Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

‹Rozstaje›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRozstaje
Data wydania8 sierpnia 2019
Wydawca ŚKF
SeriaŚcieżki wyobraźni
FormatePub, Mobipocket, PDF
Cena
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Ciężar ambicji
[„Rozstaje” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Śląski Klub Fantastyki kontynuuje wydawanie antologii – niedawno ukazały się „Rozstaje”, trzeci z tomików dostępnych za darmo w formacie cyfrowym. Czy warto po niego sięgać?

Beatrycze Nowicka

Ciężar ambicji
[„Rozstaje” - recenzja]

Śląski Klub Fantastyki kontynuuje wydawanie antologii – niedawno ukazały się „Rozstaje”, trzeci z tomików dostępnych za darmo w formacie cyfrowym. Czy warto po niego sięgać?

‹Rozstaje›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRozstaje
Data wydania8 sierpnia 2019
Wydawca ŚKF
SeriaŚcieżki wyobraźni
FormatePub, Mobipocket, PDF
Cena
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Trzeba powiedzieć, że opowiadania prezentowane w najnowszym zbiorze wydanym pod egidą ŚKF-u w większości prezentują poziom całkiem przyzwoity. Widać, że autorzy sami od siebie wiele wymagali. Doceniam to, że tematy wiodące kolejnych zbiorków są nieoczywiste, podatne na rozmaite interpretacje i niebanalne – zamiast mieczy, smoków, czarodziei, łotrzyków i temu podobnych, tym razem mamy „rozstaje”.
Zatem niby wszystko dobrze, jednak jako całość „Rozstaje” mnie nie porwały, pomimo poprawności formalnej, różnorodności konwencji i ambitnych założeń. Sądzę, że między innymi te ostatnie są przyczyną. Wręcz czuje się, jak autorzy i autorki chcieli napisać coś naprawdę dobrego, poważnego, często z przesłaniem. O ile jednak nie mam nic przeciwko głębszej myśli w prozie fantastycznej, to wolę, gdy ta głębsza myśl niejako prześwituje poprzez interesującą fabułę i – to dla mnie najważniejsze – wiarygodnych, budzących emocje bohaterów. Jeśli nie ma tych ostatnich i odpowiednio wyrazistych scen z ich udziałem, to tekst jest dla mnie „przegrany”. Może go jeszcze uratować jakiś wybitnie interesujący i zaskakujący koncept, ale to musiałoby być coś naprawdę wyjątkowego. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na wrażenia z lektury było to, że teksty, które spodobały mi się najmniej, nie dość, że były jednymi z dłuższych, to otwierały antologię.
Najbardziej ze wszystkich opowiadań do gustu przypadła mi „Długo wyczekiwana samotność” Agnieszki Żak, dlatego, że uczucia bohaterek zostały przedstawione przekonująco. Rzecz dotyczy bliźniaczek syjamskich zrośniętych tak, że właściwie osobne mają tylko głowy. Kobiety żyją w świecie, w którym technologia pozwala na ich rozdzielenie, jednak siostry nie są zgodne w kwestii poddania się operacji.
Godnym uwagi opowiadaniem są również „Bajki do opowiedzenia” Marty Lasik, w którym bohater szuka własnej drogi w świecie zdominowanym przez postludzi i S.I. Naprawdę ciekawy i działający na wyobraźnię tekst. Jednego (nieznaczącego dla fabuły) drobiazgu jedynie nie rozumiem – dlaczego udzielanie rozbudowanych wyjaśnień w odpowiedzi na pytanie miałoby być nietypowe dla ludzi?
Zamykająca tom „Wiara” Anny Hrycyszyn zwraca uwagę niepokojącym klimatem. Dziwi jedynie, dlaczego mnisi nie przedsięwzięli jakichś kroków celem ustrzeżenia młodych współbraci przed, nazwijmy to „lokatorem”, jednego z klasztornych zabudowań. Wątpię również, czy kazanie głównego bohatera miałoby szansę aż tak porwać słuchaczy.
Całkiem przyjemną lekturą okazało się steampunkowe, lekko stylizowane językowo „Morderstwo nad Saharą” Michała Niedźwiedzkiego. Tym razem bardziej rozrywkowo – śledztwo na sterowcu plus wątek magiczny. Naprawdę przyzwoite, choć czuję, że nie wryje mi się w pamięć na długo.
Podobnie, jak sądzę, będzie z „Mieszkańcami” Olgi Niziołek oraz „Kątem załamania” Jesiona Kowala, choć obydwa opowiadania są klimatyczne i zgrabnie napisane, a „Kąt…” zwraca dodatkowo uwagę dobrym konceptem. W obu przypadkach czytelnik trafia do „naszej”, choć z różnych powodów nieco zniekształconej, rzeczywistości.
Pozostałe teksty mnie nie przekonały. W „Splątaniu” Marty Potockiej powraca wielokrotnie już wyeksploatowany motyw wieloświata. Nie sądzę, by podanie do publicznej wiadomości dowodu na istnienie multiwersum mogłoby naprawdę wywołać jakiś duży kryzys – większości ludzi by to raczej nie obeszło. Nie przekonuje mnie, że tak to ujmę cokolwiek wyświechtany „decyzyjny mechanizm rozrostu drzewa światów”, a wewnętrzna logika tekstu szwankuje w kilku miejscach.
„W taniej służbie jej królewskiej mości” Krystyny Chodorowskiej ugina się pod ciężarem szczegółów dotyczących świata. Nie pomaga mu też nazbyt rozbudowane „przepisywanie na fantasy” problemów w rodzaju niedofinansowania uczelni wyższych, braku etatów dla młodych zdolnych, wymuszonego celibatu itp. Sądzę, że w wersji mniej przegadanej tekst byłby lepszy. Z drugiej strony, przydałoby się jakieś domknięcie wątku księżniczki.
„Wybór Anny” Małgorzaty Binkowskiej sprawia wrażenie, jakby autorka zaczęła pisać to opowiadanie jako coś w rodzaju „Niebezpiecznych związków” osadzonych w świecie modyfikowanych genetycznie ludzi przyszłości, ale w międzyczasie postanowiła je posłać do antologii, więc drugą połowę pisała już „pod temat”. Są tu dobre pomysły – na system edukacji, czy rolę rzeczywistości rozszerzonej. Niestety, fabuła nie pozwala im wybrzmieć, zakończenie jest niesatysfakcjonujące i rozmyte, a postać, która zdawała się kryć jakąś tajemnicę, zostaje porzucona bez wyjaśnień.
Opowiadania Alicji Tempłowicz z poprzednich tomów mi się podobały, jednak „Teru Czerwona Pięść”, choć napisane z dobrymi intencjami, jest naiwne. W dodatku zakończenie okazało się tak kiczowate, że brakuje tam tylko różowych jednorożców biegnących po tęczy w stronę zachodzącego słońca.
Zabawa w boga” i „Skafander i melonik” spodobały mi się bardziej, uważam jednak, że warto dać „Rozstajom” szansę. Każdy z nas przecież szuka w opowiadaniach fantastycznych czegoś innego.
koniec
1 września 2019
PS. Jak rozumiem, do nabycia jest także wersja papierowa.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Prometeusze na sowieckim widelcu
Sebastian Chosiński

