Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Marta Kisiel
‹Toń›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułToń
Data wydania23 maja 2018
Autor
Wydawca Uroboros
CyklCykl wrocławski
ISBN978-83-280-4515-6
Format416s. 135×202mm
Cena39,99
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 36,47 zł
Kup wTaniaKsiążka.pl: 27,59 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Żarty żartami, a Breslau płonie
[Marta Kisiel „Toń”, Marta Kisiel „Nomen Omen” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Marta Kisiel, autorka nominowanej w tym roku do nagrody im. Zajdla „Toni”, znana jest z błyskotliwie dowcipnego stylu, jednak sama „Toń” powieścią humorystyczną nie jest. Opisane z werwą wątki codzienne dryfują w coraz mroczniejsze tajemnice rodzinne i historyczne oraz w malowniczą fantastyczną grozę.

Anna Nieznaj

Żarty żartami, a Breslau płonie
[Marta Kisiel „Toń”, Marta Kisiel „Nomen Omen” - recenzja]

Marta Kisiel, autorka nominowanej w tym roku do nagrody im. Zajdla „Toni”, znana jest z błyskotliwie dowcipnego stylu, jednak sama „Toń” powieścią humorystyczną nie jest. Opisane z werwą wątki codzienne dryfują w coraz mroczniejsze tajemnice rodzinne i historyczne oraz w malowniczą fantastyczną grozę.

Marta Kisiel
‹Toń›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułToń
Data wydania23 maja 2018
Autor
Wydawca Uroboros
CyklCykl wrocławski
ISBN978-83-280-4515-6
Format416s. 135×202mm
Cena39,99
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 36,47 zł
Kup wTaniaKsiążka.pl: 27,59 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Jako jeden z podstawowych wyznaczników urban fantasy podaje się nie tyle samą „magię w mieście”, ile to, by owa magia była z opisywanym miastem powiązana w jakiś szczególny sposób, budując niepowtarzalny nastrój. W przypadku polskich tekstów wykorzystujących tę konwencję często nie sposób uciec od prostej konkluzji, że gdziekolwiek u nas nieco mocniej zanurzy się człowiek w chłodną otchłań czasu – natrafi na wojenne okropności. Tak też dzieje się we wrocławskich książkach Marty Kisiel.
„Toń” sprawdza się na wszystkich poziomach fabularnych, ładnie je ze sobą splatając. Gdy jeszcze toczą się z pozoru codzienne, niewinne wydarzenia, opis skrzy się dowcipem, jednak szybko schodzimy głębiej i nie jest nam już do śmiechu. Bardzo lubię w fantastyce te momenty, kiedy zaczyna się poważniejsze psychologiczne spojrzenie na konsekwencje „przygód” wynikających z fantastycznej intrygi. Tutaj mamy rodzinę – z pozoru tak wesoło opisaną, no, może pełną zdziwaczałych pań. A potem drążymy głębiej. I głębiej. I już ciotka, która nakazuje: „Po pierwsze, nigdy nie wpuszczać nikogo za próg. Po drugie, nigdy nie zostawiać pustego mieszkania. Po trzecie, nigdy nie wspominać, co się stało z rodzicami” – przestaje być zabawna. Co jednak najciekawsze, spodziewamy się tu rzecz jasna sensacji i czarów – i tak, dostajemy je oczywiście! – jednak to analiza rodzinnego układu w tym wszystkim wychodzi najlepiej.
Nie, żebym uważała, że czegoś brakuje wątkowi nadprzyrodzonemu. Jest bardzo plastyczny, malarski. Buduje niesamowite dekoracje, zanurzone w historycznych okropnościach – i wypuszcza w ten horror galerię nie do końca ludzkich bytów, dodając każdemu z nich indywidualny charakter.

