Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Thomas Hager
‹Dziesięć leków, które ukształtowały medycynę›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziesięć leków, które ukształtowały medycynę
Tytuł oryginalnyTen Drugs
Data wydania17 września 2019
Autor
PrzekładAleksander Gomola
Wydawca Rebis
ISBN978-83-8062-498-6
Format352s. 150×225mm
Cena39,90
Gatuneknon-fiction, podręcznik / popularnonaukowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Przed zapoznaniem się z treścią ulotek
[Thomas Hager „Dziesięć leków, które ukształtowały medycynę” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Dziesięć leków, które ukształtowały medycynę” zapoznaje nas z historią ważnych dla medycyny farmaceutyków oraz najnowszymi osiągnięciami w dziedzinie farmakologii.

Joanna Kapica-Curzytek

Przed zapoznaniem się z treścią ulotek
[Thomas Hager „Dziesięć leków, które ukształtowały medycynę” - recenzja]

„Dziesięć leków, które ukształtowały medycynę” zapoznaje nas z historią ważnych dla medycyny farmaceutyków oraz najnowszymi osiągnięciami w dziedzinie farmakologii.

Thomas Hager
‹Dziesięć leków, które ukształtowały medycynę›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziesięć leków, które ukształtowały medycynę
Tytuł oryginalnyTen Drugs
Data wydania17 września 2019
Autor
PrzekładAleksander Gomola
Wydawca Rebis
ISBN978-83-8062-498-6
Format352s. 150×225mm
Cena39,90
Gatuneknon-fiction, podręcznik / popularnonaukowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Dwudziesty wiek, szczególnie druga jego połowa, był okresem ogromnego postępu w farmakologii. Powstało wiele laboratoriów badawczych, w których chemicy, toksykolodzy i farmakolodzy dokonywali odkryć leków na poszczególne dolegliwości. Choć nadal jeszcze nie jest możliwe wyleczenie wszystkich schorzeń (by wymienić na przykład choroby układu krążenia czy nowotwory), każdy z nas jest w stanie przyznać, że dzięki rozwojowi tej gałęzi medycyny poziom jakości życia znacznie się poprawił. Wiele bakteryjnych infekcji nie zagraża już bezpośrednio życiu, daje się je wyleczyć bez pobytu w szpitalu, a mniejszy lub umiarkowany już ból nie uprzykrza nam życia. Te leki są powszechnie dostępne i stosunkowo niedrogie.
Thomas Hager w swojej książce przybliża w dziesięciu rozdziałach dzieje substancji leczniczych, które odegrały lub nadal odgrywają ważną rolę w medycynie. Za ich odkryciem lub wynalezieniem kryją się lata badań, eksperymentów, nierzadko też – walki na rynku o pierwszeństwo i prawo do zysków (ten wątek przewija się przez całą książkę). Okazuje się, że niejednym przełomowym odkryciem (jak na przykład Viagrą) rządził przypadek. Wraz z rozwojem wiedzy medycznej było także wiele preparatów, do których stopniowo ograniczano dostęp bez recepty, ze względu na właściwości uzależniające i szkodliwość przy nadmiernym stosowaniu. Przykładem opisanym w książce są substancje z grupy opioidów.
Autor przedstawia historię ważnych dla medycyny farmaceutyków w bardzo szerokim kontekście historycznym i kulturowym. Może to trochę rozczarowywać tych, którzy sięgnęli po tę książkę i chcieliby „liznąć” trochę więcej specjalistycznej, medycznej wiedzy. Choć Thomas Hager jest z wykształcenia lekarzem i mikrobiologiem – koncentruje się raczej na społecznym aspekcie poszczególnych wynalazków zamiast na popularyzowaniu szczegółów z kręgu nauk ścisłych. Dla mnie nie jest to jednak „minus” tej książki, bo w wielu rozdziałach ten szeroki kontekst, w którym przedstawiane zostały historie poszczególnych substancji leczniczych, jest bardzo ciekawy i nie tak wyeksploatowany jak w innych publikacjach dotyczących leków. Na przykład rozdział „Potwór lady Mary” przekonuje nas, że gdyby nie kulturowe uprzedzenia do wykształconych, światłych kobiet – badania nad szczepionkami rozpoczęłyby się w historii medycyny o wiele wcześniej.
Książka nie do końca jednak spełnia moje oczekiwania, jeśli chodzi o wybór poszczególnych „bohaterów” rozdziałów. Zdecydowanie zbyt dużo miejsca zajmuje w niej przedstawienie historii opiatów i opioidów oraz „blasków i cieni” ich, nazwijmy to, „rozrywkowego” stosowania. Autor szeroko opisuje mechanizmy rozwoju uzależnień od poszczególnych substancji i ich społeczne konsekwencje. I jakby o tym było mało, później poświęca aż cały rozdział („Zaczarowany pierścień”) metadonowi, który uznawany jest za mniejsze zło w przypadku leczenia narkomanii. Skoro tak, dlaczego w tej sytuacji nie wspomniano na przykład o marihuanie: tym bardziej, że notujemy obecnie przełom w medycynie, polegający na włączaniu jej w proces leczenia. Wyważony, oparty na racjonalnych argumentach rozdział na ten temat bardzo by się przydał.
Być może warto czytelników uświadamiać na temat mechanizmów uzależnień, ale znacznie bardziej potrzebna byłaby wiedza dotycząca dobrodziejstw grupy tych substancji z racji ich zastosowania w anestezjologii przy zabiegach chirurgicznych. Wręcz niewiarygodne, że o tym autor nie zająknął się ani słowem, a to moim zdaniem istotna luka informacyjna. Co więcej, o wiele większa grupa osób poddaje się operacjom, aniżeli jest uzależniona od narkotyków. Nie da się wszak zaprzeczyć, że leki nowych generacji stosowane w znieczuleniu miejscowym i ogólnym mocno przyczyniły się do poprawy jakości życia pacjentów, ułatwiły też pracę lekarzom. Po wybudzeniu osoby po zabiegu nie odczuwają aż tak bardzo negatywnych skutków narkozy (jak to było w przypadku starszych, bardziej toksycznych anestetyków) i czują się na tyle dobrze, że mogą jeszcze tego samego dnia wrócić ze szpitalnego oddziału do domu. Między innymi właśnie z tego powodu mogła się rozwinąć tak komfortowa dla pacjenta „chirurgia jednego dnia”. Niestety, o rozwoju anestezjologii nie znajdziemy w książce ani słowa, a przecież leki stosowane podczas operacji bez wątpienia w znaczący sposób - jak ujmuje to tytuł - ukształtowały współczesną medycynę.
Nie brakuje elementów humorystycznych, jak w rozdziale „Pigułka dla niej, tabletka dla niego”, opisującym historię badań i eksperymentów nad pigułką antykoncepcyjną dla kobiet i tabletką na erekcję u mężczyzn. Był sobie oto taki „szurnięty” badacz, który na lekarskim sympozjum demonstrował bez ubrania skutki działania wstrzykniętej sobie wcześniej substancji wywołującej erekcję… Jak można wnioskować, są w nauce granice gołych faktów.
Dla wielu osób ciekawy będzie także rozdział „Statyny: historia osobista”, prezentujący historię tego leku, w krajach rozwiniętych powszechnie stosowanego w leczeniu wysokiego poziomu cholesterolu. Tutaj autor jest szczególnie drobiazgowy i krytyczny, nie szczędząc też refleksji o medykalizacji naszego życia. Widać tu o wiele więcej emocji niż w przypadku innych rozdziałów, do czego z pewnością przyczynił się fakt, że autor sam znalazł się w grupie pacjentów, którym zalecono statyny. Przy tej okazji poznajemy też tajniki „medycyny statystycznej”, czy będzie to przyszłość systemu opieki zdrowotnej?
Przyszłości leków dotyczy przede wszystkim niezwykle ciekawy epilog, opisujący najnowsze rozwiązania i trendy farmakologii, często jeszcze na etapie badań i eksperymentów. Jesteśmy obecnie świadkami przechodzenia od chemicznych metod odkrywania leków do innego sposobu ich tworzenia: za pomocą manipulowania genami, komórkami i mikroorganizmami. Otwiera to drogę do wytwarzania leków „celowanych” i spersonalizowanych, uwzględniające także nasz genom. Ciekawą przyszłość mają też leki cyfrowe, pracuje się także nad lepszym wykorzystaniem istniejących już substancji leczniczych.
Ta popularnonaukowa pozycja z „minibiografiami” poszczególnych medykamentów pewnością wniesie wiele nowych informacji i pozwoli uporządkować czytelnikom to, co już wiedzą na ich temat. Warto przeczytać „Dziesięć leków, które ukształtowały medycynę” jeszcze przed zapoznaniem się z treścią ulotek dołączonych do opakowań naszych lekarstw. Co więcej, nie trzeba konsultować się z lekarzem lub farmaceutą, a lektura nie zagrozi naszemu życiu lub zdrowiu. Wręcz przeciwnie!
koniec
2 grudnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pożądanie do znudzenia
Beatrycze Nowicka

