Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Celia C. Pérez
‹Pierwsza zasada punka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPierwsza zasada punka
Tytuł oryginalnyThe First Rule of Punk
Data wydania15 maja 2019
Autor
PrzekładSylwia Chutnik
Wydawca Zielona Sowa
ISBN978-83-8154-238-8
Format336s. 135×210mm
Cena29,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 20,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

O budowaniu nastoletniej tożsamości
[Celia C. Pérez „Pierwsza zasada punka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Pierwsza zasada punka” to opowieść, która przyniesie nastolatkom inspirację do tego, żeby przezwyciężyć poczucie izolacji. Lekarstwem na to jest bycie kreatywnym!

Joanna Kapica-Curzytek

O budowaniu nastoletniej tożsamości
[Celia C. Pérez „Pierwsza zasada punka” - recenzja]

„Pierwsza zasada punka” to opowieść, która przyniesie nastolatkom inspirację do tego, żeby przezwyciężyć poczucie izolacji. Lekarstwem na to jest bycie kreatywnym!

Celia C. Pérez
‹Pierwsza zasada punka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPierwsza zasada punka
Tytuł oryginalnyThe First Rule of Punk
Data wydania15 maja 2019
Autor
PrzekładSylwia Chutnik
Wydawca Zielona Sowa
ISBN978-83-8154-238-8
Format336s. 135×210mm
Cena29,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 20,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Kilkunastoletnia Malú przeżywa trudny czas. Jej rodzice się rozwodzą, więc wyjeżdża do Chicago, gdzie jej mama dostała dwuletni kontrakt na uczelni. Nowy początek nie jest łatwy. Dziewczynka tęskni za ojcem, z którym łączy ją wiele wspólnych spraw, a przede wszystkim – muzyka alternatywna. Nie jest też najłatwiej porozumieć się z matką pochodzenia meksykańskiego. Dziewczynce trudno jest wejść w tę kulturę i stać się „prawdziwą Meksykanką” – chociażby dlatego, że nie je mięsa i nie znosi kolendry (tak samo jak autorka). Malú ma wrażenie, że nie spełnia oczekiwań swojej mamy.
Narasta poczucie izolacji i odrzucenia. Co więcej, trudno jest wrażliwej Malú odnaleźć się w nowej szkole. Przyjaciół tak szybko się nie znajduje, za to tych, którzy wyśmieją i obgadają jest wielu. Nauczyciele też nie są specjalnie przyjaźni, w szkole panuje rygor i dyscyplina.
Z przyjemnością czytamy, jak główna bohaterka powoli znajduje sposób na to, by poradzić sobie z przeciwnościami. Szuka pomocy między innymi w ważnej dla niej opowieści „Czarnoksiężnik z krainy Oz”. Ale w rzeczywistości wcale nie jest tak bajkowo, nikt się nie zjawia, by wybawić z kłopotów, na czarodziejską różdżkę też nie ma co liczyć. Malú zdana jest na siebie i własne starania, aby dojść do ładu z otaczającym światem. W dużym stopniu z tej przykrej sytuacji wychodzi za sprawą siły swojej kreatywnej osobowości. Lekarstwem na jej kłopoty jest tworzenie zinów, czyli własnych, ręcznie ozdabianych czasopism, w którym pisze się to, co dla kogoś ważne. Świetne ilustracje mogą być dla czytelników inspiracją do tego, by postarali się zrobić swoje ziny. Szkoda tylko, że nie ma w książce informacji, kto jest autorem zamieszczonych tu rysunków.
Ale to nie wszystko! Malú, jako zagorzała słuchaczka muzyki (i jej znawczyni), zakłada własny zespół muzyki punk! Stopniowo zdobywa zaufanie kilkorga przyjaciół i wspólnie przygotowują ważny występ. Jakie będą dalsze losy zespołu, o tym można się przekonać, sięgając po książkę. Uprzedzę tylko, że nikomu łatwo nie będzie.
Z przykrością muszę zauważyć, że przekład tej powieści nie należy, niestety, do najlepszych. Tłumaczenie jest raczej szkolne, z wieloma (niepotrzebnymi) kalkami z angielskiego, np. „kilka dzieciaków wybuchło śmiechem”, „czy te petycje naprawdę działają?”, „jestem podniecony naszą kapelą”. Mama Malú jest nauczycielką akademicką, dlatego raczej nie wybiera się do pracy do biura, jak czytamy w przekładzie, jeśli już – to do swojego gabinetu. Wreszcie hiszpańskie słowo „ofrenda” to nie „oferta”, ale „ofiara” czy „dar” (tak jak w tej scenie, gdzie chodzi o przynoszenie zdjęć czy przedmiotów na groby zmarłych bliskich zgodnie z meksykańskim zwyczajem). Koniecznie trzeba w kolejnym wydaniu przejrzeć tekst i w wielu miejscach go wygładzić. Nie mam wątpliwości, że dobra polszczyzna w książkach dla nastolatków to po prostu warunek sine qua non.
Nie zniechęcajmy się tym, że „Pierwsza zasada punka” dotyczy z pozoru dalekich nam problemów kulturowych – tutaj chodzi konkretnie o znalezienie sobie własnego miejsca w kulturze amerykańskiej przez osoby identyfikujące się z Latynoamerykanami. Analogii i podobieństw znajdziemy tutaj wiele również do naszych realiów. W polskich szkołach są obecni uczniowie i uczennice innych narodowości lub osoby dwujęzyczne. Coraz częściej zdarzają się także reemigranci – dzieci z polskich rodzin, które po jakimś czasie spędzonym za granicą wracają do kraju. Ich adaptacja w nowym otoczeniu, zdominowana przez poczucie inności, łatwa nie jest. Książka w takich sytuacjach pomoże znaleźć sposób na „wpasowanie się” do obcego z początku świata oraz przede wszystkim na to, by wyrazić towarzyszące temu własne, skomplikowane emocje. Natomiast to, że powieść dotyczy realiów dotyczących Meksyku i jego kultury dodaje jej walorów poznawczych i pozwala obudzić ciekawość świata u czytelników.
Muzyka, własna twórczość czy sposób odżywiania się to ważne komponenty budowania nastoletniej tożsamości. „Pierwsza zasada punka” jest znakomitą inspiracją do tego, aby młodzi czytelnicy zastanowili się głębiej, jak to wygląda w ich przypadku. Refleksja nad własnym życiem zawsze jest czymś absolutnie pozytywnym i potrzebnym.
koniec
23 czerwca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Most donikąd
Joanna Kapica-Curzytek

