCykl wrocławski
ISBN978-83-2800-837-3
Format135×202mm
Cena39,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży, groza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Bardzo udane jest połączenie tych poziomów: humoru, psychologii, przerażających faktów historycznych i fantastycznej wizji. Przejścia następują płynnie, bez dysonansów tonacji, a to co wydaje się dziwactwem czy farsowym żartem – czasem jest czymś o wiele poważniejszym czy smutniejszym, jak w życiu. „Toń” to nie powieść-jednorazówka; zdecydowanie zasługuje na czytelniczy powrót, po to, by rozpoznać te wszystkie rozsiane po tekście wcześniejsze tropy i smaczki, oraz dla okrutnego piękna fantastycznych obrazów.
„Toń” można czytać jako powieść całkowicie samodzielną, należy jednak do cyklu wrocławskiego – poprzedzona w kolejności ukazywania się przez „Nomen Omen”. Jest w „Toni” jedna scena wizji, której czytelnik nieznający „Nomen Omen” nie zrozumie, ale to drobiazg. Można jak ja – zacząć i od „Toni”, choć psuje to pewne fabularne niespodzianki „Nomen Omen”. Dla mnie nie stanowiło to problemu, tylko zachętę, by od razu sięgnąć po tom formalnie (choć nie chronologicznie) pierwszy. W „Nomen Omen” mamy te same elementy, jednak może jeszcze nie z taką wprawą zmieszane. Kiedy znamy już „Toń”, z jej płynnym operowaniem zmianami nastroju i tonacji, tu można odnieść wrażenie niespójności: współczesne sceny rodzajowe są tak brawurowo zabawne, że gdy potem wpadamy w wojenny koszmar (może wręcz straszniejszy niż w „Toni”? Albo to moje subiektywne postrzeganie) – kontrast jest jednak zbyt wielki.
Mimo to lektura pierwszego tomu również sprawiła mi przyjemność – po prostu drugi jest jeszcze lepszy. „Nomen Omen” to rozrywkowa fantastyka z przerażającym wtrętem historycznym (w roli kluczowego elementu fabularnego), „Toń” to nawet nie tylko dobre urban fantasy – to… po prostu dobra książka.
koniec
21 maja 2019

Komentarze

20 VII 2020   19:18:10

"Tutaj mamy rodzinę – z pozoru tak wesoło opisaną".
Nie, wcale nie. Bohaterki od początku pokazywane są jako niezbyt miłe osoby zaplątane w potwornie toksyczne relacje.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Syndrom gotującej się żaby
Marcin Knyszyński

25 VI 2022

„Może pora z tym skończyć”, debiutancka powieść kanadyjskiego pisarza Iana Reida, jest thrillerem psychologicznym, książką-zagadką, opowieścią grozy i naprawdę świetnie napisaną, emocjonującą fabułą. Jest jednocześnie powieścią dosłownie budzącą niepokój i uczucie niesamowitości oraz wpędzającą w dość poważny dyskomfort.

więcej »

PRL w kryminale: Trup w TIR-ze
Sebastian Chosiński

24 VI 2022

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że wielu autorów peerelowskich kryminałów publikowanych przez wydawnictwo Wielki Sen nosi nazwiska, które nic nam dzisiaj nie mówią. Nie zrobili bowiem kariery pisarskiej, niektórzy pewnie nie byli nawet zawodowymi literatami. Jak Jerzy Norman, którego opowiadanie „Jutro jedziemy na południe” zostało przypomniane w ubiegłym roku, po półwieczu od publikacji na łamach regionalnego tygodnika.

więcej »

Dokonywanie wyboru
Joanna Kapica-Curzytek

23 VI 2022

Idea powieści „Czerwona pigułka” prowokuje i budzi intelektualny niepokój. Ale od strony literackiej nie jest to najlepszy utwór, który wyszedł spod pióra Hariego Kunzru.

więcej »

Polecamy

Odwieczna dialektyka

W podziemnym kręgu:

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Mam tę moc, czyli o prawdziwych skarbach
— Zofia Marduła

Tegoż twórcy

Krewni i znajomi różowego królika
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Umieranie w śniegu
— Anna Nieznaj

Uśmiech towarzyszki Kamli
— Anna Nieznaj

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pralinka na mroczne czasy
— Anna Nieznaj

Obcy z głębin
— Anna Nieznaj

Prywatne dramaty
— Anna Nieznaj

W niewoli bóstwa i jego skrzydlatych
— Anna Nieznaj

Absolutnie uroczy dżentelmen
— Anna Nieznaj

Niewrogie przejęcie
— Anna Nieznaj

Groza na rajskich wyspach
— Anna Nieznaj

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.