Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Caradog Prichard
‹Jedna księżycowa noc›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJedna księżycowa noc
Tytuł oryginalnyUn Nos Ola Leuad
Data wydania15 marca 2017
Autor
PrzekładMarta Listewnik
Wydawca Officyna
ISBN978-83-62409-61-7
Format224s. 125×205mm; oprawa twarda
Cena29,90
Gatunekklasyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Poza snopem światła
[Caradog Prichard „Jedna księżycowa noc” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Jedna księżycowa noc” to klasyka literatury walijskiej. Trafia do nas w polskim przekładzie po blisko sześćdziesięciu latach.

Joanna Kapica-Curzytek

Poza snopem światła
[Caradog Prichard „Jedna księżycowa noc” - recenzja]

„Jedna księżycowa noc” to klasyka literatury walijskiej. Trafia do nas w polskim przekładzie po blisko sześćdziesięciu latach.

Caradog Prichard
‹Jedna księżycowa noc›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJedna księżycowa noc
Tytuł oryginalnyUn Nos Ola Leuad
Data wydania15 marca 2017
Autor
PrzekładMarta Listewnik
Wydawca Officyna
ISBN978-83-62409-61-7
Format224s. 125×205mm; oprawa twarda
Cena29,90
Gatunekklasyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Okazuje się, że są białe plamy na mapie literatury Wielkiej Brytanii… Jedną z nich jest Walia. To, że twórczość tamtejszych pisarzy jest stosunkowo słabo znana, ma swoje źródło przede wszystkim oczywiście ze względu na hermetyczny język walijski. To zaczyna się jednak zmieniać za sprawą tłumaczki Marty Listewnik, absolwentki filologii angielskiej, specjalizującej się w językach celtyckich.
Jesteśmy świadkami doniosłego wydarzenia na naszym rynku książek: „Jedna księżycowa noc” jest pierwszą wydaną powieścią przetłumaczoną na polski z walijskiego. To zarazem pierwsza i jedyna powieść w dorobku zmarłego w 1980 roku pisarza Caradoga Pricharda. Warto się przekonać, że tzw. „małe języki” (o niewielkim zasięgu) i ich „małe” kultury oraz literatury kryją w sobie niejedno arcydzieło lub przynajmniej utwory zasługujące na uwagę i docenienie. Prichard tworzył po walijsku w stuleciu, w którym odnotowywano stały spadek liczby ludności rozumiejącej i mówiącej w tym języku. Obecnie sytuacja wydaje się lepsza: przybywa osób zainteresowanych walijskim, do czego przyczyniła się między innymi polityka edukacyjna Unii Europejskiej wzmacniająca lokalność i przywiązanie do małej ojczyzny oraz rozwój mediów.
We wprowadzeniu Marta Listewnik dokonała ciekawego zarysu życia i twórczości Pricharda, ukazując tę ważną w Walii postać w interesującym kontekście walijskiej historii i kultury. Był on dziennikarzem i przede wszystkim poetą, a także autorem opowiadań i autobiografii (z elementami fikcji). Tłumaczka objaśnia też polskim czytelnikom tło fabuły książki i podstawowe kwestie językowe. Powieść zawiera wiele regionalizmów, które trudno było oddać w przekładzie na język polski, gdzie tak duże różnice ani dialekty nie występują. Na końcu książki mamy także słowniczek imion i nazwisk wraz z wyjaśnieniem, jak je wymawiać. To dla zainteresowanych ciekawe spotkanie z językiem walijskim, być może również inspiracja, by nie było ostatnie?
Przybliżenie biografii pisarza pozwoli nam o wiele lepiej zrozumieć „Jedną księżycową noc” - prozę nasyconą autobiograficznymi motywami. Pierwowzorem powieściowej wioski była rodzinna miejscowość autora, Bethesda. Jest tłem opowieści o dzieciństwie, w którym nieobecny jest ojciec; pisarz wychowywał się tylko z matką. O dzieciństwie tylko do pewnego momentu stabilnym i w miarę szczęśliwym, w którym bohater wspólnie z kolegami z tej samej wioski chodzi do szkoły, uczy się życia i obserwuje świat dorosłych. Uczestniczy w życiu religijnym.
„Jedna księżycowa noc” to proza nowatorska ze względu na specyfikę narracji (także w zapisie tekstu) i literackiego obrazowania. Sceny opisane są jak przez mgłę, niczym zatopione w księżycowym, nierzeczywistym świetle, a jednocześnie mające w sobie unikalny, krystaliczny „nerw”, a nawet humor. Jest magia, pojawiają się obrazy niczym wizje, słychać głos Królowej Czarnego Jeziora… I dopiero tam, poza snopem światła, w pozornej oddali czają się niebezpieczeństwa. Na wojnie giną młodzi mieszkańcy wioski. Na gruźlicę umiera przyjaciel – równolatek. Matka pogrąża się w psychicznej niemocy. Tu widać ścisły związek z biografią autora i próbę rozliczenia się z nią. Jego matka rzeczywiście chorowała psychicznie, co wywoływało u Pricharda poczucie winy i bezsilności.
„Jedna księżycowa noc” nie jest jednak utworem o dorastaniu, ta proza jest zbyt złożona i „gęsta”, by móc ją obdarzyć tak powierzchownym określeniem. To raczej powieść o poszerzaniu się bolesnej egzystencjalnej świadomości – życia zbyt trudnego i uciążliwego, by móc sobie z nim poradzić. Życia, w którym ubywa nadziei i dziecięcej beztroski, a przybywa pytań, niewiadomych i trudnych doświadczeń przychodzących spoza snopu światła.
koniec
13 listopada 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: „Cygan” zobaczył, żołnierza powiesili…
Sebastian Chosiński

