Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

‹Dragoneza›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDragoneza
Data wydania1 lutego 2019
Wydawca Fantazmaty
ISBN978-83-66058-19-4
FormatMobipocket
Cena
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Smoki wiecznie żywe
[„Dragoneza” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Coś dla czytelników, którym smoków nigdy dość, czyli „Dragoneza” - tematyczna antologia poświęcona tym mitologicznym istotom. Można zajrzeć, bo przynajmniej kilka ciekawych tekstów znalazło się w zaprezentowanej dwudziestce.

Beatrycze Nowicka

Smoki wiecznie żywe
[„Dragoneza” - recenzja]

Coś dla czytelników, którym smoków nigdy dość, czyli „Dragoneza” - tematyczna antologia poświęcona tym mitologicznym istotom. Można zajrzeć, bo przynajmniej kilka ciekawych tekstów znalazło się w zaprezentowanej dwudziestce.

‹Dragoneza›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDragoneza
Data wydania1 lutego 2019
Wydawca Fantazmaty
ISBN978-83-66058-19-4
FormatMobipocket
Cena
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Kolejny darmowy zbiorek redagowany przez ekipę od „Fantazmatów” został poświęcony smokom. Temat to wdzięczny, choć stosunkowo ograny. Autorzy podeszli do niego na różne sposoby, jednak zbytnio nie eksperymentowali i nie mogę powiedzieć, by któraś z historii naprawdę zaskoczyła mnie świeżością pomysłu. Mamy więc smoki-zwierzęta domowe, smoki-obcych, smoki-dzieła zaawansowanej inżynierii genetycznej, smoki wampiryczne, smoki w ludzkiej postaci, choć najwięcej jest smoków w wydaniu klasycznym. Dominuje konwencja fantasy, co nie dziwi, choć przyznam, że ucieszyłoby mnie, gdyby autorzy podeszli do tematu w sposób bardziej nowatorski. Także w tym zbiorku dała się zauważyć wspomniana przeze mnie w recenzji „Fantazmatów 2” bolączka w postaci fragmentarycznych fabuł. Zdarzało się też, że niezłe pomysły traciły z powodu nie dość dobrej realizacji. Kilka z zamieszczonych tu opowiadań zostało już wcześniej opublikowane w innych miejscach („Fantom”, „Smokopolitan”, czy forum „Nowej Fantastyki”), ale akurat te są co najmniej przyzwoite, więc dobrze, że zostały przypomniane.
Otwarcie zbiorku jest bardzo dobre – „Kobieta, która słyszała smoki” Agnieszki Fulińskiej spodobała mi się najbardziej ze wszystkich z uwagi na pomysł bazowy, zręcznie nakreślonych bohaterów, potoczystą narrację i osadzenie akcji w mniej wyeksploatowanych realiach historycznych. Udane jest także zamknięcie antologii w postaci opowiadania „Donnerwetter” Krzysztofa Adamskiego. Krasnoludy wyprawiają się po skarby pozostawione pod górą zawłaszczoną przez smoka – tyle że czynią to… pociągiem pancernym. Zgrabne. Ciekawie i oryginalnie na tle innych prezentuje się „Siej kwiaty, zbieraj ogień” Krzysztofa Matkowskiego. Skojarzyło mi się z „Życzeniem” Anny Brzezińskiej – choć w przeciwieństwie do utworu autorki „Sagi o zbóju Twardokęsku” akcja została osadzona w naszej rzeczywistości w nieodległej przeszłości, rzecz jest o cenie płaconej przez tych, którzy zadali się ze smokiem. Warto wspomnieć, że tu właśnie pojawiła się najoryginalniejsza w zbiorku wizja mitycznej istoty.
„Wycinki z utraconego świata” Macieja Bachorskiego zwracają uwagę formą. Złożenie opowieści z głosów świadków zniszczenia świata przez nagle wyrajające się smoki uważam za pomysł godny pochwały, jego realizacja też nie pozostawia wiele do życzenia. Zabrakło mi tylko jakiejś podbudowy konceptu, szerszego nakreślenia tła. Bo tak, jak jest, to te smoki znikąd się pojawiają, zieją ogniem i znikają. „Na psa urok!” Michała Rybińskiego przypadł mi do gustu już gdy czytałam go w „Smokopolitanie” – to sympatyczny tekst z ciepłym przesłaniem. Doceniam pomysł na pająkoludzi z „Popiołu” Krzysztofa Sautera. Ważne, że autor nie poprzestał na ich wyglądzie, a przydał im też sporo innych pajęczych cech.
„Dzieci Posejdona” Magdaleny Kucenty to najlepszy spośród kilku opublikowanych w „Dragonezie” tekstów SF. Sądzę, że mógłby kończyć się inaczej i być początkiem dłuższego utworu, bo sam świat i bohaterowie zapowiadali się ciekawie, lecz intryga sprawia wrażenie pośpiesznie rozwiązanej. Bardzo przyjemnie czytało mi się „Norddragena” Aleksandry Cebo i „Starego bajarza” Krzysztofa Banacha (pierwsze to opowiadanie osadzone w realiach wikińskich, drugie – quasi-dalekowschodnich), nie są to jednak utwory, które zapamiętam na dłużej.
Pozostałe teksty podobały mi się mniej – niektóre kuleją pod względem stylu, inne to zaledwie przystawki, gdzie zabrakło rozwinięcia, czy nakreślenia spójnego świata. Szkoda mi opowiadania pt. „Katechon” Marcina Tomasiewicza – odnoszę wrażenie, że jakby jakiś dobry redaktor je podszlifował, efekt końcowy okazałby się o wiele lepszy. Lepsza realizacja przydałaby się także „Żmijom” Przemysława Morawskiego, bo sam pomysł wyjściowy na tytułowe istoty i osadzenie akcji w czasach szlachty, kontuszy i szabel uważam za udany. Za najgorsze opowiadanie uważam pretensjonalną „Egzegezę Szalonego Gnostyka” Sylwestra Gdeli.
„Dragoneza” udała się bardziej niż druga część „Fantazmatów”, dlatego z czystym sumieniem mogę zachęcić do ściągnięcia sobie tego zbiorku.
koniec
25 maja 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zginął w walce jak mężczyzna
Joanna Kapica-Curzytek