14 VIII 2020

Powrót do Krainy [Wiecznej Chuci] albo lektura „Pierwotnego” Małgorzaty Lisińskiej.

więcej »

PRL w kryminale: „Kociaki” i „ciziule” w akcji
Sebastian Chosiński

13 VIII 2020

Gdy pod koniec lat 50. ubiegłego wieku Zygmunt Zeydler-Zborowski zaczął publikować kryminały, jakie niebawem weszły do klasyki polskiej „powieści milicyjnej” – wprowadził w nich do peerelowskiej popkultury postać Stefana Downara. Z czasem jednak zaczął odchodzić od tej, niezwykle popularnej wśród czytelników, postaci. Kolejnym na to dowodem wydana w 1970 roku przez Czytelnika „Zbrodnia na Cyrhli Toporowej”.

więcej »

Gdzie diabeł nie może, tam Rotanowa pośle
Sebastian Chosiński

12 VIII 2020

O Jewgieniju Gulakowskim zrobiło się w Związku Radzieckim głośno na początku lat 80. ubiegłego wieku, po publikacji „Pory mgieł” – pierwszej z trzech, jak się później okazało, powieści o perypetiach inspektora pozaziemskich osiedleń Rotanowa. By przeczytać tę powieść w całości w języku polskim musieliśmy jednak poczekać aż do roku ubiegłego, kiedy to – w serii „Klasycy radzieckiej SF” – opublikowało ją wydawnictwo Stalker Books.

więcej »

Polecamy

Faust musi przegrać

Na rubieżach rzeczywistości:

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Nie ma amerykańskiego mitu, jest fake
— Joanna Kapica-Curzytek

Tytuł powieści nie jest metaforą!
— Joanna Kapica-Curzytek

Żyje się tylko raz
— Joanna Kapica-Curzytek

Kot Lord, właściciel Alicji
— Joanna Kapica-Curzytek

Pogodzić się z życiem
— Joanna Kapica-Curzytek

Przeklinanie w nowym kostiumie
— Joanna Kapica-Curzytek

Szczególny egzemplarz
— Joanna Kapica-Curzytek

Nic nie trwa wiecznie
— Joanna Kapica-Curzytek

Pacjent to ktoś więcej niż numer PESEL
— Joanna Kapica-Curzytek

Układ dla obojga idealny
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.