18 VI 2021

Tę książeczkę bardzo łatwo przegapić. Jej objętość i rozmiary są bowiem niewielkie. Seria, w jakiej się ukazywała, po zaledwie trzech latach znikła z rynku wydawniczego. A jednak warto zadać sobie trud i zapolować w antykwariatach na „Różową kopertę”. Powód jest być może tylko jeden, ale za to przekonujący – jej autorem jest dobrze znany z tej rubryki Zygmunt Sztaba.

więcej »

Sześć światów Hain: Świat piąty
Miłosz Cybowski

15 VI 2021

„Słowo »las« znaczy »świat«” Ursuli Le Guin jest najbardziej pesymistyczną historią spośród wszystkich powieści z cyklu. Bo choć ostatecznie mieszkańcy porośniętej gęstym lasem planety zdołali wywalczyć wolność, to ich świat nigdy nie będzie taki sam.

więcej »

Nieuleczalna dusza, słaby duch
Sebastian Chosiński

14 VI 2021

Kiedy pisał swoją najsłynniejszą powieść – dystopię „My” – nie było jeszcze dyktatur Józefa Stalina czy Adolfa Hitlera. Nie było totalitarnych Państw Jedynych, których władze starały się podporządkować sobie obywateli i kontrolować ich całe życie. One miały nadejść dopiero dekadę później, ale Jewgienij Zamiatin przewidział ich istnienie i opisał je, zanim się pojawiły.

więcej »

Polecamy

Niektórzy po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie

W podziemnym kręgu:

Niektórzy po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Alfabet EURO 2020
— Joanna Kapica-Curzytek

Tajemnica fatum
— Joanna Kapica-Curzytek

Wisła – Kraków – Warszawa
— Joanna Kapica-Curzytek

Kobieta z krwi i kości
— Joanna Kapica-Curzytek

Inspiracja do buntu
— Joanna Kapica-Curzytek

Toksyczne upojenie
— Joanna Kapica-Curzytek

Ostateczny kres jest ułudą
— Joanna Kapica-Curzytek

Tęsknota za rozmowami, chociażby o niczym
— Joanna Kapica-Curzytek

Cień nieuchronnego kresu
— Joanna Kapica-Curzytek

Wyjątkowa
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.