Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Paul Ham
‹1914. Rok końca świata›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł1914. Rok końca świata
Tytuł oryginalny1914. The Year the World Ended
Data wydania21 kwietnia 2015
Autor
PrzekładAdam Tuz
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-7961-208-6
Format776s. 147×208mm; oprawa twarda
Cena79,—
Gatunekhistoryczna, non-fiction
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 67,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Ten okrutny XX wiek: Koniec świata, początek wielkiej wojny
[Paul Ham „1914. Rok końca świata” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po „1913”, stosunkowo krótkiej książeczce, Paul Ham podjął się o wiele bardziej ambitnego zadania. Jego „1914. Rok końca świata” szczegółowo prezentuje wydarzenia, które doprowadziły do wybuchu wojny oraz pierwsze miesiące militarnych zmagań.

Miłosz Cybowski

Ten okrutny XX wiek: Koniec świata, początek wielkiej wojny
[Paul Ham „1914. Rok końca świata” - recenzja]

Po „1913”, stosunkowo krótkiej książeczce, Paul Ham podjął się o wiele bardziej ambitnego zadania. Jego „1914. Rok końca świata” szczegółowo prezentuje wydarzenia, które doprowadziły do wybuchu wojny oraz pierwsze miesiące militarnych zmagań.

Paul Ham
‹1914. Rok końca świata›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł1914. Rok końca świata
Tytuł oryginalny1914. The Year the World Ended
Data wydania21 kwietnia 2015
Autor
PrzekładAdam Tuz
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-7961-208-6
Format776s. 147×208mm; oprawa twarda
Cena79,—
Gatunekhistoryczna, non-fiction
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 67,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„1914” nie jest książką traktującą tylko i wyłącznie o tym pamiętnym roku. Równie dużo miejsca poświęcone zostało okresowi końca XIX i początkom XX wieku. Ham sięga w przeszłość aż do 1870 roku (czyli wybuchu wojny francusko-pruskiej), podkreślając wpływ tych i wielu innych wydarzeń ostatnich dekad XIX wieku na kształtowanie europejskiej polityki. Wojna francusko-pruska, zakończona zwycięstwem Prus i utworzeniem Cesarstwa Niemieckiego, nie wspominając już o zajęciu Alzacji i Lotaryngii oraz upokorzeniu Francji, była wydarzeniem, którego skutki dawały się odczuć przez długie dziesięciolecia. Francuski szowinizm oraz dążenie do odzyskania honoru w kolejnej – tym razem z pewnością zwycięskiej – wojnie z Niemcami powstrzymywały jakiekolwiek polityczne próby zbliżenia między tymi narodami. Innym skutkiem był sojusz francusko-rosyjski, który był postrzegany przez Berlin jako pakt wymierzony w niemieckie interesy oraz dążenia do uzyskania statusu światowego mocarstwa. Te i wiele innych czynników (chociażby determinacja Austro-Węgier, by zdominować państwa bałkańskie, czy uporczywe unikanie przez Wielką Brytanię jakichkolwiek wiążących deklaracji politycznych) stanowiły, jak to ładnie ujmuje autor, albo „tyranię przeszłości”, albo „rozmyślną ślepotę i niedostatek wyobraźni”.
Tym drugim określeniem nazwana została polityka wszystkich potęg europejskich na początku XX wieku. I dotyczyło to nie tylko autorytarnych Niemiec, Rosji czy Austro-Węgier, ale również demokratycznej Francji i Anglii. Wyjście poza ograniczony horyzont dotychczasowej polityki czy istniejących sojuszy okazało się za trudne nawet dla najbardziej liberalnych w tym gronie Brytyjczyków. Ham daleki jest od wysuwania oskarżeń, nie mówiąc już o dywagowaniu na temat potencjalnych alternatywnych historii. Nie powstrzymuje go to jednak przed podkreśleniem, że to właśnie Wielka Brytania była przez lata języczkiem u wagi w kontynentalnych sporach. Odrobinę więcej zdecydowania ze strony londyńskich polityków mogło powstrzymać Niemcy. Tymczasem Berlin aż do końca wierzył, że Wielka Brytania nie zdobędzie się na jakąkolwiek ingerencję w sprawy europejskie – co okazało się błędem, za który zapłacili żołnierze po obu stronach frontu.
