Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Jaume Cabré
‹Kiedy zapada mrok›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKiedy zapada mrok
Tytuł oryginalnyQuan arriba la penombra
Data wydania15 maja 2019
Autor
PrzekładAnna Sawicka
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-66140-63-9
Format300s. 140×230mm; oprawa twarda
Cena39,90
Gatunekmainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 30,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Spod pióra selekcjonera
[Jaume Cabré „Kiedy zapada mrok” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po lekturze zbioru opowiadań „Kiedy zapada zmrok” przekonamy się, że od tej strony jeszcze nie znaliśmy lubianego i rozpoznawalnego w Polsce katalońskiego autora.

Joanna Kapica-Curzytek

Spod pióra selekcjonera
[Jaume Cabré „Kiedy zapada mrok” - recenzja]

Po lekturze zbioru opowiadań „Kiedy zapada zmrok” przekonamy się, że od tej strony jeszcze nie znaliśmy lubianego i rozpoznawalnego w Polsce katalońskiego autora.

Jaume Cabré
‹Kiedy zapada mrok›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKiedy zapada mrok
Tytuł oryginalnyQuan arriba la penombra
Data wydania15 maja 2019
Autor
PrzekładAnna Sawicka
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-66140-63-9
Format300s. 140×230mm; oprawa twarda
Cena39,90
Gatunekmainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 30,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Pierwszym utworem Jaumego Cabré po polsku było wydane u nas w 2013 roku „Wyznaję”. Od tamtej pory konsekwentnie co roku ukazują się u nas kolejne jego utwory, przekładane przez Annę Sawicką, tłumaczkę wybitną i nagradzaną. Rok temu dostaliśmy zbiór opowiadań „Podróż zimowa”, a obecnie do rąk czytelników trafia kolejny, wydany w oryginale w 2017 roku.
Jak powstaje tom opowiadań? O swoim zamyśle opowiada w posłowiu sam autor, który przyznaje, że teksty przechodzą przez dosyć gęste sito („czuję się jak selekcjoner ekipy sportowej, który wybiera najlepszy skład zespołu, jakim dysponuje”). To kwestia nie tylko podobieństwa czy przenikania się literackich motywów, ale także nastroju i kompozycji – przyjrzenia się, czy dany tekst będzie pasował do pozostałych. Dwa opowiadania zostały już opublikowane wcześniej (po Spotkaniach Pisarzy w Pirenejach, w których autor brał udział). Ciekawe jest także spostrzeżenie pisarza, że „bez rezygnacji z części tekstów nie powstaje antologia”. Jak widać, pióro selekcjonera Jaumego Cabré jest narzędziem nie tylko piszącym, ale i ostro tnącym.
Są co najmniej dwa spoiwa, łączące wszystkie opowiadania z tomu „Kiedy zapada zmrok”. Pierwszym z nich jest ciemna strona ludzkiej natury, tutaj wydobywana przez pisarza na światło dzienne: skłonność do zabijania czy też do popełnienia morderstwa. Motyw ten pojawia się niekoniecznie w konwencji kryminału, ale jest raczej pretekstem, by skłonić czytelnika do refleksji nad niejednym zagadnieniem z kręgu tych „ostatecznych” od strony psychologicznej, filozoficznej (etycznej) czy religijnej. Pomimo zwięzłości narracji pojawia się tu jednak zaskakująco szeroki kontekst motywów czy działań postaci. Śmierć stanowi swoistą kartę przetargową w życiowych perypetiach zwykłych ludzi… Nie jest jednak wcale tak, że autor broni sprawców czy też chce ich usprawiedliwiać. Bez wątpienia każdy bez wyjątku tekst stanowi wybitną miniaturę z zawartym w niej odwiecznym pytaniem o kondycję człowieka: „skąd zło?” Tak dobitnie nie wybrzmiewało ono jeszcze w żadnym znanym u nas utworze katalońskiego prozaika.
Drugi motyw łączący może stanowić pewne zaskoczenie dla tych, którzy autora znali wcześniej. Jego utwory zawierały ciekawie wkomponowane motywy muzyczne (by wymienić „Wyznaję”, „Agonię dźwięków”, „Cień eunucha” czy „Jaśnie pana”). W „Kiedy zapada zmrok” tłem są z kolei dzieła sztuki malarskiej. Świat rzeczywisty przenika się z pejzażami na obrazach, co daje zeskakujące efekty surrealistyczne. Na pierwszy plan wybija się tu obraz La paysanne francuskiego malarza Milleta. Artysta o takim nazwisku istniał, natomiast wszystko wskazuje na to, że to dzieło powstało wyłącznie w wyobraźni Jaumego Cabré. To nie ma najmniejszego znaczenia, bo „gra” wokół tego płótna, i to w więcej niż jednym tekście, jest na wysokim poziomie literackim, a przy tym frapująca.
Moim ulubionym utworem z tego tomu jest „Znikający punkt”, wielowątkowy, o kunsztownej kompozycji, pełen zaskakujących zwrotów. Tragedie ludzi nie wybrzmiewają najgłośniejszymi nutami, ale są jakże przejmujące – by wspomnieć scenę z ojcem tak mocno związanym z córką. Jest też i gorzkie przypomnienie, że choć zawsze szukamy sensu, planu i wyjaśnienia tego, co zaszło, czasami swoją rolę odgrywa też przypadek – splot niekorzystnych okoliczności.
Jaume Cabré nie zaskakuje pod jednym względem: to pisarz, który niezmiennie utrzymuje wysoki poziom swojej twórczości. „Kiedy zapada zmrok” jest kolejnym tego potwierdzeniem. Opowiadania, tak wyrafinowane pod względem literackim i otwarte na interpretację, są jednocześnie poczytne, takie, które można „wchłonąć” jednym tchem. A później do nich wracać, odkrywając za każdym razem coś nowego. Nawiązując do przytoczonych wcześniej słów autora: gdyby był tak dobrym selekcjonerem ekipy sportowej jakim jest pisarzem, odnosiłby wielkie sukcesy: na miarę mistrzostw Europy i świata.
koniec
3 września 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Miasto zawieszone w powietrzu
Beatrycze Nowicka