Marta Kisiel
‹Nomen Omen›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNomen Omen
Data wydania5 lutego 2014
Autor
Wydawca Uroboros
CyklCykl wrocławski
ISBN978-83-2800-837-3
Format135×202mm
Cena39,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży, groza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 31,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Bardzo udane jest połączenie tych poziomów: humoru, psychologii, przerażających faktów historycznych i fantastycznej wizji. Przejścia następują płynnie, bez dysonansów tonacji, a to co wydaje się dziwactwem czy farsowym żartem – czasem jest czymś o wiele poważniejszym czy smutniejszym, jak w życiu. „Toń” to nie powieść-jednorazówka; zdecydowanie zasługuje na czytelniczy powrót, po to, by rozpoznać te wszystkie rozsiane po tekście wcześniejsze tropy i smaczki, oraz dla okrutnego piękna fantastycznych obrazów.
„Toń” można czytać jako powieść całkowicie samodzielną, należy jednak do cyklu wrocławskiego – poprzedzona w kolejności ukazywania się przez „Nomen Omen”. Jest w „Toni” jedna scena wizji, której czytelnik nieznający „Nomen Omen” nie zrozumie, ale to drobiazg. Można jak ja – zacząć i od „Toni”, choć psuje to pewne fabularne niespodzianki „Nomen Omen”. Dla mnie nie stanowiło to problemu, tylko zachętę, by od razu sięgnąć po tom formalnie (choć nie chronologicznie) pierwszy. W „Nomen Omen” mamy te same elementy, jednak może jeszcze nie z taką wprawą zmieszane. Kiedy znamy już „Toń”, z jej płynnym operowaniem zmianami nastroju i tonacji, tu można odnieść wrażenie niespójności: współczesne sceny rodzajowe są tak brawurowo zabawne, że gdy potem wpadamy w wojenny koszmar (może wręcz straszniejszy niż w „Toni”? Albo to moje subiektywne postrzeganie) – kontrast jest jednak zbyt wielki.
Mimo to lektura pierwszego tomu również sprawiła mi przyjemność – po prostu drugi jest jeszcze lepszy. „Nomen Omen” to rozrywkowa fantastyka z przerażającym wtrętem historycznym (w roli kluczowego elementu fabularnego), „Toń” to nawet nie tylko dobre urban fantasy – to… po prostu dobra książka.
koniec
21 maja 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Naziści w dzielnicy czerwonych latarni
Sebastian Chosiński

19 IX 2019

Jeśli ktoś taki, jak Andrzej Kobar, istniał naprawdę – okazał się twórcą tylko jednej mikropowieści. Wielce prawdopodobne więc, że jest to po prostu pseudonim jakiegoś uznanego autora, który postanowił sobie nieco dorobić, pisząc kryminał, a jednocześnie chcąc zachować anonimowość. „Zielony volkswagen” ukazał się pierwotnie w 1963 roku i nawiązywał do peerelowskiej propagandy, która nakazywała w niemal każdym Niemcu zza żelaznej kurtyny widzieć byłego nazistowskiego zbrodniarza.

więcej »

Sumienie
Joanna Kapica-Curzytek

18 IX 2019

Bohaterem „Niewidzialnej ręki”, genialnie napisanego reportażu, jest Maciej Zimiński, twórca popularnego programu telewizyjnego sprzed lat o tym tytule. Ale to przede wszystkim książka również o nas, o polskim społeczeństwie.

więcej »

Krótko o książkach: Oczami cudzoziemców
Miłosz Cybowski

17 IX 2019

Tytuł książki Julii Boyd ma przykuwać uwagę i intrygować. Mniejsza już o to, że nie do końca odpowiada treści. „Wakacje w Trzeciej Rzeszy” nie dotyczą bowiem ani tylko wakacyjnych wizyt, ani samej III Rzeszy.

więcej »

Polecamy

Nowe rozdanie

Na rubieżach rzeczywistości:

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Mam tę moc, czyli o prawdziwych skarbach
— Zofia Marduła

Tegoż twórcy

Krewni i znajomi różowego królika
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Obcy z głębin
— Anna Nieznaj

Prywatne dramaty
— Anna Nieznaj

W niewoli bóstwa i jego skrzydlatych
— Anna Nieznaj

Absolutnie uroczy dżentelmen
— Anna Nieznaj

Niewrogie przejęcie
— Anna Nieznaj

Groza na rajskich wyspach
— Anna Nieznaj

Wespół w zespół – spojrzenie zza kulis
— Anna Nieznaj

Rewolucja!
— Anna Nieznaj

Wiedźmie kłamstwa
— Anna Nieznaj

Kiedy oślepią cię czarne światła
— Anna Nieznaj

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.