Rozdziały zaprezentowane w pierwszych dwóch częściach książki są krótkie, a każdy z nich koncentruje się na konkretnych wydarzeniach tamtego okresu. Możemy przeczytać o wojnach bałkańskich, stopniowym budowaniu międzynarodowych sojuszy, planach militarnych Niemiec czy Francji oraz o charakterach głównych aktorów dramatu. Jest to w znaczącej większości klasyczna historia polityczna, z niewielkimi ukłonami w stronę historii społecznej i kulturowej.
Tak długo, jak Ham przedstawia polityczne i dyplomatyczne zabiegi między najważniejszymi europejskimi potęgami, wszystko jest dobrze. Kłopoty zaczynają się w drugiej połowie książki, kiedy autor podjął się misji opisania pierwszych miesięcy walk. Nie chodzi o to, że czegoś tym rozdziałom brakuje. Rzecz bardziej w tym, że pod względem wydarzeń militarnych Ham nie oferuje nam nic nowego. Dodatkowo zwrot w kierunku historii wojskowej wiąże się również z niemal całkowitym porzuceniem kwestii politycznych. Jak gdyby wybuch wojny domagał się pisania tylko i wyłącznie o brutalnych zmaganiach na froncie, a wszystko inne traciło na znaczeniu.
Okresowi od sierpnia do grudnia 1914 roku poświęcił autor całych sześć rozdziałów, liczących prawie dwieście stron. Najwięcej przeczytamy (co nie powinno specjalnie dziwić przy brytyjskim historyku) oczywiście o froncie zachodnim, podczas gdy zmagania na wschodzie zostały streszczone zaledwie w jednym rozdziale (i to tylko, jak stwierdza Ham w jednym miejscu, w celu przedstawienia wydarzeń na zachodzie w szerszej perspektywie). Bitwy pod Tannenbergiem i nad Jeziorami Mazurskimi doczekały się szczegółowych opisów, ale już wydarzenia późniejsze oraz te mające miejsce na innych częściach frontu wschodniego (z niewielkim wyjątkiem konfliktu między Serbią a Austro-Węgrami) zostały potraktowane po macoszemu.
Zakończenie książki podkreśla raz jeszcze to, o czym autor pisał wcześniej w „1913” – pierwsza wojna światowa wcale nie musiała wybuchnąć, nie była nieuchronnym dziejowym kataklizmem, ani nie poprzedzał jej splot wydarzeń niemożliwy to opanowania. Podręcznikowe podziały na pośrednie i bezpośrednie przyczyny jej wybuchu nic tak naprawdę nie wyjaśniają. Zamach w Sarajewie nie był niczym innym jak zwykłym zbiegiem okoliczności – gdyby nie Princip, rolę zapalnika europejskiej beczki prochu mogłoby pełnić jakiekolwiek inne wydarzenie. Kluczowe było coś zupełnie innego – fakt, że europejskie potęgi były gotowe do wojny.
Wielka wojna, jak dumnie określa się ten konflikt na zachodzie, była skutkiem szeregu świadomych decyzji ludzi, którzy stali u władzy. Owszem, mało który z nich zdawał sobie sprawę z tego, jaki koszmar ogarnie Europę w wyniku ich działań. To jednak żadne usprawiedliwienie, a jedynie ów niedostatek wyobraźni, o którym pisał Ham w jednej z części książki.
W tym świetle optymistyczny akcent kończący „1914” wydaje się dziwnie nie na miejscu. Jest w tym oczywiście ogromna dawka humanizmu i wiary w ludzi, ale nie przystaje to ani do opisywanych wydarzeń, ani do tego, co nastąpiło po tym „roku końca świata”. Reszta XX wieku dowiodła wyraźnie, że koszmar wielkiej wojny nie stał się dla nikogo nauczką.
koniec
14 lipca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z drugiej strony sutanny
Wojciech Gołąbowski

25 VIII 2019

Młody, pełen zapału neoprezbiter zostaje skierowany do wiejskiej parafii, przywiązanej do lokalnych tradycji. Takie jest tło pełnych ciepła i humoru opowieści zebranych w książce „Ależ księże proboszczu…” o. Jakuba Waszkowiaka OFM

więcej »

Mała Esensja: Bukiet godzien podziwu
Marcin Mroziuk

24 VIII 2019

Wprawdzie w pięknie wydanym „Ilustrowanym inwentarzu kwiatów” pierwszoplanową rolę odgrywa warstwa graficzna, ale towarzyszący rysunkom roślin tekst Virginie Aladjidi też czyta się z zainteresowaniem. Co istotne, przyjemność z tej lektury mogą mieć zarówno dzieci, jak i dorośli czytelnicy.

więcej »

Mała Esensja: Wiedza nie musi być nudna
Joanna Kapica-Curzytek

23 VIII 2019

Autor książki „Puk, puk! Zastałem króla?” znalazł znakomitą receptę na to, jak zaprzyjaźnić współczesnych młodych czytelników z postaciami i wydarzeniami z historii.

więcej »

Polecamy

Nowe rozdanie

Na rubieżach rzeczywistości:

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.