2 VI 2020

Gdy dwa lata temu podczas spotkania autorskiego w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Wągrowcu Marek Krajewski zapowiedział, że będzie zajmował się beletrystyką jeszcze przez dziesięć lat, a potem, zapewniwszy sobie godne życie na pisarskiej emeryturze, wróci do zgłębiania kwestii filologicznych – ucieszyłem się, że wciąż czeka mnie lektura przynajmniej dziesięciu interesujących retro-kryminałów. Tymczasem już po tej zapowiedzi autor podkręcił tempo i obecnie wydaje kolejną powieść średnio co pół (...)

więcej »

Coś koniecznego i nieuniknionego
Joanna Kapica-Curzytek

1 VI 2020

Pierwszy tom obyczajowo–historycznej sagi „Czas burz” okazuje się zajmujący, ale niespecjalnie odkrywczy.

więcej »

Krótko o książkach: Dieta kosmitów
Miłosz Cybowski

31 V 2020

Tematyka UFO przeżywa ostatnio swoją kolejną (bo przecież ani drugą, ani trzecią) młodość. „Wszystko, co wiemy o UFO” nie jest jednak książką, która może zainteresować sceptyków. Ale również osoby wierzące w latające spodki mogą poczuć się rozczarowane.

więcej »

Polecamy

Myślę, ale czy jestem?

Na rubieżach rzeczywistości:

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

O dziewczynie która igrała z ogniem
— Beatrycze Nowicka

Sęp miłości i pożądliwa kapłanka
— Beatrycze Nowicka

Odcina go połyka wypluwa i ginie
— Beatrycze Nowicka

Niezniszczalne
— Beatrycze Nowicka

Historie rozmaite
— Beatrycze Nowicka

Brulion podróżny
— Beatrycze Nowicka

Dom duszy
— Beatrycze Nowicka

Moje 10 lat z Esensją
— Beatrycze Nowicka

Stale płynne
— Beatrycze Nowicka

Wiedźmin – podróż sentymentalna
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.