19 I 2020

„Władca cieni” to ciekawie opowiedziana historia członków rodziny autora w szerokim kontekście rozliczeń z latami dyktatury Franco w Hiszpanii.

więcej »

W alkoholowo-hipnotycznym transie
Sebastian Chosiński

18 I 2020

Kręci, miesza, kombinuje! Nie oczekujcie po Marku Krajewskim zachowania chronologii w kolejnych – od 2016 roku ponownie ukazujących się bardzo regularnie, co mniej więcej dwanaście miesięcy – powieściach o Eberhardzie Mocku. Akcja „Golema” rozgrywa się bowiem piętnaście lat po „Pojedynku”, co oznacza, że autor przeskoczył czasowo nie tylko nad „Mockiem” i „Ludzkim zoo”, ale nawet „Widmami w mieście Breslau”, które zaliczają się do poprzedniej serii.

więcej »

Cudzego nie znacie: Raz lepiej, raz gorzej
Miłosz Cybowski

17 I 2020

Pomiędzy „Drahenfelsem” a „Silver Nails” Jack Yeovil stworzył dwie inne książki osadzone w świecie Warhammera. Pierwsza z nich to powieść kryminalna „Beasts in Velvet” (przetłumaczona dość niefortunnie na „Bestię w aksamicie”), druga – zbiór trzech nowel „Genevieve Undead” (wydaną u nas pod bardziej wiernym tytułem „Wieczna Genevieve”).

więcej »

Polecamy

Droga bez powrotu

Na rubieżach rzeczywistości:

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Stale płynne
— Beatrycze Nowicka

Wiedźmin – podróż sentymentalna
— Beatrycze Nowicka

Fabuła poszła wychędożyć się sama
— Beatrycze Nowicka

Prawda to nie towar w sklepie
— Beatrycze Nowicka

Środkowy rozdział
— Beatrycze Nowicka

Przesilenia
— Beatrycze Nowicka

Jak dziewczyna o nieskończonych rzęsach ratowała magię
— Beatrycze Nowicka

Morderstwa, magia i afery szpiegowskie
— Beatrycze Nowicka

Wszystko za Nangę
— Beatrycze Nowicka

Miasto zawieszone w powietrzu
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.