20 IX 2019

Atutem „Jedynego”, najnowszej powieści Pawła Majki, jest przyjemny koncept wyjściowy, choć przydałoby się, żeby autor włożył więcej wysiłku w przedstawianie czytelnikowi uniwersum i bohaterów.

więcej »

PRL w kryminale: Naziści w dzielnicy czerwonych latarni
Sebastian Chosiński

19 IX 2019

Jeśli ktoś taki, jak Andrzej Kobar, istniał naprawdę – okazał się twórcą tylko jednej mikropowieści. Wielce prawdopodobne więc, że jest to po prostu pseudonim jakiegoś uznanego autora, który postanowił sobie nieco dorobić, pisząc kryminał, a jednocześnie chcąc zachować anonimowość. „Zielony volkswagen” ukazał się pierwotnie w 1963 roku i nawiązywał do peerelowskiej propagandy, która nakazywała w niemal każdym Niemcu zza żelaznej kurtyny widzieć byłego nazistowskiego zbrodniarza.

więcej »

Sumienie
Joanna Kapica-Curzytek

18 IX 2019

Bohaterem „Niewidzialnej ręki”, genialnie napisanego reportażu, jest Maciej Zimiński, twórca popularnego programu telewizyjnego sprzed lat o tym tytule. Ale to przede wszystkim książka również o nas, o polskim społeczeństwie.

więcej »

Polecamy

Nowe rozdanie

Na rubieżach rzeczywistości:

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wszystko w życiu ma ze sobą związek
— Joanna Kapica-Curzytek

O prawdzie nieskażonej ludzkimi wątpliwościami
— Joanna Kapica-Curzytek

Bez wprawy i bez rutyny
— Joanna Kapica-Curzytek

Niebo gwiaździste nad don Rafelem i prawo moralne w nim
— Joanna Kapica-Curzytek

Zła pamięć
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Sumienie
— Joanna Kapica-Curzytek

Krok we właściwą stronę
— Joanna Kapica-Curzytek

Dwoistość świata
— Joanna Kapica-Curzytek

Człowiek przeżywający
— Joanna Kapica-Curzytek

Spory, dogmaty, ideały i lęki
— Joanna Kapica-Curzytek

Klepsydra nad morzem
— Joanna Kapica-Curzytek

Przypadki
— Joanna Kapica-Curzytek

Siedmioro wspaniałych
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak dorośniesz, to zrozumiesz
— Joanna Kapica-Curzytek

Duch miejsca
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.