21 IX 2019

Trzynaście lat wyczekiwaliśmy na nową powieść Markusa Zusaka. „Gliniany most” mocno jednak rozczarowuje.

więcej »

Miasto zawieszone w powietrzu
Beatrycze Nowicka

20 IX 2019

Atutem „Jedynego”, najnowszej powieści Pawła Majki, jest przyjemny koncept wyjściowy, choć przydałoby się, żeby autor włożył więcej wysiłku w przedstawianie czytelnikowi uniwersum i bohaterów.

więcej »

PRL w kryminale: Naziści w dzielnicy czerwonych latarni
Sebastian Chosiński

19 IX 2019

Jeśli ktoś taki, jak Andrzej Kobar, istniał naprawdę – okazał się twórcą tylko jednej mikropowieści. Wielce prawdopodobne więc, że jest to po prostu pseudonim jakiegoś uznanego autora, który postanowił sobie nieco dorobić, pisząc kryminał, a jednocześnie chcąc zachować anonimowość. „Zielony volkswagen” ukazał się pierwotnie w 1963 roku i nawiązywał do peerelowskiej propagandy, która nakazywała w niemal każdym Niemcu zza żelaznej kurtyny widzieć byłego nazistowskiego zbrodniarza.

więcej »

Polecamy

Nowe rozdanie

Na rubieżach rzeczywistości:

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Most donikąd
— Joanna Kapica-Curzytek

Sumienie
— Joanna Kapica-Curzytek

Krok we właściwą stronę
— Joanna Kapica-Curzytek

Dwoistość świata
— Joanna Kapica-Curzytek

Człowiek przeżywający
— Joanna Kapica-Curzytek

Spod pióra selekcjonera
— Joanna Kapica-Curzytek

Spory, dogmaty, ideały i lęki
— Joanna Kapica-Curzytek

Klepsydra nad morzem
— Joanna Kapica-Curzytek

Przypadki
— Joanna Kapica-Curzytek

Siedmioro wspaniałych
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.